00:00:05:synchro: qlinx
00:00:14:Film dedykowany jest mieszkacom Orrisa, zwanego take Kalinga
00:00:18:Ich sia i odwaga stanowi inspiracj dla wszystkich Hindusw
00:00:41:'Asoka' to historia o podry czowieka, ktry z monarchy sta si mnichem
00:00:45:Wadcy, ktry gosi sowo Buddy na caym wiecie
00:00:48:Jest to opowie oparta na legendach. Niektre postaci, zdarzenia i miejsca
00:00:51:zostay stworzone na potrzeby filmu
00:00:56:Film ten nie stanowi prawdy historycznej na temat ycia Asoki.
00:01:00:To prba przedstawienia wdrwki jego ycia.
00:02:25:Nie rozmawiam z tob.|Ty te mnie zostawisz.
00:02:29:Dziadek te wyjeda.
00:02:31:Gdy urosn ci skrzyda,|take odlecisz.
00:02:36:Imperator Chandragupta Mauya|obj Jainism...
00:02:39:dla ktrego zrzek si tytuu,|rezygnujc z tronu...
00:02:42:swojego krlestwa i swoich ludzi.
00:02:52:Dziadku, Asoka zabra|twj miecz. Mwi, e naley do niego.
00:02:59:Opuszczasz mnie,|ale miecz jest mj.
00:03:04:Asoka, synu,|to nie jest zwyky miecz.
00:03:08:To demon.
00:03:11:Gdy zostaje wycignity, aknie krwi.|Bez wzgldu na to, czy jestto krew|przyjaciela czy wroga.
00:03:18:Chce tylko krwi. Po prostu krwi.
00:03:23:Pozwl pozby si go,|zanim wyrzdzi wicej za.
00:04:49:"To nie jest zwyky miecz.|To demon.
00:04:52:aknie krwi.Bez wzgldu na to, czy jest to krew|przyjaciela czy wroga.|chce tylko krwi. Po prostu krwi."
00:05:07:Tu po tym, jak Chandragupta obj tron, jego syn-Bindusara|zwikszy imperium Maghady
00:05:11:Ale jego rzdy chyliy si ku kocowi|Kto bdzie jego nastpc?
00:05:14:Czy bdzie nim Susima?Syn wybrany przez Bindusar,|ktrego popieraj wszyscy bracia, cznie z Sugatr
00:05:23:A moe brat przyrodni Susimy-Asoka?
00:05:24:Przeznaczenie ju zdecydowao.
00:05:30:Armia Takshila jest potniejsza|ni nasza.
00:05:33:Poowa naszej armii nie dotara.
00:05:36:Generale Shivrath, nie dotarli...
00:05:39:czy mj brat Susima|nie pozwoli jej dotrze?
00:05:42:Nie przegramy. Nawet jeli bdziemy|walczy na polach...
00:05:47:wygramy dziki swoim umysom.
00:05:50:Armio Takshila, rusza si.
00:06:33:Ksi, armia Takshila si rozrasta.
00:06:35:Zatrzymaj ich, generale,|si lub podstpem.
00:07:13:Z ich armii zostaa ju tylko poowa.|Teraz chc si podda.
00:07:20:Wrg zasuguje na szans|Zgodzisz si ze mn, Generale?
00:07:31:Flagi Takshili s opuszczone.|Chcemy si podda, Ksi.
00:07:34:Nasza armia odoya bro.
00:07:37:Takshila pada na kolana przed Magadha.
00:07:53:Poddaj si.
00:07:57:To ja mam bro.
00:07:58:To ma by bro?
00:08:01:To jest bro.
00:08:41:Gowa, ktra nie bdzie nam si kania|zostanie cita.
00:08:56:Co tam niesiesz?
00:08:58:Nic.
00:09:00:Masz tego tyle i mwisz "nic"?
00:09:02:Daj nam troch.
00:09:07:Powinnnam?
00:09:11:To za duo.
00:09:13:Chcesz wicej?|- Nie, podzielimy si.
00:09:16:Lepiej si ogarnijcie.
00:09:18:Ksi Asoka przyjeda,|zwyciy armi Takshila.
00:09:23:Gwiazdy nigdy nie kami.|- Pieprz twoje gwiazdy.
00:09:29:Matka Susimy jest ulubion krlow|krla Bindusara.
00:09:33:Nikt nie odway si ubiega si o tron,|gdy jest u jego boku.
00:09:36:A co z matk Asoki,|krlow Dharm?
00:09:39:Jest niej ni krlowa|i troch niej ni niewolnik.
00:09:42:Tylko Susimie naley si tron.
00:10:43:Gdzie jest Susima?
00:10:48:Genera Shivrath.|Wielki genera Shivrath.
00:10:54:To ty powiedziae, eby wysa Asok|do walki z Takshil.
00:10:59:Twierdzie, e przegra, prawda?
00:11:04:"Wylij go z poow armii,|a nie wrci ywy."
00:11:08:Tak mwie.
00:11:11:Wic co to ma znaczy?
00:11:19:Co teraz z tob zrobimy?|Przegrae.
00:11:26:Jaki jest los przegranego onierza?
00:11:29:Zasuguj na mier.
00:11:34:Przegrana nie zburzya jego ego.| Nadal trzyma gow wysoko.
00:11:40:Chc, eby bya niej.
00:11:43:Ta bro i medale|nale do dumnej armii Magadhy.
00:11:49:Uwaasz, e na to zasugujesz?
00:11:53:Nie.
00:11:56:Zdejmij je.
00:12:05:Rozbierzcie go.
00:12:16:Prosz, bracie.|Genera jest gotowy do wojny.
00:12:21:Opu gow.
00:12:25:Teraz moesz go zabi.
00:12:36:Nie znasz Asoki. Prbowaem go zabi|jedenacie razy.
00:12:40:Nie przejmuj si.|Asoka na pewno zginie.
00:12:44:Lepiej si znasz na swojej pracy.
00:12:48:Proponuj zaatakowa go podczas|kpieli w rzece...
00:12:52:gdy bdzie bezbronny...
00:12:55:wyoni si z wody, a wtedy...
00:14:10:Chc tylko wiedzie, kto ci przysa.
00:14:44:Wspaniay Krl Susima.
00:15:01:Pudo. Znowu.
00:15:05:Widzisz, nawet dranicia.
00:15:10:Chc, eby opuci Magadh.|- Dlaczego powinienem?
00:15:13:Nadchodzi sze nocy bezksizycowych, ktre|nie bd ci sprzyja.
00:15:17:Moje szczcie i nieszczcie|zaley od miecza.
00:15:19:Tego wanie chesz? ebym ucieka?|Nie jestem tchrzem.
00:15:22:Nikogo si nie boj, mamo.|- Ale ja si boj.
00:15:25:Nie wiesz co to bl matki?|Nosiam ci w swoim onie przez dziewi miesicy.
00:15:32:Jestem twoim synem, matko.|Zrozumiem twj bl.
00:15:35:Nawet jeli miabym ci nosi|przez dziewi miesicy.
00:15:39:Pozwl mi zrozumie twj bl, mamo.
00:15:47:Masz racj, mamo.|Moe przez dziewi miesicy...
00:15:51:ale a dziewi miesicy, jeste za cika.
00:15:55:Nie zmieniaj tematu,|wyjedziesz czy nie?
00:15:57:Syszaem. Obiecuj, mamo.
00:15:59:Asoka.|- Obiecuj, mamo.
00:16:03:Obiecuj, pundit-ji.
00:16:14:Jak si masz?|Nie widzielimy si jeszcze od twojego powrotu.
00:16:24:Syszaem, e kto prbowa ci zabi.
00:16:29:Tak, kto prbowa, znowu.
00:16:34:Kto chciaby twojej mierci, Asoko?
00:16:39:Jaki gupiec, ktry puduje za kadym razem.
00:16:43:Uwaaj, Asoka.|Nie powiniene lekceway wroga.
00:16:49:Ten, kto zmierzy si ze mn na miecze|jest moim wrogiem.
00:16:53:A nie kto, kto dziaa z ukrycia.
00:16:55:Temu, kto przeyje, naley si tron.
00:17:01:Nie, Susima.|Tron naley do tego...
00:17:04:kto ma odwag na nim usi.
00:17:11:Ju w dziecistwie tak byo...|Zawsze chciae i lubie...
00:17:14:to, co ja.
00:17:20:Zabrae nawet miecz dziadka.
00:17:24:Zejd z tronu, Asoka.
00:17:28:Zmu mnie, Sugatra.
00:17:40:Nie tak, Sugatra.
00:17:44:Jeli chcesz obj tron,|walcz o niego.
00:17:50:Na oczach wszystkich.
00:17:52:Spotkajmy si jutro rano.|Bdziemy walczy przy wszystkich.
00:18:00:Jutro z samego rana...
00:18:06:na oczach wszystkich.
00:18:12:pij dobrze, Asoka.|Dzi twoja ostatnia noc.
00:18:22:Jeste skoczony.
00:18:25:Bd z nim walczy.
00:18:27:Dalej...walcz.
00:18:34:Usiad dzi na tronie.
00:18:37:Jutro moe podnie na mnie miecz.
00:18:39:Wasza Wysoko, zanalizowalimy|sytuacj...
00:18:43:Premierze, niech pan milczy.
00:18:48:To ty go zachcie.|- Dlaczego wini premiera?
00:18:52:Asoka jest pod kontrol Dharmy.
00:18:56:Przesta, Dharmo.|Jeli jutro co si stanie...
00:19:00:to bdzie twoja wina.
00:19:10:Co si tu dzieje?
00:19:14:Matka skada luby milczenia.|- Nie pozwol na to.
00:19:17:Wyjdcie wszyscy.
00:19:25:Co to za dziecinada?|luby milczenia? na cae ycie?
00:19:30:Ju nigdy si do mnie nie odezwiesz?
00:19:33:Dlaczego, mamo?
00:19:36:Nie bdzie z nikim rozmawiaa.
00:19:38:Matka mwi,|e nie bdzie si odzywa, skoro jej syn chce umrze?
00:19:48:Matka chce, eby opuci Maghad i|zacz zwyczajne ycie...
00:19:54:Obiecaj jej, e nikt nie dowie si|kim jeste.
00:20:02:Czy musz i? Odej?
00:20:06:I wszyscy maj mia si ze mnie,|e uciekem ze strachu?
00:20:12:Nie chcesz, aby twj syn obj tron?|Ale ja chc tego dla ciebie.
00:20:34:Prosz. Poddaj si. Odezwij si.
00:20:39:Vitasoka, powiedz matce, aby przywitaa|si ze zwykym czowiekiem.
00:20:42:Matka jest taka jak ty, bracie.|Nie odezwie si dopki nie odejdziesz.
00:20:47:Dobrze, odejd.
00:20:51:Nie wrc, nawet jeli o to poprosisz.
00:20:55:Odezwij si.
00:21:07:Brat nie przyjdzie.|Wyjecha, opuci Magadh.
00:21:12:Wyjecha? Wic si przestraszy.
00:21:17:Odwany ksi uciek,|aby ratowa swoje ycie.
00:21:26:Zmie pyt, kretynie.
00:21:27:Co z tob?
00:21:29:Nic.
00:21:31:Przyjaciele nie maj przed sob tajemnic.
00:21:37:Wczorajszej nocy, gdy wrciem do domu,|mojej ony nie byo.
00:21:42:Gdzie posza?
00:21:43:Gdy spytaem j o to rano...
00:21:46:powiedziaa, e bya ze swoj|przyjacik, Kamini.
00:21:50:Guptasie. Wic pewnie bya u Kamini.
00:21:52:Idioto, ja byem z Kamini.
00:21:54:Nie, to ja byem z Kamini.
00:21:56:Ja te tam byem.|Musiae przyj po moim wyjciu.
00:21:57:Dziwne. Moja ona te ma na|imi Kamini.
00:22:03:Ta ciemna?|- Tak.
00:22:15:Syszelicie? Ksi Asoka|opuci Maghad.
00:22:20:Pewnie przestraszy si|ksicia Susimy.
00:22:23:Gdy Jupiter|wejdzie w dwunast pozycj...
00:22:25:kady wielki czowiek musi uda si na wygnanie.|- Naprawd?
00:22:29:Tak jak Rama, Pandavas, Ksina.
00:22:31:Dziwne.
00:22:55:Nie jeste std.Kim jeste?
00:22:59:Zwykym podrnikiem.
00:23:01:Soce jest socem,|nawet gdy chowa si za chmurami.
00:23:06:Twoje przeznaczenie mwi, e|pod adnym wzgldem nie jeste zwyczajny.
00:23:10:Co jest zatem mwi moje przeznaczenie?|e jestem ksiciem?
00:23:16:Ktrego dnia obejm tron?|Bd wadc?
00:23:19:Nawet wadcy s zwyczajni.|Twoje przeznaczenie to co wicej, ni tron.
00:23:24:Kto moe osign wicej, ni imperator?
00:23:31:Podrnik... gdy jego podr|si zakoczy.
00:24:19:Jedz, dziecko. W Kalinga nikt nie chodzi|spa godny. Ty te jedz.
00:24:31:Prosz, Pawan. To dobre jedzenie.|Pawan, zjedz. To smaczne.
00:24:35:Dlaczego miaby je? Pewnie te|tsknisz za kuchni mamy.
00:24:42:W porzdku. Ja jestem zwykym czowiekiem.|Ty jeste zwykym koniem.
00:24:46:Nie mamy krlewskiego paacu|ani wymylnych potraw.
00:24:52:Teraz tu bdziemy spali, na tej ziemi...
00:24:55:nad gow gwiadziste niebo...
00:24:58:i pikna ksiniczka, o ktrej|teraz mog tylko marzy.
00:25:45:Odejd, szukasz wiatru, odejd
00:25:56:Id go szuka, ukochany
00:26:00:Jeste dla mnie wystarczajco dobry
00:26:10:to niemolwie...
00:26:14:Ale jeli tak...
00:26:20:moemy by razem
00:26:34:Id... id...
00:27:21:Niebo to kartka
00:27:24:a ja jestem wierszem
00:27:28:Kto taki, jak ja...
00:27:32:Rzadko zjawia si na wiecie
00:27:36:Nie dotkniesz mnie...
00:27:39:Ci, ktrzy si odwayli...
00:27:46:Rozniecili straszny ogie
00:27:59:Id... id..
00:29:06:Nic nie widziaem.
00:29:10:Ja tylko suchaem.
00:29:13:Pywasz...|To znaczy piewasz bardzo dobrze.
00:29:17:Jak ci na imi?
00:29:22:Nie rozmawiam z obcymi.|- Obcymi?
00:29:29:Nie wydaje ci si,|e ju si spotkalimy?
00:29:31:W innym miejscu, w innym czasie...
00:29:35:gdzie?
00:29:51:Kim jeste?
00:29:57:Pawan (wiatr). A ty?
00:30:01:Dlaczego mnie ledzisz?
00:30:04:Poszedem za twoim gosem.
00:30:07:Jestem wojownikiem. Ryzykujesz ycie.
00:30:14:Ja ju jestem martwy.
00:30:27:Moja wojowniczko.
00:30:37:Pawan, To nie jest miejsce|dla ciebie. Zaczekaj tu.
00:30:40:Patrzcie, nastpny przyszed szuka.
00:30:44:Nie znajdziesz...|Nikt nie znajdzie.
00:30:48:Kogo?|- Nie kogo, ale "czego".
00:30:50:100 byszczcych, brzczcych zotych monet.
00:30:55:To nagroda za odnalezienie Ksicia Aya|i Ksiniczki Kaurwaki.
00:31:13:Jeste liczna.
00:31:15:A ty jeste najliczniejsza, Meghna.
00:31:17:Meghna? Nazywam si Urvashi.|- Nie wane, wszystkie jestecie liczne
00:31:22:Kto nastepny? Czy kto odway si|ze mn zmierzy?
00:31:29:Chyba jeste tu nowy, przyjacielu.|Moe sprbujesz?
00:31:34:Chod tu. Poka, co potrafisz.
00:31:37:No id... id.
00:31:42:W dzisiejszych czasach odwani modzi ludzie|paraduj z gazkami
00:31:48:Oddaj.|- Siadaj. Zagrajmy o ni.
00:31:59:Jak si nazywasz?|- Pawan (wiatr).
00:32:03:Imi dla konia.
00:32:07:Jego ojciec pewnie ma na imi 'Badal' (chmura).
00:32:13:Spjrz...|NIkogo tam nie ma.
00:32:17:Wygrae przez oszustwo.|- W kadym razie - wygraem.
00:32:22:Musisz zmierzy si ze mn jeszcze raz.|- Pu.
00:32:24:Nie.
00:32:27:Nie ma mowy.|Musisz walczy.
00:32:29:Gdzie bye zeszej nocy?|Czekaam w nieskoczono.
00:32:33:Co to za ludzie?|Natychmiast do domu, ju ja ci poka.
00:32:38:Jeste pierwszym, ktry pokona Virata.
00:32:40:Chod ze mn.
00:32:43:Nie pie, prawda?|- Nie.
00:32:46:Pojedziemy wozem.|Nie powinno si pi i jecha. To niebezpieczne.
00:32:54:Ma racj, chodmy.
00:33:00:Wreszcie wstae? Bdziesz tak siedzia?|Czy wemiesz si do pracy?
00:33:05:Jakiej pracy?|- Jeli chcesz tu zosta, musisz pracowa.
00:33:10:Jeli nie, musisz odej.
00:33:14:Mog pracowa. Moge robi wszystko.
00:33:25:Oprcz tego.
00:33:29:Witaj. Dopiero zaczynam.|Wic moesz czu pewien dyskomfort.
00:33:34:Jeli tak bdzie, prosz, nie ruszaj si.|I nie kop, prosz.
00:33:46:Twoje oczy rwnie s pikne.
00:33:50:Ty? Dlaczego mnie ledzisz?
00:33:53:Ja ci ledz?
00:33:55:Wczoraj, gdy byem w lesie, to|ty pojawia si pod wodospadem.
00:33:59:Teraz przychodzisz tu niby po mleko.
00:34:03:I co robia wczoraj w moim nie?
00:34:06:Powiedz mi chocia, jak masz na imi.
00:34:10:Daj mi mleka.|- Sprjrz.
00:34:18:Hej, wojowniku.
00:34:29:Stj. Ksiniczko Kaurwaki.
00:34:36:Znalelimy j.|100 zotych monet jest nasze.
00:34:42:100 zotych monet za ni?
00:34:45:Odsu si. Ona jest nasza.|- Potrafisz pywa?
00:34:49:No pewnie.
00:34:53:-A wy?|-NIE|-To dobrze.
00:35:04:Chodmy.
00:35:06:Zwariowaa? Dlaczego skaczesz do dowy,|skoro nie umiesz pywa?
00:35:21:Co si dzieje? Caa Kalinga wyruszya|chyba za tob...
00:35:26:Ksiniczko Kaurwaki.
00:35:31:Jeste z nimi. Dla ciebie jestem|tylko setk zotych monet.
00:35:35:Nie mglbym przeliczy ci na pienidze.
00:35:38:Na caej ziemii nie ma ich a tyle.
00:35:43:Zosta z Aya. Jest sam.|Stj. Kto ci przysa?
00:35:56:Wypij.
00:35:58:Gdy bd krlem,|nikomu nie zabraknie jedzenia.
00:36:03:Nie mw nikomu.
00:36:11:Kto to? yje?|- To tylko rana. Wracaj do rodka.
00:36:16:Jak to si stao?|- Bheema go pobi. Id do rodka.
00:36:20:Czy on przyszed mnie zabi?
00:36:27:Aya, wejd do rodka.
00:36:30:Czemu go tu przyprowadzia?|Wiesz, e to niebezpieczne.
00:36:34:Dlaczego go uderzye?|- Aya, wejd do rodka.
00:36:37:Najpierw powiedz mi, czemu go uderzye|- Aya, wejd do rodka.
00:36:45:Czemu go tu przyprowadzia?
00:36:47:To moe by kady...|morderca...
00:36:52:Uratowa mi ycie, Bheema.|- Przecie wiesz dlaczego.
00:36:55:Te chodzi mu o 100|zotych monet
00:36:59:Moesz nie troszczy si o swoje ycie,|ale za ycie Ayi odpowiadam ja.
00:37:04:Aya jest moim bratem, generale.|- Chodmy wic.
00:37:08:Nie moge zostawi go w tym stanie.|- Bdziesz musiaa.
00:37:12:Opuszczamy to miejsce.|- Generale, czy to rozkaz?
00:37:17:Nie. Chc tylko, eby zrozumiaa.
00:37:22:Reszta zaley od ciebie.
00:37:32:Wybacz mi, Ksi.|Prosz, zjedz co.
00:37:36:Teraz jestem ksiciem?|A w rodku mnie zbesztasz?
00:37:39:Ty mnie zbesztasz, ale najpierw zjedz.|- Nie jestem godny.
00:37:42:Chc do domu|- Tak, ksi. Jutro wyruszamy.
00:37:46:Nie jutro. Dzi.|- Powiedziaem jutro.
00:37:50:Wszystko jutro.
00:37:53:Gdy bd krlem, wszystko bdzie|dzi.
00:37:56:adnego jutra.
00:38:09:Kaurwaki...
00:38:30:Kaurwaki, daj mi to.
00:38:34:Matko, spjrz na Kaurwaki.
00:38:46:Matko.
00:38:50:Wszystko w porzdku.|To tylko sen.
00:38:54:Chc do domu.|- Dobrze. Pjdziemy.
00:39:04:Gdzie ksi Aya?
00:39:06:Zapewniem ju senat, e ksi Aya|niedlugo do nas wrci...
00:39:11:do krlewskiego paacu|swego ojca.
00:39:15:Wyznaczyem 100 zotych monet jako nagrod|za znalezienie go.
00:39:20:Tu nie chodzi tylko o|odnalezienie ksicia Aya.
00:39:24:Mordercy krla s na wolnoci.
00:39:28:Co si dzieje w Kalindze?|Odpowiedz.
00:39:30:W Kalindze kto spiskuje.
00:39:33:Ta osoba jest wrod nas.
00:39:37:Kto to?|- Ty.
00:39:40:Albo ty. To moesz by nawet ty.|- Ja?
00:39:43:To moe by kady.
00:39:46:Nie moemy si nawazajem podejrzewa.
00:39:50:Premierze, to twoje zadanie.|Znajd zdrajc.
00:39:55:Ufamy ci.
00:40:13:Kaurwaki...
00:40:32:Kaurwaki...
00:40:35:Teraz Kaurwaki? Zeszej nocy|woae kogo innego.
00:40:40:Naprawd?
00:40:41:A co ty robia tak blisko mnie|zeszej nocy?
00:40:46:Nie odchod. Nadal mnie boli...
00:40:50:Jeli odejdziesz, bl bdzie mocniejszy.
00:40:56:Posuchaj, moja wojowniczko.|- Nie chc sucha.
00:40:59:Ale ja chc to powiedzie.|- Dobrze. Powiedz.
00:41:03:Mog si zbliy, by to powiedzie?|- Co ty robisz?
00:41:07:Nic?|- Widziaem, e chce ci co powiedzie.
00:41:10:Opowiada mi histori.|- Ja te chc posucha.
00:41:15:Ale ja nie znam adnych historii.|- To rozkaz. Opowiedz histori.
00:41:18:Ksi, nie zo si.|Opowiem ci histori.
00:41:23:By sobie kiedy ksi.|- Jak ja?
00:41:25:Troch starszy. Opuci swoje krlestwo|i zacz wdrwk przez dungl.
00:41:29:	Jak my? Co byo potem?|- Pewnego dnia usysza co...
00:41:34:Kto piewa.|Gos zaprowadzi go do wodospadu.
00:41:38:Ujrza ksiniczk, ktra braa kpiel...
00:41:41:Jej piekne ciao skrzyo si od kropli|wody od stp do gw.
00:41:44:I wtedy ksi zakocha si.
00:41:47:Od pierwszego wejrzenia.|- Wiedziaem. Co dalej?
00:41:49:I ksi powiedzia do ksiniczki,|"Piknie piewasz!"
00:41:54:Ksiniczka rozocia sie,|i wycignea miecz.
00:41:55:Dlaczego? Przecie ksi nic nie zrobi.
00:41:59:Widzia j podczas kpieli.|- Co z tego? Ja te si kpi w miejscach publicznych.
00:42:04:Ty jeste inny.|Ksiniczka bya naga.
00:42:08:Aya, kolacja gotowa.Chod.|- Ale ja chc posucha historii
00:42:14:Najpierw musisz zje. Potem posuchasz.
00:42:17:Jak si czujesz?|- Ju dobrze.
00:42:20:Musz znale tego ajdaka,|ktry mnie uderzy.
00:42:23:Ten ajdak. On bije wszystkich.
00:42:27:Musimy ju i.|- Przy okazji, gdzie zmierzacie?
00:42:31:Do Kalingi.
00:42:33:Ja te tam id.
00:42:35:Nie bdzimy ci przeszkadza. Chodcie.
00:42:47:Opowiedz mi histori.
00:42:53:ajdak.
00:42:58:Co to ma znaczy?
00:43:01:Zostawie prac bez uprzedzenia?
00:43:04:Pracujesz, kiedy chcesz. Odchodzisz, kiedy cchesz.|Tak nie mona.
00:43:11:Odesza.|Nawet si nie obejrzaa.
00:43:15:To koniec?
00:43:56:Chod, przygotuj si|Chod, przygotuj si.
00:44:03:Zapmy wieczorn d.|Wsidmy na ni. CNo chod.
00:44:06:Gdzie tu powinna by kotwica, gdzie tu...
00:44:09:Gdzie tu powinien by brzeg...|Chodmy, chodmy.
00:44:22:Przygotuj si i chodmy std
00:44:25:Nie wane, czy bdziemy pyn czy ton...|Musimy dosta si na drugi brzeg
00:45:10:Wieczr bdzie tak cudowny
00:45:13:Sowa wypowiem ja.|Ale myli bd twoje
00:45:16:Bdziemy rozmawiali niewinnie...|sodko jak mid
00:46:27:C to za przypywy mioci?|Czy uton w nich?
00:46:30:Nie moesz powiedzie, czym to jest?|I dokd prowadzi?
00:46:34:Serce sponie,|a oczy wypeni si zami
00:47:39:Dobrze walczysz.
00:47:44:Wyprostuj to.
00:47:56:Ja te ju pjd.|- Stj.
00:47:58:To jeszcze nie koniec.|- Ostrzegam ci.
00:48:02:Uczyem si sztuki walki|z najlepszych ksig.
00:48:05:Znam 18 sztuk walki.
00:48:08:Ja rwnie.
00:48:11:Wszystkie 18?|- Wszystkie 18. Walczmy wic.
00:48:16:Najpierw powiedz mi, przyjacielu.|Czy znasz dziewitnast sztuke walki?
00:48:21:A jaka jest dziewitnasta?
00:48:24:Dziewitnasta?
00:48:25:To walka z zawizanymi oczami.
00:48:31:Wanie tak.
00:48:33:Pawan, Pawan.
00:48:35:Cisza.
00:48:37:Co w tym nowego?|Nawet ja znam ten sposb.
00:48:41:Przygotuj si.
00:48:44:Zawizae ju oczy?|- Tak.
00:48:47:Widzisz co?|- Nic.
00:48:52:Uderzasz pierwszy.
00:48:55:Sprbuj jeszcze raz.
00:48:58:Prbuj dalej.
00:49:00:Pamitaj, przyjacielu...dziewitnasta sztuka walki.
00:49:08:Cisza.
00:49:12:Wrci?
00:49:15:Kto, Pawan?
00:49:18:Tak, Pawan. Chc usysze histori.
00:49:21:Prosz, ksi. Zjedz troch owocw.
00:49:24:Bheema, znasz jakie historie?
00:49:26:Nie.
00:49:29:Zawsze "nie".
00:49:43:Powiedz kim jeste?|Co tu robisz?
00:49:50:Schowaj si, ksiniczko.
00:50:00:Mnie szukasz?
00:50:04:Nie odrwcia si ani razu, gdy odesza.
00:50:43:Uwaaj na Aya.
00:51:00:Nie pozwl im odej, Bheema.
00:51:05:Zabije wszystkich.
00:51:25:Co to?|To naszyjnik w ksztacie soca.
00:51:27:Czy to nie ksi Aya?
00:51:32:Patrzcie, nasz ksi si boi.
00:51:36:Nie obawiaj si, ksi.|Nie pozwolimy ci skrzywdzi.
00:53:27:Kt potrafi tak walczy.|Gdzie si szkolie?
00:53:32:Jestem onierzem armii Magadha.
00:53:37:Ty, onierzem armii Magadha?
00:53:39:Jestem generaem Kalingi.|Jestemy wrogami.
00:53:45:Wrogowie.
00:53:49:Jak dugo?|Jak dugo to jeszcze potrwa?
00:53:53:Czy musz czeka wieczno,|aby obj tron?
00:53:57:Znajd ksicia Aya i zabij go.
00:54:01:Przynie mi jego naszyjnik jako dowd.
00:54:05:Id.
00:54:29:Co robi miecz w takich piknych doniach?
00:54:32:Chciaabym by tak biega w posugiwaniu|si mieczem, jak ty.
00:54:36:eby pokona tych zych.|- Kim oni s?
00:54:41:To oni zabili moich rodzicw.
00:54:44:Jestem z tob, Kaurwaki.|Zawsze bd blisko ciebie.
00:54:49:Nie chc polega na innych.
00:54:54:Chwy miecz w ten sposb.
00:55:02:Niech bdzie czci twojego ciaa.|Niech poczy si z twoj dusz.
00:55:11:Zapomnij o strachu, obawach..|O yciu i mierci.
00:55:16:Skup si na celu.
00:55:52:Nie tak.
00:55:57:Oko w oko...
00:56:01:Nie spuszczaj oka ze|swojego wroga.
00:56:30:Tylko dotknem mojej wojowniczki,|a ona mnie zaatakowaa.
00:56:33:Wyobra sobie, odepchna mnie.
00:56:36:Czowieku. Nic nie rozumiesz.
00:56:40:Pewnie zapae j za rk.|- Owszem. I co z tego?
00:56:43:Z dziewczynami trzeba delikatnie.|Troch mioci, jakie kwiaty..
00:56:48:powiedz kilka miosnych sw.
00:56:50:Co mam powiedzie? Mio mwi sama za siebie
00:56:54:Boisz si okaza komu mio?|- Niczego si nie boj.
00:56:57:Powiedz, jak si prowadzi|takie miosne rozmwki.
00:57:01:Masz. We te kwiaty. We wszystkie.
00:57:05:Powiedz jej...|Kocham ci... tylko ciebie.
00:57:10:Myl tylko o tobie.
00:57:14:Gdy ci spotkaem,|mj wiat si zmieni.
00:57:18:Zmieniem si ja.
00:57:20:Nic nie rozumiem.|Jeli nic nie powiem, zwariuj.
00:57:23:To wszystko? Nie mog tego zrobi.
00:57:25:Trzymasz? Musisz to powiedzie.
00:57:30:Kocham ci.|- Jasne.
00:57:32:Tylko ty.|-Idealnie.
00:57:34:wicz, a ja pjd poszuka wicej kwiatw.
00:57:37:W momencie, w ktrym ci spotkaem|wszystko si zmienio.
00:57:41:Ja si zmieniem,|ty si zmienia.
00:57:45:Nie mog myle o niczym ani o nikim|oprcz ciebie...
00:57:49:Ty.
00:57:51:Wzruszyem sie.
00:57:55:Teraz ty zapaczesz.
00:57:56:Nie dzi, przyjacielu.|Kto na mnie czeka.
00:58:00:Bdzie musia czeka wieczno.
00:58:02:Virat, przyjacielu...|- To ci si nie uda.
00:58:04:adnych przepasek, ani nowych taktyk.|Nie dzi.
00:58:09:A co jeli powiem, e kto|za tob stoi?
00:58:12:Nie odwrc si.
00:58:14:Kto za tob stoi.|- Wiem, e nikogo tam nie ma.
00:58:18:Virat, kto tam jest.
00:58:19:Znowu kamiesz.|Prbujesz mnie oszuka?
00:58:26:To ja ju pjd, przyjacielu.
00:58:29:Wic? Obeicae, e zawsze bdziesz|ze mn.
00:58:32:A nastpnego dnia widz ci tutaj.
00:58:36:Juz nigdy si do niego nie odezw,|nawet nie powiedzia, e odchodzi.
00:58:43:Paczesz?
00:58:46:Najpierw walczysz z Pawanem.|Teraz siedzisz tu i paczesz?
00:58:50:Czemu miaabym paka?
00:58:52:Co mam z nim zrobi?|- Patrz, ko Pawana.
00:59:18:Szklana laleczko...
00:59:35:Na twoich ustach|zostawi piecz mioci
00:59:39:a ty nie otworzysz ust
00:59:40:bo wydasz sekret
00:59:42:To jest na twoich rzsach
00:59:44:Czai si w przymknitych oczach
01:00:00:Chod, posuchaj.
01:00:02:Sodsze ni cukier
01:00:04:s twoje zamknite powieki
01:00:07:Nie otwieraj oczu
01:00:11:bo wszystko si wyda
01:00:52:Jeli chciaaby przej wzgrza|przenios dla ciebie gry
01:00:55:Jeli szukasz schronienia w chmurach|Odparuj dla ciebie monsunowe deszcze
01:00:59:Ptak zaprowadzi ci na wzgrze,|ponad ktrym wstaje soce
01:01:59:Jak ci na imi, pikna|Twj umiech to sodycz
01:02:06:Nie jeste std, zapomnisz o mnie|atwo. Obiecaj mi
01:02:10:Abym moga to nosi, jak klejnot
01:03:18:Premier Maghady przesya wiadomo.
01:03:22:Prosz, dokocz histori.
01:03:24:Hmm... gdzie skoczyem?
01:03:26:Bya naga...
01:03:29:Ubraa sie i odesza,|a ksi poszed za ni
01:03:33:Dlaczego?
01:03:35:Taka liczna ksiniczka,|sama w lesie...
01:03:37:Co z dzikimi zwierztami?
01:03:40:Kade poszoby za ni.
01:03:45:Co si pniej stao?
01:03:47:Ksiniczka odwrcia si i|powiedziaa, "Jestem ksiniczk...
01:03:49:Jeli bdziesz mnie ledzi|dostaniesz porzdnego klapsa"
01:03:53:I ksi odszed?
01:03:56:Nie, by bezwstydny.
01:03:59:To moja historia czy twoja?|Wic ty mw.
01:04:03:Nie, ty opowadaj.
01:04:05:Dlaczego dzielny ksi miaby si|ba jakiego klapsa?
01:04:09:Poda za ksiniczk.|Nagle pojawiy si trzy potwory.
01:04:16:Skd pochodzi ksi?
01:04:19:Ksi nie mia krlestwa.|Kto mu je zabra.
01:04:23:To tak, jak nam.
01:04:25:Nam te odebrano nasz ziemi.
01:04:31:Kto zabra nasz Kaling.
01:04:34:Co z tego?
01:04:39:Soce naley do ciebie, ksiyc take.|Wszystkie gwiazdy na niebie sa twoje.
01:04:45:Tego nikt nie moe ci odebra.
01:04:48:Naprawd?|- Tak.
01:04:49:Nikt nie moe zabra ci take|twojej ziemi.
01:04:53:Jestem z tob.|Odzyskam dla ciebie krlestwo.
01:05:12:Hej, wojowniczko.
01:05:14:Ja... posuchaj.
01:05:18:Jeszcze nigdy nikomu tego nie mwiem.|Kaurwaki... suchaj.
01:05:22:Prosz posuchaj.
01:05:28:Mw.
01:05:32:Kaurwaki, kocham ci, tylko ciebie.
01:05:35:Nie mog myle o niczym ani o nikim|oprcz ciebie.
01:05:39:W chwili, w ktrej ci spotkaem|wszystko si zmienio.
01:05:42:Ja si zmieniem.
01:05:44:Nie wiem co robi.
01:05:46:Gdybym ci tego nie powiedzia,|zwariowabym.
01:06:04:Kocham ci i tylko ciebie.
01:06:11:Nie mog myle o niczym oprcz ciebie.
01:06:17:Odkd ci spotkaam wszystko si zmienio.
01:06:24:Ja si zmieniam.
01:06:27:Ciesz si, e mi to mwisz.
01:06:29:Gdyby tego nie zrobi,|oszalaabym.
01:06:33:To wanie powiedziaem.
01:06:38:Ale powiniene zrobi to w ten sposb.
01:06:52:Gdzie bya?
01:06:54:Z Pawanem.
01:06:56:Co robilicie?
01:06:59:Czy to jest odpowiednie zachowanie?|Spotyka si ze zwykym onierzem?
01:07:03:Bheema, nie zapomniaj z kim|rozmawiasz.
01:07:08:Wanie dlatego z tob rozmawiam.
01:07:12:Nie powinna si spotyka|z Pawanem.
01:07:14:Uwaaj, Bheema. Kocham Pawana.
01:07:19:Kochasz Pawana?
01:07:21:Kim on jest?|Skd pochodzi?
01:07:25:Powiedzia ci kilka miych sw|i ty mylisz, e to mio
01:07:31:Tak to widzisz?|Mylisz, e nie wiem czym jest mio?
01:07:37:Nie wiesz.
01:07:40:Nie znasz rnicy pomidzy mioci|a dz.
01:07:47:Nie zapominaj, e jeste tylko|generaem...
01:07:49:a ja jestem ksiniczk.
01:07:51:Jeste moim sucym.|Podwadnym mojej krlewskiej rodziny.
01:07:54:Tak, jestem sucym.|Ale kim ty jeste?
01:07:58:Mylisz, e jeste ksiniczk?|Rodzina, z ktrej jeste tak dumna...
01:08:08:Co powiedziae?
01:08:10:Co z moj rodzin?|Powiedz mi, Bheema.
01:08:13:Zostaa znaleziona przez rybaka.|Nie wiadomo skd pochodzisz.
01:08:18:Nikt nie zna twojego rodu...
01:08:28:Krl ci adoptowa.
01:08:35:Wic kim jestem?
01:08:40:Nikt tego nie wie.
01:09:14:Moja wojowniczko, co robisz tu sama?
01:09:23:Wiem, o czym mylisz.
01:09:29:Ja, ksiniczka. On, zwyky onierz.
01:09:32:Zjawi si ze swoim sercem,|koniem i mieczem.
01:09:40:Wojowniczko. Co si stao?|Co jest nie tak?
01:09:46:Nie jestem wojowniczk, Pawanie.
01:09:52:Ci, ktrych uwaaam za swoich|rodzicw...
01:09:59:to nie jest ich krew.
01:10:01:Oni mnie znaleli, Pawanie.|Jestem sierot.
01:10:08:Nie mam tosamoci, Pawanie.
01:10:18:Czy istnieje rnica...
01:10:21:midzy krwi wojownika i krwi|zwykego czowieka?
01:10:29:Nic si nie zmienio. Kocham ci.
01:10:34:Kogo kochasz? Kim ja jestem?
01:10:38:Jeste moj wojowniczk, moj ksiniczk.
01:10:49:Chod ze mn.
01:11:24:Patrz. Spjrz na pomie.
01:11:58:Znowu mnie odtrcisz?
01:12:05:Nie tak szybko.|Powiedz, co dostan w prezencie lubnym?
01:12:10:Moje serce. Czego chcesz jeszcze?
01:12:14:Twojego konia.
01:12:17:Jest twj.
01:12:20:Twojego miecza.|- Take jest twj.
01:12:25:Twojego ubrania.
01:12:28:Nie przy koniu.
01:12:32:Co robisz?|Wojowniczko... nie... nie...
01:12:59:Zaraz wracam.
01:13:09:Stj prosto, nie garb si.
01:13:12:Greetings, Ksie Asoka.
01:13:13:Obejmij mnie.
01:13:18:Co ci sprowadza?
01:13:20:Twoja matka chce ci widzie.
01:13:24:Powiedz jej, e nie wrc.
01:13:27:Jest bardzo chora.
01:13:38:Moesz odej.
01:13:56:Co si stao?
01:14:00:Z moj jest le.
01:14:10:Powiniene j odwiedzi.
01:14:17:A co z tob i ksiciem?
01:14:18:Poradzimy sobie.|Zaczekamy tu na twj powrt.
01:14:22:Prosz, id.
01:14:30:Znw odchodzisz?|Nie pozwol ci na to.
01:14:35:To kwestia dwch dni, ksi Aya.|Niedugo wrc.
01:14:41:Nawet nie dokoczye historii.|- Na czym stanlimy?
01:14:49:Ah tak... trzy potwory zginy.
01:14:53:Ksi je zabi.
01:14:56:Gniew ksiniczki zmieni si w mio.
01:15:00:Ksi poprosi j o rk.
01:15:03:Zgodzia si, prawda?
01:15:05:Natychmiast.
01:15:06:A potem?
01:15:10:Potem ksi odszed.
01:15:12:Gdzie?
01:15:13:Do matki, ktra bya chora.
01:15:19:To smutna historia.
01:15:21:No co ty. Ksi powrci z setk koni|i soni...
01:15:30:...by zabra swoj ksiniczk.
01:15:32:Powiedz ksiciu, aby szybko wraca.|Jego ksiniczka bdzie czeka.
01:15:40:Ksi powrci z setk koni i soni.
01:15:49:Opiekuj si Kaurwaki.
01:16:40:Pozdrowienia, ksi.
01:16:42:Gdzie moja matka?|- Wejd.
01:16:52:Okamae mnie i mylisz, e bg ci|wybaczy?
01:16:54:Gdybym nie skamaa, nie zobaczyabym syna.
01:16:58:Zobaczya? Wic id.|Kto na mnie czeka.
01:17:01:Kto?
01:17:03:Kto.
01:17:06:Samotny jak lotos,|niebiaska posta.
01:17:10:Jest tak pikna.|Ktokolwiek j ujrzy...
01:17:14:zmienia si w poet?
01:17:16:Nie... kochanka.
01:17:18:Zapomninasz o siwych wosach.
01:17:21:Siwych wosach?
01:17:25:Jest kim innym, ale ty zawsze bdziesz|moj pierwsz mioci.
01:17:31:To tylko sowa. Kim ona jest?
01:17:34:Kaurwaki.|- Kaurwaki? Z jakiej rodziny?
01:17:39:Zawszd. Ty, Vitasoka, ja.|My jestemy jej rodzin.
01:17:46:Mamo, polubiem j.|- Polubie?
01:17:50:Dlaczego jej nie przyprowadzie?|- Nie chc tak.
01:17:52:Gdy si zjawimy Maghada|przywita nas hucznie.
01:17:54:Ulice bd przyozdobione kwiatami,|wszdzie bd paliy si lampiony.
01:17:59:Wtedy powiem jej kim jestem.|- Jeszcze jej nie powiedziae?
01:18:03:Obiecaem pewnej siwej pani, e|nikomu nie powiem.
01:18:09:Guptasie.
01:18:11:Przyjmij bogosawiestwo krla.
01:18:18:Chwalcie pana.
01:18:21:Generale, w Kalindze chodz suchy,|e ksi Aya nie yje.
01:18:28:Senat zdecydowa powierzy tron|komu innemu.
01:18:32:To wane, ebym pojecha teraz do Kalingi.
01:18:36:Aya nie powinien tam teraz jecha.|To niebezpieczne.
01:18:40:Ksiniczko, daj mi swoje bransoletki...
01:18:47:Aya, twj naszyjnik.
01:18:51:Nikt nie moe si dowiedzie,|gdzie si ukrywaj.
01:18:53:Nie martw si, generale.|Oddam za nich ycie, jeli bdzie trzeba
01:18:59:Suy  rodzinie krlewskiej od lat.|Bdziecie tu bezpieczni.
01:19:04:Nie ruszajcie si std do mojego powrotu.
01:19:07:Tak...teraz musz wykonywa rozkazy generaa.
01:19:15:Pozdrowienia, Susima.
01:19:21:Pozdrowienia.
01:19:26:Gdzie si podziewae?
01:19:28:Tu i wdzie.
01:19:31:Jutro rano,|na oczach wszystkich.
01:19:34:Chciaem ci tylko nastraszy.|Nie chciaem walczy.
01:19:38:Susima, nie chc tronu|ani korony.
01:19:42:Niczego nie chc.
01:19:46:Czy kiedykolwiek kogo kochae?
01:19:49:Mio?|- Nie? Powiniene sprbowa.
01:20:09:Bracie, on znw co knuje.
01:20:13:Wic, wrcie?|Przypomniae sobie o Maghadzie?
01:20:20:Wybacz mi, Wasza Wysoko.|Ja tylko chciaem...
01:20:24:W Ujjaini szykuj si zamieszki.|Id tam.
01:20:32:Jaki problem?
01:20:37:Nie, Wasza Wysoko
01:20:54:Tsknisz za Pawanem?|- Tak.
01:20:59:Powiedzia, e jeli bd za nim tskni,|powinienem zawoa jego imi w stron chmur.
01:21:04:Wtedy si zjawi.
01:21:05:Zawoa go?
01:21:11:Ty te woaj.
01:21:22:Ksi...
01:21:35:Musz i.|- Jego wysoko wzywa...
01:21:37:Nie martw si. Id do Ujjaini.|Spotkamy si tam.
01:21:54:Byem pewien, e jestecie bezpieczni.
01:21:59:Kto mgby chcie zabi ksicia Aya?
01:22:01:Najpierw podejrzewaem ciebie.
01:22:04:I ja podejrzewaem ciebie.
01:22:06:Takie czasy-przyjaciele podejrzewaj si nawzajem.
01:22:10:Sprowad tu jak najszybciej ksicia Aya.|Nie mog kaza senatowi duej czeka.
01:22:15:Masz racj.
01:22:17:Nie id sam, Generale.
01:22:19:Nie potrzebuj nikogo.|- Potrzebujesz.
01:22:25:Potrzebujesz.|Wrg jest sprytny.
