00:00:00:Od tamtego dnia |matka nienawidzi morza.
00:00:03:W dziecistwie nawet w wannie| nie pozwolia mi si kpa.
00:00:06:Kpaem si potajemnie u ssiada.
00:00:11:Ale krew ojca pyna we mnie.
00:00:14:I pewnego piknego dnia, |morze wezwao i mnie.
00:00:19:Ale dlaczego powiedziae matce, | e nie jestem architektem...
00:00:24:e jestem kapitanem w Marynarce?
00:00:27:Zrobie ze mnie sierot.
00:00:31:Kto pokocha opuszczone dziecko?
00:00:34:Kto mnie teraz pokocha?
00:00:36:Powiedz mi, gdzie znajd mio.
00:00:41:Natasza, kiedy przysza?
00:00:48:Babloo, dlaczego nie mwisz,| e ona tu jest?
00:00:51:Jeste taki gupi!
00:00:58:Natasza, chciaem ci powiedzie...
00:01:03:Nie musisz nic mwi.
00:01:07:Wszystko syszaam.
00:01:12:Od dzisiaj nie bdziesz ju sam.
00:01:17:Jeste taka wspaniaa!
00:01:24:Jeste taka wspaniaa!
00:01:26:Jeste jedyn, od ktrej|dostaem tyle mioci.
00:02:12:Witajcie przyjaciele!
00:02:14:Cz druga si zaczyna.
00:02:18:Mio Karana| w niebezpieczestwie jest.
00:02:20:Tania w puapk Rocky'ego wpada.
00:02:23:Bya jedna historia mioci,| teraz mamy dwie.
00:02:26:Co zrobi Karan?
00:02:30:Ci gupcy te si niepokoj.
00:02:32:Chc mie papug.
00:02:34:Sunny chce polubi Tani | i da Khuranowi wnuka.
00:02:39:Inni, chc dziewczyny i szyfru.
00:02:41:I tak oto doszlimy| do interesujcej sytuacji.
00:02:47:Rocky wykaza si pomysowoci...
00:02:51:i znalaz sposb |na zdobycie serca Tanii.
00:02:55:Jest bardzo sprytny...|zobaczmy co zrobi teraz.
00:04:11:To ty skrada...
00:04:13:To ty skrada...
00:04:16:To ty skrada serce moje.
00:04:18:Ty pokazaa mio mi.
00:04:21:Twj powabny krok...
00:04:23:Twe rane policzki...
00:04:25:Powabny krok, rane policzki| a ciao sodsze ni mid.
00:04:29:To ty skrada serce moje.
00:04:32:Ty pokazaa mio mi.
00:04:34:To ty skrada serce moje.
00:04:57:Ty mapo!
00:05:03:Hej, ty...
00:05:04:Ty mapo!
00:05:07:Nie... nie gry!
00:05:17:Rocky, co robisz?
00:05:19:Zwariowae?!| Pu go!
00:05:21:Natasza, szedem...|a on nagle
00:05:23:skoczy na mnie |i ugryz mnie jak pies.
00:05:26:Kamie.| Chciaem si przytuli.
00:05:30:Dlaczego tu jeste?
00:05:32:Chciaem da ci kwiatek.
00:05:35:A on mnie ugryz i powiedzia,| e nie mog ci go da.
00:05:39:Kiedy ci ugryzem?
00:05:40:Ugryze mnie!
00:05:42:Czy ja go ugryzem?
00:05:44:I prbowa mnie udusi.|Dziki Bogu, e przysza,
00:05:47:bo inaczej moja szyja| byaby jak rka.
00:05:50:Nie za wygodnie ci tam!
00:05:52:Gada bzdury.
00:05:53:Rocky, wiesz jaki on jest|i mimo to chciae...
00:05:55:Powiniene si wstydzi.
00:05:56:Posuchaj...|- Nic ju nie mw.
00:05:58:Ja...
00:05:59:Chodmy.| - Prosz odejd.
00:06:04:Co to za perfumy?| Te takie chc.
00:06:07:Przecie takich uywasz.
00:06:09:Sukinsyn!| Mi da ko...
00:06:13:a sam zabra miso.| Poauje tego.
00:06:17:A co z kurczakiem, ktrego zjade?
00:06:20:Jakim kurczakiem?|- Rachunek ci wypad.
00:06:23:4 piwa, 2 kurczaki,| 6 naans i reszta.
00:06:27:Ja mam poci...
00:06:29:a ty jesz i dobrze si bawisz!
00:06:31:To wypado tej pokrace.| - Znaczy, e on tyle je?
00:06:39:Dowiedzmy si zatem, kim on jest!
00:06:42:Rachunek jest...z Baru Hasina.
00:07:23:Dra...
00:07:30:Dawaj aparat.
00:07:58:Nie ta...
00:08:01:Gdzie uciekasz?
00:08:06:Natasza myli, e jeste upoledzony.
00:08:13:Teraz, zobaczy kim jeste.
00:08:15:Poka jej zdjecie jak taczysz.
00:08:17:Nie!| Co chcesz zrobi?
00:08:20:To byoby okrutne.| Nie moesz tego zrobi!
00:08:24:Natasza bdzie cierpie,|jak si o tym dowie.
00:08:29:Nasz lub jest prawie pewien. |Chciaem zaprosi i ciebie.
00:08:33:Prawie, co?| Prawie pewien?
00:08:36:Teraz, ci za wszystko odpac.
00:08:39:Co robisz?
00:08:40:Chcesz zabi dwie osoby?
00:08:43:Dwie osoby!?
00:08:45:Jak Natasza dowie si prawdy,|wiesz co zrobi?
00:08:50:Z pewnoci si zabije.
00:08:52:A kto jest drugi?
00:08:54:Jeli ona umrze, |to ty te.
00:08:58:Tak ratujesz ycie?
00:09:00:Zostaw go!
00:09:02:Mam tego oszusta zostawi w spokoju?
00:09:04:Mwiem o Nataszy.
00:09:06:Zamknij si i zjedaj!
00:09:10:Od teraz, bdziesz robi| to co ci ka, albo...
00:09:15:albo... naprawd...| zostaniesz... kalek!
00:09:23:Zrozumiae.| - Okay.
00:09:26:Bd lepiej bardziej przekonujcy.
00:09:40:Przepraszam. |Zrobia sobie co?
00:09:42:Nie... dziki za wycieczk.
00:09:46:Nie ma za co.| Dla ciebie zrobi wszystko.
00:09:50:Waciwie, to chciaam |przeprosi za tamten dzie.
00:09:53:Tommy przyzna si, e ci ugryz.
00:09:56:Zapomnij. |Teraz, jestemy przyjacimi.
00:10:01:Czy nie, Tommy?
00:10:02:Gupiec, kamca, oszust...| - Tommy!
00:10:05:Tak o tobie mylaem.
00:10:09:A teraz?
00:10:10:Osio, gupiec, idiota...| - Tommy!
00:10:13:Tym byem, tak o nim mylc.
00:10:16:Racja.
00:10:17:A co teraz mylisz o Rockym?
00:10:19:Szczerze?|Nie ma takiego drugiego ajdaka,
00:10:23:oszusta...jak Rocky.
00:10:25:Co?
00:10:26:Nie uwierz w to nawet,| jeli Bg tak powie.
00:10:30:Wystraszyam si.
00:10:34:Wiem, dlaczego on tak mwi.
00:10:37:Wiem, dlaczego mnie tak chwali.
00:10:42:Tak naprawd, to sysz jak mwi:
00:10:44:"Rocky, chc wyczyci twoj d".
00:10:48:Okay, masz na to godzin.
00:10:50:Godzin!?
00:10:51:Okay, dwie godziny, nie wicej.
00:10:54:Nie!
00:10:55:Twoja siostra jest taka pikna!| Masz cztery godziny.
00:10:59:Okay... cztery godziny,| ale nie wicej.
00:11:01:Czyja siostra?|- Jeli nie siostra, to kto, babcia?
00:11:04:I nie przemczaj tej rki...
00:11:07:przecie masz j niesprawn.
00:11:09:I wyczy d dokadnie
00:11:10:Poka mu, okay?
00:11:13:Nie schod z odzi |przez jakie 5-6 godzin.
00:11:19:A kiedy bd odchodzi,| podzikujesz mi gono.
00:11:23:Jeli nie... ja...
00:11:25:Tutaj masz wszystko co potrzebne.|Wyczy dokadnie.
00:11:28:Okay, baw si dobrze.
00:11:32:Dzikuj. |- Pa, Tommy.
00:11:34:Dzikuj.
00:11:36:Dzikuj... |DZIKUJ!!!
00:11:40:Zjedz co.
00:11:46:Chcesz umartwia odek |tak jak swoje serce?
00:11:50:Dopki nie znajd Tanii...
00:11:56:Nie smu si...
00:11:59:Na pewno j znajdziesz.
00:12:09:Tania?!
00:12:10:Tania!
00:12:20:Tylko jedna somka! |- Po co druga.
00:12:26:Rocky z Tani?
00:12:30:Dasz si napi.| - Przepraszam.
00:12:33:Zdrajca!|Ciebie odesa, by samemu z ni by.
00:12:41:Chod.| - Co za bzdury?
00:12:43:Pokonalimy dla niej tyle przeszkd...
00:12:45:A teraz, chcesz j zostawi?
00:12:48:Spjrz tam!
00:12:55:Jeli Tania kocha Rocky'ego...
00:12:58:Dla wasnego szczcia...
00:13:01:mam zniszczy jej szczcie?
00:13:06:Idziemy.
00:13:16:Tania!
00:13:27:Karan!
00:13:43:Karan, to ty!|Co za mia niespodzianka!
00:13:45:Co tu robisz?
00:13:46:Szuka ci.
00:13:48:Mnie? |- Tak.
00:13:49:Waciwie, jestemy tu bo...| mylelimy, e moe i ty tu bdziesz.
00:13:55:I spotkalimy si... wow!
00:13:58:Jak si masz?
00:14:00:Chwileczk.| Rocky, pozwl na chwil.
00:14:04:Rocky, to Karan,| mj najdroszy przyjaciel.
00:14:08:Cze. |- Cze.
00:14:11:Karan, a to Rocky.| Jest kapitanem.
00:14:16:Kapitanem krykieta?
00:14:17:Nie.| Kaptanem na statku.
00:14:19:A mylaem, e kapitanem| druyny pikarskiej.
00:14:21:Powiedz mi, |jak dugo tu bdziesz?
00:14:24:Wracamy dzisiaj,| wieczornym lotem.
00:14:28:Ale Karan,| jak moesz tak wyjecha!?
00:14:31:Dzisiaj bierzemy lub.
00:14:34:Dzisiaj jest nasz lub?| - Tak.
00:14:36:Tak, dzisiaj si pobieramy!
00:14:39:Dzisiaj si pobieramy!
00:14:43:Karan, zosta jeszcze dzi.| Wyjedziesz jutro.
00:14:47:Nie Taniu, |naprawd musz jecha dzisiaj.
00:14:54:Guptasie!| artowaam tylko.
00:15:01:Duo dzisiaj artujesz!
00:15:06:Karan, zmdrzae |i wyprzystojniae...
00:15:08:ale nic si nie zmienie.
00:15:11:Zosta jeszcze dzisiaj.
00:15:14:Tak dugo si nie widzielimy.| Zrbmy co.
00:15:17:Spdmy razem wieczr.
00:15:19:Tak, tak! |Bardzo dobrze!
00:15:21:Zamieni bilety.
00:15:23:Nie martw si. aden kopot.| Dzikuj!
00:15:26:Rocky, pjdziesz z nami?
00:15:28:Dziki za pami.| Ale idcie sami...
00:15:30:i bawcie si dobrze.| Mam swoj d do towarzystwa.
00:15:35:Rocky, nie mw tak.
00:15:37:Dzisiejszy wieczr spdzimy razem.
00:15:39:Wszyscy razem!| Chodmy!
00:16:30:Znowu ze sob los nas poczy...
00:16:34:Teraz mio,| teraz mio...
00:16:37:ogarnie nas!
00:16:40:Nie twoja to wina,| nie moja wina...
00:16:43:To modo winna jest!
00:17:05:Ukochana...
00:17:08:Ukochana...
00:17:11:Jestem twym ksiciem,
00:17:14:ty jest m ksiniczk.
00:17:19:Tylko ciebie szukam wci
00:17:22:i w szalestwie znajduje ci.
00:17:26:Nasze spotkanie, pocztkiem
00:17:29:naszej mioci jest.
00:18:03:Ukochana...| Wielbi ciebie to...
00:18:08:cel mego ycia jest.
00:18:15:Caemu wiatu powiem to:
00:18:17:e nie mog bez ciebie y.
00:18:20:Kt wie, jak wiele mioci
00:18:23:dla ciebie moje serce ma.
00:18:25:Ukochana...|Ty m ukochan.
00:18:28:Ukochana... Ukochana... Ukochana...
00:18:31:Ukochana...|Ty m ukochan.
00:18:33:Ukochana... Ukochana... Ukochana
00:18:35:Potrzebuj ciebie...
00:18:37:tak, jak oddechu.
00:18:41:Pragn ciebie...
00:18:43:tak, jak powietrza.
00:19:05:Twoim imieniem mio jest!
00:19:07:Moim imieniem szalestwo jest!
00:19:10:Twoim imieniem mio jest!| Moim imieniem szalestwo jest!
00:19:14:Twoim imieniem mio jest!
00:19:16:Moim imieniem szalestwo jest!
00:19:18:Moim imieniem szalestwo jest!
00:19:25:Naszym przeznaczeniem jest
00:19:27:razem ze sob by!
00:19:29:Naszym przeznaczeniem jest
00:19:31:razem ze sob by!
00:19:34:Twoim imieniem mio jest!
00:19:36:Moim imieniem szalestwo jest!
00:19:38:Moim imieniem szalestwo jest!
00:19:50:Dlaczego serce bije tak?
00:19:52:Dlaczego serce cierpi tak?
00:19:55:Co z nim dzieje si,| powiedz mi!
00:20:00:Dlaczego serce bije tak?
00:20:02:Dlaczego serce cierpi tak?
00:20:05:Co z nim dzieje si,| powiedz mi!
00:20:10:mieje si, pacze,|przez noce cae
00:20:13:wci ni!
00:20:15:Mwi i myli wci tylko| o tobie
00:20:18:co chwil!
00:21:14:Mio moja jest inna...
00:21:18:inna ni wszystkie.
00:21:21:Na zabj,| nieprzytomnie...
00:21:25:zakochaem si w tobie.
00:21:28:Przyjd...
00:21:31:zabior ci!
00:21:35:Ja przyjd...
00:21:38:Ja zabior ci!
00:21:43:Znowu ze sob los nas poczy...
00:21:46:Teraz mio, |teraz mio...
00:21:49:ogarnie nas!
00:21:52:Nie twoja to wina, nie moja wina. |To modo winna jest!
00:22:29:Chod tu.
00:22:48:Co si stao, Sanju?| O co chodzi?
00:22:51:Natasza,| Rocky nie jest architektem.
00:22:54:Tak, wiem,| jest kapitanem.
00:22:57:Wcale nie jest kapitanem.| Jest morderc.
00:23:03:Co? |- Tak.
00:23:04:Nie jakim zwyczajnym morderc| ale seryjnym.
00:23:07:Takim jak Raman Raghav.
00:23:10:Co!? Jeste zawodowym morderc| i mi nie powiedziae.
00:23:13:Te si wanie dowiedziaem,| e jestem morderc.
00:23:16:Ju wiele dziewczyn |zwid swoj mioci...
00:23:18:a potem je zniszczy.
00:23:20:Dorw drania.
00:23:23:Rocky jest morderc?| - Tak.
00:23:25:Nie wierz.
00:23:27:Nie wierzysz?| Nie ufasz mi?
00:23:34:Wic przeczytaj dzisiejsz gazet.
00:23:37:Artyku oparto na informacji z policji.
00:23:46:O mj Boe!
00:23:51:Szefie.
00:23:54:Natasza, tylko ja ci dobrze ycz.
00:23:57:Jeli nadal mi nie wierzysz, to...
00:24:01:Nie, nie.
00:24:02:Sanju...| ty zawsze ratujesz mnie z kopotw.
00:24:07:Dzikuje ci bardzo.|- Nie ma za co.
00:24:09:Posuchaj mnie uwanie.
00:24:12:Trzymaj si z daleka od Rocky,| dla mojego spokoju.
00:24:21:Szefie...
00:24:38:Skopie ten jego...
00:25:43:Szefie, on nie jest lepy!
00:25:45:lepy jeste?|On nie jest kulawy!
00:26:11:Co si stao, |ty zakamana pokrako?
00:26:15:Co si tak gapisz?
00:26:20:Jestem hydraulikiem.| Nazywam si Sanju Malvani.
00:26:24:Jestem szefem wszystkich hydraulikw.
00:26:27:Zamknij si, ty kanalio...
00:26:29:Zapamitaj, e Natasza jest moja.
00:26:31:Niby dlaczego ma by twoja?
00:26:33:Dlaczego jej powiedziae...| e on jest morderc.
00:26:35:Moment szefie, teraz ja mwi.
00:26:37:On jest morderc?| Teraz ja mwi!
00:26:39:I skd masz t gazet!?
00:26:41:Dlaczego milczysz?
00:26:42:Skopi ci...| - Zostaw go! Wyjd!
00:26:45:Hej, wystarczy, przestancie!
00:26:49:Tak go pobie...,
00:26:53:e wyzdrowia, | a ty okulae?
00:26:55:A ten jakim cudem| ma sprawn rk?
00:26:57:Jego rka i mzg |s w znakomitej formie.
00:27:00:To wielki spryciarz.
00:27:02:A wic nie jeste architektem | i nie jeste kulawy.
00:27:05:Prbowae oszuka| moj niewinn Natasz.
00:27:10:Zabierzcie rce,| bo inaczej naprawd
00:27:12:...bd kalek.| Zabierzcie te rce.
00:27:15:Jedziemy na tym samym wzku.| Dlaczego walczymy?
00:27:21:Tyle si wydarzyo...|odesza bez sowa...
00:27:25:Co mam powiedzie, Karan?| W jednej chwili wszystko si zmienio.
00:27:31:Musiaam zmieni nawet imi.
00:27:34:A ja cigle uywam starego imienia.
00:27:39:Moesz tak do mnie mwi.
00:27:42:Lubi to.| - Dziki, Tania.
00:27:49:I robiem to wszystko,| zalecajc si do Nataszy!
00:27:53:Nie mwie, e robie a tyle.
00:27:56:Zamknij si!
00:27:58:Przyjechaem tu jako detektyw.| Detektyw!
00:28:01:Ja przyjechaem jako wadliwy.|Z defektem!
00:28:06:Kiedy wesza do supremarketu...
00:28:09:i wtedy zobaczyem j| z jej szalonym bratem, Golu.
00:28:12:Pewnego dnia dowiedziaem si,| e on zmar.
00:28:16:Widziaem, e ma mikkie serce| dla upoledzonych.
00:28:21:Wanie dlatego wpadem| pod jej samochd.
00:28:23:Wtedy zaczem udawa upoledzonego...
00:28:27:i, e straciem pami,| i tak trafiem do jej domu.
00:28:30:Naprawiaem kran u ssiada Nataszy.
00:28:35:I wtedy j zobaczyem.| I oszalaem...
00:28:38:Zakochaem si.
00:28:40:Ale wy wszystko popsulicie.
00:28:42:Nie my,| tylko ten trzeci popsu.
00:28:46:Skd on si wzi...| Z nieba!?
00:28:49:To jej stary przyjaciel.
00:28:53:Chodzili razem do college'u.
00:28:56:Gdzie oni s?| I co oni robi?
00:28:59:Gdzie s i co robi...
00:29:02:tylko jedna osoba| moe nam to powiedzie.
00:29:04:Kto?
00:29:09:To!?
00:29:21:Karan, teraz gdy cie spotkaam, |czuj jak wszystko powraca.
00:29:28:Byam bez ciebie taka samotna.
00:29:34:Dlaczego?| Masz trzech dobrych przyjaci.
00:29:39:Tak, mam. Szczeglnie Tommy |bardzo mnie kocha.
00:29:46:Powtrz, powtrz Natasza!| Prosz powtrz!
00:29:48:Suchajcie!
00:29:50:Przypomina mi Golu.| Bg zabra mi brata...
00:29:55:...ale da drugiego.
00:29:59:Teraz moesz si zabi.
00:30:01:A Sanju?
00:30:03:Sanju! Jest mi bardzo bliski.
00:30:07:Nie wiem co bym zrobia bez niego...
00:30:13:Traktuje mnie jak siostr.
00:30:15:I ja myl o nim, |jak o starszym bracie.
00:30:19:Chod. |Zabijemy si obaj.
00:30:22:A Rocky?
00:30:31:Nie znaam nikogo takiego| jak Rocky.
00:30:34:Inteligentny, przystojny, zabawny.
00:30:39:Oszust! |Nie mylaam, e mnie oszuka.
00:30:53:Do ju o mnie,|opowiedz mi co o sobie.
00:30:58:Nadal grasz na gitarze?
00:31:02:Nie, przestaem gra.
00:31:11:Zagrasz co dla mnie?
00:31:15:Tutaj?
00:31:18:Nie tutaj, w domu.
00:31:19:Mam gitar.| Ty zagrasz...
00:31:23:a ja, zrobi kaw.|- Kawa z Karanem!
00:31:25:Zanim zagra,| dostanie od nas w ko.
00:31:30:Okay.
00:31:42:Id pierwszy.
00:31:56:Bracie...
00:31:57:Powiedz, jaki jest plan.
00:31:59:Po pierwsze,| musimy zaj si Karanem.
00:32:02:A co on zrobi?
00:32:03:Ty si zamknij.|- Zamknij si.
00:32:08:Jest tylko jedno wyjcie.
00:32:11:Morderstwo...
00:32:12:A wiesz, e w Dubaju| za zabjstwo wieszaj?
00:32:15:Zwariowae?
00:32:17:Prawo tu jest surowe, wiesz?
00:32:21:Nie popychaj mnie.
00:32:23:W herbatnikach jest pewien rodek.
00:32:27:Jak pies je zje,| stanie si lwem.
00:32:32:A Karan zostanie jego zdobycz.| Gotowi?
00:32:52:Chod.| - Po college'u...
00:33:00:Ciociu, co robisz?|- Sprztam. Prawie skoczyam.
00:33:09:Chwileczk, Karan.
00:33:15:Ciociu, gdzie Jayantilal?
00:33:17:Sprawia kopoty.| Wic zamknam go w azience.
00:33:20:O nie.
00:33:21:Karan. |- Tak.
00:33:23:Prosz, wypu Jayantilala | z azienki.
00:33:32:Przepraszam...|Jayantilal to jej m?
00:33:36:Nie.| To nasz pies.
00:33:42:Trzymaj.
00:33:47:Jakiej jest rasy?
00:33:51:To szpic.
00:34:04:Ale si boj.| Wic to ty robie tyle haasu.
00:34:09:Cze, Jayanti. |Chod tu.
00:34:18:Jayanti, | mj kochany Jayantilal!
00:34:21:Mj Jayanti!
00:34:33:Przesta!
00:35:03:Jayantilal,|  mj sodki Jayantilal!
00:36:03:...kocham ci...
00:36:05:...potrzebuj ci...
00:36:08:Zamknij oczy.
00:36:10:Ujrzyj mnie.
00:36:12:...kocham ci...
00:36:15:...potrzebuj ci...
00:36:18:Zamknij oczy.
00:36:20:Ujrzyj mnie.
00:36:22:Ukochana,| uwierz mi.
00:36:24:Mio ma| wielka jest.
00:36:27:Mimo przeszkd,| zawsze ju
00:36:29:we mnie...| ujrzysz j!
00:36:32:Ujrzysz j...| Ujrzysz j...
00:36:37:Moje serce |jest jak lustro.
00:36:39:Mio moesz ujrze w nim.
00:36:41:Swoj twarz, |w moich oczach
00:36:44:zawsze... |ujrzysz j!
00:36:47:Ujrzysz j...|Ujrzysz j...
00:37:05:...kocham ci...
00:37:08:...potrzebuj ci...
00:37:10:Zamknij oczy.
00:37:13:Ujrzyj mnie.
00:37:15:Zawsze bya w mylach mych.
00:37:18:W kadej chwili i godzinie,
00:37:20:gdziekolwiek bym nie by.
00:37:22:Gdziekolwiek bym nie by.
00:37:30:Gdyby teraz, odtrcia mnie
00:37:32:i odesza w sin dal,
00:37:35:moje ycie skoczy si.
00:37:37:Moje ycie skoczy si.
00:37:44:Tak dugo ci szukaem,| mio moj si bya.
00:37:49:Odwr si, na mnie spjrz,
00:37:51:a...  ujrzysz j!
00:37:54:Ujrzysz j...|Ujrzysz j...
00:37:59:Moje serce |jest jak lustro.
00:38:01:Mio moesz ujrze w nim.
00:38:03:Swoj twarz, |w moich oczach
00:38:06:zawsze... |ujrzysz j!
00:38:08:Ujrzysz j... |Ujrzysz j...
00:38:12:Ukochana,| uwierz mi.
00:38:15:Mio ma| wielka jest.
00:38:18:Mimo przeszkd,| zawsze ju
00:38:20:we mnie...| ujrzysz j!
00:38:23:Ujrzysz j... |Ujrzysz j...
00:38:27:Moje serce |jest jak lustro.
00:38:30:Mio moesz ujrze w nim.
00:38:32:Swoj twarz. |w moich oczach
00:38:35:zawsze... ujrzysz j!
00:38:37:...kocham ci...
00:38:39:...potrzebuj ci...
00:38:42:Zamknij oczy.
00:38:44:Ujrzyj mnie.
00:38:46:...kocham ci...
00:38:49:...potrzebuj ci...
00:38:51:Zamknij oczy.
00:38:53:Ujrzyj mnie.
00:39:08:Co tak dugo mylisz?
00:39:10:Jak dalej bdziesz si tak|gapi na ten piercionek...
00:39:13:to zestarzejesz si, |nim si owiadczysz.
00:39:16:Murugan, owiadczam si| po raz pierwszy.
00:39:19:I jestem troch zdenerwowany.
00:39:27:Cze, Taniu.
00:39:30:Chciabym powiedzie ci| co bardzo wanego.
00:39:36:Powiedziae Rocky'emu, |eby mnie ledzi?
00:39:46:Kto ci o tym powiedzia?
00:39:48:Dostaam anonim.| Czy to prawda?
00:39:54:Taniu, prawd jest...
00:39:58:To prawda czy nie, Karan?| - Tak.
00:40:02:Wyjd!| Nie chc ci wiecej widzie!
00:40:06:Taniu... |Nie wiedziaem, e Rocky...
00:40:13:to ajdak i morderca.
00:40:18:Tak, Taniu.
00:40:19:I kazae szpiegowa mnie czowiekowi...
00:40:23:o ktrym nic nie wiedziae
00:40:25:Co powiedziae Rocky'emu?
00:40:27:Chciae wiedzie co robi |i z kim chodz?
00:40:33:Chciae sprawdzi |czy pasujemy do siebie, czy nie?
00:40:39:Stracie moj mio,|zanim ci j daam.
00:40:44:Mylae, e wystarczy| mnie oczarowa...
00:40:48:by zdoby miejsce| w moim sercu?
00:40:52:Prosz wyjd, Karan!| Odejd std!
00:41:10:Szukaem ci, poniewa...
00:41:14:nigdy o tobie nie zapomniaem.
00:41:17:Gdybym ciebie nie odnalaz...|moje ycie nie miaoby sensu.
00:41:43:To Rocky napisa| ten list do Tanii.
00:41:46:Jak go dzisiaj nie wykocz...
00:41:49:to zgol swoje wsy.
00:41:52:Ale ty nie masz wsw.
00:41:53:Wyhoduj i wtedy je zgol.| Nie popuszcz mu.
00:41:56:Murugan, zwr samochd...
00:41:59:i jed na lotnisko po bilety.|Spotkamy si tam.
00:42:03:Rocky...
00:42:05:Kim jeste?| Czego chcesz?
00:42:07:Co jest?| Czego tak krzyczysz?
00:42:11:Startujesz w wyborach?
00:42:14:Dlaczego napisae| do Tanii ten list?
00:42:16:Nie umiem si nawet podpisa.| To jak mogem napisa list?
00:42:21:Tommy go napisa.| Tylko on mg.
00:42:23:Dlaczego kamiesz?
00:42:25:Jak mogem pisa t rk?
00:42:27:...oskara mnie!
00:42:29:Nie mog si nawet podetrze...
00:42:33:Opu t rk.|- Dowie si.
00:42:35:Opu rk!
00:42:38:Ma sprawna rk?
00:42:41:Tak, nie jest |ani upoledzony, ani opniony.
00:42:46:Spjrz tam.
00:42:51:Sta prosto |i nie udawaj.
00:42:56:To pierwszy kulawy,| ktry nie jest kulawy.
00:43:00:Wic wszyscy oszukujecie Tani.
00:43:04:Kim jest Tania?
00:43:06:Jest adna?| Daj jej adres.
00:43:08:On mwi o Nataszy.|Naprawd nazywa si Tania.
00:43:12:Wic Natasza te nie jest| uczciwa i oszukuje nas.
00:43:16:Nie gadaj bzdur, przesta!
00:43:19:Powiedzcie, ktry napisa ten list.
00:43:21:Dlaczego tak si zocisz?
00:43:26:Ja go napisaem.
00:43:28:I to ja nakamaem o Raju,|dziki czemu,
00:43:32:Natasza zerwaa z nim.
00:43:38:Powiniene mi za to podzikowa.
00:43:41:Inaczej dawno byliby maestwem...
00:43:44:a ty bawiby ich dzieci.
00:43:48:Powiniene mi dzikowa.
00:43:50:Nie wierz.
00:43:53:Idziemy do Nataszy| i powiesz jej prawd.
00:43:55:Tak, wykocz tego kulawca!
00:43:57:Niech to si wreszcie skoczy!
00:44:00:Tak, wyrwij mu te kaki,| w tej chwili!
00:44:02:Jest bardzo czuy| na tym punkcie.
00:44:04:Ty durniu, mwisz o mnie?
00:44:06:Wypierdek mamuta!
00:44:08:Rzuc, nie spuduj!
00:44:11:Rzucisz? No dalej!| - A masz!
00:44:21:Panowie do kogo?
00:44:22:Gdzie jest Tania?
00:44:24:Nikt o tym imieniu| tutaj nie mieszka.
00:44:27:Zamknij si!
00:44:29:Szukamy Tanii od trzech lat!
00:44:33:Ju trzy lata!
00:44:35:A ty nam mwisz,| e Tanii tu nie ma?!
00:44:38:Odsu si!
00:44:40:"Gdzie jeste pikna?"
00:44:44:Przepraszam. Popeniacie bd.
00:44:48:Nie, to nieprawda.
00:44:51:Tania i ja bylimy| razem w college'u.
00:44:53:Zawoaj Tani.
00:44:56:Tania!
00:44:58:Co ci siem stao Taniu?
00:45:01:Veerappan!| - Nie, Sunny, Romeo z college'u.
00:45:07:To ty, Sunny? |- Tak, to ja.
00:45:09:Obejmij mnie, Taniu!
00:45:14:Jak zdobye mj adres?
00:45:16:Zmienie imi i adres |ale twoje plakaty som wszdzie.
00:45:20:O nie! |- O tak!
00:45:21:Dzienki boej asce Guruvayurappa,| znalazem Tanie, papa.
00:45:25:Uspokj si, idoito!| I mw po ludzku!
00:45:28:Znalazem dziewczyn,| to znaczy Tanie.
00:45:31:Znalaze j.|To lub niedugo.
00:45:34:Niedugo.
00:45:35:Do kogo dzwonie?
00:45:37:Do brata, do ojca| i caej mojej rodziny.
00:45:41:O mj Boe, ale dlaczego?
00:45:43:Dzisiaj bedzie lub| a jutro, zarcyny.
00:45:45:Ale przedtem musz ci wyzna...
00:45:48:jestem starsza ni ty.
00:45:51:A kto mwi o tobie?
00:45:53:Zapi cie za nogi...| - Co!?
00:45:56:Noo...| poprosze o bogosawiestwa.
00:45:58:Nikt nie bdzie strzela| bez mojego pozwolenia!
00:46:09:Ty!?
00:46:10:Gdzie jest papuga, dziewczyno?
00:46:13:Papa, wnuk bedzie po lubie.
00:46:16:Zamknij si, idioto!
00:46:18:Nie po to przyjechaem,| by ci eni.
00:46:20:Och Boziu!| Oszustwo!
00:46:23:Teraz oddaj papug.
00:46:26:Gdzie jest papuga?
00:46:28:O jakiej papudze mwisz?|- Tu nie ma adnej papugi.
00:46:32:Jest pies.| Pokaza?
00:46:33:Zabije was wszystkich,| bez litoci.
00:46:36:Powiedz mi zaraz, |gdzie jest papuga?
00:46:39:Tato, ona nic nie powie.|Bierzcie j.
00:46:43:Nie!
00:46:45:Papa, nie tykaj j.
00:46:48:Albo siem strzelem.
00:46:54:Chopcze, jest nie zaadowany,| nie strzelisz.
00:46:58:Cigle psoty ci w gowie.
00:47:01:Obr to w t stron, przy tutaj| i teraz strzelaj.
00:47:06:Dzienki.
00:47:08:Papa, bd liczy si do trzech.| A ty opu to miejsce.
00:47:14:100, 99, 98...
00:47:18:Idioto!| Jak si zastrzelisz...
00:47:21:to twj ojciec polubi Tani.
00:47:27:Papa, jeli kto siem ruszy,| zastrzel jego na mier.
00:47:32:Oszalae?
00:47:33:Tak, oszalaem w mioci do Tanii.
00:47:38:Uciekaj!
00:47:40:Na bok!
00:47:42:Zostaw mnie!
00:47:43:Co si dzieje?| Zatrzymajcie go!
00:47:47:Za nimi!
00:47:49:Szybciej!
00:47:51:Nie ruszy si! |Uciekamy std!
00:47:59:Przepraszam, jestem lepy.
00:48:01:Ja te nie jestem lepszy!
00:48:03:Munna, wsiadaj!
00:48:04:Jeli kto siem ruszy,| posiekem na plasterki!
00:48:11:Szybciej!| ap! Do rodka!
00:48:14:Gdzie pojechali?
00:48:15:Daj to mi!| Otwieraj!
00:48:21:Zwiewam std!
00:48:24:O mj Boe!
00:48:25:Sanju! Sanju!
00:48:28:Halo... chwileczk...
00:48:30:Halo! |Tak, Ms. Sweety, o co chodzi.
00:48:32:Sanju! |Summy i jego rodzina przyszli tu...
00:48:35:i porwali Natasz!
00:48:36:Co!? |Natasza zostaa porwana?!
00:48:39:Halo!
00:48:40:Sanju, ty zawsze ratowae| Natasz z kopotw...
00:48:44:Tylko ty moesz j uratowa!
00:48:47:Zostaa porwana!| Zrb co!
00:48:50:Nie martw si.|Wszystko bdzie dobrze.
00:48:53:Prosz zrb co szybko!
00:48:56:Kto j porwa?
00:48:57:Rodzina jakiego faceta |o imieniu Sunny.
00:48:59:Sonny? Brat Bobby'ego?|- Syn Dharmendra?!
00:49:01:Chwila!| Sunny jest synem gangstera.
00:49:04:By z Tani w college'u.
00:49:05:Idziemy!
00:49:06:Mamy teraz i |do jej college'u?
00:49:08:Ja nie chodziem nawet do szkoy.
00:49:10:Czekajcie! Czekajcie! |Pomylmy co zrobi!
00:49:15:Po co to Sunny?!|Co robisz?!
00:49:17:Taniu, po raz pierwszy| panna mloda doczya...
00:49:20:do orszaku pana mlodego| przed lubowaniem.
00:49:22:Nasze maestwo bdziem wielkie.|- Cicho!
00:49:24:Zatrzymaj samochd, ajdaku!
00:49:27:Musimy j zapa!|W prawo!
00:49:33:Co mwisz?! |- Kocham ciebie.
00:49:42:Spjrz mnie. |Dla ciebie tu jezdem.
00:49:47:Hej afro bracie, |odwr gow w drug stron!
00:49:49:Hej, wypu dziewczyn!
00:49:51:Papa, napiersze |przesta za mnom jecha!
00:49:56:Dalej! |Na czerwonym!
00:49:59:Ruszaj! Szybko!
00:50:05:Bracie, jed za nimi!
00:50:08:Gdybym tam by,| Tani by nie porwano.
00:50:11:Nie uratowaby nawet Jayantilala,
00:50:13:a marzysz o ratowaniu Tanii.
00:50:15:Jayantilal nie jest| moj ukochan.
00:50:17:Kto to Jayantilal?
00:50:18:To ten pies, |co tak nieszczliwie spad.
00:50:20:Tylko ja mog uratowa Tani.
00:50:24:Halo!
00:50:26:Murugan, mw!| Chwila, to mj.
00:50:29:Karan, Sunny grozi Tanii pistoletem!
00:50:33:Jakim cudem |jego komrka tu dziaa?
00:50:35:Za nimi jad |jego ojciec i brat.
00:50:39:Okay, jed za nimi.
00:50:40:Zaraz tam bdziemy!
00:50:41:Id za nimi!| - Jedziemy!
00:50:43:O mj Boe! |Czyby Tani znowu porwano?!
00:50:45:Kto chce, niech idzie za mn!| Ja jad!
00:50:47:O Boe!
00:50:48:Dalej, idziemy!|- Wecie i jego.
00:50:50:To betka... przyjdzie pniej.| Idziemy!
00:50:54:Sunny nie ujdzie dzisiaj z yciem.
00:50:57:Co si tak pchasz?
00:51:00:Tak ci szurno, |e nie umiesz otworzy?
00:51:02:Ty hydraulik,| to nie kran, rozumiesz?
00:51:04:Co robicie?!
00:51:05:Tania ma kopoty, wsiadajcie!
00:51:07:Jedziemy!
00:51:08:Usid z przodu.| Bd szybciej.
00:51:10:Gdzie mam usi? |- Pod samochodem!
00:51:23:Halo, Murugan.| Gdzie jeste?
00:51:25:Gdzie jestem? |- W Par Dubaj.
00:51:27:Jad przez Par Dubaj.|- Okay, zaraz tam bdziemy.
00:51:30:Par Dubaj?
00:51:31:Mamy przejecha przez Dubaj?
00:51:33:Nie, to nazwa miejsca.
00:51:35:Par Dubaj.|- Wiem. artowaem.
00:51:37:Nie mona nawet poartowa.
00:51:39:On wie!| Wie nawet gdzie jest Dubaj!
00:51:43:Prosz, wypu mnie!
00:51:45:Puscem ci Tania |ale po lubie.
00:51:47:Co za bzdury!
00:51:48:Bdziemy mieli sodkich dzieci.| Jak cudnie!
00:51:51:Chc raz jeszcze |zazna modoci zanim umr.
00:51:53:Ta dziewczyna ma papug.
00:51:55:Halo, Karan?!| - Gdzie jeste?
00:51:58:Jedziemy pla Jumera.| Musisz skrci w prawo.
00:52:01:Okay, jed za nimi.| Skrci w prawo przy play.
00:52:04:Jego prawa czy moja prawa?
00:52:06:Gupcze!|Prawa, to prawa...
00:52:08:dla wszystkich.|- Co racja to racja.
00:52:10:Ty hydraulik, |tu jedzi si lew stron!
00:52:13:Pytaem, by nie popeni bdu.
00:52:15:Ty mdralo!| Zamknij si i jed prosto.
00:52:18:Moja Natasza.|Tania!
00:52:20:Moja Natasza. |- Ma na imi Tania.
00:52:22:Dla ciebie Tania,| dla mnie Natasza!
00:52:25:Sied cicho!
00:52:31:Jed szybciej!
00:52:33:Cicho!| Telefon dzwoni!
00:52:34:Kto to? |- Murugan.
00:52:37:Skrcam w lewo przy McDonaldzie.
00:52:39:W lewo, w lewo!
00:52:40:W lewo, gdzie? |- Przy McDonaldzie.
00:52:43:W lewo przy McDonaldzie.
00:52:44:Nie moemy znale McDonalda.| Spytaj, czy moe by Pizza Hut.
00:52:48:Mam ich! |To ich samochd!
00:52:57:To oni! |Teraz ich dorwiemy!
00:53:04:Jed szybciej, Rocky!
00:53:05:Mam jecha szybciej | i ich wyprzedzi?
00:53:07:Powinnimy jecha za nimi, tak?| To po co ich wyprzedza?
00:53:21:Ta dziewczyna nie moe mi uciec.
00:54:00:Co jest... |A to pech, uciekajmy!
00:54:09:Tania, ci ludzie to| wrogi mioci.
00:54:13:Papa!
00:54:16:Nie uciekniesz!| Oddaj dziewczyn!
00:54:21:Nie rusza si,| bo pogruchotam wam koci!
00:54:24:Sunny, pu dziewczyn, bo...!
00:54:26:Oddam pistolet ale nie dziewczyn!
00:54:28:Jak wam nie wstyd?!
00:54:32:Jak moecie niepokoi |t niewinn dziewczyn!
00:54:34:Ona ma innego!| Zrozum to!
00:54:37:Powiem tobie.| Nasz wujek by naukowcem.
00:54:41:Odkry formuk,| ktra przywraca modo.
00:54:43:Szyfr do formuy da papodze.
00:54:48:A papug ma dziewczyna.
00:54:51:Mwiam ju, e nic nie wiem| o adnej papudze.
00:54:55:Chwila!| Ta papuga jest ze mn.
00:54:57:Papuga jest z tob?
00:54:59:Jest z tob?
00:55:00:Masz papug?
00:55:01:Nie, nie mam.| To jest... miaem.
00:55:06:Zmienny jeste jak |chorgiewka na wietrze.
00:55:09:Wyjani to.| Daem papug Rocky'emu.
00:55:12:Kim jest RocKy?|- To ja. Nie krzycz!
00:55:15:Kiedy dae mi papug?|- Nie daem ci prezentu?
00:55:19:Dlaczego miaby da mi prezent?
00:55:21:Nie daem ci pudeka,| by da je Tanii?
00:55:26:O, to gupie pudeko!| Tam jest papuga?
00:55:30:I on chce j dosta?
00:55:32:Zaraz sprawdz czy je mam, czy nie.
00:55:34:Hej, pospiesz si.| Ju nie mog znie tej staroci!
00:55:38:ona czeka na mnie w domu.
00:55:40:Karan, to twj prezent dla Tanii.
00:55:43:Masz swoj papug!
00:55:49:Daj mi j!
00:55:50:Spadaj stary!|Sprzedaem j za miliony!
00:55:53:apcie go!
00:55:56:Synu, jestem twoim ojcem!
00:56:01:Widziaa jak zabijaem.| Nieprawda?
00:56:09:Przygotuj si na mier.
00:56:13:Ty winio!
00:56:15:Zostaw Natasz |albo poami ci koci!
00:56:18:Zamknij si amago!
00:56:19:Nie, nie skrzywdzisz Tanii!
00:56:22:No dalej Sunny!
00:56:29:Czy ja dobrze widz?|Jakie to szczcie, e jestem lepy!
00:56:36:Hej ty, otwrz pudeko i sprawd.
00:56:50:Bracie, twoja papuga jest tutaj.
00:56:52:Oddaj papug |bo ja zabij!
00:56:58:Czy nie przyjechae tu na lub?
00:57:00:Zostaw j, to dam ci papug.
00:57:03:Id...
00:57:04:Teraz ty...
00:57:06:Wszdzie si wtrcasz!
00:57:12:Synu daj mi j.
00:57:35:Straciem modo na zawsze.
00:57:37:Co zrobie?!
00:57:39:ap swoj papug!
00:57:44:Teraz tylko ona zna kod.| Zabij j jak chcesz.
00:57:48:Jak nie mog dziewczyny,| zabij ciebie.
00:57:57:Sta! |Rzuci bro!
00:58:01:Dalej, dalej!| No i kto kogo teraz zabije?
00:58:08:Dlaczego si miejesz?
00:58:09:Nie zastrzelisz mnie. |- Dlaczego?
00:58:12:Zanim strzelisz,| policz do trzech.
00:58:18:Jeli to twoje ostatnie yczenie...
00:58:23:Jeden, dwa...
00:58:32:Czym strzelie?
00:58:34:Spjrz tam.
00:58:37:Przyprowadzie "mrwk", |by mnie zabi?
00:59:53:Natasza, wszystko okay?
00:59:55:Ale, jakim cudem |ty jeste okay?
00:59:57:To aska Boa, e wyzdrowiaem.
01:00:03:Natasza, to dziki sile| twojej mioci.
01:00:06:Nareszcie rozumiem.|Nie chc ci wicej widzie.
01:00:10:Natasza!
01:00:14:Jaki jest kod?!|- Nie powiem ci!
01:00:16:Jak miesz tak do niej mwi?!
01:00:25:Jestem przy tobie.
01:00:26:Tommy, ty kamco!| Masz zdrow rk!
01:00:28:Sia mioci mnie uzdrowia.| - Co?
01:00:30:Twoja mio uzdrowia tego pokrak...
01:00:33:to dlaczego nie mogaby i mnie?
01:00:36:Wyno si!
01:00:39:Natasza!
01:00:41:Widziae Tani?|- Posza tam. Id tam!
01:01:13:Chwileczk!
01:01:20:Co ty tu robisz?|- Pomagam ci.
01:01:22:Co?
01:01:25:A masz ty brzydki wrogu!|Wszystko w porzdku?
01:01:28:Nie jeste lepy!| Wszystko widzisz!
01:01:31:Kto tak powiedzia?| Widzisz to bordowe auto?
01:01:34:Tak, Widz.| - A ja nie widz.
01:01:36:A widzisz to szaro-biae?
01:01:37:Tak.| - A ja nie.
01:01:39:I nie widz tego symbolu taxi.
01:01:43:Kamca! Oszust!| Wszyscy jestecie tacy sami!
01:01:52:Widziae Tanie?
01:01:54:Czowieku z duymi wsami | i dugimi wosami...
01:01:57:Jestem lepy!|Co ja mog widziwe!
01:01:59:Racja.
01:02:31:Puszczaj... dawaj kask!
01:03:25:Tania, chodd!
01:03:27:Jedziemy!
01:06:26:Dalej! Jedziemy!
01:06:35:Osaniaj nas!
01:08:19:Zamknijcie si wszyscy!| Zostawcie mnie w spokoju!
01:08:22:Natasza o co chodzi?
01:08:37:Wszyscy mnie oszukalicie!
01:08:39:Zdrajcy!| Nie ma sw by to opisa.
01:08:44:Oszukalicie moj ma,| sodk Natasz.
01:08:48:Nigdy wam tego nie wbacz.
01:08:52:Zabij ciebie!
01:08:54:Tania, jestem twoj mioci!
01:08:57:To jest prawda. |Reszta siem nie liczy!.
01:09:00:To ty si nie liczysz, smarkaczu!
01:09:03:Mylisz, e jeste dorosy...
01:09:05:bo masz wsy jak jak ogon osa?
01:09:07:Co masz na myli!?
01:09:09:Urazie jego dum| tym porwnaniem.
01:09:12:No tak, bo to ogon osa |moe by dumny z tego porwnania.
01:09:16:A to w  porzdku.| - Zamknij si!
01:09:18:To oszust...| Uwierz mi.
01:09:22:Przyjem jego pomoc,| by zdoby twoj mio.
01:09:25:Nie wierz sowom tych krtaczy!
01:09:27:Do! |Ty jeste najwikszym krtaczem.
01:09:30:Zamknij si, oszucie!
01:09:31:Dobrze si bawi |a teraz kamie.
01:09:33:Udawajc jednorkiego| zamae jej serce.
01:09:37:Dla mojej mioci...
01:09:38:Dla mojej mioci |wpadem pod samochd.
01:09:42:To nie byo atwe,| udawa kalekiego.
01:09:45:Musiaem o tym pamita| przez cay dzie.
01:09:47:Rb to chocia przez pi minut.| - Cisza!
01:09:50:Zamknijcie si!| Podobaa ci si opieka?
01:09:53:Jade i pie za darmo.
01:09:55:Kto wie co jeszcze robie.| I co na to powiesz?
01:09:57:Cicho, ty parszywy zodzieju!
01:09:59:A ten hydraulik |to nie udawa architekta?
01:10:01:W mioci i na wojnie| wszystko jest dozwolone.
01:10:03:Nie, wojna jest wtedy,| gdy mio zawiedzie!
01:10:08:Do tych bzdur!
01:10:09:Najpierw mw poprawnie| po angielsku.
01:10:12:Natasza, powiedz prawd.|Byem nieuczciwy w stosunku do ciebie?
01:10:17:Zmieniem tylko tosamo.
01:10:20:Ale ci ajdacy ci oszukali!
01:10:23:Bawili si twoimi uczuciami!
01:10:25:Jak to si mogo sta?
01:10:27:Obiecuj ci...
01:10:29:e ci nigdy nie opuszcz.
01:10:35:Ja te jestem tutaj, |z moimi niewidzcymi oczami.
01:10:39:Moje niewidzce oczy te j kochaj.
01:10:42:Poniewa mio jest lepa.
01:10:45:Nie baw si w mio |z t twoj lepot.
01:10:47:Jestem arbitrem.| Owiadczam...
01:10:49:e kady z was...| Kady jest tym jedynym.
01:10:51:Okay? |- Zamknij si, ty krwiopijco!
01:10:53:Ja jestem tym jedynym!| - Ja jestem jedynym!
01:10:55:To ja jestem jedynym!|- Cicho, nie moesz by jedynym!
01:10:58:Cicho! |Zamknijcie si!
01:11:00:Wszyscy jestecie siebie warci!
01:11:15:Do tych bzdur!
01:11:17:Tania!
01:11:24:Teraz nikt nie mwi!
01:11:26:Tylko Karan bdzie mwi!
01:11:28:Jaki sprzeciw? |Dalej Karan!
01:11:31:Nikt nie moe ci zmusi...
01:11:35:Wiem, kto jest dla ciebie najlepszy.
01:11:39:Prosz wejd.
01:11:53:A to kto?
01:11:56:Raj! |- Tak, to ja.
01:12:00:Karan powiedzia mi wszystko.
01:12:03:Straciem ju nadziej.
01:12:05:Przyprowadzi mnie tutaj.
01:12:11:Raj, to dobry facet, Taniu.
01:12:13:On nie jest oszustem.
01:12:17:To Sanju, was rozdzieli.
01:12:21:To on zerwa wasze zarczyny.
01:12:26:Sanju, czy to prawda?
01:12:32:Tak, Natasza. |To prawda.
01:12:34:Wszyscy zranilicie moj Natasz.
01:12:37:Nie wiem jak was ukara.
01:12:39:Ju zostalimy ukarani, ciociu.
01:12:43:Stracilimy mio Tanii.
01:12:45:Czy to nie jest wielka kara?
01:12:53:yczycz ci wszystkiego najlepszego.
01:12:56:Dzikuj.
01:13:12:Taniu!
01:13:25:Patrzcie na to!
01:13:28:Nigdy wicej si nie zakocham!
01:13:51:Karan!
01:13:54:Karan!
01:14:08:Chyba o czym zapomniae.|- O czym?
01:14:10:O tym, bez czego nie moesz odej.
01:14:19:Prosz, twoje kluczyki.
01:14:29:Karan... jest may problem.
01:14:32:Raj jedzie do Ameryki| w przyszym miesicu.
01:14:35:Chce by lub |odby si jeszcze w tym miesicu.
01:14:39:W czym problem?| - Nie przeszkadza ci to?
01:14:44:Dlaczego miaoby mi to przeszkadza?
01:14:47:Jeli mam wyj za m,| potrzebuj przecie...
01:14:49:zgody przyszego ma?
01:15:03:Nie tym razem, Taniu.
01:15:05:Nie artuj.
01:15:10:Mwi prawd.
01:15:19:A Raj?
01:15:23:To si skoczyo,|zanim si zaczo.
01:15:29:Ale, jeli kto |kocha mnie tak bardzo...
01:15:33:e powici swoj mio |dla mojego szczcia...
01:15:39:tylko kto taki| ma prawo do mojego serca.
01:15:42:Kocham ci, Karan.
01:15:47:Kocham ci.
01:15:57:Wspaniale!
01:15:59:Cudownie!
01:16:01:Znakomicie!
01:16:03:Wymienicie!
01:16:06:C za napicie!
01:16:08:Trzymaj j... I adnych ju kopotw.
01:16:12:Sodycz w objciach mapy.
01:16:14:Tania! |Co ja teraz zrobi?
01:16:19:Bracie, pjdziesz na zakupy...
01:16:22:i rozpoczniesz cakiem nowe ycie.
01:16:25:Dlaczego nie olepem| zanim to zobaczyem?
01:16:29:Gdyby si nie wtrci| Tania byaby moja.
01:16:32:A wy moglibycie mi naskoczy.
01:16:34:Ndznicy! |Uspokjcie si!
01:16:38:Zobaczcie z jak czuoci| ona go obejmuje!
01:16:44:Jak dugo tsknili do siebie!
01:16:46:W kocu ten, ktry j dosta,| jest tym ktrego ona chciaa.
01:16:50:Co za szmira!
01:16:53:Co powiedziae?!
01:16:54:Co mwisz?!
01:16:55:Co jeszcze mam powiedzie?
01:16:57:Kiedy dziewczyna jest zajta,| to co mona jeszcze powiedzie?
01:17:01:Tylko dowiedz si, |gdzie jad na miesic miodowy.
01:17:32:I tak historia nasza si koczy.
01:17:35:Oto Krl odnalaz swoj Krlow.
01:17:40:Po wielu trudach razem zostali.
01:17:44:Oto jest triumf prawdziwej mioci.
01:17:48:Siadajcie!| Nie odchodcie jeszcze!
01:17:51:Jest co co musz powiedzie wam.
01:17:54:Nie chcecie wiedzie| co si z Khuranem stao?
01:17:58:Pozosta stary |czy modo odzyska?
01:18:02:Tak bardzo pragn formu zdoby...
01:18:07:e nie pamita o tym,| co najwaniejsze.
01:18:11:Zamiast kropel kilku,| zay butelk ca.
01:18:15:I tak ojciec synem si sta.
01:18:17:A syn zosta ojcem.
01:18:21:Czy to nie zabawne?
01:18:25:Czy film ten, nie zachwyci was?
01:18:29:Do widzenia... Sat Sri Akal.
01:18:31:Namaste... Salaam...
01:18:32:Moja rola dobiega koca.|Moja praca skoczona ju.
01:18:35:Mam nadziej,| e radoni i umiechnici...
01:18:40:do waszych powrcicie spraw.
01:18:42:Ale nie zapomnijcie |kto t histori opowiedzia wam.
01:18:49:.......... NAPISY AMARYLIS..........
01:18:52:
