00:05:38:Wiara to wspodczuwanie, |Wcieko to grzech
00:05:40:Nienawi prowadzi do pieka, |Bg jest Wybaczeniem
00:05:42:Przebud si!
00:05:46:Punditji, prosz o bogosawiestwo
00:05:48:Co tak pno?
00:05:50:Soce ju dawno wstao
00:05:52:Wczoraj wrciem pno w nocy |po odprawieniu ceremonii zalubin...
00:05:54:I zastaem mojego trzyletniego synka |nago, caego we zach...
00:05:59:ostatni le si czu, bola go brzuszek
00:06:01:Gdy wreszcie zasn, zdrzemnem si na chwil...
00:06:03:soce ju wschodzio
00:06:09:Soce nie wschodzi dla twojej wygody, Daya Shankar
00:06:13:ycie zgodnie ze wschodem i zachodem |soca, jest obowizkiem kadego bramina
00:06:18:Gona recytacja mantry |nie jest wskazana
00:06:25:Moesz zyska klientw...
00:06:30:ale nie znajdziesz Boga
00:06:42:Wybacz Punditji, |Nie zauwayem Pana
00:06:47:Jak miae dotkn| Pundit'a Chaturvedi'ego!
00:06:49:Wybacz Punditji.| Prosz mi wybaczy
00:06:55:Kalua! Mallah! Chodcie tu... Szybko!
00:07:00:On zbezczeci Pundita Chaturvedi'ego
00:07:02:Zbijcie go
00:07:07:Przestacie!
00:07:10:Przetacie go bi
00:07:16:'O Panie oczy moje myli, ciao i dusz'
00:07:23:Co si dzieje?
00:07:24:Jestemy Braminami
00:07:27:Sam Bg Brahma nada nam| przynaleno do tej kasty
00:07:31:Co ten niedotykalny sobie myla? |Nawet jego cie nie moe nas dotkn!
00:07:36:A jednak dotkn Pundita Chaturvedi'ego!
00:07:39:Wic Punditji musi si oczyci
00:07:57:Pozdrawiam Punditji
00:08:00:Twoi uczniowie postpili le |bijc tego czowieka, w twoim imieniu
00:08:04:Dlaczego ich nie powstrzymae?
00:08:07:A niby dlaczego?
00:08:08:Ten gupiec zama przykazania Boga
00:08:14:Wielki Bg zesa nam pierwsze promienia wiata,| wszyscy jestemy sugami natury
00:08:18:Od tych promieni rozwietli si wiat
00:08:20:czy my mamy prawo decydowa co jest najwysz prawd? |Tak jest zapisane w witych Ksigach
00:08:24:Prbujesz naucza Punditji'ego| co jest zapisane w witych ksigach?
00:08:27:Szczycisz si swoj wiedz? Podyskutujmy
00:08:31:Shyam!
00:08:39:Z bogosawiestwem Shivy zdobyem |wiedz z zakresu witej Ksigi
00:08:51:Ty wyznajesz to co jest zapisane,| ja wyznaj to co widz
00:09:00:Chwaa Ci Shivo
00:09:13:Wysaem sodycze do Pana domu...|Ofiarujesz je Bogom, podczas modlitw
00:09:17:Dzikuj ci. Moja crka |przyniesie ci pienidze
00:09:21:Punditji, co znaczyy sowa wypowiedziane przez jogina?
00:09:26:samo zrozumienie sw nie wystarcza
00:09:29:Aby posi wiedze Dharmy,| trzeba y zgodnie z ni
00:09:36:Peno jest joginw, ktrzy potpiaj wiat
00:09:39:Jeli chcesz posi wiedz o wierze, |powiniene skoncentrowa si na naukach naszego nauczyciela
00:09:44:Zrozumiano panie Paul?
00:09:57:Goras Nath, to e tu przychodzisz, |nie zmieni mojego zdania,
00:10:03:Nie chc nalee do adnej organizacji
00:10:15:Paul, nie teraz, |za godzin moje dziecko
00:11:59:Chwaa Ci Shivo
00:12:17:Chwaa Ci Shivo
00:12:29:Uwaaj na siebie. Nie jedz niczego z ulicy, |niczego nie przyjmuj od obcych
00:12:35:Dzi rano w Bhadohi |zaczy si zamieszki...
00:12:38:40 osb nie yje.
00:12:41:Sytuacja nadal nie jest opanowana
00:12:43:Wujku, dlaczego doszo do zamieszek| midzy Hindusami a Muzumanami?
00:12:47:Nagle? Nasza historia pena jest takich konfliktw
00:12:52:Maa iskra...
00:12:54:moe wywoa wielki poar
00:13:11:Tak wic...
00:13:14:ojciec opuszcza syna...
00:13:15:m on...
00:13:17:brat brata,| krewny krewnego
00:13:25:Ale Ganges nigdy nie opuci potrzebujcego,...
00:13:32:ktry zanurzy si w jego witych wodach
00:13:39:Bogini Gangesu...
00:13:40:zmywa grzechy| i wyzwala
00:13:46:Mamy szczcie, e w dzisiejszym wiecie...
00:13:48:w ktrym zanikaj wszelkie cnoty...
00:13:52:jest z nami wity Ganges
00:14:28:Czy to twoi uczniowie si spniaj,
00:14:31:czy to ja jestem dzi taka szybka?
00:14:34:szybka jeste tylko w zapominaniu,| Parvati
00:14:39:Dopilnujesz moich uczniw,...
00:14:43:gdy ja pjd do domu| Vishnu Singh'a odprawi modlitwy?
00:14:46:To dzi oprawiasz modlitwy za Surya Prakash'a,| mam nadziej, e to mu pomoe
00:14:52:Niczym nie przypomina swojego ojca
00:14:56:Jest taki porywczy
00:15:00:W jego gowie nie ma miejsca |na spokj i dobre myli
00:15:08:Dugo to zajmie?
00:15:10:Myl, e ca wieczno
00:15:14:Nie miaam na myli nauk, tylko modlitwy
00:15:16:Nie bd dugo
00:15:25:zatem, nie bdziesz jad przed poudniem?
00:15:29:Jestem Braminem.| najpierw musze nakarmi dusz.
00:15:32:Jeli chodzi o ciao| nawet zwierzta si o nie troszcz
00:15:38:Ale ty musisz zje. |Nie czekaj na mnie
00:15:46:Lekarz zaleci ci, aby jada o staej porze
00:15:52:Jeli ty wiesz co jest dobre| dla duszy to ja te
00:15:59:Zaczekam na ciebie
00:16:03:jeste kobiet,
00:16:05:Nie musisz przestrzega naszych postw
00:16:08:Wiem
00:16:10:Ale mog przestrzega jednego postu, |ktrego tobie nie wolno
00:16:13:- Postu oddania ony
00:16:18:Pativrat
00:16:27:Punditji!
00:16:28:Czytaem gdzie, e zgodnie...|z Dharm'
00:16:31:ona musi by posuszna i| spenia yczenia ma
00:16:35:Jest to zapisane w Ksidze Manu Smriti
00:16:38:Rozdzia 9, werset 154 - 55
00:16:40:M jest Bogiem dla zamnej kobiety
00:16:45:Bardzo dobrze moje dziecko
00:17:00:Paul, kobieta bez ma jest nikim |w spoeczestwie
00:17:27:O czym dzi dyskutujesz z Punditji?
00:17:31:To bardzo interesujca dyskusja o kobiecie, |jako obowizku oddanej ony
00:17:39:To chyba uczynki z przeszoci...
00:17:42:spowodoway, e przebye taki kawa drogi do Indii...
00:17:44:aby uczy si o naszej wierze i kulturze od Punditji
00:17:50:zamknij si! Po prostu si zamknij!
00:17:53:Nie wtrcaj si, Prabha
00:17:55:Powiedziaem ju, e nie pojedzie|
00:17:58:Ona chce studiowa.|- Pozwl jej jecha
00:18:00:Nie stawaj po jej stronie!
00:18:06:Punditji, czy musze uczestniczy w modlitwie?
00:18:11:Bardzo trudno mi byo, przekona ojca
00:18:15:Dzi jest ostatni dzie, skadania zgosze...
00:18:17:A brat twierdzi, e...|- Dosy si ju nastudiowaa
00:18:25:W domu ma si odby rytua,| a ona chce wyjecha na studia
00:18:28:Cicho ojcze!
00:18:29:Edukacja sprawia, e dziewczyny zapominaj |o swoich wartociach i kulturze
00:18:34:O wartociach!
00:18:37:nasza kultura zabrania zwracania si |bez szacunku do kogokolwiek...
00:18:45:Zwaszcza do wasnego ojca
00:18:50:Mani nie musi uczestniczy...
00:18:53:w tej modlitwie
00:18:57:Jeli Vishnu Singhji wyrazi zgod
00:19:01:na wyjazd, moesz wyjecha moje dziecko
00:19:03:Jed dziecko
00:19:04:Prabha przygotuj wszystko do modlitwy
00:19:06:Skoro tak, to sam si mdl
00:19:09:Rb co mwi!
00:19:15:Rytua si odbdzie...
00:19:18:i ty go odprawisz
00:20:10:To wina Pundita Chaturvedi'ego
00:20:13:Gdy starszy brat zabrania, |po co on si wtrca?
00:20:16:Myli, e jest Bogiem
00:20:18:Dla ojca i tych gupcw |z Benaresu jest Bogiem
00:20:23:Ale przecie nie jest!
00:20:27:to daje mu prawo kontrolowa ycie innych ludzi
00:20:31:Ty ajdaku! |chciaby robi to samo
00:20:35:Podasz jego stanowiska |i pozycji spoecznej
00:20:40:Witam Pana.
00:20:41:Chod. Moe modlitwa za ojca,| dziadka, albo zmarych
00:20:47:Podam, to mieszne!
00:20:48:To co, e zajmuje on najwysze |stanowisko kapaskie...
00:20:51:czy ja nie mam takiej samej wiedzy?
00:20:55:Witam Pani
00:20:56:We udzia w modlitwie, |i przyjmuj bogosawiestwo Gangesu
00:21:21:A teraz zapata, prosz pani
00:21:28:Masz szczcie ajdaku,
00:21:30:Dotykasz biaej skry, wszystkich cudzoziemek
00:21:33:Musz jako wiza koniec z kocem
00:21:36:Twj ojciec nie daje mi na wydatki, |jak daje Pundit'owi Chaturvedi'emu
00:21:39:Dlatego, bo nie jeste |najwyszym kapanem w wityni
00:21:44:czemu nim nie zostaniesz?
00:22:06:zaczekaj, zaraz ci wezm
00:22:09:Co tam sobie mylisz?
00:22:12:co chciaby robi?
00:22:18:Chod!
00:22:20:Wezm ci na rce
00:22:25:Jeste taki sodki i kochany
00:22:31:czyje to dziecko?
00:22:45:O co chodzi?
00:22:48:jaka kobieta chciaa si napi wody,
00:22:50:wic daa Vedice dziecko do potrzymania
00:22:54:Juz po nie wrcia
00:22:55:Co takiego?
00:22:58:Wzia dziecko z ulicy |i przyniosa je do domu?
00:23:01:Przeciez nie wiesz nawet |z jakiej kasty pochodzi!
00:23:04:To dziecko jest Braminem
00:23:06:Vedika zapytaa matk
00:23:10:Nawet jeli, nie powinna bya przynosi dziecka do domu
00:23:13:Matka zapewne si niepokoi
00:23:16:Id i zaczekaj na ni
00:23:21:Vedika czekaa 4 godziny.| kobieta nie wrcia.
00:23:24:Mam nadziej, e nic jej si nie stao.
00:23:27:Powiedziaa jej, e jeste crk |Punditji'a?
00:23:33:Ona na pewno nas odnajdzie
00:23:35:Id i odprawiaj swoje modlitwy.| Wszystko ju przygotowaam.
00:23:39:A ty id i pobaw si z nim.
00:23:56:Zamierzasz odmawia porann modlitw popoudniu?
00:23:59:Przyjd jak tylko, podgrzej mleko dla dziecka
00:24:03:Bdzie godne jak si obudzi
00:24:06:I przeszkodzi Vedice w nauce
00:24:09:tobie ju przeszkodzi, w wypenianiu |obowizkw wobec Boga
00:24:13:A gdyby to byo nasze dziecko?
00:24:17:Z reszt Bg wie co robi
00:24:21:On wie wszystko
00:24:25:Masz racj. Bg jest wszechwiedzcy.
00:25:02:Cos ty narobi, wstrciuchu!
00:25:06:Mamo, spjrz co on narobi!
00:25:09:Id si wykpa, 
00:25:13:a ja szybko wyprasuj drugi mundurek
00:25:15:Przybiegam zaraz po modlitwach w wityni...
00:25:19:aby zdy z przygotowaniami| przed twoim ojcem
00:25:24:Ale przez tego malucha,| jestem spniona
00:25:43:Vedika!
00:25:46:We go na rce!
00:25:47:Nie mog. Id si wykpa. |spni si
00:25:50:Dobrze. Wezm go jak tylko, |przygotuj tace do modlitwy
00:25:59:Prawie gotowe
00:26:01:zacznij podmywa posg, |a ja przynios tac
00:26:28:Olepa z mioci do tego dziecka
00:26:33:Bd musia jeszcze raz wzi kpiel
00:26:39:jego te wykpaa dwa razy?
00:27:20:Mamo id
00:27:21:Dam ci niadanie|- wypiam ju mleko
00:27:26:Cigle pacze...
00:27:29:Mylaam, e wpadnie Mani |i zajmie si nim...
00:27:31:ale nie przysza
00:27:34:Powinnam bya, najpierw zrobi ci niadanie
00:27:35:Mamo potrafi o siebie zadba.
00:27:39:od jutra bd wstawaa wczeniej, aby ci pomc...
00:27:42:To nie bdzie konieczne
00:27:44:Jeli matka dziecka nie pojawi si do jutra...
00:27:47:Powiem inspektorowi Sharma, aby go zabra
00:27:52:Dobrze, e jeste
00:27:57:Umyj rce i nogi, |i zrb dla mnie pszenne placuszki
00:28:00:inaczej bd musia je jedzenia dla krowy lub psa
00:28:42:- Jak mog otworzy swoje serce?
00:28:53:- Jestem oddany tylko Tobie
00:28:57:- Mj Panie i Wadco
00:29:02:- Jeste moim wiatem
00:29:08:- Kolory Twej mioci...
00:29:13:- To kolory mego jestestwa
00:29:16:- O mj Panie, moja Mioci
00:29:18:- Jestem oddany tylko Tobie
00:29:28:Ty bkarcie! jak miesz robi zdjcia mojej siostrze!
00:29:31:bracie nie bij go.| To nie jego wina.
00:29:40:- Widz tylko Ciebie|
00:29:45:- Moje sowa przemawiaj tylko do Ciebie... -
00:29:50:- Nawet gdy zy mioci
00:30:02:- zmywaj kohl z moich oczu
00:30:07:- Pozostajesz moj mioci
00:30:14:Wina ley po stronie tutejszych ludzi
00:30:17:Nie przestaj podlizywa si cudzoziemcom...
00:30:18:wabi ich pod pretekstem| ich nauczania
00:30:20:Punditji przyszed
00:31:33:Powiniene wyda natychmiast crk za m
00:31:44:teraz powiem ci o obowizkach ojca wobec crki...
00:31:49:tak jak jest to zapisane w witych Ksigach...
00:32:03:Co oznacza, e...
00:32:05:crka moe by wydana za m po tym, ...
00:32:08:jak rodzina pana modego, jego temperament,
00:32:19:zdrowie, reputacja, wiedza, zasobno i pochodzenie...
00:32:22:zostan poddane prbie
00:32:29:A zadaniem crki, jest ...
00:32:32:pomaganie ojcu w jego dziele
00:32:38:Zrozumiaa moje dziecko?
00:32:44:I posuchaj co ci powiem!
00:32:46:Jeli wyjdziesz z domu, utopi ci...
00:32:49:w Gangesie razem z tym cudzoziemcem
00:32:53:zrozumiaa?
00:33:25:- Jak rzeka pynie do morza
00:33:33:- Moja dusza cignie do Ciebie
00:33:40:- Brzmienie Twego fletu
00:33:50:- przyciga mnie do Ciebie -
00:33:54:Twoja postawa uratowaa Paula
00:33:57:gdyby stao mu si co powanego...
00:33:59:Surya Prakash nie mgby nawet wyj za kaucj
00:34:05:jakie wieci o matce tego dziecka?
00:34:10:sprawdziem na wszystkich posterunkach
00:34:13:Nie byo adnego zgoszenia zaginicia |dziecka w tej okolicy
00:34:20:czy to znaczy, e zrobiono ju wszystko,| aby odnale matk dziecka?
00:34:23:moge jeszcze popyta innych mieszkacw |wiosek w okolicach Benaresu
00:34:27:Ale to potrwa...
00:34:30:moe z tydzie
00:34:34:jeli nie zgoszono zaginicia...
00:34:37:to odnalezienie matki jest mao prawdopodobne
00:34:41:ta kobieta porzucia dziecko
00:34:46:zawsze mwie, e nic nie jest...
00:34:48:kwestia przypadku
00:34:50:Wszystko jest z gry przesdzone
00:34:54:Bg zesa nam te dziecko |w jakim celu
00:35:01:Czy dopki inspektor Sharma |nie zakoczy dochodzenia...
00:35:08:moemy zatrzyma dziecko?
00:35:38:powionna poprawi ortografi|- Tak ojcze
00:35:44:Podejd do mnie, moje dziecko
00:35:54:Ogldaa co ciekawego w telewizji?
00:35:57:z powodu malucha, nie mogam...
00:35:59:i dzisiaj do domu Gayatri'ego| oglda TV.
00:36:05:A jednak to dziecko wnioso co| pozytywnego do tego domu
00:36:22:dziewczynki rodz si z instynktem macierzyskim
00:36:27:mam nadziej, e Vedika po wyjciu za m |wejdzie do dobrej rodziny...
00:36:34:Ty nie wskaesz jej za kogo ma wyj...
00:36:39:kady ma swoje przeznaczenie
00:36:43:kady zwizek jest przez Boga przeznaczony
00:36:48:Okamujesz mnie!
00:36:51:Ona ucieka!| A ty o niczym nie wiedziaa?
00:36:53:zabij ciebie, i wszystkich
00:36:56:Zniszcz wszystko!
00:37:07:Oszalae!
00:37:10:od to!
00:37:14:Mani doprowadzi mnie do szalestwa!
00:37:19:Co teraz zrobimy?
00:37:22:To twoja wina i tego Pundita Chaturvedi'ego
00:37:32:straciem oboje dzieci, Punditji
00:37:42:I co ja teraz zrobi?
00:37:47:gdyby Mani bya twoj crk, |co by zrobi?
00:38:03:Nie mgbym niczego zrobi
00:38:11:dziewczyna, ktra wychodzi |za m z wasnego wyboru...
00:38:15:odpowiada za wasne czyny
00:38:19:Uznaj j za zmara
00:38:28:Gdyby Pandit Chaturvedi nie zabawiaby si z tym Paulem, |nie musiaby przez to przechodzi
00:38:43:jak miesz stpa po witych kwiatach!
00:38:46:ci niewierzcy zmwili si, |aby zbezczeci nasz wiar!
00:38:49:zaraz ci dam nauczk
00:38:52:Dlaczego go bijesz
00:38:57:Przesta. Uspokj si!
00:38:59:Niczego nie osigniesz,| dajc nauczk tylko jednej osobie
00:39:02:Musimy si zjednoczy i,| razem rozwiza ten problem
00:39:07:Przycz si do nas, |przeciwko niewiernym
00:39:18:Chwaa ci Shivo
00:39:32:- Aby obroni nasz wiar...
00:39:34:- musimy zniszczy jej wrogw
00:39:39:- tego wymaga nasza kultura
00:39:42:Nasza wiara i obyczaje s |najstarsze i najczystsze
00:39:48:W dzisiejszych czasach cudzoziemcy |i nie-hindusi wci atakuj nasz religi
00:39:54:Nie zbaczajcie z drogi, ktr obralicie
00:39:56:To wasza droga do zbawienia
00:40:00:Mdlcie si, abymy nadal kroczyli drog,| w celu obrony naszej wiary
00:40:07:Zwyciymy!
00:40:16:Ciszej maluszku!
00:40:17:Zaraz do ciebie przyjd...|Jestem zajta
00:40:21:Ciszej.|Nie mog ci wzi, dopki nie skocz przygotowa.
00:40:35:Ju id, tylko przesiej mk
00:41:39:zaraz si tob zajm|- Nie moesz go uspokoi?!
00:41:44:Nie mog dopki nie podam,| ci posiku
00:41:47:To moe ja mam to zrobi?|- A mgby?
00:41:51:We grzechotk |To na pewno go uspokoi
00:41:56:Nie musisz go dotyka
00:42:43:Nie ma adnych wiadomoci o matce dziecka.
00:42:47:Moemy je odda do |pastwowego sierocica.
00:42:53:Pastwowy sierociniec |nie jest dobrym rozwizaniem.
00:43:00:To Bramiskie dziecko znalazo si |w naszym domu z woli boskiej
00:43:11:a zatem lepszym miejscem bdzie| sierociniec przy wityni
00:43:23:Nie twierdz, e jestem na tyle inteligentna,| by zrozumie wol Boga...
00:43:29:ale ostatnio duo mylaam.
00:43:32:Zacza myle, do czego to doszo?
00:43:52:Nie zadrczaj si t myl...
00:43:56:powiedz wprost, o co chodzi...
00:44:00:inaczej nie bdziesz moga zasn
00:44:04:Pomylaam, e nikt lepiej nie objania |wiary i Pism witych
00:44:15:Moe Bg chce, aby to ty wpoi |temu dziecku wartoci religijne...
00:44:22:tak jak wasnemu
00:44:32:Sugerujesz adopcj tego dziecka?
00:44:40:A co bdzie jak pojawi si jego matka?
00:44:45:Dziecko bdzie miao szczcie,| e ma dwie matki.
00:44:50:Tak jak syn Boga Shivy.
00:45:07:Damy mu na imi Kartikey'a!
00:45:46:Parvati!
00:46:43:Dlaczego tak paczesz?
00:46:48:Musiaem przerwa medytacje!
00:46:50:Chcesz grzechotk?
00:47:39:'Mj Panie Shivo, wielbi Ci'
00:47:42:'Jeste bezgraniczn mioci'
00:47:45:'Bezkresny i czysty jak niebo'
00:48:17:'wielbi Ci'
00:48:19:'Mj Panie Shivo, wielbi Ci'
00:48:20:- Mj Panie Shivo, wielbi Ci -
00:48:23:- 'Jeste bezgraniczn mioci'| wielbi Ci -
00:48:26:- Mj Panie Shivo, wielbi Ci -
00:48:29:- Bezkresny i czysty jak niebo, |wielbi Ci -
00:49:05:Zostawiam o picego w koysce
00:49:07:Musia powiedzie, "tato we mnie"
00:49:11:Ciszej. Tata pi.
00:49:47:Kartikey
00:49:56:- Tato, popatrz
00:51:09:Ale fajnie, mamy hutawk!
00:51:15:Cicho, tata si modli
00:52:00:Tato!
00:52:08:Mamo!
00:52:23:Tato!
00:52:39:Halo!
00:52:40:Przez telefon mog odprawi| modlitw za wasz nowy dom
00:52:43:W ten sposb nie bdziecie mieli baaganu w domu
00:52:46:Pienidze? Prosz je przela na| mj adres internetowy
00:52:51:Ok. Miego dnia
00:52:53:Przepraszam. Tam musi by ju wieczr,
00:52:56:telefon z Ameryki
00:52:58:Witaj Punditji
00:53:06:To by telefon za Ameryki
00:53:08:Pundit Daya Shankarji zyska wiatow saw
00:53:16:Z urodzenia Brain,| po czynach sdzc nisza kasta
00:53:29:Sprzedajesz wasn religi
00:53:28:A co w tym zego?
00:53:31:Kady powinien zmienia si z czasem.
00:53:35:Prawda nie zmienia si z czasem
00:53:38:Religie jest najwysz prawd
00:53:42:Ale ty tego nie zrozumiesz
00:53:47:Id synu!
00:54:18:Wejd, Daya Shankar
00:54:19:Nie, dzikuj, Witaj
00:54:28:Chodzi o te dziecko,... ktre kobieta daa Vedice
00:54:37:na ulicy, do potrzymania
00:54:43:Zjawia si jego matka i chce je odebra
00:54:48:Uciekaa przed zamieszkami |muzumasko -hinduskimi
00:54:52:Biedna kobieta bya tak wystraszona, e
00:54:55:godna i wycieczona trafia do szpitala
00:54:05:Po stracie syna oszalaa
00:55:10:Gdzie jest matka Kartikey'a?
00:55:12:Najwyszy czas, abycie si poznali
00:55:14:Zauwayem j ba brzegu rzeki,| pytaa jak si dosta do waszego domu
00:55:18:Prosz wejd...
00:55:22:Wejcie do tego domu| nie jest zabronione
00:55:37:Nazywam si Nafeesa
00:55:41:Prowadz zakad opieki w Dar-ul-Mohsenaat,
00:55:48:To jest Suraiya
00:55:58:Matka Mustafy
00:56:00:Niech Allach was bogosawi, |za udzielenie schronienia jej synowi
00:56:06:Jak to moliwe! On...
00:56:12:Dziecko byo mae |I nie byo obrzezane
00:56:18:Gdy rozpoczy si zamieszki w Bhadohi, |ucieka, by ratowa ycie dziecka
00:56:24:Znalazam j w szpitalu
00:56:27:Postradaa zmysy
00:56:29:Nauka mowy zaja jej kilka lat
00:56:33:Potem obeszymy wszystkie posterunki |w okolicach Benaresu
00:56:36:Spotkaymy inspektora Sharm,|na jednym z posterunkw
00:56:41:Szukaymy was i wtedy spotkaymy Daya Shankarji
00:56:54:Vedika
00:57:09:Mamo, nie! Prosz nie
00:57:25:- Mamo, nie pozwl mu odej
00:57:26:- Siostro
00:57:29:- Siostro
00:57:40:Zabra go.
00:57:41:Tato...
00:57:47:Nie chc i
00:58:02:Tato!
00:58:30:- Cicho, tata si modli
00:59:51:'Modlimy si Panie...
00:59:52:aby oczyci ten dom...
00:59:55:'Oczyszczamy swoje ciaa, umys i dusz'
01:00:10:'Oddaj si w twoje rce O Keshava'
01:00:20:'Oddaj si w twoje rce O Narayana'
01:00:31:'Oddaj si w twoje rce O Madhava'
01:00:41:'Oddaj si w twoje rce O Govinda'
01:00:58:Chciaabym...
01:01:07:Nie chc adnych usprawiedliwie
01:01:12:Sam ponios kar za twoje grzechy
01:01:18:Nie potrafia utrzyma jzyka za zbami...
01:01:23:wic ja to zrobi
01:01:30:Od tej chwili...
01:01:33:zaczynam pokut milczenia...
01:01:34:na czas nieokrelony
01:02:14:- Cicho, tata si modli
01:03:53:Oczycie si ju
01:03:57:Bg wie, e to nie twoja wina
00:03:00:Nie zaznae prawdy
01:04:08:Nie musisz ama milczenia...
01:04:13:ale prosz ci, wr do obowizkw |w wityni
01:04:30:- Tato, rozsypa si cynober
01:04:41:Pundit Chaturvedi! Szczyt kapastwa!| Uosobienie czystoci!
01:04:47:zosta oszukany przez wasn on!
01:04:51:Teraz naley do kategorii niewierzcych
01:04:53:Wszystkie bstwa byy dotykane,| przez muzumaskie dziecko.
01:04:57:wite Pismo zostao oczyszczone!
01:05:01:A co z jego prac w wityni?
01:05:05:Cigle marzysz o jego stanowisku?
01:05:07:Przecie jeste bogaty
01:05:10:Nie chodzi o stanowisko...
01:05:14:osoba, ktra poprowadzi wityni...
01:05:17:musi by fizycznie, psychicznie, |i duchowo czysta
01:05:27:Pundit Chaturvedi, jest nieczysty
01:05:31:Postradae zmysy?
01:05:35:Pundit Chaturvedi ju si oczyci!
01:05:39:Powinien by usunity
01:05:43:Dopki ja yj, tak si nie stanie
01:05:47:Twoja decyzja jak zwykle, jest za
01:05:49:Pastwo pozbawio nas ziemi i majtku
01:05:51:A Mani pozbawia nas szacunku
01:05:54:Zbyt dugo znosiem twojego Pandita Chaturvedi'ego
01:05:59:Co zrobisz, usuniesz go si?
01:06:01:Dla tego oszusta, Daya Shankara?
01:06:04:Ten oszust jest bardziej odpowiedni, |ni ten nieczysty czowiek
01:06:08:I jeli si nie zgodzisz, zmusz go...
01:06:10:do odejcia si mojej organizacji
01:06:14:wszytsko jasne, Surya Prakash
01:06:18:za tob stoi Daya Shankar, ...
01:06:22:i sia twojej organizacji
01:06:26:A Pundit Chaturvedi...
01:06:29:ma tylko si wiary
01:06:31:rzucam wam wyzwanie!
01:06:33:- Jeli udowodnisz, e Punditji jest nieczysty...
01:06:40:- zerw z nim wszelk znajomo
01:06:46:Boe Wszechmogcy
01:06:52:Nie jestem w stanie oczyci |swoich myli i serca
01:07:04:Cierpi mimo pokuty...
01:07:19:Daj mi siy, abym mg| ci si cakowicie odda
01:07:27:Tak si...
01:07:32:ktra zaprowadzi mnie do ciebie
01:08:39:Tata przerwa milczenie
01:08:46:Od tej chwili, w t bezksiycow noc...
01:08:53:rozpoczynam post Chandrayan Vrat
01:09:21:Gdzie jest Punditji?
01:09:24:Nie moe z tob teraz rozmawia
01:09:28:Czyby skrywa si za przysig milczenia?
01:09:35:Modli si
01:09:39:aby odpokutowa za grzech,| rozpocz kolejny post
01:09:44:Inny post?
01:09:47:Jaki post tym razem?
01:09:51:Chandrayan
01:09:57:Chandrayan Vrat?
01:10:31:- Obchodzi post Chandrayan Vrat?
01:10:34:Co to za post?
01:10:39:Wedug witych pism post Chandrayan Vrat|to najciszy z postw
01:10:44:Po ksiycowej nocy,| jeden ks dziennie...
01:10:49:potem dwa ksy dziennie...
01:10:55:i tak z kadym dniem o jeden ks wicej...
01:10:59:a si dojdzie do 15 ksw, do peni ksiyca
01:11:05:Po peni ksiyca ...
01:11:08:zmniejsza si o jeden ks kadego dnia
01:11:14:14 , potem 13 i tak dalej...
01:11:17:ksy si zwiksza i zmniejsza| w zalenoci od faz ksiyca
01:11:20:To wanie ten post, poza tym nie mona| niczego innego je i pi
01:15:57:Boe , z Twoj ask...
01:16:02:kocz dzi post Chandrayan Vrat
01:16:05:Jeli w moich czynach pozosta lad grzechu...
01:16:13:oddaj go tobie wraz z tym ogniem
01:16:20:Boe daj mi si, abym...
01:16:23:mg kroczy twoj drog...
01:16:28:niezaleznie od przeszkd
01:16:50:Wybacz mi...
01:16:56:nie byam wiadoma wielkoci swojego grzechu
01:17:02:Nigdy wicej nie zaniedbam swoich obowizkw
01:17:11:Wybaczam ci
01:17:18:Modliem si do Boga pobonie, caym sercem i dusz
01:17:31:Mam nadziej, e mi wybaczy
01:18:05:Pokuta zakoczona, prawda mamo?
01:18:07:Tak, zakoczona
01:18:15:Mae nieporozumienie midzy |Muzumanami i Hindusami...
01:18:17:przeksztacio si w zamieszki spoeczne...
01:18:18:w Sewapuri, w niewielkim miasteczku, niedaleko Benaresu
01:18:21:Aby opanowa sytuacj |zmobilizowano dodatkowe siy
01:18:28:98 osb jest rannych, 38 zabitych
01:18:52:Niektre ciaa s tak zwglone, |e nie mona dokona identyfikacji
01:19:00:W zamieszkach zgin zagraniczny| dziennikarz Paul Gordon,
01:19:04:Paul pisa ksik |o hinduizmie
01:19:07:- Kim jeste?| Co tu robisz?
01:19:10:- Jestem dziennikarzem, zostawcie mnie
01:19:35:Surya Prakash ma racj
01:19:40:Mani nie moe y w tym domu
01:19:42:To co mam zrobi?
01:19:45:Mam utopi wasn crk w Gangesie?
01:19:51:Jeli szacunek innych jest dla was tak wany.| Ogocie wiatu, e nie macie z nimi nic wsplnego.
01:19:54:Poczekajmy, a przybdzie Punditji
01:19:56:Na pewno powie to samo
01:20:47:To wyjtkowa sytuacja
01:20:55:To prawda, e...
01:20:58:Mani ucieka z domu...
01:21:04:ale, jako ojciec wdowy...
01:21:12:twoim obowizkiem, |wedug pism witych...
01:21:17:jest zapewnienie jej jedzenia, ubrania...
01:21:25:dachu nad gow, lekarstw itd...
01:22:17:- Miejscowe zamieszki w Sewapuri...
01:22:19:- rozprzestrzeniy si w Benaresie
01:22:27:- W muzumaskich miastach,...
01:22:30:- wprowadzono godzin policyjn
01:22:33:- Rozruchy trwaj...
01:22:36:- odnotowano wiele przypadkw podpale domw
01:23:27:Mamo!
01:23:32:'Mj Panie Shivo, jeste bezgraniczn mioci'
01:23:35:'Jeste wita Ksig.| Jeste wspaniay, wszechobecny'
01:23:44:Mamo!
01:23:46:'Jeste bezkresny i czysty jak niebo'
01:23:51:'Wielbi ci'
01:23:55:- Prosz wysuchaj! Otwrz drzwi
01:23:56:Mamo, Kartikey'a tu przyszed
01:23:59:- 'O askawy Wadco Himalajw'
01:24:03:- 'O Niemiertelny'
01:24:04:W naszej dzielnicy wybuchy zamieszki
01:24:07:Z trudem udao mi si przemyci tutaj Mustaf
01:24:10:- Kartik, oto wasz Kartik
01:24:15:- 'Na lito bosk'|- Chrocie go
01:24:20:- 'Jest wasz. Bagam was'|- Chrocie go
01:24:27:- Otwrzcie drzwi! Oni go zabij
01:24:29:- 'Ganges jest twoj koron'|- Prosz otwrzcie drzwi
01:24:33:- 'Sierp Ksiyca twoim ornamentem'
01:24:36:- 'Mieszkasz w kadym stworzeniu'|- Allach na nas patrzy!
01:24:46:- 'O Boe i Panie,| wielbi ci'- Prosz ratujcie to niewinne stworzenie
01:24:54:Jeste jego matk! To wasz Kartik!
01:24:57:Chcecie by wspodpowiedzialni za jego krzywd?
01:25:01:- 'O ukochany Panie'
01:25:02:- 'Twoje pikne oczy s... '|- Na lito bosk, pomcie
01:25:10:- 'zawsze litociwy'|- Nie pozwlcie mu umrze!
01:25:16:Wpu go, matko
01:25:19:Zawoaj mam
01:25:21:Zawoaj j
01:25:22:Jeszcze raz!
01:25:26:- 'kaniam si przed Tob'|- Zawoaj tat
01:25:34:Cicho, tata si modli!
01:25:36:'O Panie Shivo...
01:25:41:wielbi Ci'
01:25:47:Chwaa Ci Shivo
01:27:00:Spenilimy swj obowizek...
01:27:05:nie przyjmujc tego dziecka
01:27:11:Prawda?
01:27:40:Ojciec znw odprawia ceremoni...
01:27:41:aby uciszy moj niespokojn dusz
01:27:47:Dzi z czystym sumieniem...
01:27:50:wykonam swj obowizek
01:27:57:Syszaem dzi, e jeden z nich uciek
01:28:00:Nie moliwe. Zosta ujty!
01:28:04:Prowoderem jest Pandharee
01:28:08:A co takiego zrobi?
01:28:10:Pojawia si z mieczem...
01:28:13:i zabija wszystkich...
01:28:18:kobiety, starcw, dzieci, |nie oszczdzi nikogo
01:28:25:- W imieniu swojej religii...
01:28:28:- damy nauczk tym niewierzcym
01:28:37:- Nikt nie ujdzie yciem
01:28:39:- Zgin wszyscy!
01:28:56:To pomylny dzie
01:28:57:Dzi, moesz speni swj obowizek Bramina
01:28:59:a  Surya Prakashji...
01:29:01:bdzie wojownikiem i obroc wiary
01:29:04:Nadszed czas, abymy razem wypenili obowizek...
01:29:07:i stanli w obronie naszej wiary i religii
01:29:44:Nie atwo jest zrezygnowa z mioci
01:30:02:Wielki Bg zesa nam pierwsze promienie wiata...
01:30:05:wszyscy jestemy sugami natury
01:30:08:Od tych promieni rozwietli si wiat...
01:30:11:Czy mamy prawo decydowa, co jest najwysz prawd?
01:36:08:Chwaa Ci Shivo!
01:36:24:Surya Prakash...
01:36:26:Przemoc to wielki grzech!
01:36:28:To walka na mier i ycie 
01:36:29:Kazania tu ni pomog. |Tylko miecz to zrobi.
01:36:32:Goras, bierz go!
01:36:47:- Mustafa
01:36:52:Mio do tego dziecka, zwioda tego kapana!
01:36:55:Ja si nim zajm!
01:37:06:Od dnia twoich narodzin,
01:37:09:prbowem nauczy ci, |co oznacza nasza religia
01:37:13:Nie pozwol kroczy ci drog grzechu
01:37:34:Dzi zrozumiaem, e nasza |religia to nie tylko dawanie...
01:37:41:ale te obowizek i czyny
01:37:47:To jedno i braterstwo
01:37:52:Darma wykracza poza kasty |i religie
01:37:56:Darma to czowieczestwo
01:38:02:To...
01:38:06:To...
01:38:12:to...
01:38:18:to nie jest Dharma
01:38:50:'Kierujesz nas...
01:38:53:do miejsca, gdzie,...
01:39:01:nasze grzechy z siedmiu lat...
01:39:04:zostan zmyte'
01:39:48:- O Panie Niebios
01:39:56:- Bogosawione Twe imi
01:40:03:- Bdc Bogiem, bdc Allachem| Jeste Tym samym
01:40:09:- Zelij na nas Sw mdro -
