

00:00:02:Nie zadzwoniem na pogaduszki...|- Kto mwi??
00:00:05:Jeli ci wszystko powiem, c bdziesz mia do roboty?
00:00:08:Jak bdziesz udziela wspaniaych wywiadw do TV?
00:00:10:Wic syszae mnie. Nie gadam z szumowinami.
00:00:19:Do zobaczenia w pierdlu.| - Dziki za ofert
00:00:23:ale me przeznaczenie nie wiedzie mnie do pierdla.
00:00:25:Wybrae sobie wietne przeznaczenie.
00:00:27:i masz nieze pomysy, ale twa przyszo nie jest ju jasna.
00:00:33:Czyby?
00:00:34:Tak. Zadae sobie trud, by zadzwoni.
00:00:37:I myl, e chciaby mnie ostrzec.
00:00:42:Podoba mi si twj styl.
00:00:44:Moe jeste zbyt pewny siebie, co?
00:00:49:Podaj mi swj adres...
00:00:51:To dostarcz pod niego motocykl i szmal by wzmc t pewno.
00:00:55:Mw sobie co chcesz
00:00:57:I tak mnie nie zapiesz.
00:00:59:Nie zgrywaj bohatera, jeste prostym zodziejem.
00:01:02:Ty uciekasz, ja ci api.
00:01:04:Gdybym nawet przeszed przez ciebie, i tak by mnie nie rozpozna!
00:01:08:A wic ujawnij si! I ju nie bdzie nic wartego rozpoznawania!
00:01:12:Ha! Przyjd jeszcze do ciebie.
00:01:16:Nawet powiem ci, gdzie nastpnym razem uderz.
00:01:18:Gdzie znajdziesz takich zoczycw jak ja?
00:01:22:Tam, gdzie powinni by. W wizieniach.
00:01:24:Zobaczymy si tam!
00:01:27:Nastpny cel poznasz niezadugo.
00:01:33:Jeli mnie dorwiesz, pjd siedzie.
00:01:37:Jeli uda mi si zwia...|- Niemoliwe.
00:01:40:Ale ja uwielbiam niemoliwe, Panie Dixit
00:01:43:Jeden may warunek.
00:01:45:Jeli zawiedziesz... oddajesz spraw.
00:01:50:Jeli co?|- Wystraszony? |- Nie!
00:03:12:Oh, przepraszam.|- Nie trzeba..
00:03:16:Moe panu pomc?
00:03:19:Chciabym przejs tam...
00:03:21:Pomog panu.
00:03:25:Nie uda ci si. Nie tra czasu.
00:03:29:Prby to nie strata czasu. Ostronie!
00:03:34:Niewielu jest takich jak ty w dzisiejszych czasach...
00:03:38:Ale skd.
00:03:41:Nie jest to wiek dobrych Samarytan.
00:03:45:Nie wane jak gwatownie zo uderza,
00:03:50:Dobro jest zawsze o krok przed nim.
00:04:26:17 grudnia, koncert charytatywny premiera Indii.
00:04:43:<Przerwa na papierosa...>
00:05:16:Mwie co? | - Ale jak, Kabir?
00:05:20:Policja zjawi si tam z pen si;
00:05:23:Bd politycy. To strefa o najwyszym poziomie zabezpiecze.
00:05:27:Dostanie si do rodka bdzie trudne, a co dopiero ucieczka...
00:05:37:Kradniemy
00:05:40:Na oczach wszystkich
00:05:42:I uciekamy te na oczach wszystkich.
00:05:45:Zaufaj mi.
00:05:47:Kule... przegoni nasze motory.
00:05:50:To nie zaley od kul, ale od szybkoci reakcji strzelca.
00:06:30:CZADUUUU!!!
00:06:34:Czcesz mioci???
00:06:36:A wic jej pragnij, twrz j, bd zdychaj!
00:06:39:Mio najywsza
00:06:43:Mio. Po prostu czuj!
00:06:46:Mio! Czuj lub gnij!
00:06:48:Mio! Nie nadejdzie jutro!
00:06:53:Mio... to ycie
00:06:55:Mio... to rado.. Poddaj si jej i tacz!
00:07:02:No dalej dawaj czadu!!
00:07:04:CZADUUUU!!!
00:07:50:C w mioci jest?
00:07:55:Zapytaj szaleca
00:07:59:Co jego nakrca
00:08:01:Czemu ponie z umiechem
00:08:04:Jego krzyk odbije si echem...
00:08:09:Czy daje ona szczcie?
00:08:14:Zapytaj lepego
00:08:18:O marzenia jego
00:08:20:Czemu twarz kieruje ku socu
00:08:23:Jego zy zakrzepn na kocu...
00:08:27:Wszak ycie mioci jest krtkie
00:08:30:Poczyna si flirtem
00:08:32:czaruje nas pocaunkiem, i...
00:08:37:No dalej dawaj czadu!
00:08:39:CZADUUUU!!!
00:09:34:Samotni s niespokojni
00:09:38:I martwi, kady to wie
00:09:43:Wic przybyszu, wiesz, co nadaje sens memu yciu
00:09:47:Za jeden may grzech... poprosz o dusz tw.
00:09:52:Samotnych bol serca
00:09:55:Ich oczy roni zy
00:10:00:Wic przybyszu, oddaj si mioci
00:10:04:By twa dusza bya warta swej ceny.
00:10:11:Jeli kochasz, daj czadu!
00:10:13:Wejd w lep uliczk, poczuj ar mioci...
00:10:20:DAJCIE CZADUUU!!!...
00:10:43:Czy to ju koniec? Ja si dopiero rozgrzewam.
00:10:48:Panowie, co robimy?
00:10:49:BIS!!! BIS!!!
00:11:15:Mio to szalestwo do rana
00:11:18:Mio... noc nieprzespana
00:11:21:Mio... nie koczy si kacem
00:11:25:Mio to najlepszy lek
00:11:27:Mio to zapomnienie
00:11:29:Mio... to zatracenie
00:11:33:Wic wiedz e kocham ci
00:11:36:Ja wiem, e kochasz mnie
00:11:38:Wic nie dsaj si, tylko daj mi buzi!
00:11:43:CZADUUU!!!
00:12:05:Szanowni Pastwo!
00:12:07:Fundusze zebrane podczas koncertu zasil konto Fundacji Adopcyjnej
00:12:12:A zebralimy ju... 42.500.000!!! Spjrzcie!
00:12:23:Pienidze! Gdzie s??
00:14:07:Kochanie... LEKARZA!!!
00:15:07:Co si stao sir?
00:15:11:Widziaem ich 'U Grubego Boba'. To kelnerzy!
00:15:17:Jedziemy tam?
00:15:20:Nie. To bez sensu. Ich tam dawno ju nie ma.
00:15:25:Za ile nas sprzedae?
00:15:28:Ta dziewczyna... to ona...
00:15:30:Ile kasy? |- To nie moja wina...
00:15:34:Ju ja ci powiem...
00:15:39:Nie ma zniek na kurtuazj.
00:15:43:Kole, jeli mnie jeszcze raz uderzysz...
00:15:45:Zdemoluj ci t facjat..
00:15:55:Twoje ycie to motory.
00:15:58:Nie dziewczyny.
00:16:11:Po raz kolejny, tajemniczy gang motocyklowy
00:16:13:uderzy... budzc w miecie popoch
00:16:16:rda wskazuj na to, e policja bya powiadomiona wczeniej o celu
00:16:20:Ale jak zwykle, nie zatrzymaa nikogo.
00:16:23:Jai Dixit, pomimo wszystkich twoich prb...
00:16:26:gang motocyklowy uciek ponownie?
00:16:29:Nie dlatego, e s wyjtkowi.
00:16:30:To ja popeniem bd.
00:16:31:Wielki, wrcz niewybaczalny bd.
00:16:33:Dlategote, z powodw moralnych
00:16:36:Oddaj spraw i odchodz z policji.
00:16:37:A ten mechanik?|- Nie pracuje dla nas.
00:16:40:Myl, e powinien pan wyjani...|- Prosz mi wybaczy.
00:16:46:To by Jai Dixit
00:16:50:Rahul
00:16:54:Gdzie si wybierasz?
00:16:57:On ju nie jest glin, pora si z nim rozprawi.
00:17:01:Ty gupcze! Zabicie go nie wrci nam Rohita!
00:17:05:Mamy duo wicej do zrobienia, wracajmy do pracy.
00:17:12:Kto przejmie robot Rohita?
00:17:15:Bez niego nie bdzie kolejnego skoku.
00:17:22:Szykuj si do wyjazdu z miasta.
00:17:25:Ja zaatwi zastpc Rohita.
00:17:37:- Co jest nie tak z Bracholem Alim?|- Bardzo wczenie prowadzi...
00:17:52:Za pno, wycig si zacz. Po co on si ciga??
00:18:19:Kto to?
00:18:22:Szybki jest.
00:19:33:Przykro mi, chopaki.
00:19:34:Trudno, zdarza si.
00:19:36:I tak zarobilimy na tobie krocie :)
00:19:38:Jeden wycig nie robi rnicy.|- Ale przegralicie kas?
00:19:41:Pechowy dzie.
00:19:43:Poarem si z Jai; dziewczyna znika ze szpitala
00:19:46:To sprawio, e chciaem pdzi na kraj wiata. Teraz... mam do.
00:19:49:Zaraz przyo temu kolesiowi w czerni.
00:19:57:Co jest, kole?
00:19:59:Nie przyjmuj jamuny.|- Nie cigam si dla forsy.
00:20:05:Tego, czego szukam, adne pienidze nie kupi.
00:20:14:Mam z tob pracowa? Mowy nie ma!
00:20:16:Nie umiecha mi si zosta zastrzelonym przez gliny.
00:20:19:Gliny nawet ci nie dotkn.
00:20:21:Wiesz o tym przecie. Tchrzysz??
00:20:26:Gdybym mg, potopibym tych policyjnych bubkw w oceanie...
00:20:31:zaczynajc od Jai'a;
00:20:32:Po obiciu go na kwane jabko
00:20:36:Mocniej ni umiem to wyrazi
00:20:40:Wic czemu si wahasz?
00:20:44:Jak mog ci zaufa?
00:20:47:Nawet nie pokazae swojej twarzy.
00:21:00:aden gliniarz nie widzia tej twarzy.
00:21:03:Nie chc ci oszukiwa.
00:21:06:Zdaj sobie spraw, e jeste dla mnie przydatny.
00:21:12:Nie zmarnuj swego ycia, Ali
00:21:15:A jeli powiem ci, e pracowaem z glinami?
00:21:19:Robiem to dla nagrody
00:21:23:Chyba dostae ju swoj nagrod, pracujc z policj.
00:21:27:Ale jestem pewny, e nie bdziesz si koo nich krci.
00:21:30:6 rano jutro, Khopoli.
00:21:32:Na rozjedzie.
00:21:34:Do zobaczenia!
00:21:38:aden ze mnie ranny ptaszek.
00:21:40:Twe szczcie si zmienia, i ty si zmienisz...
00:22:25:Mamcia zawsze mi powtarzaa: Ali, jeste bystry - i szybki.
00:22:30:Chcesz by bystry i szybki?|- Jasne.
00:22:33:Otwieraj!
00:22:36:A teraz zamknij!
00:22:37:Bracie Tony!
00:22:39:Ali, co nie tak z moim motorem.
00:22:41:Co?|- Zapon.
00:22:42:Zmieni swe imi jeli tego nie naprawi!
00:22:45:I jak si nazwiesz, h? Rohit??|- Mamcia daa mi wspaniae imi
00:22:53:Wic czemu je miabym zmienia? Nie, Tony, adnego zmieniania imion.
00:22:56:Rahul, bracie, Powiedz mi, kiedy twj silnik prycha.
00:22:59:Nie podchod!
00:23:01:To ty masz zaj miejsce Rohita? On nie yje. Przez ciebie!
00:23:04:Jestem po twojej stronie, bracie.
00:23:06:NIE jestem twoim bratem!
00:23:08:Wylecisz z sioda, skoczysz jak miczak!
00:23:11:Ty cholerny...
00:23:12:Chopaki!
00:23:14:Wrzucie na luz!
00:23:19:Nie podoba mi si jego gba.
00:23:21:Ani mi twoja.
00:23:26:Nie zostaniemy przyjacimi. Ale potrzebujemy si wzajemnie.
00:23:31:Tylko tyle
00:23:34:Gdy skoczymy tym razem,
00:23:37:Nikt nie bdzie niczego wicej potrzebowa.
00:23:40:Ani kra, ani tolerowa si wzajemnie.
00:23:46:Wic przestacie si kci
00:23:50:Chc ca wasz szstk widzie tu o zmierzchu!
00:23:55:No to zacznijmy wreszcie powan robot...
00:24:02:Kabir, chopie, posuchaj...
00:24:06:Fajny z ciebie facet, ale jest nas picioro.
00:24:10:Jest nas picioro, nie szecioro. Manu, Tony, ja...
00:24:14:Pan Fenomenalny i ty. Piciu.|- Nie piciu. Szecioro.
00:24:19:No to policz: Manu, Tony, ja...
00:24:21:Popatrz.
00:25:27:Oh, dziki ci, Mamciu.
00:25:34:Niele udawaa.
00:25:37:Tace amace, romanse, a ja ci do ambulansu...
00:25:40:... i szukaem ci nawet w szpitalu...
00:25:43:Wspaniale, kochanie.
00:25:48:Nazywam si Sheena
00:25:49:I cokolwiek robiam dla ciebie, byo moj czci zadania.
00:25:54:M prac. Wic ty i ja...
00:25:58:Nawet o tym nie myl.
00:26:04:C, Mamciu...
00:26:05:zesaa mi nie dziewczyn, a bandziora.
00:26:08:To moe namiesza w yciu...
00:26:12:Taj Exotica. Najwikszy, najwspanialszy hotel w Goa.
00:26:16:Tak, to wspaniay hotel.
00:26:19:Ale my jestemy zodziejami, nie turystami...
00:26:23:Po kiego grzyba mamy si tam pcha?
00:26:29:Spjrz na to oczyma rabusia...
00:26:33:i zobaczysz ... 180 milionw dolcw.
00:26:41:Najwiksze kasyno w Indiach.
00:26:45:Codziennie tam rodz si fortuny... i gin.
00:26:53:Cokolwiek przyniesie szczcie hazardzicie.
00:26:55:Kasyno zawsze wygrywa.
00:27:00:W zeszym roku, w Sylwestra, kasyno naliczyo 160 milionw wpywu.
00:27:04:Zabiera to specjalny wzek
00:27:06:do skarbca raz na godzin pod cis ochron.
00:27:13:Kasyno tak ufa systemowi zabezpiecze
00:27:16:e nawet nie zainstalowao kamer
00:27:22:W tym roku w Sylwestra inwestorzy oczekuj...
00:27:25:e kasyno zarobi minimum 180 milionw $.
00:27:37:180 milionw
00:27:41:Szeciu zodziei
00:27:44:Dzielc rwno...
00:27:45:Ile to bdzie dla nas dwoje, kochanie?
00:27:48:Kiepsko u mnie z matm
00:27:53:To nasz ostatni skok. Potem jestemy wolni
00:27:59:Nigdy wicej si nie zobaczymy
00:28:01:Rozsypiemy si po wiecie.
00:28:05:Niezy pomys. Ale to hotel, nie bank.
00:28:09:Bdzie wicej ludzi - wiksze ryzyko.
00:28:10:Manu mwi, e system ochronny robili spece z Izraela
00:28:16:Otwarcie sejfu nie bdzie proste.|- Alarm na podczerwie w drzwiach...
00:28:21:Policja z Goa bdzie na miejscu po 30 sekundach.
00:28:24:Kabir musiae to rozpracowa.
00:28:27:Chc wiedzie, jak si za to zabierzemy.
00:28:32:Te chciabym to wiedzie...
00:28:37:Cokolwiek zrobimy... zrobimy w wielkim stylu!
00:28:49:Niezy hotelik ;)
00:29:00:Mamy rezerwacj.|- Nazwisko?
00:29:03:Ksi Ali Akbar Fateh Khan z Sekuderabadu
00:29:06:Ale oczywicie.
00:29:07:Apartament 101?
00:29:15:Cze Austin... Austin Powers.
00:29:17:Co pana do nas sprowadza?
00:29:18:W systemie jest wirus. Jestem tu aby go usun.
00:29:22:Tdy prosz.
00:29:29:Oferujemy szeroki wybr apartamentw.
00:29:32:Jaki szczeglny powd dla tego wyboru?|- Mamy miesic miodowy.
00:29:37:Krlewski astrolog doradzi, e jeli spdzimy noc w apartamencie 101
00:29:41:Ksicy dzidziu przyjdzie na wiat szybciutko ;)
00:29:51:Suchaj, chc swoj kas..|- Co?
00:29:54:To moje pienidze|- To kasa Kabira!
00:29:56:Wic daj mi poyczk.
00:29:59:Czemu na Boga Kabir wybra jego?|- Bo wie, e si we mnie kochasz.
00:30:06:Gadanie...| - Suchaj, to wane.
00:30:09:Pamitaj - jeste ksiciem.
00:30:12:Jasne, dzianks, Okiej, bawdzo dopsze!!
00:30:15:Wyczerpae swj zasb sownictwa??
00:30:17:Powiniene zostawi co na dzisiejsz noc.
00:30:19:Halo? Obsuga?
00:30:20:101. Chciaem zoy zamwienie.|- Rozumiem.
00:30:26:Dobrze, e tu jeste. Wanie ci szukaem
00:30:28:Nalej mi szybko duego drinka. Jak si nazywasz??
00:30:31:Kabir.
00:30:41:Grasz jak zawodowy szuler.
00:30:42:Jeli jeste taka dobra - to po co kradniesz?
00:30:45:Ali, jeste ksiciem, nie zapominaj!
00:30:48:Kochanie, nie szalej.
00:30:50:Tatu co ci pokae
00:30:52:Dobry wieczr. Jaki problem?|- Nie, wszystko gra. aden problem. Bawdzo dopsze!
00:30:56:Jeden problem. Wyjedamy dzisiaj.| - 13 minut po pnocy.
00:31:01:- Czy to nasza wina?|- Nie, ale skd.
00:31:03:Krlewski astrolog nas wezwa, a Tatu nalega. Wic...
00:31:07:Musimy jecha.|- Wrcimy w przyszym tygodniu!
00:31:09:Cudownie!
00:31:11:Nasz baga jest spakowany.
00:31:12:Prosz to woy do samochodu.|- Nie martw si moja droga.
00:31:15:Wasz baga bdzie w samochodzie kwadrans po pnocy.
00:31:22:Do tej pory obrabujemy to miejsce.
00:31:24:Mwiem! Nie wymieniaj sowa...
00:31:28:Kogo mamy si ba?
00:31:30:adnych glin
00:31:34:Dua whisky, raz!
00:31:41:Dua whik!sky, raz!
00:31:45:Z lodem czy bez?
00:31:50:Zapomnij.
00:31:53:Lej cokolwiek. Byle szybko.
00:31:56:Inaczej moja ona si dowie.
00:32:07:Masz ochot na drinka?|- Nie, dziki.
00:32:10:Nie pij.
00:32:11:Co? Naprawd?
00:32:16:Ty??? Barman, ktry nie pije? Jak to?
00:32:25:Z tym caym alkoholem dookoa?
00:32:28:To bardzo le.
00:32:30:Wszdzie tutaj lataj pienidze. Ale ja nie kradn.
00:32:34:I bardzo dobrze.
00:32:42:Wiesz, kiedy byem glin.
00:32:47:Byem...
00:32:51:Nie mw nikomu.
00:32:53:Wystraszysz ich
00:32:55:Nie powiem nikomu, e wypie drinka, i e jeste policjantem.
00:33:02:Byem.|- Okay, bye.
00:33:10:Dziki, kole.
00:33:11:Szczliwego Nowego Roku!!
00:33:16:Teraz...?
00:33:19:A nie o pnocy?
00:33:20:W razie, gdybymy si mieli nie spotka.
00:33:22:Szczliwego Nowego Roku... na za ;)
00:33:28:Nie, przyjacielu, oczywicie e si spotkamy...
00:33:33:W Szczliwym Nowym Roku... spotkamy si.
00:33:38:Lubi ci...
00:33:42:Mj drink
00:33:48:By... o czym to ja...
00:33:58:Jai Dixit jest w hotelu.
00:34:03:Jak to moliwe? To co teraz robimy?
00:34:07:Ostrzegaem ci.
00:34:09:To powana sprawa, Kabir
00:34:13:Gdzie jest Ali?
00:34:15:Bierzmy nasz baga.|- Co?
00:34:18:I wymknijmy si cichutko.
00:34:23:Kabir, to ty to zacze.|- Uspokj si, Ali
00:34:29:Pora si urwa. Nikt nie zna tego psychola tak dobrze, jak ja.
00:34:35:Poamie kad ko...
00:34:37:Sam nie stanowi dla nas zagroenia.
00:34:40:Nie doceniasz go.
00:34:42:On jest jak ostatni samuraj.
00:34:43:Nie dbam o to!!
00:34:50:To w kocu Sylwester, cay wiat jest tutaj, moe jest po prostu gociem?
00:34:57:Wic co, zmiana planw?|- Nie Sheena
00:35:05:czekaem cay rok na t noc...
00:35:09:Moje plany. Moje!
00:35:13:adnych zmian.
00:35:24:180 milionw. Jeli bd musia, ukradn je sam!
00:35:29:Kady, kto jest przeciwko mnie nie idzie ze mn!
00:36:21:Co za wspaniaa noc...
00:36:25:Tylko w tym momencie moe zdarzy si wszystko...
00:36:36:Do nowej nocy, do nowego dnia!
00:36:40:Do nowego jutra!
00:36:44:Zdrwko!
00:37:00:Co za wspaniaa noc...
00:37:03:Wszystkie marzenia si speniaj...
00:37:07:Do nowej nocy, do nowego dnia!
00:37:11:Do nowego jutra!
00:37:15:Zdrwko!
00:38:02:Jest dziko w t noc, w upojnej rozkoszy
00:38:10:Ziemia wiruje pod stopami
00:38:14:A my tacy peni ycia
00:38:18:Jeste tu pki mody, z tego caa radocha!
00:38:26:Maleki yk
00:38:30:Poznaj smak realnoci
00:38:33:Do nowej nocy, do nowego dnia!
00:38:37:Do nowego Jutra!
00:38:39:Kt dba, o czym myli wiat
00:39:40:Nas nie obchodzi to
00:39:44:Nie obchodzi nas to
00:39:48:Gdzie podr zakoczy si ta
00:39:52:Jestemy dzicy i wolni
00:39:55:Jestemy inni, swawolni
00:39:59:Robimy co chcemy
00:40:03:Cokolwiek usyszysz
00:40:05:Cokolwiek powiedz
00:40:07:Nic nie powstrzyma nas dzi
00:40:11:Do nowej nocy, do nowego dnia!
00:40:15:Do nowego jutra!
00:40:19:Zdrwko!
00:41:04:To bya przyjemno goci pastwa.
00:41:06:Caa przyjemno po naszej stronie.
00:41:07:Wszystko byo w porzdku?
00:41:08:Nikt nie przeszkadza?
00:41:10:Jestemy bardzo zadowoleni.
00:41:11:Pastwa baga.
00:41:19:Gratulacje, chopaki. Udao si.
00:42:05:Jak mwiem.
00:42:07:Spotkamy si w Nowym Roku.
00:42:11:Szczliwym Nowym Roku.
00:42:13:Teraz?|- Jak chcesz...
00:42:17:Moesz sprbowa ucieczki, pogoni, krwi i blu.
00:42:23:Albo spokojnie pjdziesz ze mn.
00:42:26:Tak czy inaczej, wizienie ci czeka. Jak tam trafisz?
00:42:30:To zaley od ciebie
00:42:34:Przejdmy si.
00:42:49:Dobrze udajesz.|- A tobie niele idzie kradzie.
00:42:56:Ale dobro jest zawsze o krok przed zem.
00:43:00:Ty jeste dobry.
00:43:02:Gdyby by zodziejem, bylibymy kumplami.
00:43:11:Kabir amiesz mi serce
00:43:14:Mylaem, e jestemy wystarczajco zaprzyjanieni
00:43:17:eby mi przysya listy z pierdla.
00:43:20:A tak midzy nami, przyjacimi...
00:43:23:Dorwae mnie.
00:43:25:Ale co z fors??
00:43:27:Nie masz kasy.
00:43:32:Ale mam.
00:43:36:Ali wanie dostarcza towar na miejsce, nie??
00:43:47:Tracisz czas z policj.
00:43:52:Jeste bardzo dobry.
00:43:54:Ali pracowa dla ciebie. Nabra mnie.
00:43:59:Nie wi mnie za to.
00:44:02:To ty go zabrae na robot.
00:44:07:Tamta walka to bya na niby?
00:44:13:Nie, naprawd oberwa. Przykro mi, jeli ci to ubodo.
00:44:24:A po Rohicie, poszedbym do Alego szuka nowego motocyklisty. Wiedziae??
00:44:31:Nie. Miaem nadziej.
00:44:35:Niesamowite.
00:44:37:Ali i ty.
00:44:40:Wanie.
00:44:43:To by idealny plan.|- Nie by.
00:44:49:To jest idealny plan!
00:44:51:Jedna rzecz, Jai
00:44:56:Nie ma nic staego. Ani ty, ani ja...
00:45:03:Ani czas, ani plan...
00:45:17:Widzisz?
00:45:18:Czas si zmienia.
00:45:23:Co si stao ze wiatami?
00:45:24:Sprawd wiata.
00:45:33:Uciekaj Kabir
00:45:37:Uciekaj jak diabli!!
00:45:52:Zaprawd, kochanie
00:45:55:Jest wiele pienidzy w zbrodni.
00:45:58:Ale szacunku? Ani grama.
00:46:04:Kabir ci zabije.|- Kabir wypad z gry.
00:46:08:Znasz Jai'a? Niebezpieczny facio.
00:46:15:Za robot za 3 tysice zielonych?|- Prosz, skarbie
00:46:17:Nie tylko dla forsy.
00:46:19:Ten mundurek to przykrywka.
00:46:22:Po tym, jak poznaem Jai, przyznaj, to szanowana robota.
00:46:26:Wreszcie jestemy par, moesz przyzna
00:46:30:Powiedz to z dum: Mj m, glina
00:46:33:Wyznaj mi mio zanim przyjmiesz me owiadczyny ;)
00:46:36:Nie przyjm ich!
00:46:38:A nawet gdybym musiaa, to i tak nie poszabym za tob!
00:46:44:Akurat! Nasze wiadectwo lubu zostao zapiecztowane! Pjdziesz!
00:46:49:Mamcia nawet wymylia imiona dla naszych dzieci. Chcesz posucha??
00:46:54:O! Skarbie! To jedzie ich wujo - Jai
00:47:13:Kabir, bracie, Szczliwego Nowego Roku!
00:47:16:Troch zabrao ci dotarcie tutaj
00:47:22:Spnie si, ona posza spa.
00:47:24:pi jak zabita.
00:47:28:Co...?
00:47:29:Kady mnie ostrzega, a ja nie suchaem.
00:47:47:Pierwszy raz pomyliem si w ocenie czowieka.
00:48:03:Sheena, myl, ze nienawidzisz go najbardziej.
00:48:28:Kochanie... Zabiaby mnie?
00:48:59:Nie tutaj. Zmywajmy si.
00:49:03:No chod, Sheena, popiesz si!
00:49:05:Ona nie idzie.
00:49:16:Kochanie, oni pojechali a ty?
00:49:37:Teraz jestem wyluzowany.
00:49:43:Rusz si, Ali|- Teraz...?
00:49:47:Nie. Zostaj tutaj.
00:49:53:On oszala.
00:49:58:Ja tu jeszcze wrc, skarbie, nie znikaj mi znowu!
00:50:25:Tak, tak, dzikuj.
00:50:28:Bawdzo w posztku, bawdzo.
00:50:31:Twoje wyliczenia si nie sprawdzaj.
00:50:33:Pierwszy raz w yciu... dziewczyna wyznawaa mi mio.
00:50:35:A ty musiae akurat wtedy strzela!
00:50:36:Moge mnie postrzeli...|- Naprawd?
00:50:39:Gdziee si podziewa kiedy on we mnie celowa, h??
00:50:43:Czy nie uratowaam ci ycia? - To mj fart. Bogosawiestwo Mamci.
00:50:47:Dziki, Mamciu.
00:50:48:Nie oberwae kulki.|- Gdybym oberwa...
00:50:51:Skoczybym na posterunku...
00:50:52:Jako mczennik na zdjciu.
00:50:54:Na posterunku?|- Tak, jestem w kocu glin, nie?
00:51:00:Dopki ich nie dorwiemy, jeste tylko Alim. KaPeWu?
00:51:04:A wic zginbym nadaremno?|- A jeste martwy i sztywny?
00:51:08:Dobra. Nie pomog ci. Przyjmij moj rezygnacj.
00:51:10:Nie mam gwarancji na ycie, wic rezygnuj.
00:51:12:Umiesz pywa?
00:51:16:Po zastanowieniu, moe jednak zostan w odzi.
00:51:18:Zabierz mnie na brzeg! Tam!
00:51:22:Patrz!
00:52:17:Co ty znw kombinujesz? Skr!
00:53:03:Przejmij ster!
00:53:12:Trzymaj si!
00:53:22:Musz powiczy pywanie po szosie!
00:53:42:Szybko!
00:53:49:Szybciej!
00:53:50:Jai Przypiesz! Wyprzed go!
00:54:26:Prowad!
00:55:29:No dalej!
00:56:48:egnaj, Panie Fenomenalny.
00:57:19:Cze, Jai.
00:57:20:Jak zdrwko?
00:57:22:Zasaniasz mi widok.
00:57:23:Dlaczego nie hamujesz? Zatrzymaj si!!
00:57:28:Okiej. Przepraszam
00:57:31:Przepraszam, Jai
00:57:32:Idiota
00:57:33:Prowadzenie tego zomu to frajda. Ale...
00:57:35:Nie widzisz? - Nie...
00:57:37:On ucieka...
00:58:50:Tak jak mwiem... Jeste zodziejem...
00:58:52:Uciekasz. Ja ci api.
00:58:55:Wic, jak mwiem...
00:58:57:Nawet jeli bym przez ciebie przeszed, nie zapaby mnie.
00:59:52:Co za zmarnowanie ycia.
00:59:55:Gdyby nie by zodziejem, bylibymy przyjacimi.
01:00:06:A teraz jestem ju glin??
01:00:08:Zobaczymy.|- Co to ma by, kole?
01:00:14:Powinienem mie szans zostania przyzwoitym obywatelem...
01:00:17:Jak ju mwiem, zobaczymy.
01:00:19:Podinspektor czy inspektor|Ktry jest wyszym stopniem?
01:00:22:Dowiesz si...
01:00:24:OK. Nie pakuj Sheeny za kraty.|- Czemu? Przecie jest zodziejk?
01:00:28:Ale wychodzi za policjanta.|Zasuguje na agodny wymiar kary ;)
01:00:33:Zrobie jej rezerwacj w kobiecym zakadzie...|- Tylko, jeli mnie tam polesz
01:00:39:Ali? -Tja...?| - Stul dzib!
01:00:43:Odwied www.NAPiSY.info

