00:01:00: *Tumaczenie Soneri*
00:01:10: Strona z najnowszymi napisami bollywood na chomiku Shabbo.
00:01:40: BollyManiak.pl: Najlepsze forum z najnowszymi filmami i napisami Bollywood.
00:02:56: Suchaj, Sunanda, powiedziaem ci o mojej sprawie.
00:03:00: Wic sprbuj, by rozwd odby si...
00:03:02: ...jak najszybciej. 
00:03:04: Nie wiem. Prosz. Przynajmniej sprbuj. 
00:03:08: Waciwie twoja sprawa jest bardzo jasna. 
00:03:10: Obie strony chc wzi rozwd za obopln zgod. 
00:03:13: Wic nie martw si. To jest tylko kwestia 6 miesicy. 
00:03:17: Ale rozumiem twoje uczucia. 
00:03:19: Bo ja osobicie... 
00:03:20: ...te przeszam przez ten okres, Naren. 
00:03:23: Suchaj, Naren, chc Ci co doradzi. 
00:03:27: Do czasu twojego rozwodu, nie bd sam.
00:03:33: Bo samotno ci pochonie.
00:03:36: Jeli kiedykolwiek poczujesz si samotny, ja jestem tu dla Ciebie. 
00:03:53: Czy mog odej? | -Dbaj o siebie. 
00:03:56: Dzikuj. 
00:03:59: Zmczony chd, wosy w nieadzie, oguszony... 
00:04:02: Naren Ahuja popeni may bd w swoim yciu. Maestwo. 
00:04:07: ona tego dyrektora banku...
00:04:09: ...bya zajta Wiadomociami.
00:04:11: I maestwo zaczo si rozpada.
00:04:13: I wtedy w miejsce ich mioci i listw miosnych.. 
00:04:16: ...wesza cisza i liciki.
00:04:17: W tym samym domu... 
00:04:18: ...obaj byli blisko siebie, a jednoczenie daleko.
00:04:21: Powoli, ich maestwo stao si smakiem gumy do ucia.
00:04:25: Ktrej nie moesz ani pokn ani zwymiotowa.
00:04:29: Nawet mio do crki nie moga uratowa tego maestwa. 
00:04:32: Obietnice mioci... 
00:04:33: ...bycie razem przez siedem wciele... 
00:04:35: ...przeksztacio si na argumenty i walki przez 7 lat. 
00:04:37: A potem Naren opuci dom, w ktrym... 
00:04:39: ...mieszka ze swoj on i dzieckiem. 
00:04:41: Obydwoje zdecydowali si na rozwd w odpowiednim momencie.
00:04:48: W kadym razie ostatecznie... 
00:04:49: ...Naren zamieszka w domu zmarych rodzicw. 
00:04:54: Ale nie wie, jak wypeni pustk w swoim yciu. 
00:05:35: Uwaaj. Ten czowiek ktry zanudza Boga to Milind Kelkar. 
00:05:40: Sam te jest nudny jak flaki z olejem. Mieszka Londynie przez 4 lata...
00:05:42: I wrci z swoim niewolnictwem w kraju.
00:05:44: W wolnym czasie pisze remiksy Gulzar'a do Ghalib'a. 
00:05:48: A kiedy ma wiele czasu...
00:05:49: ...czy ludzi przez Jhatpat Shaadi.com. 
00:05:51: Ale biedaczek nadal jest kawalerem. 
00:05:53: Jego poezja ma w sobie wiele blu, a dla innych zwaszcza blu gowy.
00:06:01: Postpuje zgodnie z zasadami.
00:06:04: Nie jeste jeszcze gotowy do maestwa. 
00:06:06: Wic we swj czek rejestracyjny. 
00:06:08: Nie, nie, nie. Nie mog tego wzi.
00:06:09: Nie, nie, nie. To jest sprzeczne z nasz polityk. | -Na pewno? 
00:06:12: Tak. | -Dzikuj bardzo. 
00:06:14: Nie martw si, wr po 5 latach. | -Wow. Pan Milind Kelkar. 
00:06:20: Wic dajesz darmowe porady dla klientw? 
00:06:22: Tak, sir. Staram si dawa prawdziw porad dla klientw. 
00:06:27: Nie rb tego. Wykonuj tylko swoj prac. | -Okay. 
00:06:30: Prowadzimy tutaj Jhatpat Shaadi.com.
00:06:33: Nie dajemy ludziom darmowych porad.
00:06:37: Powiedz mi, jeste onaty czy jeszcze nie? 
00:06:39: Nie. | -Wic jak moesz mwi o maestwie? 
00:06:42: Co jest w tym takiego trudnego, panie? 
00:06:43: Przed t prac, pracowaem w sklepie z sari.
00:06:45: Czy to oznacza, e nosz sari? | -Zamknij si. 
00:06:48: Wiesz, tylko trzy rzeczy dziaaj w Indiach. 
00:06:52: Tak, wiem. Samochd, pocig i samolot. 
00:06:55: Nie. Filmy, gra w krykieta i maestwo. 
00:07:01: Panie Kelkar, oe si. Maestwo. Rozumiesz? 
00:07:05: Rozumiem.
00:07:18: To jest Abhay Suri. 
00:07:21: W jzyku angielskim, takich ludmi nazywa si playboyami... 
00:07:23: ..a w hindi "Przebiegymi".
00:07:24: A dziewczyny nazywaj ich inteligentnymi i przystojnymi. 
00:07:27: O zachodzie soca, ptaki wracaj go gniazd...
00:07:29: ...a oni do barw i dyskotek.
00:07:32: Abhay, alias Abby z jego chopicym urokiem jest zdolny...
00:07:35: ...zabra kogokolwiek w swoje ramiona.
00:07:38: A potem dziewczyny pac za wydatki takich wanie "chopcw".
00:07:42: Prawdziwy ATM. "Zawsze miostki"
00:07:44: Ale nie myl, e nie pracuje.
00:07:46: Jest trenerem na siowni. 
00:07:48: I nigdy nie spuszcza oczu z cia swoich klienktw.
00:07:50: Zawsze powica im waciw uwag.
00:07:52: W skrcie, jego ycie to trzy podstawowe rzeczy na "F". 
00:07:55: Frajda, flirt, a trzeciego "F" musisz si domyli.
00:08:00: To w jego yciu jedyne osignicie.
00:08:11: Wrc za minut. 
00:08:13: Kadego dnia,  jest z nim jaki problem.
00:08:15: Hej, co jest? Co tu si dzieje?
00:08:17: Gdzie jest ta dziewczyna? | -Dziewczyna? 
00:08:19: Jaka dziewczyna? Skd? 
00:08:20: Co si stao, kochanie? 
00:08:23: Hej, widzicie ludziska? 
00:08:25: To zdarza si codziennie.
00:08:26: Nie jest to zrobi w | wynajmowanego mieszkania. 
00:08:28: Zamknij si. Dlaczego krzyczysz? |-Hej, jestem MLA tego obszaru. 
00:08:31: I sekretarzem tego budynku.
00:08:33: Mog wpakowa ci do paki.
00:08:35: Hej, prosz pana, gosowaem na ciebie. Chod, chod i usid. 
00:08:37: Nie mam zamiaru tu siedzie. Gdzie ona jest? Wyrzu j.
00:08:39: Panie, le to zrozumiae.
00:08:41: Wiesz co? Jestem instruktorem w siowni. Ucz jogi. 
00:08:44: Uczysz jogi o drugiej w nocy? 
00:08:45: Gorca joga. Moe by take w nocy, nieprawda?
00:08:47: W kadej chwili. 24 na 7.
00:08:48: Prosz go zostawi. On jest dobrym chopcem. 
00:08:51: Dobrym chopcem? Skd wiesz? | -On te mnie uczy gorcej jogi.
00:08:54: Co? Od dzi twoja joga jest skoczona. 
00:08:57: A twoje mieszkanie tutaj te si skoczyo.
00:08:59: Bdziesz musia opuci te mieszkanie w cigu 2 dni. | -No co pan... 
00:09:01: ...gosowaem na ciebie przez 5 lat a teraz wyrzucasz mnie w 2 dni? 
00:09:05: Dwa dni. | -To wszystko.
00:09:06: Chod. wyeksmituj go na ksiyc.
00:09:08: Akurat, gorca joga. | -Codziennie z nim ten sam dramat.
00:09:11: Jaki problem, kochanie? 
00:09:13: Nie ma problemu.
00:09:14: Mamy jeszcze 2 dni. 
00:09:16: Kontynuujemy? 
00:09:35: Panie Tyagi, woda kapie z dachu. | -Suchaj. 
00:09:38: Przecie nie whisky, w czasie monsunw czsto kapie woda.
00:09:44: Po Igrzyskach Wsplnoty Narodw...
00:09:46: ...to stao si zjawiskiem powszechnym w Indiach, prawda? 
00:09:49: Naprawisz to czy nie? 
00:09:51: Hey, poecino, nie zrobi tego.
00:09:53: Rb co chcesz. 
00:09:54: A ty to co? Wchodzisz i wychodzisz kiedy chcesz. 
00:09:56: Id. Nie wiesz nawet, ilu...
00:09:58: ...mam na gowie dzierawcw.
00:10:00: Jeli chcesz std odej, to id.
00:10:02: Dach mam mu jeszcze naprawi...
00:10:09: Tak, prosz pana, woae mnie? |-Hej, Naik...
00:10:11: ...co si stao z reklam, ktr daem ci... 
00:10:12: ...do wydrukowania do gazety..... 
00:10:13: ...tej o sublokatorze?  | -Tak, panie, daem j. 
00:10:14: Zaczn do ciebie dzwoni od jutra. | -Okay. 
00:10:16: Naren, po co sobie zawracasz gow lokatorem? 
00:10:19: Przyjacielu, musz spaci poyczk za mj dom.
00:10:22: Przeprowadziem si do domu rodzicw. 
00:10:23: Wyglda to jak Stadion Wankhede.
00:10:26: Myl, e jeli kto u mnie zamieszka... 
00:10:28: ...to nie tylko samotno zniknie... 
00:10:29: ...ale wydatki rwnie si zmniejsz.
00:10:31: Jak masz na imi? 
00:10:33: Jestem Phidak Sa... | -Co? 
00:10:36: Deepak Sisodia. |- Pijesz duo? 
00:10:38: Nie. Tylko przed spaniem i po przebudzeniu.
00:10:43: Nie, nie. Nie martw si. Nie przyprowadz do domu adnej dziewczyny.
00:10:49: Tylko moi chopacy przyjd.
00:10:55: Co robisz? | - Jestem trenerem.
00:10:58: Jaka dziewczyna? | -Nie, nie ma adnej dziewczyny. 
00:11:01: Ale jest kilka dziewczyn. 
00:11:05: Takie rzeczy s tutaj zabronione.
00:11:07: Halo. Bracie, wyluzuj.
00:11:08: Dlaczego mam zabiera dziewczyny do domu?
00:11:11: To dziewczyny zabior mnie do swoich domw. 
00:11:13: Dobra, dobra. Zaliczka? 
00:11:14: Tak, dziewczyny w tych czasach duo zaliczaj.
00:11:16: Nie, nie mwi o tym.
00:11:18: Zaliczka Rs. 1 lakh na rok z gry.
00:11:23: Bd musia uwie z dwie albo trzy. | -Co? 
00:11:25: Dam ci za dwa lub trzy dni. 
00:11:29: Dobra. To do nastpnej niedzieli? | -Tak. 
00:11:33: Sir, jak pan moe mnie pyta o dziewczyny? 
00:11:36: Czy wiesz, kim jestem? 
00:11:39: Kim? | - Jestem prawiczkiem. Prawiczkiem.
00:11:43: Zapomnij o domu, ja nawet nigdy nie wychodz z dziewczynami.
00:11:45: Sex przed lubem? Nigdy. Nienawidz tego. 
00:11:49: Maestwo jest na zawsze, prawda? 
00:11:55: Moesz przyj w niedziel. Kawy? 
00:11:57: Tak. Dzikuj panu. | -Prosz. 
00:13:20: Czy to woda czy kamie.
00:13:23: Czy to Facebook czy Twitter. 
00:13:25: Nic nie jest wiksze ni mio. 
00:13:28: Myl tak sobie czsto. Myl czsto.
00:13:32: Wow. Pikne sowa. 
00:13:35: Szczeglnie, sposb w jaki podkrelasz sowo "czsto". 
00:13:38: Czsto, czsto.|  -Jak ty to piszesz? 
00:13:40: Prosto. Prosto z mojego serca. 
00:13:43: Ale jeste? | -Jestem? 
00:13:44: Szczery. |-Oczywicie, e jestem szczery. 
00:13:46: Dobrze, dobrze, panie szczery. |-Powiedz mi... 
00:13:48: ...czy moesz znale partnera dla mnie w Jhatpat Shaadi.com? 
00:13:53: Nie. Przepraszam. | -Nie. Przepraszam. 
00:13:56: Jak w starym stylu, Milind! 
00:13:58: Czy wiesz, e maestwa homoseksualne powinny sta si prawne? 
00:14:01: Jestemy wszdzie. Wszdzie.
00:14:04: Robi filmy o nas.
00:14:06: W Hollywood. Tutaj. Poczekaj.
00:14:08: Przez rok lub dwa lata by o nas serial telewizyjny.
00:14:11: Uczy mnie gejem w nastpnym yciu.
00:14:15: Czy mog prosi o zmian tematu? 
00:14:17: Dobra, dobra. Teraz o tobie. 
00:14:19: Czy syszae o Zadowolonym Hindusie? 
00:14:21: Zadowoleni. Nawet nie chc tego sucha. 
00:14:24: Suchaj, przyjacielu, Zadowolony Hindus to nazwa pubu... 
00:14:28: ...gdzie amatorscy poeci recytuj swoje wiersze.
00:14:32: Uyem mojego talentu, i wpisaem twoje imi.
00:14:37: Rzdzisz, przyjacielu. | -Dzikuj bardzo, Jimmy. 
00:14:41: Jimmy, Juhu. | -Mio byo ci spotka. 
00:14:52: Gdzie mieszkasz? | -Lokhandwala. 
00:14:54: Wow. To znaczy, e mieszkasz blisko mnie.
00:14:57: Czy mog powiedzie ci komplement? | -Tak. 
00:14:59: Nie wydajesz si by zamna.
00:15:01: Co robi twj m? 
00:15:04: To wielki brat.
00:15:06: Nie pytam o twojego brata.
00:15:07: Pytam si o ma. 
00:15:10: Tak rwnie zwracam si do mojego ma. On jest wielkim bratem.
00:15:13: W podziemiach. W Dubaju. 
00:15:17: Masz dobre poczucie humoru. 
00:15:19: To on. Do tej pory, popeni 56 zabjstw. 
00:15:22: Jakby to byo mieszne. 
00:15:24: Ismail Hatela. Musiae sysze te nazwisko. 
00:15:33: Jaki problem, sir? Woae mnie. 
00:15:36: Tak. Dzwonili z Dubaju. 
00:15:38: Wow, sir. Otwierasz nowy oddzia w Dubaju? 
00:15:40: Powiedz mi, kiedy mam jecha. Mj paszport jest gotowy. 
00:15:42: Suchaj, by telefon od Wielkiego Brata z Dubaju. 
00:15:44: Flirtowae tutaj z jego on? 
00:15:46: Czy chcesz mnie zabi? 
00:15:48: Panie, skd mogem wiedzie, e ona jest jego on? 
00:15:50: Ten Brat ma zamiar zamkn wszystkie moje sze oddziaw w Mumbaiu.
00:15:54: Sir, nie martw si.
00:15:55: Otworzymy oddzia w Delhi, w Chennai. 
00:15:58: Cae Indie s nasze, sir. 
00:15:59: Hej, ty! Zamknij si. Nie chc adnych zmartwie, zrozumiano? 
00:16:02: Porozmawiaj z dziaem ksigowoci i niech ci wypac pienidze.
00:16:05: Id std. | -Ale, panie. Sir... |- Teraz odej. Mwiem ci. 
00:16:10: Dla Twojej informacji, ta dziewczyna flirtowaa ze mn. | -Hey. 
00:16:13: A ja robiem to wszystko dla siowni. 
00:16:15: Hej, dalej, dalej std. 
00:16:16: ysol. | -Hej, odejd std, Romeo. 
00:16:25: Ayesha, wejd.
00:16:32: Witam, panie. | -Ayesha... 
00:16:41: Ty? | -June.
00:16:43: Nie pytam si o miesic. 
00:16:46: Imi i nazwisko. |-Nie, nie, sir.. Jestem June Pinto. 
00:16:49: Jestem staystk. 
00:16:50: Wanie dzi doczyam. 
00:16:52: Ayesha jest w ubikacji, wic przyszam tutaj. 
00:16:55: Czy mog ci pomc? | -Tak, szukam...
00:16:58: ...akt Chelaramani z 2004-2005. 
00:17:03: Musz by gdzie tam. 
00:17:05: Oczywicie, prosz pana. 
00:17:32: *Czy to sen czy iluzja?* 
00:17:38: *Czy to sen czy iluzja?* 
00:17:47: Tak. 
00:17:49: Sir, znalazam je. 
00:17:51: Tak, jest. 
00:17:54: Dziki...June.
00:17:56: June Pinto. June Pinto. 
00:17:59: Sir, czy mog wyj? | -Tak, tak. 
00:18:02: Dziki. 
00:18:24: *Czy to sen czy iluzja?* 
00:18:30: *Czy to sen czy iluzja?* 
00:18:38: Dzikuj. 
00:18:40: Prosz bardzo. 
00:18:42: Tak, Desai, jak tam min weekend? | -Fantastycznie.
00:18:47: Wczoraj w nocy bya zabawa.
00:18:50: Tylko pocaunki i uciski czy co jeszcze? 
00:18:52: Jakie pocaunki? Mylisz, e jestem taki wolny jak ty? 
00:18:57: obuzy, cay dzie mwi o tym samym. 
00:18:59: To nie jest temat dnia. 
00:19:02: To temat na noc. 
00:19:04: Tak. Masz co? | -Patrz, patrz, patrz. 
00:19:08: Ona jest w zespole Naren'a. |- Cze, cze. | -Jak si masz? | -Dobrze.
00:19:12: Nowa w biurze? | -Pinto. 
00:19:13: Tak, to prawda. 
00:19:16: Masz szczcie, Naren. 
00:19:19: Nasze ony nie rozwodz si z nami jak twoja.
00:19:21: Nie mamy takich staystek jak ona. 
00:19:25: Przestacie. 
00:19:27: Zaczynacie tylko jak dziewczyna wyjdzie z domu.
00:19:32: Jest zy. | -Tak. 
00:19:35: Sir, chcesz muffina? 
00:19:44: Nie, dzikuj. | -Okay. 
00:19:47: Mwiam ci, jest bardzo zrelaksowany.
00:19:50: Przykro mi, przyjacielu, nie mam pracy. adnych wolnych miejsc.
00:19:52: Mam wielu trenerw. 
00:19:54: Ale, panie, jestem bardzo dowiadczony. 
00:19:56: Trenowaem Aamir'a do "Ghajini"...
00:19:58: ...i Salman'a do "Wanted".
00:19:59: To jest wanie problem.
00:20:01: Kady po spotkaniu z nimi chce zosta bohaterem.
00:20:04: Ale oni nie maj jednego wyrazu twarzy.
00:20:07: Postanawiaj zosta bohaterami z szeciopakiem.
00:20:10: A wy bezrobotni aktorzy wkadacie koszulki bez rkaww...
00:20:12: ...i zostajecie trenerami na p etatu.
00:20:15: Ile jeszcze mam takich zatrudnia? Prosz wyjd, prosz. 
00:20:18: Sir, mog uczy wielu rzeczy. 
00:20:20: Taca Bollywood. 
00:20:22: Gorc jog. Tai Chi. | -Dlaczego... 
00:20:25: Spadaj.
00:20:34: Bobby, czekaj, czekaj. 
00:20:37: Jak si masz? | -Dobrze.
00:20:38: Co si dzieje? | -Nic, wszystko si spieprza.
00:20:41: Gdzie jedziesz? |-Pamitasz Mona Sequeira'? | -Mona? 
00:20:46: Ta supermodelka. 
00:20:47: Z reklamy bielizny. 
00:20:49: Zadurzyem si w niej. |-Zamknij si.
00:20:53: Czy wiesz, e zmara? 
00:20:55: A daa mi moja pierwsza szans. |- Na co? 
00:20:59: Co masz na myli, na co? Na widowni, a na co by innego? 
00:21:01: Rozumiem. | -Mam zamiar i na jej pogrzeb. 
00:21:04: Te pojad. | -Gdzie wazisz? 
00:21:06: Sprbuj zrozumie. Kto wycign nogi.
00:21:09: Nie jad na pokaz mody. 
00:21:10: Jed. Pewnie tam bdzie duo modelek.
00:21:13: Jeste bezwstydny. |- Bezrobotny te. Jed.
00:21:31: To dziewczyna od reklamy z komarem.
00:21:34: Jest gorca, nie? 
00:21:37: A ta dziewczyna to z "Kluski Masala".
00:21:40: Chod, idziemy tam. Chod. | - Abhay. Abhay, spokojnie.
00:21:44: To cmentarz. Przyszlimy tu na pogrzeb. 
00:21:47: A ty jak tylko zobaczysz dziewczyn to od razu do niej startujesz. | -Jakie to nudne.
00:21:54: Cze, Bobby. | -Cze, Jimmy. 
00:21:58: Jimmy, poznaj mojego przyjaciela. 
00:22:00: Abhay. 
00:22:02: Jimmy. Jimmy Juhu. 
00:22:05: Jimmy Juhu? | - Czasowy Juhu.
00:22:09: Jak si masz? | -Kole, jak sobie yczysz...
00:22:15: Biedna Mona. Odesza. 
00:22:19: Czy wiesz, co si stao z Mon? | -Nie. A o si stao? 
00:22:24: Bob, jedn sekundk, kochanie. | -Oczywicie. 
00:22:26: Mona miaa raka piersi. 
00:22:29: Po raz pierwszy kiedy posza powikszy sobie piersi, powiedziaem...
00:22:33: ...Mona, nie rb tego wszystkiego. 
00:22:35: Bd zadowolona z tego, co da ci Bg. 
00:22:40: To kosztowao j bardzo drogo. 
00:22:45: Tam jest. |-Tak to ona.
00:22:47: Dalej, ruszcie si szybciej. Szybciej.
00:22:49: Kr.
00:22:56: Patrz, przysza Anuskha. 
00:22:59: Ex-miss Indii. 
00:23:01: Rywalka Mony numer 1.
00:23:05: Obgadywaa Mon caymi dniami.
00:23:08: A spjrz na ni dzisiaj. 
00:23:10: Krlowa dramatu.
00:23:12: Jest zamna? | -Oczywicie, co jest z tob nie tak? 
00:23:15: Dwa razy. 
00:23:17: Spjrz na tego w czarnym garniturze. 
00:23:19: Multi-milioner Harsh Narang. 
00:23:23: Lata obok niego jak jaka jego "ona trofeum"...
00:23:25: ...a szuka w kko nowych "Zabawkowych chopcw."
00:23:27: Stara wiedma. 
00:23:30: W ubiegym roku wziem mojego chopaka Sahil'a na siowni. 
00:23:34: Zapaciem za siowni...
00:23:36: ...a ona wzia z tego korzyci.
00:23:38: Bezwstydna.
00:23:49: Mona, moje dziecko. 
00:23:51: W porzdku. |-Do, do, do. 
00:23:54: Moje dziecko. 
00:23:58: Zaraz przyjd.
00:25:06: Witam mionikw poezji z Bombaju. 
00:25:08: Ja, Sarkar Gungun witam was wszystkich... 
00:25:11: ...w imieniu Big FM 92.7. 
00:25:18: Kto wygra w tym programie... 
00:25:21: ..bdzie mia okazj wystpi w naszym programie... 
00:25:24: ..."Prosto z Dil Se". 
00:25:28: Powitajmy pierwszego poet tego dnia. 
00:25:31: Pan Himesh. 
00:25:33: Akaash, gdzie jeste? 
00:25:36: Akaash, gdzie jeste? 
00:25:39: Czy na moim pieprzyku czarnym? 
00:25:41: Czy na moim sercu delikatnym? 
00:25:43: Czy w Mukesh Mills, zamknitym i opuszczonym? | -Jest bardzo dobry. 
00:25:46: Czy na trwaej ondulacji, kapryna Pali Wzgrza.
00:25:49: ona powiedziaa, Mu co zrb.
00:25:52: Nasze dziecko jest chore w brd.
00:25:55: M ziewn, brzdkn.. 
00:25:58: ...Mehengai dziecko capn.
00:26:02: Bd mwi tylko prawd. 
00:26:06: Czy jeste blisko czy daleko zaprawd, w kontakcie jestemy naprawd. 
00:26:10: wietne. |-  Email i fax ci wyl.
00:26:14: Sms'a dol. Zrelaksuj si wzniole.
00:26:20: Mio jest kluczem.
00:26:22: Dla mnie jest nakazem.
00:26:24: Kocham ci od pierwszego do ostatniego tchu.
00:26:29: Bd mwi tylko prawd. 
00:26:33: Czy jeste blisko, czy daleko ja zawsze pozostan blisko, naprawd. 
00:26:46: Nadszed czas na wyniki. 
00:26:48: Niech yje Bogini.
00:26:51: Zwycizc jest...Pan Milind Kelkar.  
00:26:57: Wielkie gratulacje dla niego, panie i panowie. 
00:27:02: Dzikuj. 
00:27:05: Gratulacje. 
00:27:07: Pozuj do zdj.
00:27:10: Fantastyczne. |- C, nie tak jak ty, Gungun. 
00:27:14: Twoja postawa jest taka poetycka. 
00:27:17: Ty nawet mwisz poetycko. | -To prawda. 
00:27:20: Wic, stacja radiowa... Sobota? | -Okay. 
00:27:24: Bd na ciebie czeka. | -Dobrze. 
00:27:25: Cze. 
00:27:26: Cze. | -Trzymaj si. 
00:27:31: *Czy to sen czy iluzja?* 
00:27:37: *Czy to sen czy iluzja?* 
00:27:45: A sam widok jej widok spowodowa, e tysice dzwonw...
00:27:49: ...w moim sercu jest jak Dolby Digital sound.
00:27:55: Znalazem moj mio na cae ycie. 
00:27:59: Wyreyserowana mio. Nie za szybko to wszystko? 
00:28:02: Zapomnij o tym. 
00:28:04: Przynajmniej znalaz dziewczyn. 
00:28:05: Ale on mwi o prawdziwej mioci. 
00:28:11: Kim ona jest? |- Anushka Narang. 
00:28:15: Kiedy bya modelk. 
00:28:17: A teraz jest ona Harsh Narang'a. 
00:28:19: Moja Karta bankomatowa. 
00:28:23: Bdziesz jej chopakiem zabawk?
00:28:25: Nie chopakiem zabawk, to si nazywa przetrwanie.
00:28:31: Jak uda Ci si to zrobi? 
00:28:33: Na Facebooku. 
00:28:35: Jej program mwi, e jutro... 
00:28:36: ...idzie ze swoim psem do weterynarza. 
00:28:39: Tak wic bd tam gdzie ona.
00:28:46: Tak, kochanie. 
00:28:48: Tak, zobaczymy si za dziesi minut. 
00:28:50: Dobra, pa. 
00:28:52: Randka.
00:28:54: Do zobaczenia rano, moje ukochane dzwoni.
00:28:59: Czy on jest mczyzn, czy jakim lekarzem? 
00:29:00: Jest dostpny 24 godziny na dob. 
00:29:02: Zwariowa. 
00:29:04: Witam, Naren. |-Cze, Sunanda, jaki postp? 
00:29:06: Dobre wieci.
00:29:08: Papiery rozwodowe zostay zoone. 
00:29:10: W cigu kilku miesicy, bdziesz wolny jak ptak. 
00:29:13: Przy okazji, idziesz dzisiaj na imprez? 
00:29:17: Sunanda, zy numer. 
00:30:11: Sir. | -Tak, wejd. 
00:30:13: Sir, musisz si podpisa, prosz. 
00:30:16: Tak. 
00:30:21: Tak. Dzikuj. 
00:30:24: Panie, oto lista patnoci. | -Okay. 
00:30:28: June. | -Tak, sir.
00:30:31: Czy jeste szczliwa? 
00:30:33: Oczywicie, prosz pana, to bardzo fajne biuro. 
00:30:37: Powiedz to. |-Co, Ayesha? | -Powiedz to. | -Nie. 
00:30:40: Co jest nie tak, Ayesha? 
00:30:41: Sir, niektrzy tak le zachowuj si przy June... 
00:30:45: ...e to jest nie do zniesienia. 
00:30:47: Naprawd? | -Tak. 
00:30:49: Wiesz, panie, to typowy kryzys wieku redniego u facetw. 
00:30:55: Nie ma czego takiego jak kryzys wieku redniego... 
00:30:59: Niektrzy ludzie mog by tacy... 
00:31:00: ...ale nie wszyscy. | -Zgadza si. 
00:31:02: Spjrz na pana. | -Pracuje tu ju od trzech lat. 
00:31:05: Ale nigdy jeszcze na mnie nie spojrza.
00:31:08: Prawda? 
00:31:09: Jak bym mg? 
00:31:11: Wiesz panie, czytaam gdzie, e... 
00:31:13: ...charakter starszych ludzi odzwierciedla si w ich oczach. 
00:31:18: Prawda.
00:31:19: Przy okazji, panie, masz na sobie naprawd adn koszulk. 
00:31:23: Naprawd ci pasuje. | -Dziki. 
00:31:25: Dziki, June.
00:31:27: Pinto June. 
00:31:28: Dobra, Ayesha. | -Dobrze, prosz pana. 
00:31:57: Mam kogo, kto po mnie przyjeda. 
00:31:59: Bynajmniej, gdzie idziesz? | -Taxi? | -Dobra, cze. 
00:32:04: Cze. | -Cze, jak si masz? 
00:32:06: Dobrze.| -A ty jak si masz? | -Dobrze.
00:32:08: Pasuje ci ta koszulka. | -Tak. 
00:32:20: Cze, panie.
00:32:22: Prosz pana, podwiezie mnie pan? | -Tak, chod. 
00:32:25: Dzikuj. 
00:32:30: Dzikuj, panie. 
00:32:32: Dobra. | -Tak, we je. 
00:32:35: Dzikuj |-Cze Bracie. | -Witam. 
00:32:37: Poka mi swj najlepszy bukiet. 
00:32:39: Za Rs.1000 czy Rs. 2000, sir? 
00:32:41: Nie chc si popisywa.
00:32:44: Poka mi co prostego. 
00:32:45: Prostego.
00:32:47: Tutaj, prosz pana. za Rs.300. 
00:32:49: Rs. 300? Czy nie za mao tego tu?
00:32:53: Sir, daj ci bukiet warty Rs.500 za Rs.300. 
00:32:55: Dodaj troch wicej. Wiesz co? Dodaj dwie lilie.
00:32:58: I dwa godziki. 
00:33:05: I dwie re. | -Jeszcze dwie re? 
00:33:07: Jeszcze dwie. 
00:33:09: Sir, teraz wystarczy. Ju i tak jest tam tego do.
00:33:12: Dobra. 
00:33:14: Masz. | -Okay. 
00:33:19: Czy nie za mao kasy?
00:33:20: Mam moe jeszcze woy te 300 rupii do bukietu?
00:33:22: Nie, nie, nie. To dla ciebie.
00:33:26: Ale dobry art. 
00:33:27: Dzikuj. 
00:33:30: Gupek, wpade kupi kwiaty czy co innego? 
00:33:41: Usid, powiem jej. 
00:33:55: Cze. | -Cze. 
00:33:57: Ty? | -Ja? 
00:34:00: Jestem Milind. 
00:34:01: Milind Kelkar. 
00:34:05: Zwycizca konkursu Dilkush. |-Ach, a wic to ty.
00:34:09: Tak. | -Gungun bardzo ci chwali.
00:34:11: Mnie? | -Tak. Za twoje wiersze. 
00:34:14: To jest to samo. | -Prawda.
00:34:19: Dla kogo s te kwiaty? | -Te? 
00:34:22: Dla Gungun. 
00:34:26: To powied co dla nas. 
00:34:28: Jak poezj. | -Oh, w porzdku. 
00:34:29: Jeli tak mwisz. 
00:34:31: Ta mio... 
00:34:35: Ta mio... 
00:34:38: Jest w niej niepewno.
00:34:41: Wszystko w niej to stao.
00:34:46: Spjrz w swoje serce, bo twoje serce jest w zagbione.
00:34:53: Wow, to byo fantastyczne. 
00:34:56: Wic to by Milind Kelkar... 
00:34:57: ...zwycizca konkursu Dilkush.
00:34:59: Pracuje w firmie matrymonialnej.
00:35:01: czy ze sob ludzi.
00:35:03: Tak wic chcielibymy si dowiedzie czego wicej o jego yciu osobistym. 
00:35:07: Wic powiedz mi, Milind. 
00:35:09: Czy kiedykolwiek si w kim zakochae? |  -Tak.
00:35:15: To oznacza, e ma dziewczyn. | -Jest obok mnie.
00:35:21: Flirtujesz, co? | -To znaczy, e jest w moich oczach. 
00:35:25: Ale ona cigle staje si blisza mojemu sercu.
00:35:30: Wow, syszelicie? 
00:35:33: Ten poeta jest rwnie romantyczny.
00:35:36: Wic wszystko samotne dziewczyny, ktre chc znale swoj drug powk...
00:35:39: ...to dla was jest ten wielki poeta.
00:35:46: Dzikuj, za przyjcie.
00:35:48: To bya przyjemno. | -Pikne kwiaty. 
00:35:54: Gungun, jeli chcesz moemy kiedy pj na kaw? 
00:35:59: Jasne. Pewnie. 
00:36:01: Dzi wieczorem. 
00:36:03: Nie dzisiaj. Umwimy si. | -Okay. 
00:36:08: Do zobaczenia. Do zobaczenia wkrtce. | -Oczywicie. 
00:36:11: Tak. Dzikuj. 
00:36:19: Gungun, ten Kelkar zakocha si w tobie.
00:36:23: Czy ty oszalaa? 
00:36:24: On nie jest w moim typie. 
00:36:25: Jego nazwisko powinno brzmie Milind Palekar.. 
00:36:28: ...a nie Milind Kelkar. 
00:36:31: Chod. Chodmy do stowki.
00:36:35: Zaraz ci wypuszcz.
00:36:38: Rozumiem. Wic chcesz psa? 
00:36:42: Ile? | -Rs. 500.
00:36:45: Rs.500 za szczeniaka? 
00:36:46: Dostaniesz ludzkie dziecko za Rs 300. Chcesz jedno?
00:36:50: Daj spokj, nie ucz mnie filozofii. Masz.
00:36:56: Sir, przyniosam go z wielk mioci. Dbaj o niego. 
00:37:00: Oh, nie. Jego matka przysza.
00:37:02: Biegnij. | -Hej, posuchaj. 
00:37:05: Dalej, biegnij. Hej, biegnij. 
00:37:08: Tutaj, prosz pani. | -Dzikuj.
00:37:10: Co jest nie tak? 
00:37:15: W porzdku. Nie chce je od wczoraj. | -Widz. 
00:37:18: Od kiedy jest chory, moc nie jad.
00:37:21: To dlatego.
00:37:22: Co mu jest? 
00:37:23: Nie wiem. Nie czuje si dobrze. | -Oh, mj Boe. 
00:37:30: Przepraszam. | -Tak? 
00:37:33: Jaka rasa? | - Roadation. 
00:37:38: Roadation? | -Tak. 
00:37:40: Syszaem o owczarku alzackim...
00:37:44: ...ale co to Roadaction? 
00:37:47: Znalazem go na ulicy, wic nazywaem go Roadaction. 
00:37:50: Wic znalaze go na ulicy. 
00:37:53: Szokujce, prawda? 
00:37:56: Dlaczego my, ludzie, widzimy status i mark...
00:37:57: ...w kategoriach odziey, butw, torebek i psw take? 
00:38:00: Dlaczego nie kochamy? 
00:38:03: Ja widz tylko mio. 
00:38:06: Znalazem mio. 
00:38:10: Jakie ma na imi? | -Kasab. 
00:38:14: Kasab? | -Tak. Znalazem go na dworcu CST. 
00:38:18: By bardzo przeraony.
00:38:22: Kochanie. Moje dziecko. 
00:38:24: Czy pani jest Anuska' Mehta, teraz Narang? 
00:38:28: 1992. Miss Indii. To ty. Tak. 
00:38:31: Znasz mnie. | -Od dziecka. 
00:38:37: Znaczy si od twojego dziecistwa.
00:38:39: Masz dziecinn twarz. A twj umiech. Niesamowity. 
00:38:43: Nie jest sylikonow piknoci...
00:38:45: ...jak te dzisiejsze dziewczyny o numerze zero.
00:38:47: One maj zerowe szanse. Ale ty, jeste inna.
00:38:51: Co mog powiedzie? | -Mw Abhay. Abhay Suri. 
00:38:57: Abhay, cze.
00:38:59: Pani Narang. | -Tak. Moja torba. | -Oh, przepraszam. 
00:39:05: Dobra. Chod. Chod. 
00:39:09: Przepraszam. 
00:39:14: Mj piesek mwi do widzenia. 
00:39:30: Jestem zakopotana kiedy na ciebie patrz.
00:39:32: Mam zapiewa piosenk czy wiersz przytoczy? 
00:39:40: W kko tylko siedzi przed tym radiem.
00:39:43: Hey, za mangalsutr na radio... 
00:39:46: ...i si z nim oe.
00:39:47: A niech to. |- Kochasz si znalaz. 
00:39:50: Hey, nie woaj na mnie kocha. 
00:39:52: cisz to. | -Odpu. Biedak si zakocha.
00:39:57: To zdarza si czsto, gdy jeste zakochany.
00:40:02: Dlaczego? Ty te jeste zakochany? 
00:40:05: Nie. Mj przyjaciel jest. | -Jaki przyjaciel? 
00:40:11: Cyrus Batliwala. Biedak ma duy problem. 
00:40:17: Rozumiem. Jego wiek? | Jest w moim wieku. Okoo 38 lat. 
00:40:23: 38? To co si mu teraz moe zdarzy? Zapomnij o tym.
00:40:28: Hej, nie. On jest bardzo miym facetem. 
00:40:30: Jest bardzo wraliwy i opiekuczy, jak ja. 
00:40:31: W skrcie, jest nudny, prawda? 
00:40:34: Dlaczego marnuje swj czas? 
00:40:35: Gdzie on znajdzie dziewczyn w tym wieku? | -Nie, jest dziewczyna. 
00:40:37: Jest dziewczyna w jego biurze. 
00:40:40: W jakim wieku jest ta dziewczyna? | -21. 
00:40:44: To jest niemoliwe. Ona nawet na niego nie spojrzy. 
00:40:46: Patrzy na niego.
00:40:48: Ona daje mu znaki.
00:40:51: Wic w czym problem? 
00:40:53: By moe, ona ma chopaka, ktry przyjeda... 
00:40:56: ...j odebra codziennie na motorze. | -Rozumiem.
00:41:00: Musi by w jej wieku. 
00:41:01: Moe by po prostu jej przyjacielem.
00:41:05: Nie, kiedy zabiera j na motor... 
00:41:08: ...ona trzyma go i obejmuje.
00:41:13: Skd wiesz? 
00:41:15: Mj przyjaciel Cyrus... | -Batliwala. | -Tak, Batliwala. 
00:41:19: Ten przyjaciel, ktry jest wraliwy i opiekuczy jak ty, prawda? 
00:41:23: Przecie co mwi, dlaczego po mnie powtarzasz?
00:41:25: Dlaczego jeste taki podekscytowany, przecie chodzi o niego, nie?
00:41:29: On jest moim przyjacielem. Daj mi jakie rozwizanie.
00:41:34: Dzi dziewczyny maj wielu przyjaci. 
00:41:38: Przyjaciele korespondencyjni, przyjaciel od picia, przyjaciel od telefonu. 
00:41:40: ...maj wielu znajomych. 
00:41:42: Ale to nie oznacza, e on jest jej chopakiem. 
00:41:44: Wic mam by pewien? |-Dlaczego ty? 
00:41:51: Nie, mj przyjaciel Cyrus... | -Batliwala. 
00:41:55: Tak, Batliwala. 
00:41:56: Powiedz mu, eby dowiedzia si, kto z ni rozmawia.
00:42:00: Potem powinien jej zaimponowa przez swoj dojrzao.
00:42:08: Nie jest to zy pomys. | -Ona bdzie pod wraeniem. 
00:42:12: Nie cofnij si przed niczym.
00:42:16: Cyrus... | -Batliwala. 
00:42:26: Hey, Priya, mam zamiar uczestniczy... 
00:42:28: ...w otwarciu nowego klubu. 
00:42:29: Naprawd? | -To bdzie wietne.
00:42:31: Idziesz ze mn? | - Moe by nastpnym razem. 
00:42:35: Halo? | -Cze, Naren. Abhay ma trzy zaproszenia... 
00:42:38: ...na otwarcie kilku nowych klubw. 
00:42:40: Dobra. | -My idziemy. Doczysz do nas? | -Nie, nie mog przyj. 
00:42:44: Mam spotkanie w sprawie recesji.
00:42:45: Dobra, cze. | -Halo? Halo? 
00:42:58: Dzie dobry, sir. | -Cze, June. Podrzuci ci gdzie? 
00:43:00: Dziki, sir. Ale id do Bandra. 
00:43:03: Pan jedzie w drug stron, prawda? 
00:43:04: Wysadz ci po drodze.
00:43:08: Dobra. Dziki. 
00:43:20: Wic, June, czy twj chopak... 
00:43:24: ...nie podwozi ci dzisiaj na motocyklu? 
00:43:26: Chopak? Kto? Ten Krish Pascal? 
00:43:30: Oczywicie, e nie, sir. 
00:43:31: To znaczy w college'u, troch ze sob chodzilimy...
00:43:34: ...a potem zerwalimy.
00:43:35: Teraz jestemy tylko przyjacimi. | Rozumiem. Wic on nie jest twoim chopakiem. 
00:43:42: Oczywicie, e nie, sir. 
00:43:45: Podwioz ci do Bandra. 
00:43:47: Jak sodko, sir! Dziki. 
00:43:48: Sir, id na imprez, czy mog... 
00:43:50: ...zmieni bluzk w twoim samochodzie? | -Tak. Co? | -Moj bluzk.
00:43:56: Tutaj? | -Tak. Jeli nie masz nic przeciwko. 
00:43:58: Nie. Wszystko w porzdku. Wszystko w porzdku. | -Dziki. 
00:44:17: Idiota. 
00:44:20: Nienawidz tego pokolenia. Szpaner.
00:44:24: Sir, nie lubisz jedzi na motocyklu? 
00:44:26: Kocham motocykle. Szczeglnie w deszczu. 
00:44:29: Oczywicie. Oczywicie. 
00:44:31: Kiedy bylimy w college'u, te jedzilimy...
00:44:33: ...do Vajreshwari, Tughreshwar, Khandala, Lonavala na motocyklach.
00:44:37: Naprawd? | -Tak. 
00:44:41: June, co jeszcze lubisz? 
00:44:43: Uwielbiam czekoladki, filmy, ksiki, karaoke... 
00:44:47: ...i dojrzae rozmowy. 
00:44:52: Mio.
00:44:56: Wystarczy. Dojechalimy.
00:45:00: Dobra, June. Do zobaczenia. 
00:45:02: Hej, prosz pana, dlaczego pan do nas nie doczy? 
00:45:05: Tutaj? Co bd robi? 
00:45:08: Chod, bdziemy mieli duo zabawy. Bdziemy si wietnie bawi z moim gangiem.
00:45:12: Jak to? W tych ubraniach? 
00:45:14: Sir, s wietne. Wygldasz doskonale.
00:45:16: Chod, idziemy. Prosz. Prosz. 
00:45:18: Zaufaj mi, sir. Bdziemy mie duo zabawy. 
00:45:20: Chod, sir Prosz. | -Dobrze. | -Okay. 
00:45:25: Przepraszam. Tutaj. 
00:45:28: Dzikuj, prosz pani. Dziki. 
00:45:31: Chod, prosz pana. 
00:45:33: Hey, June, wygldasz zabjczo.
00:45:35: Dzikuj bardzo. 
00:45:36: Krish, to jest mj szef Naren. |-Hej, jak leci? 
00:45:38: Sir, to jest Joe, Rocky... 
00:45:39: Cze. |-Cze. | -Hej, jak si masz? 
00:45:41: Hej, czowieku. | -Cze, stary.
00:45:43: Wic, kole, jaka jest twoja trucizna? | -Trucizna?
00:45:46: To znaczy, czego chcesz si napi? | -Nie, nie. Ja nie pij. 
00:45:49: Tylko na urodzinach i Nowym Roku. 
00:45:51: Wic tylko dwa razy. W granicach rozsdku.
00:45:53: To bardzo dobrze. Jeste czowiekiem granic.
00:45:55: Hey, June, on jest wietny. | -Chod, prosz pana, po prostu si wyluzuj.
00:45:59: Powiedz mi, co chcesz? 
00:46:00: Dobra. Wdk. Ale ma.. | -Dobra. | -Okay. 
00:46:16: Chod ,June, zataczmy. | -Okay. 
00:46:18: Chod, prosz pana, zatacz pan z nami. No, prosz. 
00:46:21: Prosz, panie. | -Chod. 
00:46:23: *To serce jest uparte.* 
00:46:26: *Ma nowy zwyczaj.*
00:46:30: *Kto kiedykolwiek wiedzia co to mio?*
00:46:37: *Ale moje serce si o ciebie martwi.*
00:46:40: *Wic co jest nie tak, kochanie.* 
00:46:56: Przepraszam. Jedno zdjcie, prosz.. |  -Tak. 
00:47:04: Dobra. Dzikuj. Pa. 
00:47:12: Cze, Abhay |- Cze.. | -Co jest? 
00:47:15: *Suchaj, to jest pragnienie pragnienia...* 
00:47:20: *..ktre powinno by wypenione.*
00:47:26: Spjrz tam. 
00:47:28: Mia i na spotkanie, prawda? 
00:47:31: A wic to jest te spotkanie? 
00:47:33: Jeli jest taniec na spotkaniu w sprawie recesji...
00:47:35: ...to wida, e recesja przyjechaa do niego. | -Prawda.
00:48:00: Abhay | -Tak? | -Zaraz wrc. |  -Okay. 
00:48:06: Wiem.. | - wietne miejsce, nie? 
00:48:09: Cze Gungun, nie poznajesz mnie? 
00:48:12: Przyszedem do twojej stacji radiowej, Milind.. 
00:48:15: Palekar, prawda? | -Nie, nie Palekar, ale Kelkar. Kelkar. 
00:48:20: Jak leci? 
00:48:23: Sucho. Tak jak w tej szklance.
00:48:26: Czy mog kupi ci drinka? | -Jak sodko. 
00:48:29: Dziewczyny, chcecie kilka drinkw? | -Tak, oczywicie. 
00:48:32: Milind nam je przyniesie.|  -To wietnie. 
00:48:34: Ale, ale...
00:48:36: Jedno czerwone wino. | -Okay. 
00:48:37: Krwaw Mary. |-Jedno Martini, prosz. | -Okay. 
00:48:40: I jedna wdka z wod kokosow. |-Oczywicie.. Pewnie. 
00:48:45: Cze. 
00:48:47: Wino. Krwaw Mary. Martini. Wdka z wod kokosow. 
00:48:57: Musz jecha. | -Odprowadz go i wrc. | -Pa. Do zobaczenia. 
00:49:00: *Chod w innym stylu.* 
00:49:10: *Chod w innym stylu.* 
00:49:17: *Suchaj, ycie mwi ci by cieszy si przez chwil.*
00:49:24: *Czy mam kontrolowa siebie czy sucha serca?* 
00:49:27: *Jest troch dystansu, kochanie.* 
00:49:30: *To serce jest uparte.* 
00:49:34: *Ma nowy zwyczaj.*
00:49:37: *Kto kiedykolwiek wiedzia co to mio?*
00:49:44: *Ale moje serce si o ciebie martwi.*
00:49:48: *Wic co jest nie tak, kochanie.* 
00:49:51: *To serce jest uparte.* 
00:49:54: *Ma nowy zwyczaj.*
00:49:58: *Kto kiedykolwiek wiedzia co to mio?*
00:50:01: Twj rachunek. |  Nie jest mj. Musi by kto innego. 
00:50:06: Ale to wszystko wypie. | *Ale moje serce si o ciebie martwi.*
00:50:08: *Wic co jest nie tak, kochanie.* 
00:50:16: Dziaa? | -Oczywicie, e tak. Id 
00:50:39: Hej, Abhay. U ciebie czy u mnie? 
00:50:44: U ciebie. Pomoc dla bezdomnych. Zabierz mnie do domu. | -Chodmy. 
00:50:49: Rs. 6300 plus R. 3500. Cztery dziewczyny. 
00:50:54: Dlaczego jeste taki zmartwiony? | -Nie mog w to uwierzy. 
00:50:57: Cztery dziewczyny wypiy wino warte Rs 1 1000. 
00:51:00: Nawet na likier nie mogem sobie pozwoli.
00:51:04: Gdzie ty znalaze te dziewczyny? 
00:51:06: Hej, nie wszystkie byy takie. Gungun jest mi dziewczyn. 
00:51:11: Hej, chopaki. Hej, matka dziecka, zrb herbat. 
00:51:13: Hej, prosz, zamknij si. 
00:51:17: Wrcie o 5 nad ranem. Gdzie bye ca noc? 
00:51:20: Daisy. Byem zajty z Daisy. 
00:51:25: Co za dziewczyna! 
00:51:27: Kole, w kko flirtujesz.
00:51:30: Czy twoje serce nie moe si powstrzyma? 
00:51:33: Mog. Uspokoj je.
00:51:37: Mwi to, by mi w kocu pozwoli pospa.
00:51:39: Mam wietne motto. pij i pozwl innym spa.
00:51:42: Suchaj, to si nazywa limit bezwstydnoci.
00:51:45: Dlaczego zawsze si ze mnie wymiewasz. A na niego nic nie powiesz? 
00:51:47: By tak bardzo wczoraj zajty imprezowaniem.
00:51:49: Kim ona bya? Znalaze gorc lask.
00:51:50: To moja koleanka z biura. June. June Pinto.
00:51:54: Zacigna mnie tam si. 
00:51:55: Tak, byo to bardzo mocno wida.
00:51:57: Skakae i taczye, jak nikt.
00:51:59: Oh, Boe. Nawet Prabhu Deva, by si czu zakopotany. 
00:52:01: Dlaczego mi to mwisz? Jumu to powied.
00:52:04: On roztrwoni Rs. 1 1000 na dziewczyny. 
00:52:09: Co ty mwisz? 
00:52:11: Wydae pienidze i przyprowadzie dziewczyn? 
00:52:13: Zamknij si. Gungun jest przyjacik.
00:52:15: Tylko sprawiem przyjemno jej koleankom.
00:52:17: Dobra, wic nic nie robilicie? 
00:52:20: Tak, spdziem z ni mio czas.
00:52:22: I to za ca miesiczn wypat.
00:52:25: Wydae Rs. 1 1000 i nawet jej nie pocaowae? 
00:52:30: Nie bd taki tani, Abby. 
00:52:32: Wiesz co? Kiedy si zakochasz...
00:52:35: ...kiedy si oenisz, bdziesz mia dzieci...
00:52:39: ...wtedy zrozumiesz, czym jest prawdziwa mio. Tak. 
00:52:43: Oh, Boe. Jestem spniony. Musz i do szkoy Purvi. Pa.
00:52:47: Id, kolego. Twoja ona odesza. 
00:52:50: Twoja crka te o tobie zapomni.
00:52:58: Chod Purvi, robi si pno. 
00:53:00: Musimy jecha do szkoy. Chod. 
00:53:04: Ale jest jeszcze duo czasu do szkoy.
00:53:05: Nie ma czasu. Przepraszam. Dzisiaj jest jej dom otwarty. Musimy i. 
00:53:08: Dobra. Pojad z wami.
00:53:11: Nie trzeba. Skd ci si wzi nastrj...
00:53:14: .....by znw by jej tat.
00:53:16: Co masz na myli? Nic dla niej nie zrobiem? 
00:53:19: Czy to co zrobie, wystarczy? 
00:53:21: Przesta, Madhavi. 
00:53:23: Nie mog nawet zliczy tego co zrobiem dla tej rodziny.
00:53:26: Co za gupoty. Przynajmniej nie pokazuj goryczy przed nasz crk.
00:53:29: Sprbuj to zrozumie. 
00:53:31: Staraam si zrozumie przez 8 lat. Ile jeszcze bd musiaa?
00:53:35: Masz racj. 
00:53:36: Mog wyjani to onie, ale nie reporterce. 
00:53:42: Id, moje dziecko. Id. | -Chod. 
00:53:49: Cze, Joe. | -Dzie dobry. 
00:53:51: Stop Stop. Stop. Stop.
00:53:54: Dziki.
00:53:55: Dzie dobry |-Dzie dobry.. | -Dzie dobry. 
00:53:58: Sir, musz ci co powiedzie.
00:54:00: Rzdzie ostatniej nocy.
00:54:02: Nie wierzysz mi? Nie wierzysz mi? 
00:54:06: To jest dla Ciebie. 
00:54:09: Czy to nie sodkie? 
00:54:10: Tak. To sodkie. To mie. 
00:54:20: Przesta. | -Niby jak, Naren? 
00:54:23: Na pewno masz romans z June, prawda? | -Tak. 
00:54:25: Ona jest pewnie modsza od niego o 20 lat. | -Nie, 15 lat. 
00:54:28: Przecie mwi, e nic midzy nami nie ma.
00:54:30: No dalej, powiedz nam, jak byo wczoraj w nocy na imprezie?
00:54:32: Jakiej imprezie? 
00:54:34: Trzeba zje razem obiad i lunch, eby zmotywowa modszych.
00:54:36: To cz mojej pracy. | -Motywowanie? Pno w nocy te?
00:54:40: Ty nigdy nas nie motywowae.
00:54:42: Bracia te zdjcie odsania jego tajemnic. 
00:54:44: Operacja starszego urzdnika bankowego. | -Tak. 
00:54:46: Mio. Imprezy. I zdjcia. | -Tak. 
00:54:49: To tylko zdjcie. 
00:54:50: Dobra, czemu si zocisz? 
00:54:52: Jestemy szczliwi z twojego powodu. | -Tak. 
00:54:55: Baw si dobrze. | -Tak. 
00:54:57: Pnij si wyej.
00:55:30: Dobra. Okay. 
00:55:31: Daj mi troch czasu. Tak.. Odezw si do ciebie. 
00:55:35: Gungun, obud si. 
00:55:36: Za godzin mamy by na ywo w programie.
00:55:39: yjesz? | -Tak. Jestem martwa. Jestem martwa. 
00:55:47: Gungun, scenariusz naszego show nie jest jeszcze gotowy.
00:55:49: I nie mog si dodzwoni do...
00:55:51: ...pisarza Tripathi'ego.
00:55:52: Zastanawiam si, gdzie on si szlaja.
00:55:54: O kurwa.
00:55:56: Szef nas zabije. Pomyl o czym. 
00:56:00: Tak. Pamitam. 
00:56:01: Nasz przyjaciel. Poeta. Palekar. 
00:56:04: Twj wielbiciel. 
00:56:05: Jeli do niego zadzwonisz to jestem pewna, e na pewno co dla ciebie napisze.
00:56:09: I jak? 
00:56:10: Wy dziewczyny jestecie takie inteligentne. 
00:56:14: Daj mi do niego zadzwoni. | -Tak. 
00:56:19: Gungun. | -Hej. 
00:56:21: Co za niespodzianka! 
00:56:22: Potrzebuj od ciebie przysugi. | -Dobra. Mw.
00:56:25: Tak. Pewnie. Pewnie. 
00:56:27: Powiedz mi. Gdzie mam przyj? 
00:56:46: Bya fantastyczna. 
00:56:48: Milind, jeste morderc. 
00:56:50: Dzikuj bardzo, kochanie. |-To nic takiego. 
00:56:53: Uratowae mi ycie. 
00:56:54: Musz to powiedzie. Jeste nie tylko poet, ale ratujesz ycie. 
00:56:59: Przesta, Gungun. To jest prawie nic jak dla mnie. 
00:57:02: A jeli chcesz bym co napisa w przyszoci... 
00:57:05: ...to daj mi zna. 
00:57:06: Jeste taki kochany. 
00:57:09: Pjdziemy na kaw? 
00:57:12: Tak naprawd, musz i na przesuchanie do filmu. 
00:57:16: Ale w przyszym tygodniu. Na pewno. | -Okay. 
00:57:19: Zadzwoni. | -Dobrze. | -Okay. 
00:57:21: I bardzo dzikuj za to. 
00:57:24: Gungun, powodzenia na przesuchaniu. | -Dzikuj. 
00:57:28: Zobaczymy si pniej |-Jasne. | -Pa.
00:57:36: Podobao mi si to, co pan powiedzia. 
00:57:38: Wiesz. Manohar, masz racj. 
00:57:39: Moemy jecha do Genewa.  To jest dobry pomys.. 
00:57:40: Tak. | -Gospodarcze forum ma si tam odby.
00:57:42: Moemy jecha razem. Wszyscy moemy jecha.
00:57:44: Moemy jecha w nastpny weekend. | -Okay. |-Jedziemy w przyszym tygodniu. | -Przepraszam. 
00:57:47: Wszyscy tam jed. 
00:57:48: Przepraszam, kochanie. 
00:57:49: Czy mog poyczy mojego zajtego ma na chwil? 
00:57:52: Dobra, nie ma problemu. | -Oczywicie. 
00:57:53: Zaraz wrc. Okay. | -Tak. 
00:57:56: Co si stao, Anu? 
00:57:57: Co si stao? 
00:57:59: Jak moesz obieca, e pojedziesz do Genewy? 
00:58:00: Powiedziae mi, e pojedziemy do Cape Town, prawda? 
00:58:02: Mielimy zaplanowane wakacje | -I co?
00:58:05: Suchaj, mama ju wszystkie rezerwacje. 
00:58:07: Podre, hotel. Wszystko. | _Powiedziaam to ju wszystkim.
00:58:09: Anu. Anu, nie rb scen. Ludzie na nas patrz.
00:58:12: Suchaj, musz jecha do Genewy z powodu pracy.
00:58:15: Dobra. Ty i ja moemy pojecha pniej. 
00:58:18: Zawsze to syszaam, Harsh. 
00:58:20: Przesta, Anu. Przesta. 
00:58:22: Dobra, we swoich znajomych do Cape Town. 
00:58:24: Baw si z nimi dobrze.
00:58:26: I przesta ju o tym gada.
00:58:29: Okay? 
00:58:37: Cze. | -Cze. Anu. |-Cze. Kto mwi? 
00:58:41: Abhay. Abby. | -Cze. Jak si masz? 
00:58:45: W porzdku. Czy jeste zajta? 
00:58:49: Tak. Troch.
00:58:52: Mog oddzwoni do ciebie pniej? | -Tak. Okay. 
00:58:57: Wic, Abhay, ty.. | -Mw do mnie Abby. 
00:59:00: Dobra. Abby. 
00:59:02: Naprawd lubisz te kluby nocne... 
00:59:04: ...dyskoteki i takie tam, nie? 
00:59:08: Jaka dziewczyna? 
00:59:11: Nie wierz w takie rzeczy. 
00:59:13: Dziewczyny. Zwizki. Maestwo. 
00:59:15: Wszystko to nie jest przeznaczone dla Abbiego. 
00:59:17: Jak to?  | -Zadaj te pytanie sobie.
00:59:20: Czy jeste szczliwa w maestwie? 
00:59:22: Tak. Jestem zadowolona. 
00:59:25: Imprezy, zakupy, wakacje. 
00:59:28: M jak Harsh. 
00:59:30: Jest midzy wami mio? 
00:59:36: Pasja? 
00:59:40: Jeste instruktorem siowni, prawda? 
00:59:43: Potrenujesz mnie? 
00:59:46: Nie ukrywaj swoich emocji, Anu. 
00:59:49: Nie potrzebujesz trenera, ale znajomego. 
01:00:02: *Trwao to kilka dni, gdy zobaczyam w sobie zmiany.*
01:00:07: *niem codziennie i mniej spaem.*
01:00:12: *Trwao to kilka dni, gdy zobaczyam w sobie zmiany.*
01:00:17: *niem codziennie i mniej spaem.*
01:00:22: *To byo kilka dni, kiedy usyszaem...*
01:00:25: *...e serce zostao opanowane.* |  -Cze. 
01:00:28: *I ukrywa jak tajemnic.*
01:00:30: *Tylko Bg wie, co to jest.* 
01:00:33: *Podejrzewam, e jestem zakochany.* 
01:00:38: *To byo kilka dni, kiedy si zastanawiaem...*
01:00:40: *...czy powinienem sucha mojego serca troszeczk.*
01:00:42: *Musz zrobi jakie miejsce dla tego czego specjalnego.*
01:00:44: *Musz przygotowa je do kogo wyjtkowego.* 
01:00:45: *Pozwl mi kocha niektre sny.* 
01:00:47: *Podejrzewam, e jestem zakochany.* 
01:01:20: *Albo jeste niewiadomy, albo nie. *
01:01:25: *Po raz pierwszy myl o moim niewinnych uczuciu.* 
01:01:30: *Pozwl mi trzyma si w ukryciu.* 
01:01:35: *Wic nie odchod do kogo innego.*
01:01:40: *Jestem niewinny. Jestem niemiay.* 
01:01:45: *Jestem troch prosty. Prosz we to pod uwag.* 
01:01:50: *Prze cay dzie jestem uparty...*
01:01:55: *...i przyjd do ciebie pync przez morze ognia.*
01:02:00: *To byo kilka dni, moje serce wydaje si by oczarowane.*
01:02:05: *Dlaczego to jest niespokojne? Dlaczego zostao uwiedzione...*
01:02:08: *...i piewa na kadej cieszce ktr kroczysz.*
01:02:10: *Podejrzewam, e jestem zakochany.* 
01:02:30: *Chod ca noc w miecie serc.* 
01:02:35: *Ty i ja jestemy towarzyszami podry. Po prostu wdrujmy.*
01:02:40: *Niech droga zabierze nas gdzie chce.*
01:02:45: *Spadamy zmczeni do morza marze.*
01:02:50: *Jeli nie jest to metoda na mio...* 
01:02:55: *Mog rwnie nauczy si sztuczek, jeli kto mnie nauczy.* 
01:03:00: *Gdzie mieszka mio?* 
01:03:05: *Kto powinien powiedzie mi abym poszed i si spyta o to.*
01:03:10: *Powstrzymuj si, wic si nie polizgn.*
01:03:13: *To nowa przyja.* 
01:03:15: *Nie przemczaj si. Bd ostrony.*
01:03:18: *To co mwi mi ycie.* 
01:03:20: *Podejrzewam, e jestem zakochany.* 
01:04:04: Tak. Perfekcyjnie. | -Czek. | -Dzikuj. 
01:04:08: Mahi, rachunek jest troch wysoki.
01:04:11: Musisz mi powiedzie, kto ma przyj.
01:04:12: Dalej, wycigajcie te Rs. 500.. 
01:04:14: Nie bd taka skpa.
01:04:16: Rs. 500. | -Tak. Tak mi przykro. Nie mog przyjecha. 
01:04:18: Daj mi chwil, sir. Sprawdz. 
01:04:21: Madhavi, spjrz tam.
01:04:24: To twj m, prawda? | -Okay. Tak. 
01:04:29: By. 
01:04:32: Pjdziemy gdzie indziej? 
01:04:33: Nie. Nie, sir. Prosz. | -To miejsce nie wyglda za dobrze.
01:04:35: Uwielbiam std zupy Tamiam, sir. Prosz pana. 
01:04:37: Prosz. Prosz. Chod. Chod. Chodmy. Prosz pana. 
01:04:39: Zaczynaj flirtowa jak tylko znajd mod dziewczyn. 
01:04:42: Chodmy. 
01:04:44: O mj Boe. Naprawd? Okay. | -Czerwone wino? 
01:04:53: Tak, prosz. Dziki |- Dwa wina. | -Oczywicie, sir. 
01:04:55: Tak. Okay. Okay. Sophie. Sophie, zadzwoni do ciebie. 
01:04:57: Powiesz mi o wszystkim w nocy. Dobrze? Okay. Okay. Pa.
01:05:01: Przepraszam, sir. To bya moja przyjacika Sophie. 
01:05:04: Wiesz co? | -Co? 
01:05:06: Ona stracia. | -Co? | -Jej "D".
01:05:14: Dokumenty? -Nie "D" jak... przybli si.
01:05:22: Dziewictwo.
01:05:24: Czy to nie urocze? | -Tak. Tak. To sodkie. 
01:05:27: Dobra. Powiedz mi, prosz pana. Kiedy stracie "D".
01:05:32: Moje "D"? | -Dalej, prosz pana. Moesz mi powiedzie. 
01:05:34: Jestemy przyjacimi. Ok? 
01:05:36: Nie wstyd si. Powiedz mi, prosz pana.. Prosz. 
01:05:42: Miaem 20 lat. | -20 lat.
01:05:45: Miae 20 lat. O mj Boe, sir. 
01:05:49: A ja miaam 3 lata.
01:05:53: O mj Boe, prosz pana. 
01:05:54: Nie mog w to uwierzy. Miaam 3 lata kiedy ty stracie "D". 
01:06:04: Dzikuj. | -Dzikuj. 
01:06:06: Dzikuj. | -Panie, poczekaj. Czekaj. 
01:06:09: W Europie mwi si, e jeli nie powiemy "Na zdrowie"...
01:06:12: ...patrzc sobie w oczy to, bdziemy mieli...
01:06:14: ...ze ycie seksualne przez nastpne siedem lat. 
01:06:20: Ze ycie seksualne? | -Tak. 
01:06:23: Jeszcze siedem lat. 
01:06:25: Nie zmarnujmy tej szansy. | -Okay. 
01:06:27: Na zdrowie. | -Na zdrowie. 
01:06:34: "D".
01:06:40: O czym mylisz? | -O tobie. 
01:06:46: O mnie? A co? 
01:06:50: Wiesz, sir. Gdy kto gada... 
01:06:54: ...o rozwodzie w biurze, jestem naprawd za. 
01:06:58: A potem myl o tym, ze jeste taki miy... 
01:07:01: Chodzi mi o to jak moge si rozwie? 
01:07:05: Nie tylko ja jestem miy. Madhavi te.
01:07:10: Ale czsto, dwch dobrych ludzi nie moe razem ze sob mie dobrego ycia.
01:07:15: To si zdarza. 
01:07:20: Prosz. | -Panie, chod poznaj moj babci. 
01:07:24: Nie dzisiaj. Innym razem. 
01:07:26: Sir, czy mog co powiedzie? 
01:07:28: Daj yciu drug szans. 
01:07:30: Zasugujesz na kogo specjalnego w swoim yciu. 
01:07:33: Rozejrzyj si. Mio jest wszdzie. Ok? Pa. 
01:07:47: *Jestem rozbudzony w pice noce.* 
01:07:53: *I nadal pi w utraconych wspomnieniach.* 
01:07:58: *Cigle zastanawiam si, co powiem kiedy ciebie spotkam.*
01:08:04: *Mog y i umrze dla twojego "Tak'.*
01:08:08: *Czy te czujesz ten sam niepokj?* 
01:08:18: *Jeste modlitw bez odpowiedzi.* 
01:08:23: *Czasami trzeba wyglda...* 
01:08:29: *...blasku ksiyca w socu.* 
01:08:31: *Czy to sen czy iluzja?*
01:08:37: *Czy to sen czy iluzja?*
01:08:48: Wylij portfolio. Sprawdz je.
01:08:54: Udzielia bardzo dobrego przesuchania.
01:08:56: Ale ja rwnie robiem wszystko co mogem.
01:08:58: Ale tym razem, oni potrzebuj nieco innego wygldu. 
01:09:01: Przykro mi. Przepraszam.
01:09:06: W porzdku, Charan. 
01:09:08: Jestem przyzwyczajona do odrzucenia. Dziki. 
01:09:13: Wszystkiego najlepszego. Mam nadziej, e bdziemy niedugo ze sob pracowa.
01:09:16: Do zobaczenia. 
01:09:39: Powiedz co. | -Co mam powiedzie? 
01:09:42: Nie powiedziaa mi jak wygldam.
01:09:44: Tak. Wygldasz dobrze. 
01:09:48: Co si stao. Jeste w zym humorze? 
01:09:55: Pozwl mi poprawi ci nastrj. 
01:10:01: Gungun, chc ci wyzna. |-Co ty robisz? 
01:10:03: Jestem w tobie zakochany. Czy ty mnie kochasz? 
01:10:06: Nie zawstydzaj mnie.
01:10:08: Wszyscy patrz, Milind. |-Niech patrz. Kocham ci. 
01:10:13: Wsta i usid. Prosz. 
01:10:14: Wszyscy patrz. Wsta. Prosz. 
01:10:16: Zawstydzasz mnie. Wszyscy si gapi. Siadaj.
01:10:23: Suchaj, Milind, nie wygupiaj si. 
01:10:28: Chcesz mioci, maestwa, rodziny... 
01:10:32: A ja chc filmw na duym ekranie, atrakcyjnoci.
01:10:36: To s moje marzenia. 
01:10:37: Jak dugo mam siedzie w stacji radiowej...
01:10:39: .. .jak papuga? Mam do. 
01:10:44: Suchaj, jestem dziewczyn z ukierunkowan karier. 
01:10:47: Nie chc ci dawa zudnych nadziei. 
01:10:50: Naprawd ci lubi. Ale jako przyjaciel. 
01:10:53: Jeli mylisz o mnie inaczej, prosz zapomnij o mnie. 
01:11:01: Okay? | -Czy mog co powiedzie? 
01:11:06: Gungun, jeste taka sodka i uczciwa. 
01:11:10: Jak mog o tobie zapomnie? 
01:11:15: Dobra. Musz i na imprez.
01:11:18: Jestem ju spniona.
01:11:20: Na jeszcze inn walk. 
01:11:23: We przynajmniej ten bukiet.
01:11:25: Nie odmawiaj. 
01:11:27: Milind, id na imprez.
01:11:29: Jak mog i z bukietem? 
01:11:33: Trzymaj si. Ok? Pa. | -Pa. 
01:11:40: Sir, nie martw si. 
01:11:44: Sir, widziaem jeden film hindi. 
01:11:46: Sir, jeli dziewczyna ci kocha... 
01:11:48: ...to odwrci si i na ciebie spojrzy.
01:11:52: Naprawd? | -Odwrci si. Po prostu powiedz, obr si.
01:11:56: Powiedz obr si. 
01:11:57: Sir, ona spojrzy na mnie, jeli ja to bd gada. Powied to.
01:11:59: Odwr si. | -Powiedz to jeszcze raz. Obr si. | -Odwr si. 
01:12:04: Odwr...
01:12:07: Sir, myl, ze ona nie oglda filmw hindi. 
01:12:11: Sir, chce pan co? 
01:12:13: Chc j. |-Nie mog ci j da, sir. 
01:12:32: Kolejna nagroda dla najlepszego projektanta mody. 
01:12:36: Wdruje do asa projektanta Bollywood. Anny Singh. 
01:12:43: Gratulacje. | -Dzikuj. 
01:12:47: Dzikuj bardzo. Dzikuj bardzo. 
01:12:49: A teraz ostatnia nagroda, ale nie mniej wana. 
01:12:52: Najmodszy czowiek sukcesu w subie spoecznej. 
01:12:55: Przyjaciele, ona jest obywatelem wiata. 
01:12:58: Ale jej serce bije dla Indii. 
01:12:59: Panie i Panowie, prosz powita... 
01:13:02: ...mod, adn i pen ycia Nikki Narang. 
01:13:26: Dzikuj, wzrastajce w potg Indie. 
01:13:29: Czy mog zada wam pytanie? 
01:13:31: Czy Indie naprawd wzrastaj? 
01:13:33: To znaczy od odzyskania niepodlegoci zbudowalimy wiele autostrad.
01:13:36: Ale nasze umysy stay si bardziej ograniczone.
01:13:38: Zbudowalimy pikne budynki.
01:13:40: Ale nasze rodziny si rozpadaj.
01:13:43: Nasza wiedza wzrosa. 
01:13:45: Ale mdro zanika. 
01:13:49: Dzisiaj mamy wiele wyobraenia.
01:13:51: Ale nasze wartoci ulegy zmniejszeniu. 
01:13:54: To sprowadza mnie z powrotem do mojego pytania. 
01:13:56: Czy Indie naprawd rosn? 
01:13:59: Pomylcie. Dzikuj. 
01:14:07: *Ziemia i niebo.*
01:14:12: *Co to za magia! Co za efekt!* 
01:14:15: *Nie jeste daleko.*
01:14:20: Jak si masz? |-Dzikuj bardzo dobrze.
01:14:23: *Czy to jest jaka magia?* 
01:14:41: Przepraszam. | -Tak. 
01:14:43: Autograf. | -Mj autograf? 
01:14:45: Tak. | -Okay. 
01:14:48: Wezm to. 
01:14:50: Twoje imi? | -Abhay. 
01:14:52: Nikki |-Abhay. Co ty tu robisz? 
01:14:59: Mj przyjaciel jest gospodarzem tego spotkania.
01:15:03: Nikki, Abhay. Mj trener.
01:15:05: Poznaj moj crk Nikki. 
01:15:07: Cze. | -Harsh czeka na Ciebie. Moemy? | -Oczywicie. 
01:15:10: Do zobaczenia. | -Pa. 
01:15:12: Dobra robota. | -Dzikuj. Dzikuj. 
01:15:16: Abhay, idziemy? | -Dobrze, kochanie. Bardzo dobrze.
01:15:19: Stary, Anuskha nigdy mi nie powiedziaa, e ma ju doros crk. 
01:15:22: Poznaj mojego przyjaciela... | -Ona nie jest crk Anuskh'i. 
01:15:24: Ona jest crk z pierwszego maestwa Harsh'a Narang'a, jest crk Sonal'i Choksi. 
01:15:29: Wrcia z Ameryki kilka dni temu. 
01:15:31: Idziemy? | -Nie musimy i do pubu? 
01:15:34: Chod. Chod. 
01:15:39: Stary, jestem zszokowany. 
01:16:35: Naren, masz dzisiaj urodziny? 
01:16:41: Nie. | -Zapomniae swoich okularw? 
01:16:45: Szka kontaktowe. Wygldam dobrze? 
01:16:49: Tak. Dobrze. | -Pa. 
01:17:04: Od kiedy Doordarshan chodzi do MTV? 
01:17:11: le? | -Tak. | -Pracowae bardzo ciko, prawda? 
01:17:16: Id. Id spa. Dobranoc. 
01:17:21: Popatrz na stan twojego wiata, Boe. 
01:17:26: Jak duo ludzi si zmienio! 
01:17:46: Witam, co ja widz, sir? Nowy Naren Ahuja? 
01:17:50: Wow, wygldasz super. 
01:17:53: Co si dzieje? 
01:17:55: Nic. To tak dla odmiany. 
01:17:58: Potwierdzia spotkanie z Vermas'em o trzeciej? 
01:18:01: Tak, panie. | -Okay. 
01:18:03: June. | -Tak, sir. | -Chcesz i do krgielni w sobot? 
01:18:08: Wow, sir. To brzmi jak wietna zabawa.
01:18:10: Pitek? Och, nie. Nie w t sobot, sir. 
01:18:14: Dlaczego? | -Sir, urodziny Chris s w sobot, sir. 
01:18:18: Moe pjdziemy w przyszym tygodniu? 
01:18:20: Urodziny Chris bd te w przyszym roku.
01:18:22: Wiem, sir. Ale jestemy jednym, wielkim gangiem, wiesz. 
01:18:25: A Chris bdzie czu si bardzo le. 
01:18:28: Mam pomys. Moe pjdziesz ze mn na jego urodziny?
01:18:32: Co bd tam robi? 
01:18:34: Sir, Chris nie bdzie mia nic przeciwko.
01:18:35: No, prosz. Prosz.
01:18:37: Dalej, bdzie duo zabawy. Prosz. 
01:18:40: Zobaczmy. Nie jestem pewien. 
01:18:42: Ale ja jestem pewna. Przyjdziesz, sir. 
01:18:45: I, panie, podoba mi si twj nowy wygld. W sobot? Pa.
01:18:56: Bya w USA przez wiele lat. 
01:18:58: Wic wrcia? |  -Tak, tato. 
01:19:00: Ale kiedy NGO bdzie gotowa, jad do Nowego Yorku.
01:19:04: Podja tak wan decyzj i nawet nie spytaa mnie o zdanie.
01:19:07: A czy ty spytae mnie o zdanie, kiedy zrobie z mojej mamy modelk?
01:19:12: Jestem twoja crk, prawda? Wic podejmuj wasne decyzje.
01:19:15: Nikki. Zachowuj si. 
01:19:17: Przepraszam, tato. Wybacz mi. Moe by? 
01:19:23: Dzie dobry, kochanie. | -Cze, kochanie. 
01:19:25: Chcesz swj sok Aloe Vera? 
01:19:26: Tak. Usid. | -Dzie dobry, Nikki. 
01:19:29: Dzie dobry, Anu. 
01:19:33: Dobra, tato, niech twj sok ma si dobrze. Id.
01:19:37: Cze, Anu. | -Do zobaczenia pniej. 
01:19:40: Co si jej stao? | -Nic szczeglnego.
01:19:43: Ona po prostu przypomina mi, e jest do mnie podobna.
01:19:48: Dziwne. 
01:20:48: Cze. Pamitasz mnie? 
01:20:52: Pamitam twoje imi, ale nie twarz.
01:20:55: mieszne. | -Ceremonia rozdania nagrd. Z Anushk. 
01:20:59: Vijay. | -Abhay. Woaj mnie Abby. 
01:21:03: Dlaczego? Dlaczego ludzie ci woaj?
01:21:07: Hey, Jojo. Daj mi kawy. 
01:21:09: Spokojnie, stary. | -Hey. Fajna ksika. 
01:21:18: Przeczytae j?
01:21:20: Tak, myl, e przeczytaem t ksik.
01:21:22: Nie zostaa jeszcze opublikowana. To jest przykadowa kopia.
01:21:28: adny strj. | -Ten? Nienawidz go. 
01:21:31: Co jest dobrego w tym stroju? 
01:21:32: Dlaczego? Dobrze w tym wygldasz.
01:21:34: Lubisz duo sera? | -Sera? Dlaczego? 
01:21:38: Mwisz duo kamstw. 
01:21:40: Powiniene i do Bollywood. 
01:21:41: Zarobisz duo pienidzy. 
01:21:44: mieszne. Okay. 
01:21:46: Dobra, powiedz mi, jakie jest twoje hobby? 
01:21:49: To znaczy, z wyjtkiem usug socjalnych i czytania ksiek. 
01:21:52: Lubi szybkie samochody. Lubi duo pi...
01:21:56: Dobr zabaw... 
01:21:57: ...narkotyki, a przede wszystkim, ogldanie pornografii.
01:22:03: artuj. | -Oczywicie, wiem. 
01:22:06: Nie myl, e artuj. Mwi powanie.
01:22:10: Teraz moesz zacz si umiecha.
01:22:14: mieszne. | -Sucham. Tak, Ashok Tobhatjee. Wic jak si masz? 
01:22:19: Tak, dzikuj bardzo za wsparcie w tej sprawie.
01:22:22: Oczywicie, e tam bd. To jest moja akcja charytatywna.
01:22:25: Tak, Sundar Hall. Sobota po poudniu. 
01:22:29: Tak. Okay. | -Hello, hello? |-A co oni mwi? | -Suchaj. 
01:22:38: Co jeszcze, panie? | -Nie.
01:22:45: Sir, bdzie zrobione. Nie ma sprawy. 
01:22:47: Jest duy zakres.
01:22:48: Od 15 do 45 lat, cokolwiek powiesz, bdzie zrobione.
01:22:50: Dobrze, prosz pana. Nie martw si. 
01:22:53: Milind. Milind. | -Tak. 
01:22:59: O czym mylisz? Otwrz baz danych. 
01:23:02: Syn Bajaj'a chc 30-letni narzeczon. 
01:23:04: Znajd przynajmniej dwie. 
01:23:05: 30 lat. Znaczy dwie po 15 lat? | -Nie. 
01:23:08: Wiesz co? Znajd trzy po 10 lat. 
01:23:10: Mzg ci si zlansowa? 
01:23:12: Przepraszam, sir. Jestem nieco zdezorientowany. 
01:23:15: Nie jeste zdezorientowany, ale rozbrojony. 
01:23:17: Przesta z t swoj poezj filozoficzn i ustalania maestw.
01:23:21: Maestw. 
01:23:23: Tak, sir. 
01:23:24: Mamy duy zakres wieku. Mamy te 50-latki.
01:23:34: Gungun, co za niespodzianka! 
01:23:36: To dla mnie jest niespodzianka. Gdzie si podziewae przez te wszystkie dni? 
01:23:41: Nie, nie. Czekaem na twj telefon. 
01:23:44: Mylaem, e bdziesz zajta lub niezainteresowana.
01:23:49: Tylko dlatego, e powiedziaam nie, ty znikne? 
01:23:52: Spokojnie, kolego. Jestemy przyjacimi. 
01:23:55: I nigdy nie wiadomo, kiedy co moe si zdarzy w yciu. 
01:23:59: Nigdy nie mw nigdy. 
01:24:00: To, jest to w co wierz.
01:24:02: Co robisz w ten weekend? Masz czas? 
01:24:04: Chodmy do klubu.| -Dobrze, jeli tak mwisz.
01:24:06: Okay, wietnie. Wic do zobaczenia? 
01:24:09: Dobra, do zobaczenia wkrtce. 
01:24:12: Wic gdzie tym razem zabierasz Milind'a?
01:24:15: To ten reyser od castingu Cherian powiedzia... 
01:24:16: ...mi, e przyjecha Murlishankar Veenu... 
01:24:18: ...synny filmowiec z Poudnia.
01:24:21: I szuka nowej bohaterki. 
01:24:23: Naprawd? | -Tak. Wic za wejcie trzeba zapaci Rs.6000 i... 
01:24:27: ...do tego potrzebuj jakie licznotki eby mnie eskortowa. 
01:24:31: A kiedy ten Kelkar nam si nie przydaje? 
01:24:51: Idziesz gdzie? 
01:24:52: Nie, przygotowuj si by wykorzystywa czas.
01:24:55: Dobra, suchaj, ten mj przyjaciel Batliwala... 
01:25:00: Jaki Batliwala? | -Ten kolega z mojego biura. Batliwala. 
01:25:03: Tak, to ten, ktry jest wraliwy i opiekuczy jak ty... 
01:25:06: ...i szuka dziewczyny, ktra jest od niego o poow modsza, prawda? 
01:25:09: To nie o to chodzi, stary. 
01:25:11: Dobra. Powiedz mi, przyjacielu. 
01:25:12: Ta dziewczyna chce go zabra na urodziny jej kolegi.
01:25:16: Wic co mylisz? Powinien pj? 
01:25:18: Oczywicie, e powinien pjs.
01:25:20: Niech si nie zastanawia.
01:25:22: Ma ju 39 lat. Ma bardzo mao czasu. 
01:25:26: Tylko 38, przyjacielu. Bd rozsdny. 
01:25:28: Dobra, dlaczego Batliwala nie powie jej...
01:25:30: ...e j kocha? | -On na ni czeka. 
01:25:32: Jak tylko dostanie rozwd, to jej o tym powie.
01:25:36: Podobnie jak ty. | -Czysty zbieg okolicznoci. Nigdy nie mylaem o tym. O, Boe. 
01:25:42: Ale masz racj. 
01:25:43: Myl, e powiniene i. Powiem mu, ze powiniene i.
01:25:46: Tak, z pewnoci powinien i.
01:25:48: Jeli jego mio jest prawdziwa, to zdobdzie kiedy t dziewczyn. 
01:25:52: Jak Gungun ktra si si dzisiaj ze mn spotka.
01:25:55: Wow, Pappu.
01:25:57: Ale niewane co powiesz, ten dom jest szczliwy dla nas wszystkich.
01:26:00: Tak, to prawda. 
01:26:01: Dla kogo? Dla Milind'a, mnie i... Batliwala? | -Ty... 
01:26:24: Halo? | -Cze, kochanie, posuchaj. 
01:26:26: Dzisiaj Harsh zabiera mnie na nudn imprez kulturaln. 
01:26:32: Wiesz, jak ja nienawidz tych pozerw.
01:26:35: Suchaj, mam plan. Zabawimy si.
01:26:40: Spotkajmy si o czwartej w hotelu Intercontinental.
01:26:42: Anu, nie mog przyj. Prosz. | -Co masz na myli, ze nie moesz przyj? 
01:26:45: Oczywicie, e moesz przyj. Czwarta, Intercontinental... 
01:26:48: Anu, nie jestem wolny.
01:26:49: Jak to nie jeste wolny? Tylko tam bd, w porzdku? 
01:26:51: Do zobaczenia o czwartej. |-Anu, posuchaj mnie...Anu. 
01:27:01: Zdecydowanie... 
01:27:02: ...sprawdz list i przyjd do ciebie wieczorem. 
01:27:06: Ilu z nich dzisiaj przyszo? 
01:27:07: Pani, spodziewamy si okoo 200 dawcw. 
01:27:10: Tylko upewnij si, e wpisaa ich wszystkich.
01:27:11: Prosz pani, okoo 30, 60 lub co koo tego.
01:27:14: Oczywicie, prosz pani. |-Cze.. | -Cze. Co za niespodzianka! 
01:27:18: Mam nadziej, e mnie nie cigasz? 
01:27:20: Twj humor jest dobry. 
01:27:21: Ale dodaj do niego troch sensu i art bdzie mia sens.
01:27:25: Czytaem w gazetach, e s tu robione jakie szlachetne rzeczy...
01:27:28: ...wic przyjechaem. | -O, czytasz te gazety.
01:27:31: Oczywicie. Naley przyczyni si troch spoeczestwu. 
01:27:35: Dobrze. Malti, we go.
01:27:39: Gdzie? | -Aby przyczyni si. Spoeczestwu. 
01:27:42: Prosz.| -Id.
01:27:47: Satam. | -Tak.. | -Jeszcze jeden dawca krwi.
01:27:50: wietnie. | -Krwiodawstwo? | -Tak, sir.
01:27:51: Nic nie stracisz, oddajc tylko dwie czy trzy butelki.
01:27:53: Chod. | -Najpierw musz zapyta mojego lekarza. 
01:27:55: Nie potrzebujesz adnego lekarza. 
01:27:56: Jeste dobrze zbudowany. Hej, Jadhav, we go. 
01:28:00: Chod. Chod. Nie bd spity.
01:28:03: Po si, po si. Zrobimy ci adna zdjcie.
01:28:05: Spokojnie, spokojnie. Och, pani Surekha.. | -Tak. 
01:28:07: Chod i sprawd mu cinienie krwi.
01:28:09: Dobra. | -Pani, delikatnie prosz, dobrze? 
01:28:15: Nie martw si. 
01:28:26: Dziki, Abhay. 
01:28:28: Nie musisz dzikowa.
01:28:29: Wzia ode mnie tak wiele krwi, e... 
01:28:31: ...musisz postawi mi kaw. 
01:28:32: Oczywicie, zawsze dajemy kaw i ciastka naszym darczycom. 
01:28:36: Ale nie std kawy.
01:28:38: Chodmy, wiesz. Chodmy gdzie.
01:28:42: Widzisz jaka dzisiaj jestem zajta moj prac.
01:28:46: Tak. Mona zauway. 
01:28:48: A w weekend? 
01:28:49: W ten weekend? Bd w Goa. 
01:28:51: Wow. Goa. Gdzie w Goa? 
01:28:53: Znajd mnie. W taki sposb w jaki znalaze mnie dzi.
01:29:06: Wow, fajne miejsce, prawda? 
01:29:10: Nie lubi tych haaliwych miejsc.
01:29:12: Wiesz, ja lubi spokojne miejsca. 
01:29:14: Gdzie moemy sucha siebie nawzajem.
01:29:16: Co? | Sucha siebie. Sucha. 
01:29:19: Tak, tak. |-Czsto tu przychodzisz? 
01:29:24: Tak | -O, adne miejsce. Te tu kiedy przyjd.
01:29:29: Tak czy inaczej, jestem... Zastanawiaem si, moe... Co si stao? 
01:29:36: Nic. | -Kto to jest? 
01:29:37: Nic, kilka osb z kina tu przyjechao.
01:29:41: Wic to znaczy, czy mog i i si z nimi przywita i pogada z nimi?
01:29:43: To pomoe mi w pracy. | -O, tak.. | -Dobrze, dobrze. 
01:29:45: Wic we sobie i mnie co do picia. | -Okay. | -Wdk.
01:29:51: Wdka z wod kokosowe. |-Tak, tak. 
01:29:54: Ok, ok. Dziki, w porzdku. 
01:29:55: Dobra. Dobrze
01:29:57: Hej, daj mi wdk z wod kokosow i jedn szklank wody... 
01:30:00: ...ok? 
01:30:01: Cze. | -Cze, jak si masz? | -W porzdku. 
01:30:04: Idziemy? | -Tak, chodmy. |-Chod, chod. To Gungun. 
01:30:10: Witam... 
01:30:11: Sir jestem wielk fank twoich filmw. Widziaam wszystkie twoje filmy.
01:30:16: Powanie. Uwielbiam je. 
01:30:18: Masz bardzo adne ciao. I bardzo pikn twarz.
01:30:21: Ale jest problem. 
01:30:48: Chodmy.|  -Hej, dopiero weszlimy. | -Chod. Bawmy si. 
01:30:52: Tu jest twj drink. Chod.
01:31:01: Co robisz? | -Szczliwy? 
01:31:11: Prosz powiedz, co si stao? 
01:31:14: Co mam powiedzie? Reyser ju wszystko powiedzia.
01:31:17: Co? Masz na myli usugi seksualne?
01:31:20: Nie. | -To co? | -On chce moje najnowsze zdjcia. 
01:31:26: Te, w stylu retro. |- To zrb je.
01:31:29: To nie s zdjcia do paszportu. To s wielkie zdjcia. 
01:31:32: To jest sesja zdjciowa. Wielki fotograf.
01:31:35: Makijarz. Wosy. Kostiumy. 
01:31:37: To bdzie kosztowa pomidzy 1,5 lakh a 2 lakh. 
01:31:39: Skd ja je wezm. | -Uspokj si Gungun. 
01:31:43: Walczyam o to przez ostatnie 2 lata. 
01:31:45: Nic si nie stao.
01:31:47: Wrc do Kalkuty. 
01:31:49: Prosz, Gungun, myl pozytywnie.
01:31:51: Sen, taki jak...
01:31:53: Suchaj, Milind, bardzo atwo jest recytowa poezj. 
01:31:57: Ale trudno jest dla bojownika takiego jak ja znale tyle kasy.
01:31:59: Zdobycie 2 lakhs jest bardzo trudne. 
01:32:01: W prawo. 
01:32:04: Spokojnie, Gungun, martwic si nic nie zrobisz.
01:32:06: Dziki, Milind. Pa.
01:32:10: Gungun...Gungun, prosz poczekaj. 
01:32:12: Prosz. 
01:32:20: Czy mog co powiedzie, prosz pana? 
01:32:21: Ta dziewczyna wydaje si by bardzo przebiega. 
01:32:24: Prosz uwaa. 
01:32:26: Czy mog co powiedzie? Zamknij si. 
01:32:28: Po prostu wykonuj swoj prac. 
01:32:29: A co robi innego? Jest pnoc. Opata bdzie dwa razy wiksza.
01:32:31: Dobra, jed. | -Dobra, jad.
01:32:59: C za niesamowita para, czowieku! 
01:33:05: Chcesz co wiedzie? 
01:33:06: Obaj mieli romans kiedy chodzili do collegu.
01:33:08: Ale zerwali ze sob.
01:33:10: Ale nadal tworz tak gorc par, prawda? 
01:33:22: Oni s niesamowici, czowieku. 
01:33:44: Wic jak byo? | -Dobrze, dobrze. 
01:33:47: Jeste bardzo dobra. Chris by w porzdku. 
01:33:51: Jestem taka szczliwa, ze tobie si podobao. 
01:33:52: Dobra, ludziska, jedna minuta, jedna minuta. 
01:33:54: Zatrzymajcie muzyk, prosz. 
01:33:56: Dobra, teraz nadszed czas na karaoke. 
01:33:59: Zobaczmy, kto to bdzie. 
01:34:01: Chris? | -Nie, nie ty, stary. 
01:34:05: To bdzie....szef June, pan Naren dla nas zapiewa.
01:34:10: Chod. |-Ja? |-Chod, June. | -No, panie, dalej. 
01:34:14: Prosz o jedn piosenk.
01:34:15: Jedna piosenka dla mnie, sir. Prosz, prosz, prosz.
01:34:17: Chod, sir.
01:34:32: Chciaabym, aby by tu kto, kogo mgbym nazwa moim wasnym, przyjacielem.
01:35:02: Przesta, przyjacielu. 
01:35:04: Ile jeszcze bdziesz nas zanudza? 
01:35:08: Hey, spokj. Co za piosenk zapiewae, sir! 
01:35:11: Wiesz... 
01:35:12: ...mj wujek Sam, piewa t sam piosenk codziennie po drinku. 
01:35:15: Po prostu przestacie, dobrze? Chopaki, prosz. 
01:35:17: Wyluzuj, June. To jest tylko art, kochanie. 
01:35:20: Masz racj. Trzeba szanowa starszych, czowieku. 
01:35:24: Nisha. |-Co si stao z wami wszystkimi? 
01:35:29: Sir. | -Hej, June. | -Sir, prosz. 
01:35:30: Sir, prosz pana .. | Prosz posucha, sir.
01:35:32: Sir, bardzo mi przykro za to co si stao, sir.
01:35:37: Przykro mi. Z mojego powodu, twoja impreza zostaa zepsuta.
01:35:43: Wyluzuj si. Baw si dobrze.|  -Ale, panie...Ale...
01:35:53: Cze, tato. Co si dzieje? Hej Anu. | -Cze.
01:35:55: Hey, Nikki. Jak si masz? Jak tam krwiodactwo?
01:35:58: Super.
01:35:59: Gdzie bye, tato? Mwi si, e pokrewiestwo ma pierwszestwo.
01:36:02: A nikt si nie zjawi z mojej rodziny.
01:36:04: Nie mogem pomc. Miaem spotkania.
01:36:06: Wydarzenia kulturalne. Ministrowie.
01:36:07: Tato, gdyby przyszed, zobaczyby...
01:36:09: ...ile ludzi tam przyszo. |-Rozumiem.
01:36:10: W tym roku bya najwiksza liczba dawcw.
01:36:13: I Anu, twj trener jogi si tam pokaza.
01:36:15: Jakie jest jego imi?
01:36:17: Abhay. Tak, Abhay przyszed odda krew.
01:36:20: Miy facet.
01:36:22: Naprawd. To mie z jego strony. Przepraszam.
01:36:27: Hey, Anu, siadaj. Co si z ni dzieje?
01:36:30: Spokojnie, tato. W tym wieku ma si takie hutawki nastrojw.
01:36:33: Jak to si mwi. Zmiany hormonalne. Jed. | -Okay.
01:36:40: Przysigam, nie wiedziaem. Mj przyjaciel wzi mnie tam...
01:36:43: ...i oddaem krew. To wszystko.
01:36:45: Aby jej zaimponowa? |-Dlaczego miabym zaimponowa Nikki?
01:36:48: Kiedy mwiam, e bye tam by zaimponowa Nikki?
01:36:49: Powiedziaa, e Nikki powiedziaa e tam byem...
01:36:52: ...prawda? To wanie mwi.
01:36:53: A co si tam wydarzyo?
01:36:55: Co si stao? Oddaem dwie butelki krwi.
01:36:57: Wiesz co ja dostaem w zamian? Dwa herbatniki i kaw.
01:37:01: Poczuem, ze to jest dla czyjego dobra, wic to zrobiem. To wszystko. | -Poczue?
01:37:08: Co do mnie czujesz, Abby?
01:37:14: Co masz na myli?
01:37:16: Jeste zainteresowany Nikki, prawda?
01:37:19: Co? Czy ty oszalaa?
01:37:20: Co ty mwisz, Anu?
01:37:23: Nie ma teraz nikogo w moim yciu oprcz ciebie.
01:37:29: Twoje myli, twoje rozmowy, kady twj dotyk...
01:37:32: ...kontroluje mnie.
01:37:35: Daj spokj, nie psuj tego, prosz. |-Nie, nie psuj tego.
01:37:38: Masz szczcie, e masz te ycie z mojego powodu.
01:37:41: Syszysz? Doce to. | -Tak.
01:37:44: Jad do Londynu w przyszym tygodniu. Zachowuj si.
01:37:48: Oczywicie. To jest oczywiste.
01:37:51: Chod, daj mi przytuli.
01:38:00: Sir. Sir, mam potwierdzenie wesel trzech klientw.
01:38:04: Wow. Mj chopak.
01:38:08: Szczliwy, sir? | -Bardzo, bardzo szczliwy.
01:38:11: Wic mam ma prob. | -Tak...Powiedz mi.
01:38:15: Chc Rs.2 lakhs z gry.
01:38:20: Rs.2 lakhs? |-Prosz mi da te pienidze, prosz pana.
01:38:22: Zwrc je w ratach po Rs.1000.
01:38:24: Panie Milind Kelkar, nawet onie nie daem 2 lakh.
01:38:29: Dlatego odesza od pana.
01:38:32: To lepiej. Ty te moesz odej jak chcesz.
01:38:35: Ale bez poyczki. Wynocha.
01:38:38: Suchaj. Tylko trzy rzeczy dziaaj w Indiach.
01:38:43: Wiem, krykiet, filmy i wesela.
01:38:45: Ale, panie, na wiecie dziaa jeszcze mio, i ty tego nie zrozumiesz.
01:38:50. Nie moesz, panie Mukesh Tiwari. Nigdy tego nie zrozumiesz.
01:38:55: Tato. | -Tak? | -Czy ryby pacz? | -Tak.
01:39:01: Ich zy musz by zmieszane z wod.
01:39:04: Wic jak to mona sprawdzi?
01:39:06: Masz racj. Mdra dziewczynka.
01:39:13: Cze, June. | -Cze, szefie. Jak tam nastrj?
01:39:16: W porzdku. | -Wiesz co, panie? Jestem taka za na Krish'a i wszystkich.
01:39:20: Dzisiaj zadzwoni i powiedzia, e mamy i na imprez.
01:39:22: Co za gupota. Wyranie mu odmwiam.
01:39:25: W porzdku, June. Twoje pokolenie nie jest w stanie si ze mn zgodzi.
01:39:29: Moe nie pasuj tam, June.
01:39:30: Co masz na myli, ze tam nie pasujesz?
01:39:32: Nie mog robi rzeczy, ktre wy robicie.
01:39:34: To znaczy...nie umiem taczy, nie umiem piewa tak jak ty...
01:39:36: ...i Krish i wszyscy inni.
01:39:39: Wic co? Moesz si nauczy. Naucz ci.
01:39:43: To nie bdzie nauka o fizyce jdrowej. Chod.
01:39:46: Przesta artowa June. | -Nie, panie, mwi powanie.
01:39:49: Przyjd. Bd gotw do taca, dobrze?
01:39:52: Nie, June, nie umiem taczy. Jak mog taczy?
01:39:54: Nie. Przyjd. | -Ale June.
01:39:56: Dzisiaj o smej. Okay? | -Okay.
01:39:59: Dobra, cze. | -Dobra, cze.
01:40:03: Panie Naren Ahuja, dzisiaj o 8 wieczorem, zataczysz.
01:40:16: Cze. | -Cze.
01:40:23: Wygldasz dobrze. | - Dziki.
01:40:26: Lepiej. Jeli nie o bliskich...
01:40:30: ...to przynajmniej zacze dba o siebie.
01:40:35: To dobrze.
01:40:42: Co? Chcesz Rs.2 Lakhs? | -Tak.
01:40:44: Suchaj, Zandu, Gungun ciebie wykorzystuje.
01:40:47: Zostaniesz jej zabawk, zamiast ona twoj.
01:40:49: Suchaj, nie chc, zosta jej zabawk.
01:40:52: Chc tylko, sta si jej mioci. Kumasz?
01:40:55: Nie jeste ani zabawk ani mioci.
01:40:57: Bdziesz przegranym.
01:41:01: To zajmie dwa dni. Nie masz adnych innych oszczdnoci?
01:41:03: Mam. Mam lokat na Rs. 2 lakhs..
01:41:05: ...ale mam je na mj lub.
01:41:08: Jeli Gungun wrci do Kalkuty to co zrobisz z swoim FD?
01:41:10: Kupisz zesp IPL?
01:41:12: We wyjmij swoje FD.
01:41:13: A jaka jest gwarancja...
01:41:14: ...e za niego wyjdzie kiedy stanie si bohaterk?
01:41:16: Co, jeli ona go zostawi?
01:41:18: To jest kwestia mioci. To nie jest ukad.
01:41:20: Niewane czy Gungun mnie kocha czy nie, ale ja j kocham.
01:41:23: Sprawa jest zamknita.
01:41:25: Naren, masz racj, wezm moje FD.
01:41:28: Patrz, to si nazywa mio.
01:41:29: A ty spjrz na siebie. | -Tak.
01:41:32: Tak, myl, e masz racj.
01:41:34: Jestem jak midzy motem a kowadem.
01:41:36: Z jednej strony, s pienidze a z drugiej mio.
01:41:39: Anushka jest moj kart bankomatow a Nikki jest moim sercem.
01:41:42: I nie mam FD jak on.
01:41:45: Musz zama moje serce.
01:41:50: Halo? Cze. Kiedy? Tak, tak.
01:41:54: Nie, nie. OK.
01:41:56: Tak. Okay. Okay.
01:41:59: Oboje bdzie musieli wyj.
01:42:01: Hey, to jest czas by pi.
01:42:03: June przychodzi.
01:42:04: Rozumiem. Tak wic to June idzie. A ty jeste Cyrus Batliwala.
01:42:09: Naren, sam powiedziae, e dziewczyny nie maj tu wstpu.
01:42:12: Ta zasada jest dla wsplokatorw, nie dla wacicieli.
01:42:14: Daj spokj, idcie std. Prosz.
01:42:16: Oh, nie. Prawa wsplokatorw s bardzo surowe.
01:42:17: Baw si. |  -Bardzo surowe. Naprawd.
01:42:51: Cze. | -Cze.
01:42:57: Nie zaprosisz mnie do rodka? | -Prosz wej Prosz.
01:43:01: Wow. Kto tu wyglda jak super go. | -Dzikuj.
01:43:06: To dla Ciebie. Babcia wysaa to specjalnie dla ciebie.
01:43:09: Nie trzeba byo. | -To jest niezbdne do nastroju przy tacu.
01:43:16: Dzisiaj ja jestem szefem. Ok?
01:43:20: Zataczmy.
01:43:22: Trzymaj mnie za rk. Nie tak.
01:43:28: Nog z powrotem. Zgadza si.
01:43:31: Do przodu lew nog.
01:43:40: Bardzo dobrze...
01:43:54: Czy mog... | -Zostaw. | -Prosz, ok.
01:43:57: Jeszcze raz. Sze, siedem, osiem.
01:44:05: Z boku razem.
01:44:13: Czy mog odebra? To pewnie babcia.
01:44:16: Dobra. Okay. | -Chwileczk.
01:44:21: Halo? Co? Gdzie? Okay.
01:44:23: Dobra. Jad. Zaraz tam bd.
01:44:27: Co nie tak? Wszystkie porzdku z babci?
01:44:29: Sir, nie z babci. Sir, policja aresztowaa Krish'a..
01:44:31: ...jak jecha po pijaku samochodem. O, Boe. On jest szalony.
01:44:34: Sir, prosz jed ze mn na komisariat. | -Co?
01:44:37: Panie, pom nam. Sir, prosz. Prosz pana. Prosz.
01:44:39: Okay.
01:44:43: Johnny, co si stao? Czy z Krish'em wszystko dobrze?
01:44:45: Wraca z pubu po wypiciu dwch-trzech drinkw...
01:44:47: ...i potem zosta zapany przez policj.
01:44:48: O kurwa. Gdzie on jest? | -W rodku.
01:44:54: Oh, Boe. Sir.
01:44:57: Poczekaj tutaj.
01:44:59: Oh, Boe. Spjrz na Krish'a. 
01:45:05: Sir. Sir, prosz zrb co. Sir, pom nam. Prosz. | -O, Boe.
01:45:09: Czy jest tu szef? |-Inspektor Gaikwad. Jest w rodku.
01:45:14: Wszyscy tu czekaj. Wracaj.
01:45:19: Wejd. Gadaj.
01:45:23: Sir, jeden chopak wpad jak jecha samochodem po pijaku.
01:45:25: Krish Pascal. | -Co masz z nim wsplnego?
01:45:28: Czy on jest twj przyjacielem czy bratem? |-Panie, on jest po prostu moim przyjacielem.
01:45:30: Sir, on naley do dobrej rodziny.
01:45:33: Dobrej rodziny? To powiedz mu by siedzia w domu i pi przyzwoicie.
01:45:37: Dlaczego jedzi jak jest nietrzewy?
01:45:38: Dalej, spadaj. | -Spotkamy si w sdzie w poniedziaek. Id ju.
01:45:41: Sir, prosz ci, by go wypuci.
01:45:43: On popeni bd. To ju si nigdy nie powtrzy, panie.
01:45:46: Co robisz?
01:45:47: Jestem kierownikiem kredytw w banku ITC.
01:45:51: Kierownik kredytw? | -Tak jest.
01:45:54: W banku.
01:45:55: Zrobiem co chciae. |-Dzikuj, sir.
01:45:57: Prosz zadba o mj kredyt mieszkaniowy w swoim banku. | -Oczywicie, sir.
01:46:00: Shinde. | -Tak, prosz pana?
01:46:01: Zwolnij tego Krish'a Pascal'a ktry jedzi po pijaku.
01:46:03: Ktry to Krish Pascal? | -To ja.
01:46:05: Dalej, wstawaj.
01:46:06: Chod. |-Prosz mnie tez wypuci.
01:46:08: Chod. | -Dzikuj, sir. Przepraszam, sir.
01:46:09: Nastpnym razem nie pij i nie jed po pijaku. |-Przepraszam, sir.
01:46:12: Gupi. Idiota. Kiedy zaczniesz mnie sucha?
01:46:14: Co z tob?
01:46:16: June, posuchaj mnie | -To ty mnie posuchaj.
01:46:17: Musisz ze mn i na niedzieln msz...
01:46:20: ...i masz obieca, e nigdy wicej ju nie tkniesz alkoholu.
01:46:22: Okay? | -Okay. Obiecuj. Przepraszam.
01:46:24: Dzikuj, panie.
01:46:25: Tak si martwilimy. |-Nie krzycz na mnie. Przepraszam.
01:46:27: Dzikuj panu. | -O, Boe.
01:46:29: Hej, stary, dziki. | -W porzdku.
01:46:31: Przepraszam za tamten dzie. |-W porzdku.
01:46:35: Dziki. Chodcie. | -Tak, chodmy.
01:46:39: Sir, tak mi przykro za wszystko.
01:46:41: Tak si dobrze bawilimy.
01:46:44: Ale wyjdziemy gdzie w przyszym tygodniu. Okay? | -Tak. 
01:46:46: Dzikuj za wszystko. Pa.
01:46:49: Dobra, cze. 
01:47:06: Masz, to na twoj sesj zdjciow. 
01:47:09: O mj Boe. Dzikuj bardzo, Milind. 
01:47:13: Ale ja naprawd nie mog tego wzi. | -Nie mw nie, prosz. 
01:47:17: Ale jak to zaatwie? 
01:47:19: Zapomnij o wszystkim. Po prostu skoncentruj si na sesji zdjciowej. 
01:47:25: Dzikuj bardzo, Milind. Dzikuj. 
01:47:30: Jeste naprawd kochany. 
01:47:32: Oh, mj Boe. Jeste umiechnita i stajesz si te emocjonalna? 
01:47:36: Lubi to.
01:47:37: Id. Powodzenia w sesji zdjciowej. 
01:47:41: Dzikuj. |-Pa.
01:47:47: Wow. Nie wierz, e istniej... 
01:47:49: ...tacy ludzie w dzisiejszych czasach.
01:47:52: Ach, gdybym tylko dostaa takiego chopaka. 
01:47:54: Zostawiabym wszystko dla jego dobra. 
01:48:11: Co si stao? | -Nic. 
01:48:17: Zauwayam, e od kilku dni... 
01:48:20: ...nie masz tej pasji czy dotyku.
01:48:24: Co z tob? | -Nic. 
01:48:32: Tam musi by wiele rodzin...
01:48:36: ...ale ile z nich tak naprawd siebie kocha? 
01:48:45: Czy wierzysz w mio, Anu? 
01:48:51: A dlaczego dzisiaj o to pytasz? 
01:48:57: Tak po prostu. 
01:49:02: Musisz si napi. | -Tak. 
01:49:06: Prosz powita pani...
01:49:08: ...z 'Free Hope Foundation'...
01:49:10: ...na najwikszej organizacji charytatywnej w Goa.
01:49:12: Pani Nikki Narang. 
01:49:42: Pani Nikki, mylisz, e jeli kilka zamonych osb zrobi... 
01:49:46: ...tego typu wydarzenie... 
01:49:47: ...to mona to zmieni spoeczestwo? 
01:49:48: Nie, nie myl tak. Ja w to wierz.
01:49:50: Na pewno byaby jaka zmiana.
01:49:51: Gdyby nie bya crk przemysowca Harsh'a Narang'a...
01:49:53: ...to take udzielaaby si w takich organizacjach? 
01:49:55: Oczywicie. Wierz, e tak. 
01:49:57: Czy mog co powiedzie? 
01:49:58: Dobroczynno nie pochodzi tylko z pienidzy, ale te z pasji. 
01:50:02: Czy wierzysz w mio? 
01:50:09: Czy kiedykolwiek bya zakochana, pani Nikki? 
01:50:14: Tak, jestem zakochana.
01:50:18: W zasadzie jestem w tobie zakochana. 
01:50:22: To znaczy jestem zakochana we wszystkim.
01:50:25: Kocham ciebie. Was wszystkich. Biedne dzieci, rodowisko.
01:50:31: W rzeczywistoci, kocham ten cay wszechwiat. 
01:50:35: Co jeszcze? 
01:50:40: Dzikuj bardzo. 
01:51:13: *Nie mog zobaczy poranka bez ciebie.* 
01:51:18: *Obiecaem to teraz moim oczom.*
01:51:25: *Porusza si bez ciebie jest rwnie kar.*
01:51:30: *Obiecaem to teraz moim drogom.*
01:51:37: *Suchaj, to s moje uczucia.* 
01:51:44: *Mwi, e pragn y z tob.* 
01:51:51: *Oddziel si od mojego oddechu, bez ciebie.* 
01:51:56: *Obiecaem to teraz wiatru.*
01:52:03: *Nie mog zobaczy poranka bez ciebie.* 
01:52:08: *Obiecaem to teraz moim oczom.*
01:52:29: *Jeste ziemi na ktrej zbudowaem mj wiat.* 
01:52:36: *Dokd pjd teraz bez ciebie?* 
01:52:43: *Ty jeste moim wsparciem. yj ufajc ci.*
01:52:50: *I nie bd ju w stanie y bez ciebie.*
01:52:57: *Kady mj aspekt zaczyna si od Ciebie.*
01:53:04: *Ty jeste moim socem i deszczem.* 
01:53:11: *Ta chmura nie wyleje si bez ciebie.* 
01:53:16: *Zoyem obietnic chmurom.*
01:53:23: *Nie mog zobaczy poranka bez ciebie.* 
01:53:28: *Obiecaem to teraz moim oczom.*
01:54:04: Dobra. 
01:54:06: Otrzymalicie rozwd.
01:54:08: Technicznie rzecz biorc... 
01:54:10: ...dokumenty dotr do was za miesic lub dwa. 
01:54:12: Okay? Okay, panie Shirke. 
01:54:20: Madhavi. 
01:54:26: Dziki. | -Dziki za co? 
01:54:30: Za zakoczenie tego wszystkiego z wdzikiem. Bez urazy. 
01:54:35: I tak, June to dobra dziewczyna. 
01:54:42: Nie, nie mam romansu z June.
01:54:46: Daj spokj, Naren. Ten sam umiech powrci na twoj twarzy. 
01:54:51: W kadym razie, uwaaj. 
01:54:53: I wszystkiego najlepszego. |-Dziki, tobie te. | -Pa.
01:55:08: Halo? Tak, Cherian. 
01:55:15: Dobra. 
01:55:25: Gungun, szukaem ci na dole...
01:55:27: ...ale Tamanna powiedziaa mi, e tutaj jeste. 
01:55:30: Halo? Co si dzieje? 
01:55:32: Nic si nie dzieje. To si dzieje. 
01:55:36: Prbowaam by najlepsza. Wydaam tyle pienidzy...
01:55:38: ...wszystko si zepsuo.
01:55:40: Oni podpisali umow z crk gwiazdy.
01:55:43: Jeli chc, aby crki wielkich gwiazd byy bohaterkami...
01:55:46: ...to dlaczego robi cay ten dramat...
01:55:47: ...ze zdjciami i przesuchaniem? 
01:55:49: Daj spokj, Gungun. Zdarza si. 
01:55:52: Teraz czuj, e czego mi brak.
01:55:56: Prosz, Gungun, niczego ci nie brakuje.
01:55:59: wiat si nie skoczy, jeli ty nie zagrasz w filmie.
01:56:03: Jest wielki wiat, oprcz filmw...
01:56:06: ...gdzie ludzie ci kochaj. 
01:56:09: Ten umiech, pikn Gungun. 
01:56:12: Jak ja. 
01:56:15: Mwisz takie sodkie rzeczy by mi poprawi humor.
01:56:17: Nie, nie. Przysigam na moje trzeciej klasy wiersze... 
01:56:19: ...e jeste naprawd pikna i nikt nie moe Ci zatrzyma... 
01:56:23: ...by sta si gwiazd. 
01:56:25: Suchaj, zobacz to z mojego punktu widzenia.
01:56:28: Jeste gwiazd, okay? 
01:56:30: A ty zasza tak daleko... 
01:56:37: Dziki, Milind, za to, ze tam bye.
01:56:40: Prosz nigdy mnie nie zostawiaj. |- Nigdy ci nie zostawi. 
01:56:46: Kocham ci.
01:56:49: Kocham ci.
01:56:52: Kocham ci. | -Ja te. 
01:56:57: Sir. Sir. | -Tak? 
01:56:59: Potrzebuj przysugi, panie. 
01:57:00: Chcesz wakacji? | -Nie, prosz pana. 
01:57:03: Kto ci znw zaczepia? 
01:57:05: Nie, panie. Posuchaj mnie. | -Mw. 
01:57:08: Co robisz jutro? | -Nic wielkiego. 
01:57:11: Musisz przyj do mnie do domu na obiad. 
01:57:16: Co specjalnego? | -Moja babcia ci zaprasza.
01:57:22: Na co? | -Babcia chce o czym ci powiedzie.
01:57:27: O czym? 
01:57:29: To jest niespodzianka, sir. I tak, chcesz...
01:57:32: ...ostre jedzenie z czerwonym winem? 
01:57:35: 8 godzina. Nie spnij si, ok? 
01:57:38: Halo, panie. 
01:57:41: Na pewno przyjd, jeli babcia mnie zaprosia.
01:57:44: Bd tam. Bd tam. 
01:57:46: Dzikuj bardzo, pa. | -Pa, June.
01:58:04: Halo? Tak? 
01:58:15: Abby, spnie si. | -Tak. 
01:58:22: Anu, to jest klucz od motocykla. Nie chc go. 
01:58:30: Dlaczego? Rozumiem. Chcesz samochd? Podoba mi si.
01:58:36: Nie, to nie tak. 
01:58:38: Wygldasz na bardzo zestresowanego. Chod.
01:58:39: Chod tu. Chod tutaj. | -Nie. W porzdku. 
01:58:43: Dobra, suchaj. Jad do Malediwy w przyszym tygodniu. 
01:58:45: Mam zamiar kupi nieruchomoci. Pojedziemy razem. 
01:58:47: Bdziemy mieli duo zabawy. | -Anu, nie mog by ju z Tob.
01:58:51: Co? 
01:58:54: Nie spotkam si ju z tob.
01:59:00: To ju koniec. | -artujesz. 
01:59:03: Mwi powanie. 
01:59:06: Dlaczego? Chcesz sta si znw trenerem w siowni? 
01:59:12: Suchaj, Abby, co si stao? 
01:59:14: Gdzie indziej dostaniesz to wszystko? wietnie si bawimy razem.
01:59:16: Co...jaki masz problem? 
01:59:17: Czy nie bawilimy si dobrze? 
01:59:19: Anu, zakochaem si. | -Co? 
01:59:22: Naprawd mi przykro. 
01:59:26: Dzikuj za wszystko. | -Kim jest ta dziewczyna? 
01:59:30: Anu, dlaczego chcesz zna jej imi? 
01:59:32: Kim ona jest? 
01:59:33: Ta o ktrej mylisz.
01:59:36: Nikki. 
01:59:46: Po prostu id. 
01:59:47: Anu, chc, eby... | -Po prostu id.
01:59:53: Po prostu id. 
02:00:02: To dla ciebie, Gungun. Kocham Ci, Gungun. 
02:00:06: Bd ostrony. Bd ostrony. 
02:00:09: Czy moesz w to uwierzy? 
02:00:10: Dzisiaj zdarzaj si cuda.
02:00:12: Sprawd to. Czy ona ci kocha jak siostra brata? 
02:00:15: Zamknij si. Moja prawdziwa mio wygraa. 
02:00:20: Napisaem nawet wiersz.
02:00:22: Poeto, prosz nie recytuj. Bo ucieknie.
02:00:25: Nie bd mieszny. Ona uwielbia moj poezj. Tak. 
02:00:28: Bankierze, udao mu si. 
02:00:32: Ale jak daleko twoje love story zajdzie? 
02:00:35: Babcia June zaprasza mnie na kolacj. 
02:00:39: Syszaem, e to mamusie zapraszaj na herbatk...
02:00:42: ...ale pierwszy raz sysz...
02:00:44: ...e to babcia kogo zaprasza. 
02:00:47: I kto to mwi.
02:00:48: U ciebie dwa pokolenia uczestnicz w twojej historii miosnej.
02:00:51: Jeste w tej chwili z matk czy crk? 
02:00:54: Nie, nie mog y bez Nikki. Anushka odesza. 
02:00:59: Pomyl o tym. | -Ju decydowaem.
02:01:01: Nie chc mioci i wygody Anushka'i.
02:01:04: Nie ma nic lepszego ni mio. 
02:01:06: Widzisz? Dzi cuda si zdarzaj.
02:01:09: Wic wypijmy w imi mioci.
02:01:12: Wiesz co? 
02:01:13: Myl, e ten dom jest naprawd dla nas szczliwy.
02:01:16: Widzisz? Dobrze mwiem? 
02:01:17: Wic wypijmy za to. | -Dobrze. 
02:01:19: W imi tego domu |-Zdrowie. | -Zdrowie. 
02:01:24: Witaj, Bracie. | -Witaj, panie.| -Zrb mj ulubiony bukiet.
02:01:28: Sir, bukiet jest ju gotowy. |  -Jak? 
02:01:31: Twoja radiowa przyjacika Gungun zamwia dla ciebie bukiet.
02:01:36: Oh, fantastycznie. | -I list te.
02:01:38: Wspaniae. | -Sir, to jest bukiet i list. 
02:01:41: Oh, mio jest pena niespodzianek. | -To prawda, sir. 
02:01:45: Masz. | -Nie, ona ju za niego zapacia.
02:01:47: Nie, to jest prezent ode mnie.
02:01:50: Dobra, to wezm jeli nalegasz. |-Tak. 
02:01:56: Cze, Milind. Nie mam odwagi stan z tob twarz w twarz...
02:01:58: ...dlatego pisz ten list.
02:02:00: Dostaam w kocu rol u Murli'ego Shankar'a w filmie tamilskim.
02:02:03: Wic jad do Chennai. 
02:02:05: Wic, zastanawiam si, kiedy jeszcze si spotkamy.
02:02:08: Co mam zrobi? 
02:02:09: Filmy zawsze byy moj pierwsz mioci, a nie ty. 
02:02:13: Ty bye tylko opcj w yciu Gungun, kompromisem.
02:02:16: A nie mona spdza ycia na kompromisie.
02:02:19: Rozumiesz mnie?
02:02:22: Nigdy nie bd w stanie ci zapomnie. 
02:02:24: Ale ty? Milind, prosz zapomnij o mnie. Przykro mi. 
02:02:29: Trzymaj si.
02:03:07: Dobra, potrzebuj tego po obu stronach drogi. Dobra, Vijay? 
02:03:10: Dobra. | -Oh, to wietnie. 
02:03:12: Hey, Nikki, to jest dobre? 
02:03:14: Jest doskonae. | -Dziki. 
02:03:16: Nikki, ludzie z kanau informacyjnego chc twj bajt. 
02:03:18: Nie. Poprosi ich, aby poczekali. Pniej. |-Dobrze, zrobi to. 
02:03:21: Cze, Nikki. | -Hej, cze. Jak si masz? |-Czekaj. Sekundk.
02:03:24: Czy masz list wolontariuszy, Allan? | -Dostaniesz j. | -Okay. 
02:03:26: Wydajesz si zajta. | -Tak, jestem zajta. Przy okazji, dlaczego tu jeste? 
02:03:29: Ty te uczestniczysz w tym wydarzeniu? 
02:03:31: Oczywicie. Dlaczego tylko w tym wydarzeniu? 
02:03:33: Bd uczestniczy te we wszystkich innych wydarzeniach.
02:03:35: Moe docz do ciebie w Nowym Jorku.|  -Nowym Jorku? Dlaczego? 
02:03:38: Co masz na myli, dlaczego? Aby by z tob. 
02:03:41: Aby by ze mn? Co ty mwisz? 
02:03:46: Bd wszdzie tam, gdzie ty, Nikki. Ju to postanowiem. 
02:03:50: Jedna sekunda. Co zdecydowae? 
02:03:52: Rohini, docz do was za dwie sekundy. | -Dobrze, prosz pani. 
02:03:54: Chod tu.
02:03:58: Co jest z tob nie tak? Zwariowae? 
02:04:00: To, ze lubi twoje towarzystwo...
02:04:02: ...nie znaczy, e jestem w tobie zakochana...
02:04:04: ...i chc spdzi z tob cae moje ycie.
02:04:06: To znaczy, daj spokj.
02:04:07: To znaczy, e to co zdarzyo si midzy nami w Goa... 
02:04:10: ...nic nie znaczy, prawda? 
02:04:12: Oczywicie, e nie. 
02:04:13: Dlaczego mwisz jak jaki 14-latek? 
02:04:16: To znaczy, co tam si stao, to ju mino.
02:04:18: To nic wielkiego. Nie by to pierwszy raz dla mnie ani dla Ciebie. 
02:04:21: Wic moe doroniesz? 
02:04:24: Wic to oznacza, e... | -To oznacza? To oznacza, co, Abhay? 
02:04:27: Dobra, mam to powiedzie prosto z mostu? 
02:04:30: Nie jeste w moim typie. 
02:04:32: Nasze wiaty s zbyt odmienne, Abhay. Ok? 
02:04:35: Nikki, nie mog y bez ciebie. 
02:04:38: Bedzie dobrze, kolego.
02:04:40: Nikt nie umiera sam. Ok? 
02:04:46: Zostawie Anushk, ale ona wci yje, prawda? 
02:05:19: Cze, panie. | -Cze. 
02:05:21: To jest dla ciebie. |-Dzikuj bardzo. 
02:05:23: I wino do babci. | -Dzikuj. 
02:05:26: Babcia, pan Naren przyszed.
02:05:28: Panie Naren, dzikuj za przyjcie. |-Z przyjemnoci. 
02:05:31: June mwia o tobie caymi dniami. 
02:05:34: Mj szef to, mj szef tamto. 
02:05:36: Ona naprawd ci lubi.
02:05:39: Przejdziemy do setna?  |-Oczywicie. 
02:05:42: Suchaj, June to moje dziecko. Wychowuj j od dziecistwa. 
02:05:46: Wic to oczywiste, e jej babcia bdzie si martwi... 
02:05:48: ...o jej maestwo. | -Tak. 
02:05:52: Suchaj, ona jest bardzo dobr dziewczyn. 
02:05:54: Ale jest troch szalona i kapryna.
02:05:57: Nie skar si pniej. 
02:05:58: Nie, ciociu. To znaczy, babciu. Wiem. Wiem. 
02:06:01: Nie jest atwo sta si jej yciowym partnerem. 
02:06:05: Ona jest cakiem jak dziecko.
02:06:06: Ona potrzebuje duo uwagi. 
02:06:10: Babciu, kada dziewczyna tego chce. 
02:06:12: Patrz, June. Potrzebujesz takiej dojrzaoci w swoim mu. 
02:06:16: Kasta, wyznanie, bogactwo, statusu...Nic innego nie jest wane. 
02:06:20: Chc tylko dla niej ma, ktry by j kocha...
02:06:22: ...i si ni zaj.
02:06:24: Waciwie, kto si ni zajmie jak ja umr?
02:06:29: Babciu, dlaczego tak mwisz. My tu jestemy.
02:06:33: Powiedz mi. Czy Krish Pascal zaopiekuje si ni...
02:06:36: ...i j zrozumie? 
02:06:46: Tak. Te byam zszokowana kiedy si dowiedziaam...
02:06:49: ...e chce polubi Krish'a Pascal'a. 
02:06:51: Znam t rodzin od dziecistwa. 
02:06:54: Ale powiedz mi, czy to nie za szybko na to? 
02:06:58: Nie jest za szybko, babciu.
02:06:59: Krish ma dobr prac w Muscat. 
02:07:01: Jego rodzice powiedzieli, ze najpierw si oeni a potem odejdzie.
02:07:03: Wic co jest z tym nie tak? Panie, powiedz mi. 
02:07:05: Tak, Panie Naren, ona naprawd ci szanuje.
02:07:08: Cokolwiek powiesz, to bdzie ostateczne sowo. 
02:07:18: June ma racj. Jej decyzja jest waciwa. 
02:07:23: Widz, e kocha Krish'a bardzo mocno. 
02:07:25: Pomyl jeszcze raz... 
02:07:27: ...oni zrywali ze sob tyle razy...
02:07:30: ...e na pewno bd jeszcze wiele razy zrywa ze sob.
02:07:33: Czy te maestwo si uda? 
02:07:37: Na pewno si uda.
02:07:39: Najwaniejsza jest zawsze mio.
02:07:42: Wszystko inne si samo uoy.
02:07:44: Masz racj. Masz racj, zwizek powinien by z mioci. 
02:07:49: June, twj szef to zakoczy. Moje zdenerwowanie si skoczyo. 
02:07:54: Chod, teraz bdziemy witowa. 
02:07:56: Oboje bdziemy pi wino, a ja przygotuj kolacj. 
02:08:00: Kocham ci, babciu. |-Niech ci Bg bogosawi. Niech ci Bg bogosawi. 
02:08:04: Dziki. 
02:08:09: Co gdybym si nie zgodzi na twoje maestwo przed babci?
02:08:13: To niemoliwe, sir. Nie moesz si myli. Jeste moim kumplem. 
02:08:17: Kto mnie rozumie lepiej ni ty? | -Ja.
02:08:22: Jedna sekunda, sekund, sir. Zapomniae? 
02:08:24: Kiedy mwimy na zdrowie, musimy spojrze sobie w oczy. 
02:08:26: W przeciwnym razie... 
02:08:28: ...bdziemy mieli ze ycie seksualne przez nastpne siedem lat. - | - No wanie.
02:08:31: Na zdrowie. | -Na zdrowie. 
02:09:03: Prawd powiedziawszy, oczekiwanie na prawdziw mio to za wiele.
02:09:10: Mio we wszystkich jej postaciach to tylko zudzenie. 
02:09:16: To sen lepca. 
02:09:19: To jest piosenka guchego czowieka.
02:09:23: Mio we wszystkich jej postaciach to tylko zudzenie. 
02:09:30: *Chciabym mie kogo, kogo mog nazwa swoim.*
02:09:41: *Jeli nie blisko to przynajmniej daleko.*
02:09:46: *Ale chciabym mie kogo.* 
02:10:17: To bardzo niefortunne, prawda? | -Tak, stary. 
02:10:19: Indie przegray mecz tylko o trzy biegi. 
02:10:22: Hey, nie mwi o meczu. 
02:10:25: Po trzech miesicach, trzech facetw nie dostao jeszcze adnej dziewczyny. 
02:10:28: Nie moe by gorzej. 
02:10:30: Dobra, zapomnijcie o tym. Przez nastpne 10 dni w Goa... 
02:10:32: ...nikt nie bdzie gada o dziewczynach. Nikt o nich nie wspomni.
02:10:36: Nikt nie bdzie lata za dziewczynami. | -Tak, kolego. 
02:10:38: Od teraz, nie ma mioci, nie ma romansw, adnych przygd.
02:10:42: Dziewczyny, ja po prostu ich nie rozumiem.
02:10:44: Podjem ju decyzj, e nawet nie spojrz na... 
02:10:47: ... stewardess w samolocie. 
02:10:49: Zapomnij o dziewczynach, a w razie potrzeby, oe si.
02:10:53: To tylko pomys. | -Zy pomys.
02:11:01: Id i we karty pokadowe. |-Tak. 
02:11:03: Id do ksigarni. 
02:11:04: Bardzo potrzebuj ksiki "Hanuman Chalisa" (wite hymny). 
02:11:06: Dla mnie te we jedn.
02:11:20: Dzie dobry. Czy s tutaj ksiki Hindi? 
02:11:24: Przykro mi, ale ja nie... |-Dlaczego nie? 
02:11:28: Jak mylisz? Mylisz, e nikt nie czyta ksiek w Hindi... 
02:11:31: ...Marathi czy gudarati w Indiach? | -Prosz pani, przepraszam, ja... 
02:11:33: Nie, nie. Jeli nie bdziesz mia tutaj tych ksiek...
02:11:36: ...ludzie nie bd ich czyta, a jeli nie bd ich czyta... 
02:11:38: ...nie bdziesz ich tu stawia. To jest jak bdne koo. 
02:11:41: Bdne koo. | -No, to jest nieporozumienie.
02:11:44: Odpowiedz mi. Dlaczego nie ma tu ksiek w jzyku hindi? 
02:11:47: Bo ja tutaj nie pracuj. Nie jestem sprzedawc. 
02:11:55: Ja...Przepraszam bardzo. |-W porzdku. 
02:11:59: Moga powiedzie to rwnie w jzyku hindi. 
02:12:07: Przepraszam. | -W porzdku. 
02:12:08: Cze, jestem Swati Paranjpe. |-Jeste z Maharastri? Ja te. 
02:12:12: Naprawd? | -Milind Kelkar z Pune. 
02:12:15: Jestem z Dhole Patil.
02:12:17: A ja z Koregaon Paat. To bardzo blisko ciebie.
02:12:20: Przykro mi. To co si przed chwil stao byo bardzo gupie.
02:12:24: Jestem do tego przyzwyczajony. 
02:12:26: Bynajmniej, czytam te angielskie ksiki. | -Naprawd? | -Lubi j. 
02:12:30: Dobra, to jest bardzo dobra ksika. 
02:12:37: Oh, Boe. O, Boe. 
02:12:46: Prosz mi pomc. Prosz mi pomc. |-Hej, co robisz? 
02:12:48: Prosz. Mj chopak mnie goni.
02:12:50: Jest tutaj. Twj chopak jest tutaj. | -Hej, Pia. 
02:12:52: Co si dzieje. Co tu si dzieje? 
02:12:53: Kim jest ten facet? | -Nie widzisz? Romansujemy.
02:12:57: Oh, poznaj mojego nowego chopaka. | -Co? | -Co? 
02:13:01: Tak. Mj nowy chopak Raj. | -Okay. 
02:13:04: Nie Raj, Abhay. | -Okay. 
02:13:06: Wic ja go kocham, a nie ciebie. | -Ale dlaczego? 
02:13:09: Dlaczego? Bo po prostu go kocham. 
02:13:11: Uwielbiam jego oczy. Kocham sposb w jaki mnie cauje. 
02:13:14: I jego serce. Wiesz co? Kocham w nim wszystko. 
02:13:17: A ty. Ty Akash. Jeste kiepski. Jeste jaki psychiczny.
02:13:21: Jeste zaborczy i idiotyczny.
02:13:24: Wic wiesz co? Spadaj. To koniec.
02:13:26: Pia, wystarczy. Po prostu posuchaj mnie. 
02:13:28: Raj, powiedz mu by std spada. | -Hej, bracie, zrozum...
02:13:34: Hej, stary, spadaj.
02:13:39: Bdziesz tego aowaa. | -Nie, nie bd. 
02:13:44: Oh, wow. Uratowae mnie. | -Nie ma za co. 
02:13:48: Jeste prawdziw gwiazd. | -Dziki. 
02:13:50: Jedziesz do Goa? | -Tak. | -To jedmy.
02:13:53: Jad z przyjacimi. | I co z tego?
02:13:58: Gdzie mieszkasz? | -Ronald. Poudniowe Goa. 
02:14:00: Wow. Ja te tam jad. Powinnimy zdecydowanie si spotka.
02:14:03: Tak. | -Pia. Pia Verma. 
02:14:05: Abhay? 
02:14:10: Nazywaj mnie Abby. | -Dobra. 
02:14:12: Naprawd prbowaam, Pushpa. To po prostu si nie dzieje. 
02:14:15: Mam na myli...Wiesz co? 
02:14:18: Nie mog uwierzy, e si rozwodz.
02:14:22: Dobra, suchaj, jeli znasz dobrego adwokata od rozwodw... 
02:14:25: ...powiesz mi? 
02:14:27: Wiesz, jest to pierwszy rozwd w rodzinie. 
02:14:32: Dobrze. Dobra, dziki. Pa.
02:14:37: 9821665500. 
02:14:41: Przepraszam. | -Prawnik od rozwodw.
02:14:43: Sunanda Pradhan. Jest dobra. 
02:14:46: Rozumiem. Wic ty te...
02:14:51: Tak. Ja te... 
02:14:55: Milind Ahuja. 
02:14:58: Neha Desai. 
02:15:01: Syszaam, e cay proces jest do stresujcy. 
02:15:06: Na pocztku jest troch problemw. 
02:15:09: Ale powoli mona si przyzwyczai do samotnoci. 
02:15:11: Naprawd? | -Tak. 
02:15:13: Ale nie powinna by sama. 
02:15:15: Powinna by z krewnymi, lub znajomymi... 
02:15:18: ...kto moe ci zrozumie lub kogo, kto... 
02:15:21: ...te ma taki problem...
02:15:25: ...i ktry bdzie z tob...
02:15:27: ...kto byby w stanie to rozumie. | -Tak. 
02:15:28: Albo kogo, kto mgby zwiza si z tob.
02:15:31: Jeli masz problem, to dam ci mj numer. 
02:15:35: To jest...|  -Okay. 
02:15:37: 98...-98...-19...-19...-66...-66... 
02:15:40: *Tumaczenie Soneri*
02:15:48: Strona z najnowszymi napisami bollywood na chomiku Shabbo.
02:16:00: BollyManiak.pl: Najlepsze forum z najnowszymi filmami i napisami Bollywood.
