00:02:03:Tumaczenie:Katia653
00:03:03:Stolica Wielkiej Brytanii, Londyn.
00:03:07:"Miasto marze".
00:03:09:"Wszystko tutaj jest wyjtkowe."
00:03:14:"Ludzie przyjedzaj z rnych zaktkw wiata..
00:03:16:aby zobaczy pikne widoki.
00:03:22:"A niektrzy aby tu sprbowa szczcia."
00:03:26:"Niektrzy wracaj."
00:03:29:"Niektrzy po prostu nie ogarniaj tego miasta."
00:03:33:"To jest Laxmi Narayan Kapoor, ktry przyjecha..'
00:03:37:do Londynu z Indii kilka lat temu. "
00:03:39:On po prostu nie mg std wyjecha."
00:03:42:'Kraj zmieni. Strj zmieni.'
00:03:44:"Tak wic imi te zmieni"
00:03:46:Z bycia Laxmi Narayan zosta nazywanym LM.'
00:03:49:LM Kapoor.
00:03:51:Nawet do dzi zamiera w dowiadczeniach modoci..
00:03:54:gdy widzi wci pikne dziewczyny.
00:04:04:Spjrz, zostawaem wci w tyle i przegraem.
00:04:10:A to jest ona LM Kapoor, Maya..
00:04:13:ktra jest pochonita jej wasnym wiatem z dala od wiata realnego.
00:04:17:Ona kocha jedynie tego ktry stworzy wiat ni sam wiat.
00:04:20:Chwalmy Pana!
00:04:22:A to utalentowani bratankowie LM Kapoor.
00:04:24:"Sandeep i Randeep ktrzy stali si.. '
00:04:27:Sandy i Randy po przyjechaniu do Londynu.'
00:04:29:'Polubili powietrze w miecie tak bardzo..'
00:04:32:e spdzaj kady wieczr na zabawie.
00:04:37:'Kierownik elektronicznego sklepu LM Kapoor. Sharafat Ali.
00:04:41:"Przekonajmy si, jak przyzwoity jest."
00:04:55:Tak, prosz pani. Dzie dobry.
00:04:56:Jestem dyrektorem tej placwki. -Tak. -W czym mog pomc?
00:04:59:Szukam odkurzacza z dobrym ssaniem.
00:05:03:Pani, trzymasz odkurzacz.
00:05:04:Teraz zobacz ssanie.
00:05:06:Prosz spojrze. Poka ci to. - tak.
00:05:08:Zobacz.
00:05:10:Patrz na to. W gr. W gr. W gr.
00:05:14:Przesta. -Przepraszam. Przepraszam.
00:05:16:Jest nawet jeszcze bardzo silny wentylator. - Wentylator.
00:05:20:Tak. Chcesz zobaczy?
00:05:22:"ycie tutaj jest wyjtkowe."
00:05:24:'LM jedzie rwnie przyjemnie spdzi weekend tak jak inni.
00:05:28:"Ale co to ma by?"
00:05:30:"Jego syna Happy nie ma z nim."
00:05:33:Chod. A teraz chod.
00:05:35:Przepraszam, e przerywam wam, wujku.
00:05:37:Ale twoja wymarzona dziewczyna siedzi obok ciebie, prawda?
00:05:41:Opowie wymarzonej dziewczyny skoczya si z narodzinami syna.
00:05:44:Nie ma wicej radoci.
00:05:46:Oh, Boe!
00:05:47:W porzdku, wuju. Kto jest t radoci?
00:05:49:Imi brata jest Happy, prawda?
00:05:51:Chwalmy Pana! - nie potrafisz ograniczy swoich sw przed dziemi.
00:05:53:Maya, dzieci tu obecnie nie s ju dziemi.
00:05:55:Powietrze Londynu zamienia ich w dorosych bardzo szybko.
00:05:58:Ale nasz Happy jest wci prosty i naiwny
00:06:01:Tak, on jest tak prosty jak tajemnica.
00:06:07:Co masz na myli?
00:06:08:Mam na myli e brat Happy nigdy nie docza do nas w weekendy.
00:06:13:zastanawiam si, co go zmusio do siedzenia w domu samemu.
00:06:17:Jestem niegrzeczny. Jestem niegrzeczny. Jestem niegrzeczny.
00:06:22:A to jest jedyny syn Pana Kapoor's, Harvinder.
00:06:25:Kady nazywa go z mioci Happy.
00:06:28:On jest w stu procentach hindusem pomimo ycia za granic.
00:06:31:Jestem nieposuszny. Jestem nieposuszny. Po czterdziestce.
00:06:33:On nigdy nie by w stanie zakocha si w nikim.
00:06:36:ani te nie by w stanie ukra serca nikogo..
00:06:38:dziki jego niemiaej naturze.
00:06:41:On jest po czterdziestce a nadal jest kawalerem.
00:06:45:On lubi wewntrzny wiat bardziej od zewntrznego
00:06:49:On to tak bardzo lubi i..
00:06:51:nie chce wyj z tego wiata.
00:06:53:'I ani nie dzieli jego uczucia z nikim.
00:06:56:Dlatego niektrzy ludzie wtpi w jego charakter.
00:07:15:Cze. Mj synu. - jak min twj weekend?
00:07:18:Weekend nie jest adnym weekendem bez ciebie, synu.
00:07:19:Ty mi powiedz. Co robie sam w domu przez dwa dni?
00:07:21:Co mam powiedzie? -A dlaczego pytasz?
00:07:23:Czy trzeba pyta, co mody syn robi w domu?
00:07:26:Nie pilnujesz swoich sw przed dziemi. Wezm baga.
00:07:29:Przyniesiesz mj baga. -A wy pomcie mu.
00:07:32:Id i odpocznij. -Musisz by zmczony podr.
00:07:34:Chod, bracie.
00:07:36:Pracujesz a my odpoczywamy. -Jak to moliwe?
00:07:38:Nie odpoczywamy w weekend, bracie.
00:07:40:Bardzo dobrze. Bardzo dobrze.
00:07:41:Bracie, czy mog o co zapyta? -Tak.
00:07:46:Zaprosie kogo kiedy nas tutaj nie byo?
00:07:49:By kto tutaj? Jaka dziewczyna.
00:07:54:Co teraz mam powiedzie?
00:07:57:Dlaczego bracie? -Prosz powied nam. Prosz.
00:07:59:Wic co? Tak co? Prosz powied nam. Prosz.
00:08:07:Sandy. -Tak, Randy.
00:08:10:Brat nie powiedzia niczego.
00:08:12:Ale on nie jest naiwny.
00:08:14:On powie otwarcie prdzej czy pniej.
00:08:16:On ujawni swoje uczucia.
00:08:20:Jest jeszcze jeden problem w yciu Happy.'
00:08:23:On zaczyna lunatykowa gdy wiat pi wieczorem.'
00:08:28:Chodzi o lunatykowanie.
00:08:39:Tak. On jest lunatykiem. Lunatyk.
00:08:43:'I podczas gdy lunatykuje..
00:08:45:on czuje zapach dziewczyn i cignie go do nich.
00:08:50:jego choroba lunatyzmu wprowadza go zawsze w kopoty.
00:08:54:Rwnie te sprawia to kopot dla innych.'
00:08:57:Cze
00:09:08:On jest lunatykiem. Lunatyk.
00:09:14:Oh, Boe!
00:09:24:Poczuj moje ciao. Poczuj moj dusz.
00:09:27:Dotknij mnie, dziecino!
00:09:29:Sukces! Ona robi to na supie.
00:09:32:Sup jest jednym cudekiem.
00:09:35:Przepraszam. Przepraszam.
00:09:39:Jestem w niebie.
00:09:40:Ona robi to tak sodko.
00:09:42:Jestem w niebie. Jestem w niebie.
00:10:00:Dlaczego Happy  wyldowa tu aby uczyni moje ycie nieszczliwym?
00:10:06:Zaraz zdemaskuje Pana Sharafat Ali..
00:10:10:twoje dobre obyczaje, uratuj swoj skr i schowaj si.
00:10:16:Dzikuj.
00:10:26:Z patelni i do ognia.
00:10:30:Co to jest?
00:10:37:Nie. nie.
00:10:39:Wylij t wysok tancerk wraz ze mn.
00:11:51:Tylko nie znowu, kochanie. Jestem zmczona. Id spa.
00:12:01:Kochanie, chcesz jeszcze wicej?
00:12:03:Nie mam nic przeciwko.
00:12:05:Kim jeste? -Kto to jest?
00:12:07:Nie wiem. Nigdy wczeniej nie widziaam go.
00:12:09:Tak. Napeno jeden z Innych twoich Kochankw. -Nigdy nie widziaam go wczeniej.
00:12:11:Co wy oboje robicie w mojej sypialni?
00:12:12:Twoja sypialnia? To jest nasza sypialnia. -To jest moja sypialnia.
00:12:15:To jest moja sypialnia. -Wyglda w takim razie e to jest sypialnia kadego.
00:12:18:Suchaj, wezwij ochron.
00:12:20:Ochrona. -Ochrona. -Ochrona. -Ochrona.
00:12:22:Ona ju jest tu.
00:12:23:Nie mam zamiaru opuci jej dzi wieczorem.
00:12:25:Pomocy
00:12:27:Kto jeszcze? -Kto jeszcze? -Kto wie?
00:12:29:Ochrona. -Ochrona.
00:12:30:Ochrona. -Ochrona.
00:12:32:Ochrona. -Ochrona.
00:12:33:Ochrona. -Ochrona.
00:12:35:Ty! -Oh, mj Boe! To jest mj m.
00:12:39:Och, mj Boe! -Co oni robi tutaj? -Co oni tu robi?
00:12:42:Co ty tu robisz?
00:12:45:Co ja tu robi?
00:12:47:Nie przestawaj uderza w maso Nie bd taki skpy.
00:12:49:Pobogosaw nas, wujku. -Pobogosaw nas. -Dobrze. Bogosawi was. Bogosawi was.
00:12:51:Gdzie jest Happy? -Happy nie ma w pokoju, nie ma.
00:12:54:O, mj Boe! Gdzie on poszed?
00:12:55:idzie.
00:12:57:Skd wracasz?
00:12:59:Teraz co mog powiedzie co do miejsca skd wracam? -Co masz na myli?
00:13:02:Chodzi mi o to e nie powinno ci to interesowa.
00:13:04:Co masz na myli? - powiedz nam znaczenie tego co masz na myli?
00:13:07:Mam na myli, e uprawiaem jogging, tato.
00:13:09:Co masz na myli? - co masz na myli? - Cholerne znaczenie.
00:13:11:Od tej pory nosi dres podczas joggingu. -Rozumiesz?
00:13:14:Usid. Jedz niadanie.
00:13:18:Przesu si.
00:13:23:Nie dranij innych.
00:13:26:Nie rb tego.
00:13:29:Zostaw j. Zostaw j.
00:13:35:Co? Dure.
00:13:44:Mj, mj! Spjrz.. Popatrz na to.
00:13:47:Ona nie powinna irytowa innych.
00:13:49:Hej! Nie Irytuj... Nie.
00:13:56:Nie. Nie.
00:14:03:Wszystko w porzdku?
00:14:06:Nie. Jestem Happy.
00:14:08:Jak moesz by szczliwy kiedy wanie upade?
00:14:11:Tak. Ale nic mi si nie stao. Wiesz co. - z wyjtkiem ciebie.
00:14:15:Flirciarz. -Nie. Jestem happy.
00:14:18:Jeste tak dobry. - hej! Nie irytuj mnie.
00:14:20:Powiedziaem ci teraz, e jestem Happy. -Gupi.
00:14:23:Zadziwiajce. - Ojciec zmieni moje imi i nie zamierza powiedzie mi.
00:14:26:Bracie Bitta,  mylae o polubieniu jakiej..
00:14:28:Brytyjskiej dziewczyny i ustatkowaniu si tutaj.
00:14:32:Wiem e chcesz dobrze. - ale powinienem jecha do Indii i..
00:14:35:polubi prost dziewic wsi..
00:14:37:i ustatkowa si tam.
00:14:41:Zapomnij o tym
00:14:42:Polubisz wiejsk dziewczyn. Nastpnie bdziesz mie dzieci.
00:14:46:I wylesz je do szkoy aby ich nauczy angielskiego.
00:14:48:Byoby lepiej, jak polubisz jak brytyjsk dziewczyn.
00:14:51:I nie bdziesz musia wysa dzieci do szkoy.
00:14:54:Poniewa one zaczn mwi..
00:14:56:po angielsku odrazu jak si urodz.
00:14:58:I te oszczdzisz na kosztach szkolnych.
00:15:00:Bardzo sprytnie. Bardzo sprytnie.
00:15:02:Zobacz. Brat Happy jest tu rwnie.
00:15:04:Panie Sharif. Ja po prostu nie rozumiem. -Ale ja tak.
00:15:08:Co zrozumiae? -To, co ju wiesz.
00:15:10:Co wiem? - To co ukrywasz. - co ukrywam?
00:15:13:Dokadnie co ty chcesz. - czego chc?
00:15:15:Co, co chcesz powiedzie, ale nie mwisz tego.
00:15:17:Co chc powiedzie, e nie jestem w stanie powiedzie?
00:15:21:Mog mwi ci co ukrywasz. Ale nie.
00:15:24:Rozumiesz to albo i nie?
00:15:26:Wyjaniaem ci to ju  od dawna.
00:15:28:Ale nie rozumiesz.
00:15:29:Rozumiejc czego potrzebujesz zrozumie jest rozumieniem.
00:15:30:Zgodnie ze mn..
00:15:32:Kto bowiem udaje zrozumienie jest gupi
00:15:33:Jeste gupi. Nie zakadaj, e jestem lekkomylny.
00:15:35:Moje rozumienie jest jest poza twoim rozumieniem.
00:15:36:Zrozumiaem, Panie, Sharif? -Rozumiem. Kapuje.
00:15:39:Nie denerwuj mnie.
00:15:41:Stae si niegrzeczny. - sta si niegrzecznym czterdziestolatkiem.
00:15:44:Niegrzeczny. Nie nazwij mnie niegrzecznym bez wyranej przyczyny.
00:15:46:Rwnie zrozumielimy, bracie. - co zrozumiae?
00:15:48:Widzielimy w nocy, bracie e.
00:15:50:Nie byo ci w ku. -Co?
00:15:52:gdzie bye?
00:15:54:Nie dyskutuj o swoich poczynaniach.
00:15:57:To jest tajemnica.
00:16:01:On kamie.
00:16:02:Podaje usprawiedliwienia, e jest lunatykiem w nocy.
00:16:05:Wic nie wiesz, gdzie on wychodzi?
00:16:06:Nie. - nie. - nie.
00:16:08:Ja te nie wiem. -Cholera.
00:16:11:Teraz bd musia co zrobi.
00:16:14:Nie naley cokolwiek tu robi.
00:16:16:Id i zobacz co on robi.
00:16:18:Id.
00:16:20:Sheila wyrosa kochanie dla Ciebie.
00:16:23:Cze, bracie.
00:16:25:Cze. Co si dzieje? -Hej! Nie zerkaj.
00:16:27:Cze, bracie. Wszystko  w porzdku?
00:16:29:Co niektrzy nie pozwalaj zrobi co spokojnie.
00:16:32:Suchaj, widziaem go w nocy.
00:16:34:On przestrzega takiej samej polityki. - Dobrze zje, zabawi si i wyspa si.
00:16:38:By z dziewczyn. - Widziaem go na wasne oczy.
00:16:40:Co ty mwisz, bracie? - co si dzieje?
00:16:43:Czy nie widzisz? -Bracie, jakie s twoje plany na dzisiejszy wieczr?
00:16:48:takie same, jakie wszyscy inni maj.
00:16:51:Kady ma do sporo.
00:16:54:Zrobi duo. - Dla kogo?
00:16:56:Dla moich goci.
00:16:59:Goci? -Nie byo adnych goci w naszym pokoju. -Zbadajmy to.
00:17:02:Chod. Chod.
00:17:03:Bracie. Bracie. -Co to jest?
00:17:05:Kim s gocie ktrych oczekujesz? - adni gocie nie przychodz.
00:17:08:Jaki jest twj problem?
00:17:10:Problem polega na tym, e chcemy zagra..
00:17:12:w Karty z Tob w nocy.
00:17:15:Mam nadziej, e nie bdziesz oszukiwa.
00:17:16:Nie. -Nie. -Przysigam.
00:17:18:Dlaczego my?
00:17:19:Nie tasujesz jak naley. On nie robi  tego jak naley.
00:17:21:Nie gram waciwie.
00:17:22:Jak trzech idiotw moe gra  poprawnie? - no, powiedz.
00:17:24:Bracie, sprbujmy jeli mona zrobi co dobrego.
00:17:28:Praktyka czyni z czowieka mistrza.
00:17:29:Prawda. - ale wiesz co? - Tata nie lubi jak gram w karty.
00:17:33:Nie martw si o niego.
00:17:35:On wyle nas.
00:17:39:Cze. - Wujku, tu Sandy dzwoni ze sklepu.
00:17:42:Tak, Sandy. Mw.
00:17:43:Postanowilimy, e sprawdzimy towar dzi wieczorem.
00:17:46:Wic zapytalimy brata Happy czy pomoe nam.
00:17:49:Tak, synu. Jest to rzecz jak oczekiwaem od ciebie.
00:17:52:Maya, widzisz, jak ciko pracuj moi bratankowie.
00:17:55:Oni pracuj w nocy.
00:17:56:A oni szczliwie si zaangaowali - Dzikuj,wujku
00:17:59:Czy bierzesz si za kolacj lub moe korzystasz dalej z telefonu?
00:18:01:Bracie, nabierasz nas.
00:18:04:Dzi, bdziesz musia powiedzie nam kim jest twoja dziewczyna.
00:18:07:Nie mam dziewczyny, bracie. Przyjacik.
00:18:10:Przyjacielu Jeste ywy.
00:18:13:Suchaj, jeli powiem co w tajemnicy..
00:18:16:Gdy usyszycie to nie powiecie tego nikomu?
00:18:19:Nie. - Nie pucimy pary z ust.
00:18:21:Wic suchaj
00:18:23:I niech to bdzie midzy nami.
00:18:25:Suchaj, co jest du tajemnic?
00:18:28:Bracie, zamierzasz nie odzywa si..
00:18:30:albo powiesz nam co w kocu?
00:18:34:Prawda jest taka, e nie mam adnej dziewczyny.
00:18:38:Nie moliwe. - Niemoliwe. - nie moliwe.
00:18:41:Bdziecie wstrznici gdy to usyszycie
00:18:45:Zastanawiam si, co pomylicie sobie.
00:18:48:Zastanawiam si co pomylicie sobie. - co!
00:18:50:Jak opini wyrobicie sobie o mnie?
00:18:52:Tyle moliwoci. O, mj Boe!
00:18:56:On jest gejem. - on jest gejem. - Prawda. - nie jestem gejem.
00:19:00:Jestem prawiczkiem.
00:19:02:Prawiczek - O, nie.
00:19:03:Co za wiadomoci! C za marnotrawstwo!
00:19:05:Obiecae, e nie pucisz pary z ust.
00:19:07:Co ludzie powiedz gdy oni to usysz?
00:19:10:Syn tego LM Kapoor jest prawiczkiem pomimo mieszkania w Londynie.
00:19:18:Bdziecie musieli razem zmaza to pitno..
00:19:21:doczone do mnie dziki mojemu synowi.
00:19:24:Sharafat, przekonaj go, e przyzwoito to nie wszystko.
00:19:29:Rwnie musisz nauczy go oszustwa i podstpu
00:19:32:Naucz go.
00:19:33:Poka mu, jaki jest wiat.
00:19:35:Wujku -Wujku.
00:19:37:Spokojnie. Spokojnie.
00:19:40:Potrafi zrozumie tragedi twojego ycia.
00:19:42:Nie martw si.
00:19:44:Zjedz. Odpocznij. Baw si dobrze i wypij si.
00:19:49:Odmieni twojego syna na podobiestwo jego ojca.
00:19:54:Jego taty.
00:19:55:Co mwisz, chopcze? - tak!
00:20:09:Chod bracie.
00:20:17:Hej! Facet.
00:20:19:Nie bd gupi.
00:20:20:Hej! Facet.
00:20:23:Nie bd gupi.
00:20:24:Hej! Facet.
00:20:27:Nie bd gupi.
00:20:28:Hej! Facet.
00:20:30:Nie bd gupi.
00:20:32:Posuchaj - mj przyjacielu.
00:20:36:Posuchaj - mj przyjacielu.
00:20:38:Jeli nie zrobisz niczego, w takim razie twoje ycie bdzie odpadami.
00:20:40:Posuchaj - mj przyjacielu.
00:20:42:Jeli nie zrobisz niczego, w takim razie twoje ycie bdzie odpadami.
00:20:44:Dlaczego jeste nadal ywy? - telepic si.
00:20:46:Nie ma mioci lub przywizania.
00:20:48:Ani nie jeste kochankiem kogo.
00:20:52:Twoje ycie jest puste.
00:20:54:Twoje ycie jest nic nie warte.
00:21:07:Jasne?
00:21:09:Oh. Zamknij si.
00:21:11:Bd cicho albo powiedz cokolwiek, ale aby byo swobodnie.
00:21:17:Co naley zrobi? Jak mam to zrobi?
00:21:19:Co naley zrobi? Jak mam to zrobi?
00:21:22:Powiedz mi co.
00:21:24:Wic, co musz zrobi?
00:21:26:Jak ju powiedziaem, kolego.
00:21:27:To bardzo proste. -Chopaku, po prostu uyj go zanim stracisz.
00:21:45:Rozumiesz?
00:21:49:Chod ze mn. Przebierz si. Po wyjciu z domu.
00:21:53:Wyjani ci wszystko.
00:21:55:Synu, nauczymy ci.
00:21:57:Niektrych zabaw. Bawi si dobrze z gorcymi pisklakami.
00:22:07:Pokaemy Ci, w jedn noc, wszystko..
00:22:15:czego jeszcze nie widziae od lat.
00:22:56:Rozumiesz?
00:23:00:Co to jest? Co to si stao?
00:23:02:Ale cokolwiek stao si byo dobre.
00:23:04:Odmienie mnie cakowicie.
00:23:10:Powiedziae to. Teraz mog powiedzie, e.
00:23:12:Co mam powiedzie?
00:23:14:Po prostu suchaj.
00:23:16:Hej, stary! Nie jestem gupi.
00:23:19:Hej, stary! Nie jestem gupi.
00:23:23:Hej, stary! Nie jestem gupi.
00:23:27:Rozumiesz?
00:23:32:Suchaj tata poprosi mnie bym znalaz dziewczyn w Londynie.
00:23:36:Pomcie mi, wszyscy prosz.
00:23:38:Bracie Happy, dlatego zabralimy ci tu.
00:23:40:Bracie Happy, najlepsze dziewczyny w Londynie odwiedzaj ten bar.
00:23:45:Tak. Caa najlepsza mietanka.
00:23:46:Zapominij o mietance.
00:23:48:Nie widziaem jeszcze nawet mynka. -znalaze.
00:23:50:Bracie, Popatrz tam.
00:23:52:Spjrz tam.
00:23:53:Dziewczyna siedzi sama.
00:23:56:Ona nawet umiecha si do ciebie.
00:24:00:Myl, e ona lubi ci.
00:24:03:Id, bracie. Id.
00:24:05:Id zapoznaj si z ni.
00:24:06:Myl, e ona poczuje twoj atmosfer.
00:24:09:Ludzie, uwolnijcie mnie wraz z ni - Zabior j stamtd
00:24:12:Oczywicie, bracie. -Cokolwiek, bym uczyni ci szczliwym.
00:24:14:Bracie Happy, Id. - dzikuj. Dzikuj.
00:24:17:Id. Id.
00:24:21:Cze. Pikna, jestem Sandy.
00:24:34:Chod. Chod.
00:24:37:Bracie, ona prosi ci by poszed do jej pokoju.
00:24:40:Prywatnie. -prywatnie. -Ona chce pogada z tob.
00:24:43:Myl, e zadanie zostao skoczone.
00:24:44:Ty rwnie chod ze mn.
00:24:46:Co to oznacza rwnie.
00:24:48:Oboje stjcie na dworze.
00:24:50:Dobra. Dobra.
00:24:52:Zrobiona w Chinach.
00:24:54:Jaka ona jest? - bardzo dobra.
00:24:56:Bardzo, bardzo dobra.
00:25:02:Sama prawda. Prawda.
00:25:07:To jest pokj.
00:25:09:drzwi s otwarte. -Bardzo dobrze.
00:25:12:Zostan na zewntrz. Ty facet wchod.
00:25:14:Powiedziae, e wejdziesz a my bdziemy sta na zewntrz.
00:25:17:Tak mwie. - My stoimy na zewntrz. Ty wchodzisz.
00:25:20:Nie. Mam lepszy pomys.
00:25:22:Pjdziesz a my bdziemy sta na zewntrz.
00:25:24:W porzdku. -W porzdku.
00:25:26:Zamknij si.
00:25:32:Dzikuj. -Powodzenia.
00:25:46:Dlaczego si nie odprysz?
00:25:48:Zaraz wrc.
00:25:54:Gos jest ciki.
00:25:56:Bd musia sprawdzi j.
00:26:16:Co si stao? -W porzdku.
00:26:18:Jaka bya dziewczyna?
00:26:19:Niewyobraalna.
00:26:21:Co? Jaka bya?
00:26:23:Ma wszystkie zalety. -Wszystkie zalety
00:26:25:Polubie j tak bardzo.
00:26:27:Ona wyglda jak dziewczyna z grnej poowy ciaa.
00:26:30:A jest mczyzn, z dolnej czci ciaa. -Jak to moliwe?
00:26:34:Dziewczyna nie sika w pozycji stojcej.
00:26:36:Ale dlaczego?
00:26:39:Poniewa ona nie jest kobiet. Ale mczyzn
00:26:41:O Boe!
00:26:45:Hej!
00:26:48:Dlaczego tu zawoae mnie?
00:26:51:Tato, zastanawiam si dlaczego chwilami, czuj, e..
00:26:56:Znajduj si w potrzasku  okolicznoci.
00:26:59:Chciabym wyj z tej puapki.
00:27:02:Cholerna puapka. Przystpuj do rzeczy.
00:27:03:Przesta bi na mielinie krzak.
00:27:05:Tato, pragn dziewczyn. - co?
00:27:11:Zdajesz sobie spraw co ty mwisz swojemu ojcu?
00:27:13:Tak. - co? - pragn dziewczyn. - jeste pijany?
00:27:16:Otwrz buzi. -Nie.
00:27:17:Spjrz, synu. Syn nie powinien prosi..
00:27:19:o takie rzeczy od jego ojcw.
00:27:20:Ojcowie nie organizuj dziewczyn dla synw.
00:27:23:Zapyta matk?
00:27:24:Nie powiniene pyta o takie rzeczy swoich rodzicw.
00:27:26:Jeli speni twj postulat, wiesz jak ludzie nazw mnie?
00:27:29:Nie ty?
00:27:31:Tato, spenie wszystkie moje dania do tej pory.
00:27:34:Kto przyniesie mi dziewczyn jeeli nie Ty?
00:27:37:Jestem twoim ojcem na Boga.
00:27:38:Tak, tato, gdy matka wysza za m za ciebie..
00:27:40:ona musiaa te rwnie porozmawia z jej ojcem.
00:27:42:To jest nazywane maestwem.
00:27:43:Nie mwi o niczym innym. - chcesz wzi lub?
00:27:46:Tak. -Co ty mwisz? -Dlaczego paczesz?
00:27:48:Nie mw takich rzeczy, mj synu.
00:27:50:Znajd dziewczyn. Ja Ci oeni.
00:27:53:Jeli chcesz, mog zaczeka 40 lat wicej.
00:27:56:Maya. Maya.
00:28:00:Co si stao? -Dlaczego krzyczysz? -Maja, to jest zdumiewajce.
00:28:03:Nasz syn poprosi mnie o co po raz pierwszy.
00:28:05:O co poprosi? -Powiedzia, e..
00:28:07:Wic o co  poprosi? - On chce dziewczyn.
00:28:08:Och, Boe! Wic w kocu popsue go.
00:28:10:nie popsuem go, Maya.
00:28:12:On chce radoci po raz pierwszy w swoim yciu.
00:28:14:On chce wzi lub.
00:28:17:Chciaabym wi si eni.
00:28:18:Co za nonsens! O, Boe! - co ty mwisz?!
00:28:21:Oh, Boe! Chc aby mj syn oeni si. Nie ja sam.
00:28:24:Ju poprosiam swojego brata by znalaz mi dziewczyn w Indiach.
00:28:27:Powiedziaem Happy aby tak dalej to..
00:28:29:moe on znajdzie jak mi dziewczyn w Londynie. - o, Boe! W Londynie.
00:28:33:Sukces! - Dziewczyny tak jak ona powinny robi masa.
00:28:36:Chopaki, dajcie mi zna.
00:28:39:Do jakiego stopnia mog ubrania zosta usunite tutaj?
00:28:40:Miej cierpliwo.A wszystko poznasz.
00:28:43:Masaystka bdzie tu. - i masaysta, rwnie.
00:28:46:Dla nas jednak to bdzie masaystka.
00:28:48:Nie przejmuj si. -Mam nadziej, e nie bdzie problemu.
00:28:50:Nic nie wydarzy si do czasu gdy tego nie popsujesz..
00:28:53:Ale ja nigdy nie narobiem baaganu.
00:28:56:Ale gdy zrobi co, co pjdzie nie tak.
00:28:59:Tak. Nic ju nie pjdzie le tutaj.
00:29:00:Tylko co chcesz stanie si tu.
00:29:02:Tak. - tak.
00:29:04:Dajcie spokj.
00:29:06:Daj mi znak. Daj mi znak.
00:29:09:Ale, chopaki, chodzi o to kiedy dziewczyna przychodzi..
00:29:12:Powinienem pooy? Spojrze jej twarz, czy moe zignorowa
00:29:14:Nie. ona pooy ci. Nie ty.
00:29:16:Dlaczego? -Nie przyszede tu, by spodoba si jej. -Ona ma spodoba si tobie.
00:29:19:Zapacilimy jej. - zapacilimy jej.
00:29:22:Dostan przyjemno zadowalenia..
00:29:25:poprzez innych.. podoba mi si.
00:29:27:To jest taka przyjemna rzecz.
00:29:29:Tak Happy. - zamknij si.
00:29:31:Mwi bd szczliwy.
00:29:33:Wic co dalej?
00:29:35:Nie spnij si.
00:29:37:Wracaj do uczciwego ycia. - Po si.. - powinienem pooy j albo i nie?
00:29:39:Po j. - zrb cokolwiek mam racj.
00:29:42:Cokolwiek.
00:29:43:Na razie, chopaki.
00:29:45:Do widzenia.
00:29:47:Cze.
00:29:49:Dotykaj mnie kochanie.
00:29:51:Dotykaj mnie kochanie. - Po si. Zrobi ci masa.
00:29:53:Nie. Chcesz to ja ci zrobi masa.
00:29:55:Nie. zrobi ci masa..
00:29:57:Jestem profesjonalist. Prosz. Zrobi ci dobry masa.
00:30:00:Jakiego rodzaju masa lubisz?
00:30:02:Masa pudrem albo masa olejkami?
00:30:04:Trzymaj to. - to jest dobre.
00:30:14:Ona  pyta jakiego rodzaju chc masa.
00:30:17:Pudrem czy olejkami?
00:30:18:Ktry z nich jest bezpieczny? -Wybierz ktrykolwiek. Oba s bezpieczne.
00:30:21:Mam na myli, e nie ma jakiegokolwiek problemu czy kopotw.
00:30:25:Tutaj. Tutaj.
00:30:26:Hallo. Hallo.
00:30:28:Niewane. Niewane.
00:30:30:Dobrze. Prosz.
00:30:31:Gdzie mam zacz? - Od gry czy dou.
00:30:34:Poczekaj - Dobrze.
00:30:43:Co? - Ona pyta, gdzie powinna zacz. -Od gry czy dou.
00:30:47:Od tyu. -Co?
00:30:49:Od tyu.
00:30:52:Niepokojce.
00:30:57:Od tyu. -Dobrze, prosz.
00:31:13:Zamae mi nos.
00:31:14:Przepraszam. Wybacz mi.
00:31:18:Nie zrobisz mi masau z tyu.
00:31:20:Nie chc masau.
00:31:26:Panie Sharif. Panie Sharif. Panie Sharif.
00:31:31:Chwileczk. - Tylko zawin rcznik.
00:31:33:Przyszede zupenie nie w por. - Teraz, powiedz mi. Co si stao?
00:31:36:Robisz takie obrzydliwe rzeczy.
00:31:38:Panie Sharif, nos dziewczyny krwawi.
00:31:40:Z nosa. Co zrobie! - nie zrobiem niczego.
00:31:44:Ona poprosia mnie, najpierw ebym pooy si.
00:31:45:Wtedy ona zacza wspina si na moje plecy.
00:31:46:Odwrciem si aby zobaczy co to byo. -A ona spada.
00:31:49:I wtedy zacz jej si krwotok z nosa. - ona pozwie ci. - ona pozwie mnie?
00:31:52:Co za nonsens! Czemu ona miaaby zrobi siku? - Nie siku!
00:31:55:Ona zaoy tobie spraw. -powiedziabym uciekaj.
00:31:57:Uciekaj. Ucieka nago.
00:31:59:Rachunek za  lekarza. Rachunek za leki.
00:32:03:Rachunek za masa.
00:32:06:Mj syn przyszed do twojego salonu masau. - tak, prosz pana.
00:32:09:Happy. By aby Uzyska masa. -Tak.
00:32:11:I dziewczyna zrobia mu masa. - tak.
00:32:15:Twoja dziewczyna.
00:32:16:Jeste pewny, e to bya dziewczyna? - jestem  sto procent  pewny.
00:32:18:I Happy zama jej nos. - tak.
00:32:20:My Happy. Tak. Imi twojego syna.
00:32:23:Mj Happy. Happy.
00:32:27:Tak tato.
00:32:28:Cholera tato.
00:32:30:Dlaczego poszede do salonu masau?
00:32:32:Kazae mi sprawdzi jak dziewczyn.
00:32:34:Poprosiem ci by umwi si z dziewczyn. - A nie szed na masa.
00:32:36:Powiedziae, aby, znale dziewczyn.
00:32:38:Nigdy nie powiedziae gdzie powinienem i i gdzie ja nie powinien.
00:32:40:Wic id ciek, ktr wybraem.
00:32:42:Dokd idziesz? -Dokd nikt nie idzie.
00:32:44:Co to za miejsce, gdzie tylko ty idziesz i nikt inny?
00:32:46:Do swojej matki.
00:32:48: Leysz tam  ju od 40 lat.
00:32:50:I nadal tkwisz tam.
00:32:52:Wiem gdzie idziesz. - mj synu..
00:32:53:Decydujesz si spowrotem biega i powrci do joggingu.. - przepraszam, synu.
00:32:56:Nie jesz niczego?
00:32:57:Synu.. - jestem prawiczkiem. Nie jestem gupi. Dobrze. - rozumiem.
00:33:00:Nie jeste gupi. Jeste tylko prawiczkiem. - nie cieszysz si.
00:33:03:Nie jeste w stanie maeskim.
00:33:04:Nie masz adnej radoci.
00:33:09:Ani maestwa. Ani radoci.
00:33:11:Wic. Ile wynosi rachunek?
00:33:16:Tato. Tato.
00:33:18:Przepraszam, Tata. -Przepraszam. To jest znajomy gos. -Przepraszam.
00:33:20:Przesta biec, prosz.
00:33:23:Co tu robisz? -Teraz przychodzisz tak regularnie, by wiczy.
00:33:27:Dobrze, ja.. - co ja?
00:33:28:Dobrze, ja.. Przepraszam.
00:33:30:Robisz gupka z caej rodziny.
00:33:33:Dlaczego tu przyszede?
00:33:35:Tak naprawd, wiem, e jeste bardzo smutny..
00:33:39:po zobaczeniu, e nie zrobiem niczego jeszcze.
00:33:42:Dlaczego paczesz? - prosz daj mi skoczy. - aosne. Kontynuuj.
00:33:46:Tato, faktycznie..
00:33:47:historia w historii za t histori jest bardzo tragiczna.
00:33:51:Cholera..
00:33:53:Zapomnij o opowieci za opowieci.
00:33:54:Powiedz mi pocztek tej historii. Pocztek.
00:33:58:Ale historia idzie tak.
00:33:59:Nie ogldaj si tam.
00:34:03:Jestem histori.
00:34:06:To co si stao..
00:34:07:Tato, czy wiesz, jak wiele ludzie mnie irytowao?
00:34:14:Oni robi rne dziwne gesty do mnie, e jestem samotny.
00:34:20:e jestem sam.
00:34:22:Nie jeste sam wcale.
00:34:25:Teraz oto historia twojego ojca.
00:34:28:Znajdziemy mi..
00:34:29:pikn, dobrze wychowan partnerk yciow dla ciebie.
00:34:32:Nie tutaj. W Indiach.
00:34:35:Nie jeste sam.
00:34:36:Jeste moim synem.
00:34:40:Happy Wuj i ciocia yj w Indiach Sundar Nagar.
00:34:45:'Oni s wacicielami. S wacicielami ogrodw i orchidei.
00:34:48:Im nie brakuje niczego z wyjtkiem mzgu.
00:34:53:Lord Kriszna powiedzia..
00:34:55:Kto powiedzia co?
00:35:00:Dlaczego nie po schodach? -Jeste ju pacjentem chorym na serce.
00:35:03:Jestem chorym na serce, to jest dlaczego Shambhu Sharan..
00:35:06:poprosi mnie bym nie wspina si po schodach.
00:35:08:Kim jest ten Sharan Shambhu?
00:35:10:Mj ostatni lekarz.
00:35:12:Wanie wykonywaem jego ostateczne obrzdy..
00:35:14:na cmentarzu.
00:35:15:Zapomnij o nim.
00:35:17:Chod. Wycignij swoj rk.
00:35:19:Chod.
00:35:21:To wyglda jaby byo nisko..
00:35:23:Ale wysoko jest troch wielka.
00:35:25:Nie pisz w kocu.
00:35:26:Dzi, zatrzymae mnie.
00:35:28:Spjrz, Bg rwnie zatrzyma ci.
00:35:31:Kto zaopiekuje si Tob jeli pjd do nieba?
00:35:34:Bg.
00:35:36:Czy wiesz? -jabko dziennie trzyma lekarza na odlego.
00:35:40:A wasi przodkowie pozostawili..
00:35:42:tyle storczykw jabek.
00:35:44:Ale wci biegniesz za lekarzami.
00:35:47:Shampa, Nie jestem szczliwy z posiadania jabka.
00:35:51:Mog je jedynie winogrona.
00:35:54:Id po kieliszek.
00:35:57:Wic to jest Happy wujek Chatur
00:36:00:Wujek Chatur ustali maestwo Happy..
00:36:03:z siostr ony jego szwagra
00:36:05:Zaprosi on ich oboje do swojego domu..
00:36:08:aby zarwno chopiec jak i rodzina dziewczyny mogli si spotka.
00:36:27:Co si stao mu tak nagle?
00:36:29:O, Boe! Gdzie idziesz?
00:36:32:Co si stao?
00:36:33:Co si stao?
00:36:34:Dziewczyna jest bardzo mia.
00:36:36:Ale dlaczego ucieke? - Nie uciekem
00:36:38:Ekscytowaem si i przesunem si tylko na bok -Ekscytowae si.
00:36:41:W porzdku. Chod. Pjd porozmawiam z nimi. Chod.
00:36:43:Chod. Chod. -Jestem bardzo zadowolony. -Dobrze si czujesz?
00:36:46:Twoja crka jest naprawd pikna.
00:36:49:Ale nie rozumiem dlaczego urodzia si u ciebie?
00:36:53:Przepraszam.
00:36:55:To jest prezent od Boga.
00:36:57:Tak. Tak.
00:36:59:O, Boe! Lubi j bardzo.
00:37:02:Dobrze. -Synu, co robisz tu usid midzy nami?
00:37:07:Co masz na myli?
00:37:09:Gdzie powinienem i? -Nie. Mam na myli we moj crk na stron..
00:37:13:i we j do ogrodu. Porozmawiaj z ni.
00:37:16:I sprbujcie pozna siebie nawzajem, synu.
00:37:19:Musimy jeszcze wyjani te rzeczy..
00:37:21:dzieci tego pokolenia. -Czy moemy przej na bok?
00:37:23:Chod
00:37:27:Wic to jest Pani pierwsze maestwo? -Prawie.
00:37:31:Co to znaczy prawie?
00:37:33:wczeniej prawie wzia lub?
00:37:35:Nie. lub nie odby si.
00:37:37:Reszta si nie staa.
00:37:41:Reszta si nie staa.
00:37:42:W takim razie co pozostao?
00:37:44:Maestwo.
00:37:46:Mam na myli, e maestwo zostao rozwizane.
00:37:48:Dostaam wiele propozycji, rwnie.
00:37:50:Ale nikt nie odpowiedzia na propozycj dalej.
00:37:54:Zdumiewajce. -Gdyby bya w Londynie, wci dokuczali by ci.
00:37:57:Naprawd? -Jeste taka pikna.
00:38:01:Warto by wymiewanym?
00:38:03:Teraz gdy pojad z tob do Londynu..
00:38:04:bd oczywicie te dokuczali.
00:38:06:Nie Dlaczego kto miaby jeszcze ci dokucza?
00:38:09:W kadym razie, musisz by wyksztacona.
00:38:13:Tak. Prawie. - prawie.
00:38:16:Tak. -To niemal jest bardzo adne.
00:38:19:Poniewa umiem prawie czyta i pisa
00:38:23:Te chcesz  o co zapyta
00:38:27:Syszaam, e twoje maestwo nie zostao jeszcze zaktualizowane.
00:38:36:Dlaczego to tak dugo trwa?
00:38:37:Pjd i znajd ich, szwagrze?
00:38:39:Zaraz wracam. -Hey, pozwl im pogada.
00:38:43:Moesz odpowiedzie na jedno pytanie. -Tak?
00:38:44:Dlaczego wyrzucasz zewntrzn warstw..
00:38:45:Samosa' (indyjskiej przekski)..
00:38:46:i jesz tylko farsz?
00:38:48:Lekarz powiedzia mi, aby unika jedzenia zej ywnoci.
00:38:52:Jaki lekarz? -Shambhu Sharan.
00:38:53:Kto to jest Shambhu Sharan?
00:38:55:Mj nowy lekarz Shambhu Sharan.
00:38:57:Siostro, dzie wczeniej wykonaem jego..
00:38:59:obrzdki pogrzebowe.
00:39:02:Szwagierko, bdziesz je to? -Nie.
00:39:04:Daj to szwagrowi. - Szwagrze, masz to.
00:39:06:Tak, daj mi to zjem.
00:39:07:Dojdziesz do Shambhu Sharan w ten sposb.
00:39:27:Zatrzymaj te chodzenie. Zatrzymaj te chodzenie. Zatrzymaj te chodzenie.
00:39:35:Jeste tak picy. Tak picy. Tak picy.
00:39:58:Zatrzymaj si teraz. - "Oh, tak "
00:40:03:Cigle wymiotuj. - zastanawiam si jakie niezdrowe jedzenie zjadem.
00:40:05:Hej? Kto tu ley odwrotnie?
00:40:08:Odwrotnie?!
00:40:10:O, mj Boe! Prosz nie myl nic zego.
00:40:12:widz! On pooy si z tob..
00:40:14:i nie powinienem uwaa tego za bd? - prosz nie.
00:40:16:Poniewa ona zabrania ci uwaania tego za co zego.
00:40:19:Rwnie zabraniam ci uwaa tego za ze.
00:40:21:Wic sprawa nie jest tak za jak mylisz.
00:40:23:Wyjani ci to poprostu i wyjani t spraw.
00:40:28:Mj syn jest bez charakteru!
00:40:30:On nie spojrza na jakkolwiek kobiet od czterdziestu lat.
00:40:34:On w istocie jest prawiczkiem.
00:40:35:Prawiczek. Szok.
00:40:37:Jego propozycja teraz zostaa ustalona.
00:40:39:A on spa na ku mojej ony.
00:40:41:zastanawiam si, gdzie on bdzie spa po maestwie.
00:40:43:nie spaem. niem.
00:40:46:Dlaczego wy wszyscy nie prbujecie tego zrozumie?
00:40:49:Mj syn jest lunatykiem.
00:40:51:Jeeli on ma chorob, trzymaj to ograniczenie tylko w swoim domu.
00:40:53:Co Najmniej nie rozcigaj tego po za dom.
00:40:55:Mamo! Mamo, nie chc polubi chopca..
00:40:58:ktry pi na swoim ku, ale budzi si, gdzie indziej.
00:41:02:Spjrz, zostalimy ugoszczeni ju do przez gospodarzy.
00:41:04:Nie zostaniemy tu duej nawet przez chwile.
00:41:06:Wic kto zatrzymuje ci? -Wy wszyscy odchodzicie. -Posuchaj mnie..
00:41:09:Zamknij si, -Co najmniej Posuchaj mnie..
00:41:11:Zamknij si! Milcz!
00:41:12:Dostaniemy wiele dziewczt dla naszego Happy.
00:41:14:Mwi ci! - tak. Nie, chodmy. - chodmy.
00:41:17:Nie chc ustali przymierza z takim chopcem.
00:41:18:Oni te obraaj nas niepotrzebnie.
00:41:20:Zrozum, Panie Laxmi Narayan, to jest naprawd smutne.
00:41:23:Pierwsza propozycja jest odwoana.
00:41:24:Widziaem jego horoskop.
00:41:26:Jest tylko jedna moliwo.
00:41:28:Jeli ten lub nie odbdzie si teraz on ju nigdy nie wemie lub.
00:41:31:Tato, czy ja umr jako kawaler?
00:41:33:Niech twoi wrogowie umr.
00:41:34:Spjrz, kapanie, mj syn zachowuje si dziwnie..
00:41:37:poniewa nie wzi lubu jeszcze. - mog powiedzie, e.
00:41:39:Po drugie, jeli chcesz jakichkolwiek dodatkowe opaty..
00:41:41:prosz id i znajd dziewczyn.
00:41:43:Mona znale Boga jak rwnie jeeli go szukasz. -Prawda.
00:41:45:Jest jedna dziewczyna. Nasza crka Daya Shankar. - W porzdku.
00:41:48:Ale.. - Ale co?
00:41:51:Pragn t dziewczyn.
00:41:52:Syszae? On chce dziewczyn. -Tak, dostaniesz j.
00:41:55:Wic id z propozycj.
00:41:59:Nie chc wzi lubu. - nie! Nie! Nie!
00:42:04:Kochanie, jeste ju dorosa.
00:42:07:Prawda? Wic bdziesz musiaa wyj za m, moja droga.
00:42:09:Jak to jest moliwe, kochane?
00:42:11:Przesta naladowa mnie i dziaaj mdrze.
00:42:13:Naprawd ju dorosa, kochanie.
00:42:15:Prosz wyjd za m, moja droga.
00:42:16:Tato, rwnie dorose. -Dlaczego nie bierzesz lub take?
00:42:19:Kochanie, bd myle o enieniu si ponownie pniej..
00:42:22:ale przynajmniej oenisz si po raz pierwszy.
00:42:25:Nie chc wychodzi za m.
00:42:26:Chopiec jest bardzo przyzwoity.
00:42:28:On naley do dobrej rodziny.
00:42:29:Wiesz, ten chopiec, yje w Anglii.
00:42:32:Po lubie, pojedziesz i osiedlisz si w Anglii.
00:42:35:Czy chopiec przebywa w Anglii, Grenlandii Biaej..
00:42:37:Niebieski albo jaka Wyspa, nie chc wzi lubu! O to chodzi!
00:42:41:Gauri! Gauri, Posuchaj mnie. Gauri! -Nie wezm lub.
00:42:44:Nie wezm lubu. Nie wezm lubu.
00:42:45:Nie wezm lubu.
00:42:46:Nie wezm lubu. Nie wezm lubu.
00:42:47:Jeeli nie wemiesz lubu, wic co wtedy zrobisz?
00:42:49:Jestem dorosa..
00:42:50:I.. Mwi prawd, uciekn.
00:42:52:Naprawd? Uciekniesz? Gdzie uciekniesz  wtedy?
00:42:56:Przynie t lin. Rozwi t lin.
00:42:57:Dobrze, rozwi lin dla ciebie. - poka ci teraz.
00:42:59:Tu. Rozwizaem lin.
00:43:01:No, teraz uciekaj i poka mi. - poka ci napewno.
00:43:03:Spjrz. - Tak, poka mi. Poka mi.
00:43:04:Spjrz na to. -Powoli. Powoli. Nie dam si nabra.
00:43:08:Ja id. Mwi ci. -Gauri uwaaj, kochanie.
00:43:10:Bd ostrona. Powoli. Bd ostrona, kachanie. -Tato, jestem twoj crk.
00:43:13:Tak. Nie, kochanie. Id powoli. Ostronie.
00:43:15:Bd ostrona. Bardzo dobrze. Hej, posuchaj! Suchaj!
00:43:18:Hej, posuchaj! Hey, suchaj, Gauri! -Popatrz! Popatrz! Popatrz!
00:43:20:Fantastycznie! Ustpia bardzo atwo, kochanie.
00:43:22:Gauri, powinna zapisa si do jakiego cyrku.
00:43:25:Dobra, do artw. Do artw. Podejd teraz.
00:43:27:Nie stan przed sdem.
00:43:31:Hej?
00:43:32:Naprawd ucieka.
00:43:41:Uwaaj, kochanie. -Przykro mi, babciu.
00:43:43:Gdzie idziesz? - uciekam z domu.
00:43:45:Moja kochana babcia. - hej, gdzie idziesz? - uciekam.
00:43:47:Tak, uciekaj. Poradz sobie z twoim ojcem.
00:43:50:Powiedzia, e bd aowa. Odpowiedziaam mu e to jest mj los.
00:43:57:To jest mj los..
00:44:01:Wujku, dlaczego bierzesz dwie yki?
00:44:04:Bracie Daya, choroba jest taka.
00:44:06:Doktor Sharan Shambhu powiedzia mi, podczas gdy..
00:44:08:przepisywa mi lek..
00:44:10:e naley go przyjmowa z dwiema yeczkami wody.
00:44:14:Dlaczego tylko dwie? We wic cztery yki.
00:44:16:We cay serwis do herbaty. To jest twj dom.
00:44:19:Ale nie w ten sposb.. - nie chc serwisu do herbaty. Gdzie jest dziewczyna?
00:44:22:Dziewczyny nie ma teraz w domu.
00:44:24:Jak to moliwe?
00:44:25:W momencie gdy byem powiedziae, e ona jest u siebie, pniej poszem.
00:44:28:W tamtym czasie bya w domu, ale teraz jej nie ma.
00:44:30:Gdzie posza teraz?
00:44:31:Dziewczyna ucieka.
00:44:33:Co za wstyd! -dziewczyna ucieka przed lubem?
00:44:36:Nie, nie! Bro Boe!
00:44:37:Ca za nonsens mwisz, wujku Chatur?
00:44:39:Nie ucieka tak jak ty mylisz, e ona jest.
00:44:41:Wic jak ucieka? - ucieka dzi tak jak ona ucieka codziennie.
00:44:45:Czy ona zwykle biega... codziennie po jej gowie?
00:44:48:Nie, wujku Chatur, ona jest pogodna i pena ycia.
00:44:51:Czasami, ona ucieka przez drzwi albo okna..
00:44:52:albo tarasem. - ucieka dzi  tarasem
00:44:55:Ona wrci  kiedy.
00:44:57:Ale nie widziaem twojego bratanka. - gdzie uciek?
00:44:59:Gdzie on uciek? - przylecia tu lotem z Londynu.
00:45:02:Wzieem swoj wann wczenie wic zajem pierwsze miejsce.
00:45:06:On przychodzi z kapanem po mnie.
00:45:09:Wujku Chatur, on jest twoim bratankiem wic znasz go dobrze.
00:45:12:Oczywicie.
00:45:13:A Gauri wyrosa przed twoim oczami. - tak, z pewnoci.
00:45:17:Co o tym sdzisz?
00:45:18:Oni stworz dobr par?
00:45:22:Bracie Daya, jeli chodzi o stworzenie dobrej pary..
00:45:25:wiek chopca jest may.. - troch..
00:45:30:To troch wicej.
00:45:32:A wiek dziewczyny jest.. troch mniej.
00:45:36:Oni zdecydowanie powoli stwor  dobr par.
00:45:38:Wic masz na myli zrobi oni doskona rwnowag z umiechem!
00:45:44:To jest to, co chc, wujku Chatur. To jest to, co chc.
00:45:47:Mwi, we lub.
00:45:49:To jest jedna rzecz, ktra jest obowizkowa dla wszystkich do zrobienia.
00:45:52:Wiesz, moi rodzice wzili lub, rwnie.
00:45:54:Kogo twj ojciec polubi? - moja mam.
00:45:57:A kogo twoja mamusia polubia? - mojego ojca.
00:46:00:Wic kogo mam polubi? Mam czy tat?
00:46:03:Gupcze, polubisz osob, ktr twoi rodzice pragn.
00:46:09:Dobrze. - Prace te powinny by zakoczone.
00:46:12:To jest dziewczyna Gauri.
00:46:14:Widzisz, ten owoc? - tak, tak.
00:46:16:Tak u gry?
00:46:21:Ten? -Tak, ten. -Jest tylko jeden, prawda? -Tak, cignij go.
00:46:25:Dziewczyna jest dobra. -Naley wic i naprzd?
00:46:29:Bdziesz szed dalej? -Tak.
00:46:30:Dlaczego idziesz dalej?
00:46:31:Nie angauj si w to. To jest moja sprawa.
00:46:33:Pjd dalej w tej sprawie.
00:46:35:Id dalej w tej sprawie, gdzie powinnem.
00:46:41:Gauri. -Tak?
00:46:42:Moesz zerwa ten owoc bez wspinaczki na drzewo..
00:46:45:i bez uderzania kamieniem w niego? - nie sdz.
00:46:48:Nie moliwe.
00:46:50:Witam. -Kim jeste?
00:46:52:Jestem Harwinder.
00:46:53:Mam na imi Happy.
00:46:54:Jeste Gauri, prawda? - dlaczego bawisz si z dziemi?
00:46:57:Prosz pana! - powiedz mi.
00:46:59:Nie prbuj flirtowa z ni.
00:47:01:Ona zamierza wzi lub niedugo.
00:47:04:Maestwo? Ale dlaczego?
00:47:05:Mam na myli za co? Mam na myli do kogo?
00:47:07:Z chopcem z Londynu.
00:47:09:Wiem. A propos, to jestem ja.
00:47:11:Co? - co? - tak, mimochodem. - o, wic jeste t osob? - tak.
00:47:14:Wygldasz dobrze.
00:47:16:Spjrz jaki rwnie przystojny. Jak i rwnie Sprytny -Super! -Tak.
00:47:20:Dzikuj. -On wyglda dokadnie jak bohater.
00:47:24:Jaka sodka! Ona mwi dokadnie Jak moja babcia.
00:47:27:Zwykle mwia tak, kiedy miaa zamany zb
00:47:30:Powiedz mi jedn rzecz. -Moesz nie mnie na swoim ramieniu?
00:47:33:Nie widziaem tego rwnie filmach. -Chodzi mi o to dlaczego nie?
00:47:35:Tak chod, pono mnie.
00:47:38:Dobrze? - tak.
00:47:40:Chod. - stwarzasz chaos.
00:47:44:Super! Nis mnie.
00:47:46:Baw si.
00:47:48:Teraz upokarzasz mnie.
00:47:49:Dobrze, moesz nie mnie na swoim ramieniu? - tak?
00:47:52:Ale dlaczego chcesz wspi si na moje rami?
00:47:54:Pozwl nam rwnie zobaczy tak wiele.
00:47:57:Prosz ponie mnie.
00:47:58:W porzdku. Nie przesadzasz?
00:48:03:Fantastycznie! Spjrz..
00:48:04:zaprzyjanili si gdy tylko spotkali si.
00:48:07:Nie, zmieszali si po yciu w przyjani.
00:48:08:Szwagrze, oni zmieszali si ze sob.
00:48:10:Znalelimy swoj synow. Radhe-Radhe.
00:48:12:Mamy take zicia.
00:48:13:Tak wic kady z nas powinien rwnie miesza si ze sob.
00:48:15:Szwagrze, jeste w bdzie. Jeste w bdzie. - widz. Tu.
00:48:17:Jeste w bdzie. Jeste w bdzie. - wtedy gdzie powinienem i?
00:48:19:On jest osob. - jestem ojcem dziewczyny.
00:48:21:Oni zmieszali si i rwnie spotkae si.
00:48:23:Jeli powiesz, Ja ustal dat lubu?
00:48:25:Z pewnoci ustali to, kapan
00:48:26:Co robisz? Nie! Nie! Nie!
00:48:31:Sukces! Zrobie to!
00:48:34:Zaczekaj sekund. We 'Naspati' (Gruszka).
00:48:38:Chod -Jakie to dziwne! Przyszedem zosta jej mem..
00:48:40: a ona zerwaa gruszk. - Spjrz, Sharon..
00:48:43:prbujesz sprzeda naszym klientom bikini, prawda? - tak.
00:48:46:Mimo, e woda jest zimna..
00:48:49:ten, ktry ma na sobie bikini, jest gorcy.
00:48:51:Co to jest za zabawa? - zabawa w chowanego z przepask na oczy. Odwr si.
00:48:55:Jakiego rodzajem jest ta zabawa w chowanego?
00:48:56:Musisz mnie zapa. Zap mnie!
00:49:01:Brak dwiku.
00:49:04:Kamera. I -Akcja.
00:49:08:Mimo, e woda jest zimna..
00:49:09:ten, ktry ma na sobie bikini, jest gorcy.
00:49:11:Sir, ale tego nie byo napisanego w scenariuszu.
00:49:13:Tego nie byo w scenariuszu? - hej, ty wyjd - o, Boe!
00:49:17:Idiota, nie zapae Gauri, ale pikn pani.
00:49:22:Stop
00:49:23:Idiota! Zrujnowae nasz cay kadr. Czy nie widzisz?
00:49:26:Czy w twoim wieku wypada bawi z dziemi? - co?
00:49:28:Znalaze nowy sposb aby dokucza dziewczynom?
00:49:30:Ochrona.
00:49:32:Nie! Nie! Nie! Nie! To jest dobre. To jest dobre. Chod! chod!.
00:49:34:To jest dobre, tato.
00:49:37:Pu go.
00:49:39:Niech Bg ci bogosawi.
00:49:59:Dlaczego wdrujesz jako Dhanno?
00:50:02:Twoje warkocze s tak rozproszone. -Co Najmniej teraz doronij.
00:50:04:Jestem. Mam ju 5 stp i 5 cm wysokoci
00:50:06:aden z moich przyjaci nie jest taki wysoki.
00:50:08:Mwi o twoim umyle. Umyle? -Doronij umysowo.
00:50:11:Wic daj mi to. -Co?
00:50:12:Rozum Uczyni to wanie teraz.
00:50:15:Gupia dziewczyna. -W porzdku, babciu. -Tak? -Wiesz, co si stao? -Tak?
00:50:18:Ten chopiec z Londynu.. - co mu zrobia?
00:50:20:Nie zrobiam niczego. - Wanie?
00:50:21:Bawiam si w z nim chowanego.
00:50:23:Podczas zabawy, zapa t pikn pani zamiast mnie.
00:50:26:Zamierzasz wzi lub.
00:50:28:Porzu t dziecinad. -Babciu. -Tak?
00:50:30:Dlaczego kady bierze lub?
00:50:31:Przez branie lubu, dom staje si zaspokojony, rodzina powstaje..
00:50:35:dzieci rodz si. -Naprawd? -Tak. -Wic gdzie jest twoje dziecko?
00:50:38:Mam go. Twj ojciec jest moim dzieckiem.
00:50:41:Suchaj tego. On jest takim duym czowiekiem, on nie jest dzieckiem.
00:50:43:Chocia dzieci rosn..
00:50:45:oni s zawsze dziemi dla swoich rodzicw.
00:50:48:Nie rozumiem niczego. - hej, zrozumiesz wszystko.
00:50:51:Gdy bdziesz mie dzieci, zrozumiesz wszystko.
00:50:54:Naprawd? -Tak.
00:51:14:Oh! To ty!
00:51:18:Cze. Jestem Happy. -Widz.
00:51:20:Przepraszam.
00:51:21:Jeste szliwy albo ci jest ci przykro?
00:51:23:Nie, nie, moje imi to Happy.
00:51:26:A ja przepraszam, e..
00:51:29:Wszystko w porzdku.
00:51:30:Jestem Sharon. -Hej!
00:51:33:Chcesz wej? -Oczywicie.
00:51:34:Jestem niegrzeczny. Jestem niegrzeczny. Jestem niegrzeczny.
00:51:40:Wiesz co? Widziaem ci gdzie. - gdzie?
00:51:44:W.. W Londynie.
00:51:48:O! Wic mieszkasz w Londynie? - tak.
00:51:51:Usid. - dzikuj.
00:51:56:Chcesz co? -Nie chodzi mi. Dzikuj.
00:52:03:Jestem niegrzeczny.
00:52:06:Co sprowadza ci do Indii?
00:52:08:Kocham ten kraj. -W porzdku.
00:52:10:I jestem tu dla wanego zadania Dobrze o tym wiedzie.
00:52:14:Co z tob?
00:52:18:Jestem tu dla maestwa. -Dla maestwa z mioci.
00:52:20:Zaaranowane maestwo? - tak.
00:52:23:A co z Mioci?
00:52:25:Oni uwaaj e pierwszo wezm lub, potem rwnie zakocham si.
00:52:30:A jeli tak nie bdzie? -Wtedy?
00:52:34:Wic noc polubna jest waniejsza dla Happy ni Mio..
00:52:38:do ktrej on przygotowuje si z najwikszym podnieceniem.
00:52:44:Tak?
00:52:45:Czy mog dosta?
00:52:46:Chcesz. Z pewnoci dostaniesz. Sklep jest dostpny dla tego.
00:52:49:Co potrzebujesz?
00:52:52:Ten, ktry jest uywany.
00:52:53:Wszystkie z nich s przydatne.
00:52:56:Jak nazywa si ta twoja rzecz? - o, mj Boe!
00:53:00:Bracie, chc paczk prezerwatyw.
00:53:02:Pappu, daj mu paczk prezerwatyw. - tak, prosz pana.
00:53:05:Chod. Prosz tu przyjecha.
00:53:06:Chod. Prosz przyjd tu.
00:53:13:Tak powied, e chcesz prezerwatyw.
00:53:15:Jaki smak mam ci da? - Truskawka, czekolada albo wanilia?
00:53:17:Nie, nie chc lodw.
00:53:19:Nie mwi te o lodach.
00:53:21:Chcesz prkowane lub smarowane?
00:53:22:Bracie, mcisz mi w gowie.
00:53:25:Daj wszystkie rnorodnoci.
00:53:27:Pappu, wykonaj pudeko w prezencie dla niego.
00:53:30:Rs. 199.
00:53:34:Mamo, co ty tu robisz?
00:53:36:Przyszam kupi leki przeciwblowe. A ty?
00:53:38:Rwnie przyszedem tu kupi leki na swj bl.
00:53:41:A co ci boli?
00:53:42:Mam duo blu. Ale nikt nie prbuje zrozumie tego.
00:53:44:Mog pomc ci w jaki sposb?
00:53:46:Nie. to jest bl, w ktrym musz sam pomc sobie.
00:53:52:Rimzim i Coca Cola. -Ting-a-Ling.
00:53:55:Sharafat powiedzia po wypiciu. -Ding-dong, ding.
00:53:57:Otwieramy now butelk co noc.
00:54:03:Mwi, czy picie jest dobre czy ze, gdy pijesz..
00:54:07:wino przyzwoicie z Sharafat Ali.
00:54:09:Prawda
00:54:11:Pij i wesel si, kolego
00:54:13:Powiedz mi co, bracie Jinn. -Mam na myli, drogi bracie. -Zamknij si!
00:54:17:Obsugujesz nas Jinn po raz pierwszy w yciu. - co jest?
00:54:20:Tak naprawd znasz naszego przyjaciela Pana prawiczka. - tak.
00:54:23:On bierze lub i zostaje mem.
00:54:25:Dlatego podaj gin do kadego. - chc by..
00:54:27:Wypijcie gin i zcie gratulacj panu prawiczkowi.
00:54:31:Gratulacj - Gratulacj
00:54:32:Gratulacj
00:54:34:O, mj, boe! Nie spaem caa noc.
00:54:38:Zapaem swoje serce i pakaem.
00:54:41:To jest nieuczciwe, ukochany. To jest nieuczciwe.
00:54:45:Bracie Sharafat. - tak?
00:54:46:Ale brat Happy jest troch niewinny.
00:54:49:Na szczycie tego..
00:54:50:nie udzielilimy te mu penego szkolenia.
00:54:52:Tak co on zrobi podczas swojej nocy polubnej?
00:54:54:Co on zrobi? - tak?
00:54:56:On bdzie jad. On bdzie drapa si. Wycza wiata.
00:55:00:I? - w kocu zanie.
00:55:03:Mimochodem, bracie Sharafat, widziaem wiele lubw w yciu.
00:55:08:Ale wiesz, przez przypadek, nigdy nie dostaem..
00:55:10:okazji by zobaczy noc polubn.
00:55:13:A propos, co oni robi w nocy polubnej?
00:55:16:Co jeszcze?
00:55:17:Oni robi to co robimy tu co noc. - tak.
00:55:21:Swoj drog, gdybym mia jeszcze szans uda si do Indii, aby..
00:55:24:by obecnym na lubie, zataczylibymy i witowalibymy.
00:55:26:Tak, z pewnoci. A kto pracowaby tu?
00:55:29:Twj ojciec?
00:55:31:Kumplu, ponielibymy straty tysicy funtw.
00:55:34:Co do bawienia si, zrobimy przyjcie tu.
00:55:38:Tak. Brat Happy wituje szczcie w Indiach..
00:55:42:a my witujemy tutaj w Londynie.
00:55:44:Powiedzmy gratulacje po raz kolejny. -Na zdrowie!
00:55:48:Przepraszam.
00:55:50:Jaka nasza szwagierka ma by?
00:55:56:Ona musi lee na ku lubnym i musi rumieni si.
00:56:01:Ona musi kroczy dumnie.
00:56:03:Ona musi by szpanerska
00:56:05:Ona musi by zdenerwowana. - Fantastycznie.
00:56:07:Ona musi by zdenerwowana.
00:56:09:A ona musi z radoci wykonywa czynno karmienia go nazywajc go Happy.
00:56:15:Ale tak wiele prezentw?
00:56:17:Wszystkie z nich s moje. Otwrz je. Otwrz je.
00:56:19:We go. To jest bardzo cikie.
00:56:21:Chod, daj mi to. Daj tutaj. -Pozwl mi sprawdzi, co zawiera.
00:56:24:Ja otworz. -Otwrz. Otwrz go. -Siostro. -Tak?
00:56:26:Sprawd, co zawiera.
00:56:27:Tak, prosz otwrz to. otwrz to - otworzy to.
00:56:29:Chod, otwrz to. - hej, poczekaj!
00:56:31:Prosz otwrz, siostro. -Czekaj.
00:56:32:Czy zawiera czekoladki? -Tak.
00:56:35:Otwrz go i zobacz.
00:56:37:Pudo jest due.
00:56:40:Balony! - Balony!
00:56:42:Tak! - Balony!
00:56:44:O, mj Boe! Tyle balonw!
00:56:47:Do kogo one nale? Do Mnie!
00:56:48:Jeste bardzo Szczliwa. - Tak jestem.
00:56:51:Wiesz co mamy zrobi. - tak.
00:56:53:Tak.
00:56:55:Panie Daya Shankar, nie martw si wcale. - W porzdku.
00:56:58:Paszport Gauri i wiza jest przygotowana..
00:57:00:Happy zostanie z wujkiem.
00:57:02:Dlaczego nie? Oczywicie.
00:57:03:To jest wasza wielkoduszno, Panie Laxmi Narayan.
00:57:06:Chod, synu. Rozpocznij now podr twojego ycia.
00:57:09:Twoja matka skadaa przysig.
00:57:11:Teraz udam si na pielgrzymk z ni.
00:57:12:Radhe-Radhe. - udajesz si na pielgrzymk..
00:57:14:wic co dobrego przydarzy si mi tutaj.
00:57:16:Fantastycznie! Chod, kochanie.
00:57:22:Jakie to dziwne!
00:57:26:Aby moment nocy polubnej przyby do ycia Happy..
00:57:31:na co czeka Happy od wielu lat. "
00:57:41:Hej? Co to jest?
00:57:46:Miaem sen, e dzi Wejd do pokoju..
00:57:51:podnios twj welon i bdziesz karmi mnie mlekiem.
00:57:57:Ale szklanka mleka ley daleko.
00:58:00:A ty? Leysz tam?
00:58:07:Hej! Dzi wieczorem nie jest noc, aby ni, ale zrobi co jeszcze.
00:58:15:Tak naprawd, mwi, e to jest noc aby..
00:58:18:sen z wieloma rzeczami zdarzy si.
00:58:26:Baw si! Baw si.
00:58:30:Baw si! Baw si.
00:58:41:Baw si! Baw si.
00:58:44:Wujku.
00:58:48:Wujku.
00:58:51:Suchaj! Suchaj!
00:58:54:Co to? - krzyki sycha z ich pokoju. - Wujku!
00:58:57:Pozwl jej krzycze. To jest ich noc polubna.
00:58:59:Rwnie krzyczaa. Zanij cicho.
00:59:01:Hej, ona nie krzyczy, to kto krzyczy.
00:59:05:Wujku.
00:59:07:Chcesz i i sprawdzi czy ja mam i?
00:59:09:Bd cicho! Cicho! Nie krzycz.
00:59:12:A dlaczego oni krzycz?
00:59:14:Wujku! -Co si stao, bratanku?
00:59:17:Wujku! -Co si stao?
00:59:20:Gauri nie ma w pokoju. -Co?
00:59:22:Gauri nie ma w pokoju.
00:59:24:Jeli Gauri nie ma w pokoju, Ona musi by na zewntrz.
00:59:30:Jeli ona te nie pi. - jeli ona nie posza spa, to ona musi gra.
00:59:31:Jeli nie ma jej zarwno na dole. -Ona musi by naprzeciwko.
00:59:33:Jeli nie ma jej naprzeciwko. -Ona musi by..
00:59:34:Jeli nie ma jej z przodu..
00:59:35:ani tu, ani na grze,ani na dole, wewntrz, na zewntrz, nigdzie.
00:59:36:Jeeli nie ma jej nigdzie...
00:59:38:wic dokd ona posza?
00:59:41:To wanie pytam. -A dlaczego pytasz mnie w zamian?
00:59:44:Suchaj, kochanie, gdzie Gauri posza powiedz?
00:59:46:Hurra! -Chod!
00:59:55:Panna moda nadchodzi Chod, podnie palankin.
00:59:57:Gdzie si wszyscy podziali?
00:59:59:Chod! Chod!
01:00:18:Dokd kady poszed? Nie widz nikogo
01:00:20:Choby dlatego poszedem do azienki...
01:00:23:Mj sodki dom..
01:00:24:Hej, gdzie si wszyscy podziali?
01:00:27:Hej! Gauri, nikt nie poszed nigdzie, kochana.
01:00:32:Kady znajduje si na swoich miejscach
01:00:35:Dalej, chodmy do domu. Wszyscy Ci szukaj.
01:00:37:Chod, kochanie.
01:00:55:zacznij szybko by ckliwa
01:00:59:Gauri, gdzie ty bya?
01:01:05:'Doodha. -'Doodha'? -Tak.
01:01:10:Powiedz jeszcze raz. -Doodha.
01:01:14:Doodha!
01:01:18:Nie piesz si z podniesieniem welonu.
01:01:23:Ale zastanawiam si, dlaczego czuj si przestraszony syszc twj gos.
01:01:26:Nie bd wiedzie kto to jest.
01:01:29:Nie! Co si stao?
01:01:34:Jak to si stao?
01:01:35:Kiedy to si stao?
01:01:37:Dlaczego tak si stao?
01:01:39:Suchaj. Usyszaem, e gdy kto jest niezmiernie uradowany..
01:01:43:wida jej zmiany twarzy.
01:01:46:Suchaj, bagam ci, wr do swojej prawdziwej postaci
01:01:55:To jest moja prawdziwa twarz.
01:01:58:To jest twoja prawdziwa twarz? - tak.
01:02:02:W takim razie jeste moj now kobiet.
01:02:05:W takim razie ten lub nie jest lubem.
01:02:07:Nie jeste moj on.
01:02:08:Nie jestem twoim mem.
01:02:10:W takiej sytuacji, pytanie jest, gdzie ona jest?
01:02:21:Bya szczupa przed lubem.
01:02:25:Jak staa si teraz tak gruba?
01:02:27:Hura
01:02:32:Nie wicilimy jeszcze nocy polubnej..
01:02:35:wic skd te dzieci przyszy?
01:02:36:Masz nas w posagu. Rozumiesz?
01:02:38:Cicho. Jest to przestpstwo bra i dawa posag.
01:02:46:Naprawd? Wic to jest grzech? W takim razie jeste ojcem..
01:02:49:nas dzieci, ty pijaku.
01:02:51:Pijak! Nie jestem pijakiem.
01:02:55:Chod, Uciekajmy! -Uciekajmy
01:02:57:Uciekajmy szybko. -Chod, pospiesz si.
01:03:00:Spraw, e twoja kochana crka zrozumie.
01:03:02:Tsknilimy ca noc szukajc naszych dzieci.
01:03:04:To jest nie do wytrzymania. - wyjani jej. Wyjani jej.
01:03:07:Kiedy bd w stanie to zrobi? -Bdziesz.
01:03:08:Co raczej zrobilibymy..
01:03:10:Co zdarzy si naszym dzieciom? - ona gada bez adnego sensu.
01:03:12:Zamknij si! Kady poszukuje mojej crki.
01:03:15:Babciu poszam do nich. - powiedzieli mi..
01:03:17:Chod z nami, bdziemy bawi si wietnie przy lubie.
01:03:19:Aby uczestniczy w lubie innej osoby.
01:03:20:Poszam wic wzi udziau w cudzym lubie, a nie moim.
01:03:24:Jaka jest moja wina w tym?
01:03:26:O, babciu! - uspokj si, Gauri. Uspokj si.
01:03:29:Uspokj si. Uspokj si.
01:03:31:Wszyscy  pastwo prosz ju  idcie, wyjani jej. Prosz i.
01:03:32:Chodmy, dzieci. - wyjania jej. Dlaczego nie wyjaniasz jej?
01:03:35:Przepraszam. Przepraszam. Prosz i.
01:03:37:Kiedy bd w stanie to zrobi? -Co?
01:03:39:To co, co powinno nastpi     po lubie.
01:03:42:Miesic miodowy? - nie wiem nic na temat miesica miodowego.
01:03:44:To wystarczy jeli mog wici nasz noc polubn.
01:03:46:Kiedy, gdzie i jak bd zdolna..
01:03:47:wici moj noc polubn?
01:03:48:Synu, mog powiedzie ci kiedy i gdzie..
01:03:51:ale jak mog powiedzie ci jak? - jestem ojcem dziewczyny, przecie.
01:03:54:Jeli nie mog pyta ci, powinienem spyta o to babci?
01:03:57:To nie ma sensu pyta o to babci. - wzia lub  wiele lat temu..
01:03:59:ona nie bdzie pamita niczego.
01:04:00:Jeli nie  mogem zapyta ci, nie mog spyta  babci..
01:04:02:i ona nie jest warta pytania. - to kogo powinienem spyta, w kocu?
01:04:05:Zrb jedno. Spytaj swojego wuja. - powinienem spyta wuja? - tak.
01:04:08:Odpr si. Odpr si. Bd cierpliwy.
01:04:12:Moesz zacz bez popiechu.
01:04:15:Gauri jest jeszcze dzieckiem. -Ona jest niedojrzaa.
01:04:18:Czy ona wie, co si dzieje po i przed lubem?
01:04:22:Bdziesz musia wyjani jej, synu.
01:04:24:Wujku, najpierw byem niedojrzay.
01:04:27:Teraz ona jest niedojrzaa.
01:04:28:Rozumiesz co zdarzy si w tej niedojrzaoci?
01:04:30:Wic bdziesz musia wyjani jej.
01:04:32:Jak mog wyjani Gauri?
01:04:34:Jej czonkowie rodziny wyjani to jej.
01:04:36:Mog powiedzie. Jeste moim kochanym.
01:04:38:Spjrz, synu, to nie jest obce miejsce.
01:04:41:To jest nasza wie. - urocza wie.
01:04:44:Mae miasteczko.
01:04:45:Dziewczyny i kobiety tu najpierw nie..
01:04:47:pozwalaj nikomu dotkn ich.
01:04:48:A kiedy one to zrobi, one oddaj si cakowicie.
01:04:52:co?
01:04:53:We przykad z twojej ciotki. - zabrao mi jeden miesic aby dotkn j.
01:04:56:Jeden miesic! - tak. - To zbyt wiele.
01:04:59:To, co mwi. Nie wprowadzaj adnych problemw. Nic.
01:05:02:Odpr si. Nie daj si ponie emocjom w uczuciach.
01:05:04:Id cicho. To jest ciche miejsce.
01:05:06:Posied tam przez chwil.
01:05:07:Patrz na wod. Poczuj chodnawy wiaterek.
01:05:09:Wrc za jaki czas. -Gdzie idziesz?
01:05:12:Zamierzam zrobi twoj prac.
01:05:14:ycie jest.. Jak oni nazywaj to po angielsku? - Wyregulowanie.
01:05:17:Tak. Rozumiesz?
01:05:18:Mona dostosowa troch, a ona dostosuje si te troch.
01:05:21:Wtedy ycie umiechnie si i bdziesz umiecha si dalej.
01:05:24:Gupi chopiec! Dlaczego posmutniae? Id i usid tam. - nie jestem smutny.
01:05:27:Nie jestem smutny. Wrc za jaki czas. - myl.
01:05:30:W porzdku, posuchaj. - tak?
01:05:31:Jeli kto spyta, powiedz, e jeste bratankiem wujka  Chatur. - W porzdku.
01:05:35:wietnie? dzieci w dzisiejszych czasach nie wiedz, co to jest dostosowanie.
01:05:39:To jest nazywane yciem?
01:06:06:Ja zmieni si te troch. Mona dostosowa si te troch.
01:06:13:Ja zmieni si te troch. Mona dostosowa si te troch.
01:06:20:To jest rachunek Mioci.
01:06:22:Zastanw si dobrze zanim zainwestujesz.
01:06:26:Ja zmieni si te troch. Mona dostosowa si te troch.
01:06:33:Ja zmieni si te troch. Mona dostosowa si te troch.
01:06:58:Jestem w lokacie o staym oprocentowaniu od wielu lat.
01:07:05:I Stoj gdzie byem.
01:07:12:Jestem w lokacie o staym oprocentowaniu od wielu lat.
01:07:16:I Stoj gdzie byem.
01:07:19:aden interes. adna premia. aden dochd na gow.
01:07:27:Jakie powinienem zrobi wraenie na tobie? Sugerujesz.
01:07:32:Ja zmieni si te troch. Mona dostosowa si te troch.
01:07:39:Ja zmieni si te troch. Mona dostosowa si te troch.
01:07:46:To jest rachunek Mioci.
01:07:48:Pomyl ostronie wczeniej, zanim zainwestujesz.
01:08:05:Kto kaza szefowi wysa wicej pienidzy tu.
01:08:13:Stoimy na krawdzi, fale uderzaj tu.
01:08:20:Kto kaza szefowi wysa wicej pienidzy tu.
01:08:23:Stoimy na krawdzi, fale uderzaj tu.
01:08:27:Tak, moemy zrobi postpy, maj zaufanie do nas.
01:08:31:Tak, moemy zrobi postpy, maj zaufanie do nas.
01:08:34:Kochamy ci, nie nkajcie nas.
01:08:40:Ja zmieni si te troch. Mona dostosowa si te troch.
01:08:47:Ja zmieni si te troch. Mona dostosowa si te troch.
01:08:54:To jest rachunek Mioci.
01:08:56:Pomyl ostronie wczeniej, zanim zainwestujesz.
01:08:59:Ja zmieni si te troch. Mona dostosowa si te troch.
01:09:06:Ja zmieni si te troch. Mona dostosowa si te troch.
01:09:13:Troch.
01:09:16:Troch. - Dostosuj.
01:09:18:Troch mnie.- Dostosuj.
01:09:23:Prosz dostosuj si.
01:09:28:Hej? - Piknie! Czy nie?
01:09:32:Co? - gwatowna pogoda.
01:09:36:Tak. Pikny widok. Wic po prostu zapomnij.
01:09:40:Dlaczego? Dlaczego nie zaprosie mnie na twj lub?
01:09:44:Nie mogem nawet zadzwoni do mojej kuzynki z Londynu.
01:09:47:Musiaem wzi lub natychmiast.
01:09:49:Dobrze. Chod do domu.
01:09:52:Mam prezent dla ciebie. - prezent?
01:09:55:Hej, zaczekaj! -Nie mog uderzy mj balon w ogle.
01:09:58:Czekaj. -Siostro, biegnij! Biegnij! Biegnij
01:10:02:Oh, chod, Uciekajmy! Uciekajmy!
01:10:03:Powiedzia, e bd aowa. Powiedziaem, e to jest mj los.
01:10:07:Zapyta, co chc..
01:10:09:Hej?
01:10:12:Jest tak wiele jabek jest tylko na tym drzewie i bezpieczestwo w tej sprawie?
01:10:16:Uprawiaem drzewo jabek, ale jak bezpieczestwo podobao si coraz bardziej?
01:10:22:Champa! Champa, syszysz?
01:10:26:Widziaem niewiarygodn scen.
01:10:28:Sysz. Czy kiedykolwiek powiedzia co?
01:10:31:Powiedzia.
01:10:32:Teraz zrozumiaem dlaczego jest spadek..
01:10:34: w zbiorach jabek w tym roku.
01:10:36:Dlaczego? - rodki bezpieczestwa, ktrych uywalimy..
01:10:38:podczas naszych dni modoci..
01:10:40:teraz zaczy wykorzystywa drzewa je
01:10:43:Co oni zaczli uywa?
01:10:48:Oh, bezwstydny czowiek!
01:11:03:Wygldam pontnie? - bardzo erotycznie!
01:11:05:Nie, nie.
01:11:10:Dobra. W tym pudle, jest inna koszula nocna.
01:11:14:Daj to twojej onie ode mnie w niej ona rwnie bdzie wyglda pontnie.
01:11:18:Dzikuj bardzo.
01:11:21:Dzikuj
01:11:29:Gauri! Gauri! -Tak? -Spjrz, co przyniosem dla Ciebie.
01:11:32:Co przyniose? -Chod na chwil. -Tak.
01:11:34:Prosz odwr si. -Mam si odwrci? -Tak.
01:11:37:Dlaczego? -Prosz odwr si.
01:11:38:W porzdku. Obrciam si.
01:11:40:Hej, co robisz?
01:11:42:Ilekro zbliasz si do mnie, zaczynasz rozbiera mnie.
01:11:44:Poskar si babci na ciebie. - ale jestem twoim mem.
01:11:46:To wiem, e jeste moim mem.
01:11:48:Wic jeli wiesz co e jestem twoim mem..
01:11:49:dlaczego traktujesz mnie jak nieznajomego?
01:11:51:Co za gupstwa mwisz? -mam zamiar powiedzie ci..
01:11:54:aby bya blisko mnie.
01:11:56:Podejd bliej. -Tutaj. Mam przyj. Powiedz mi.
01:11:58:Podejd bliej. -Dobrze. Teraz powiedz mi.
01:12:01:Tak. Spjrz mi w oczy.
01:12:08:Dlaczego? Czy masz problem z twoimi oczami?
01:12:10:Tak, mam duy problem.
01:12:12:I moesz pozby si tego problemu..
01:12:14:bez brania jakichkolwiek kopotw.
01:12:15:A nawet jeli czujesz troch blu, to jest aden problem.
01:12:21:Patrz na mnie z Mioci.
01:12:24:Czy to mio? -Tak.
01:12:26:Popatrz w ten sposb.
01:12:29:Popatrz bardziej z mioci.
01:12:32:Dalej patrz
01:12:34:Dalej patrz w ten sposb.
01:12:36:Robisz to samo jeszcze raz. Pogryz ci.
01:12:37:Hej, myl o spdzaniu mojego ycia z tob..
01:12:39:a jeli pogryziesz mnie, jak nasze ycie zostanie wydane?
01:12:41:Hej! - dlaczego podejmujesz rund? - jak ona gryzie?
01:12:43:W co grasz? -Zrbmy co. Nie, Zagrajmy.
01:12:46:ycie nie jest zabaw.
01:12:49:Mwi o tej grze, poniewa..
01:12:51:z ktr przysza na ten wiat
01:12:53:Z powodu gry przyszedem na ten wiat.
01:12:55:Z powodu gry ten wiat nadaje.
01:12:57:Z powodu tej wielkiej gry przychodz wszyscy na ten wiat..
01:12:59:oni przychodz i graj i przychodz podczas gdy graj.
01:13:01:To jest gra Mioci.
01:13:03:Kady gra.
01:13:05:Chc gra w to, rwnie.
01:13:06:Tak zagramy? - To si dzieje. To si dzieje.
01:13:09:Bardzo dobrze. Bardzo dobrze. To jest doskonae. Siadaj. - tak.
01:13:13:Bardzo dobrze. Mwiem o tej samej grze
01:13:16:Jaki problem masz w byciu blisko ze mn?
01:13:22:Ilekro jeste blisko mnie, dlaczego rozbierasz mnie?
01:13:24:Rozbieram ci poniewa przyniosem ci nowe ubranie. - Super
01:13:30:O, tak. - naprawd? - Spjrz! Patrz na to. - o, super
01:13:32:Ubierz i zobacz. Bdziesz wyglda jak normalna dziewczyna.
01:13:35:To jest.. - Tak  inne. - to jest przepikne. - tak.
01:13:38:Ubierzesz to.
01:13:41:Jak mog ubra to?
01:13:42:Ubierz to przez wzgld na mnie.
01:13:44:Prosz. -W porzdku. W porzdku. Bardzo dobrze.
01:13:47:Wic jeli bd ubiera to, ty rwnie ubierzesz to pniej?
01:13:49:Tak. Bd miaa to na sobie.
01:13:51:Obiecujesz? - Obiecuje.
01:13:52:Bardzo dobrze.
01:13:54:O, Boe! Dlaczego rozbierasz si przede mn?
01:13:56:Jeli nie rozbior si, to jak mog to ubra?
01:13:59:W porzdku. cignij je. Powiedz mi, kiedy rozbierzesz si. W porzdku?
01:14:02:Tak, rozbieram si.
01:14:04:Wanie zaczekaj.
01:14:05:Rozbierasz si?
01:14:08:Rozbierasz si?
01:14:14:Czy powinienam otworzy oczy?
01:14:15:Jak wygldam?
01:14:19:Czy nie? -wygldasz niewyobraalnie!
01:14:22:Zrbmy jedno. Zabawmy si teraz.
01:14:24:Hej, nie jestem zabawk. - Chod.
01:14:28:Co si stao? Czy si pali?
01:14:30:Co si stao? -Chod!
01:14:31:Tak? -Oh, mj Boe!
01:14:33:Bratanku, jak to si stao e wygldasz w taki sposb?
01:14:37:Kiedy miaem okazj do miania si?
01:14:38:Gdy tylko ka jej umiechn si.
01:14:41:ona umiecha si i daje nowe wiato na umiechanie si.
01:14:42:Co za dziewczyne przyprowadzie?
01:14:43:Przyprowadziem dziewczyn jak dziewczyna.
01:14:45:Ale powiedz mi, dlaczego nie wygldasz jak chopak?
01:14:47:Nie dotykaj.
01:14:49:Dlaczego nie wygldasz Jak chopiec?
01:14:50:Gdy tylko ka dziewczynie zachowywa si jak..
01:14:52:dziewczyna a nie jak chopiec..
01:14:53:dziewczyna nie zachowuje si jak dziewczyna, walczy i..
01:14:55:sprawia, e chopak zachowuje si jak dziewczyna. -Czy tak?
01:14:57:adne eksperymenty.
01:14:59:Czy.. -Wybacz mi, panie!
01:15:04:Masz co przeciw dmuchaniu!
01:15:08:Nie rozumiem niczego.
01:15:16:Hej! Hej!
01:15:22:Hej!
01:15:26:Nie moesz mi tego zrobi.
01:15:29:Nie moesz mi tego zrobi.
01:15:32:Nie! Nie! Nie! Nie!
01:15:34:Hej! Hej!
01:15:40:Myl, e nie chce niczego.
01:15:43:I nie powinienem forsowa tego kto nie chce niczego.
01:15:59:Jacy ludzie s zirytowani w seksie..
01:16:03:podczas gdy inni nie maj adnego zainteresowania tym.
01:16:06:Ona rni si tak.
01:16:08:Ona nic nie wie na ten temat.
01:16:10:Nastpnie trzeba j nauczy.
01:16:12:Mog poprowadzi j.
01:16:14:Ale kto powinien naucz mnie pierwszo.
01:16:17:Ona jest najlepszym nauczycielem na wiecie.
01:16:20:Oto ksika, o Kamasutra.
01:16:23:Studiujcie to razem.
01:16:37:Znalazem rdo.
01:16:40:Zobaczmy czy to dziaa, czy nie.
01:17:01:Chatur, co robisz?
01:17:02:Dlaczego siadasz z twoimi ustami otwartymi do arwki?
01:17:05:Wszystko jest wietne?
01:17:06:Bracie Daya, czuj si ciki od ostatnich dwch lata.
01:17:10:Naprawd? - tak.
01:17:11:Znasz dr. Shambhu Sharan. - tak. - zanim umar..
01:17:14:powiedzia, e chory na serce powinien je arwki.
01:17:17:Od tej pory wymieniam arwki i jem arwki.
01:17:20:Czasami arwka 100  watowa   arwka albo 40 wata albo arwka zerowa  wata.
01:17:23:Ale co robisz, wujku Chatur?
01:17:25:Zjedz te cikie sodycze
01:17:27:Poczujesz si lejszy po zjedzeniu tego.
01:17:29:Naprawd? - tak. Zjedz to.
01:17:32:To jest smaczne. Wydajesz si by lekarzem, rwnie.
01:17:35:Czuj si bardzo Lekki.
01:17:38:Gdzie jest kochana Gauri? Nie widz jej wokoo.
01:17:40:Zobaczysz j jeli rozejrzysz si za ni.
01:17:43:Ona gra w ogrodzie.
01:17:45:Idziesz i jesz jej gow.
01:17:46:Czuj si lejszy po zjedzeniu cikich cukierkw. - W porzdku.
01:17:49:Czujesz si Lejszy. Poczuj si Lejszy.
01:17:52:Ale nie sta si tak lekki, e polecisz do Sharan Shambhu.
01:17:58:O, ojcze, upucie moje jabka.
01:18:00:Oh, Gauri! Gauri, szukaem Ciebie. -Jak si masz?
01:18:03:Co to znaczy jak? -Jestem jak ja.
01:18:05:Wiesz, przyszedem zobaczy ci.
01:18:07:Dlaczego? Kiedykolwiek nie widziae mnie?
01:18:09:Widzisz mnie od lat.
01:18:10:Nigdy nie zmienisz si.
01:18:12:Dobrze, kochanie, jestem bardzo zadowolony widzc ci szczliw.
01:18:14:I zawsze z przyjemnoci, dobrze?
01:18:16:Posuchaj. - tak?
01:18:18:Niech on rwnie bdzie szczliwy. - On? A kim on jest?
01:18:29:Wic przyszede. - tak.
01:18:31:Co tam ukrywasz?
01:18:33:Rzecz ktr nie mog pokaza ci.
01:18:34:Co to jest, e nie moesz mi pokaza? -Co ja ukrywam.
01:18:36:Co ukrywasz przed swoj ciotk, bratanku?
01:18:38:Rzecz ktr nie mog pokaza cioci.
01:18:40:Mog pokaza ci, ale nie tutaj.
01:18:41:Gdyby zobaczy to tu, stracisz swoj kontrol.
01:18:44:Dlaczego trac kontrol?
01:18:45:Zaczniesz umiecha si.
01:18:48:Tak. Przepraszam.
01:18:49:W porzdku. Id. Umiechnij si bez popiechu.
01:18:51:Hej? Co jest w tym e zrozumiae a ja nie?
01:18:54:Jest to bardzo normaln rzecz. Nie zrozumiesz.
01:18:57:Zrb jedno. Wykonaj wszystkie obowizki domowe.
01:18:59:Jeli potrzebujesz czego XYZ.. jeli potrzebujesz czego, zawoaj mnie.
01:19:04:Zgadzasz si? Id.
01:19:08:Oh!
01:19:19:Dzisiaj..
01:19:23:Nie mcz mnie, dziewczyno.
01:19:27:Przesu si na bok. Pozwl mi oglda kreskwki.
01:19:28:Dlaczego zawsze musisz oglda kreskwki?
01:19:30:Jeli chcesz patrze, wic patrz na mnie.
01:19:33:Dlaczego? Czy jeste kreskwk?
01:19:35:Nie mw gupstw.
01:19:36:Jeste dorosa. - to nie wypada ci aby ogldaa..
01:19:39:kreskwki i bawia si z dziemi.
01:19:44:Jeeli chcesz patrze, wic obejrzyj to.
01:19:48:Jeli obejrzyjsz to..
01:19:49:to zrozumiesz dlaczego naley obserwowa to.
01:19:53:Przy okazji, moesz obejrze, ale ty ignorujesz wci..
01:19:57:inspiruje ci do ogldania, Ale Widz, e.
01:20:00:nie patrzysz tam gdzie powinna patrze..
01:20:01:lecz patrzysz na to czego nie powinna oglda.
01:20:03:Co wujek zobaczy w tobie?
01:20:05:Przynajmniej powinien zobaczy czy..
01:20:07:masz na tyle zdrowego rozsdku by zobaczy takie rzeczy.
01:20:09:Zobacz!
01:20:11:Dlaczego zawsze mnie straszysz? -O, nie.
01:20:14:Poka mi.
01:20:15:Dobra.
01:20:26:Jestem niegrzeczny
01:20:30:Niegrzeczny. Tak.
01:21:24:Gdzie ona posza?
01:21:27:Gdzie ona posza?
01:21:39:Chod.
01:21:45:To si dzieje. To si dzieje.
01:21:48:To si dzieje. To si dzieje.
01:21:50:Witam. Prosz wej.
01:21:53:Prosz spojrze, adnie urzdzone.
01:21:55:Wystarczy popatrze. -Co?
01:22:16:Jak melodi mam piewa?
01:22:21:Ktre nowe piosenki mam piewa?
01:22:32:Co powinienem zrobi? Gdzie mam  i?
01:22:37:Co powinienem zrobi? Gdzie mam  i?
01:22:42:Gdzie mam  i?
01:22:45:Gdzie mam  i?
01:22:49:Co mam gra?
01:22:51:Co mam piewa?
01:22:54:Gdzie mam si i?
01:23:00:Nigdy nie pijesz. Co si stao dzisiaj?
01:23:06:Nic si nie stao dzi.
01:23:10:Chodzi mi o to e nic si nie stao dzisiaj.
01:23:13:Chodzi mi o to czy rozumiesz dokadnie..
01:23:16:nic nie stao si dzisiaj.
01:23:19:Twoja cika praca. Moje cikie dotknicie. Dotknicie.
01:23:27:Nic si nie stao.
01:23:30:Wielbd jest lepszy ni ja.
01:23:36:Chodzi w socu.
01:23:39:Nie ma nic a do odlegoci wody
01:23:43:Ale przynajmniej to zdarza si.
01:23:47:Samic-wielbdw i wielbdzica dotrzymuj sobie towarzystwa..
01:23:55:Jak to daleko.
01:24:01:Z takim olbrzymim ciaem, so..
01:24:09:Samic-sonia ma program o..
01:24:13:samicach soni w rzece.
01:24:17:Dobra, zapomnij sonia.
01:24:19:Zapomnij sonia.
01:24:21:Komar.
01:24:24:Chodzi mi o to, e komary te maj..
01:24:28:program o samicach komarw.
01:24:32:To dlatego tak wiele komarw rodz..
01:24:36:w tak wielu miejscach na wiecie, prawda?
01:24:39:Nie chc, mwi o psach.
01:24:42:Ale psy nie maj problemu nigdzie.
01:24:47:One mog robi co wszdzie.
01:24:52:Oni nie maj jakiegokolwiek problemu na wiecie.
01:24:55:Ale mczyzna musi by bardzo ostrony.
01:25:00:Oznacza, e m naley do swojej ony.
01:25:05:Ale irytuje mnie bdc jej mem..
01:25:08:dlaczego ona robi mu sprzeciw?
01:25:11:To oznacza, teraz e jestem jej mem  ale jestem wci prawiczkiem
01:25:21:O, kochanie! Nie bd tak smutny.
01:25:27:Uszczliwi ci.
01:26:00:To jest wszystko przez lunatykowanie.
01:26:04:Lunatykuje
01:26:08:O, tak.
01:26:10:Czuj si tak picy. picy.
01:26:38:Oh, mj boe!
01:26:42:Gdzie idziesz? Wr.
01:26:55:Poczuj moje ciao. - hej?
01:27:00:Nie! Nie! Nie!
01:27:02:Nie! Chwileczk.
01:27:05:Mam na myli, e to nie ma racji.
01:27:07:Mam na myli, e to nie jest zrobione.
01:27:09:Mam na myli, e to jest..
01:27:13:Hej?
01:27:27:Widz. Wic zgwacie j w kocu.
01:27:30:Nie. szanowaa mnie i przekazaa..
01:27:33:jej powaanie do mnie z szacunkiem.
01:27:35:I wzie to?
01:27:37:Ale to stao si przez pomyk. -Ale naprawd wziee to.
01:27:39:Tak, ale byem w niezbyt dobrym stanie. - bye pijany?
01:27:42:Wic dlaczego przyszede zoy raport?
01:27:46:Spjrz, czowiek jest niewinny bdc pijany.
01:27:49:Cokolwiek si stanie po tym  to jest dobre.
01:27:51:Ale nie mog stawa naprzeciw swojej ony.
01:27:53:Wic umyj swoj twarz i id do domu.
01:27:54:We kpiel i przyjd.
01:27:56:Spjrz, nie przychodz tu dla kpieli lecz przychodz aby wykona mj obowizek.
01:27:58:Przyszem si tu wykpa i id do domu.
01:28:01:Oznacza wic to, e nie bya zgwacona?
01:28:03:Kolego, ludzie nie maj jakiegokolwiek szacunku.
01:28:04:co mwisz?
01:28:05:Chodzi mi o to, e oni maj szacunek ale to nie moe by wyrwane.
01:28:09:Dobrze, powied mi, jak to si stao?
01:28:13:Waciwie nie wiedziaem o tym wszystkim. -Co?
01:28:15:Nie miaem wiedzy o tym. - widz. O tym.. - tak.
01:28:18:Wic poszedem tam aby si uczy.
01:28:21:I miae zrobi wraenie tam? - nie, nie, poszedem tam aby si uczy.
01:28:24:Poszede tam przeczyta i wrcie po podpisaniu.
01:28:26:Nie, nie, ona miaa mi pisa. -Kim ona jest, aby ci pisa?
01:28:28:On jest tym, ktry pisze.
01:28:30:Spisa wszystko, co do kogo napisze
01:28:35:Spjrz na mnie. Nie mam nic napisane.
01:28:38:Nie napisaem niczego stosownie do daty.
01:28:39:Mimo tego, Mam czworo dzieci. -Naprawd?
01:28:42:Co naprawd? To naprawd jest przypadek dobroci.
01:28:44:Spjrz, dobrze, e ta dziewczyna zrobia ci to..
01:28:48:bez jakiejkolwiek zapaty.
01:28:50:I czujesz si lepiej ni ona poniewa wspare j..
01:28:53:robic co tak dobrego.
01:28:55:Ja lepiej od was obu nie spakuj tej walizki.
01:28:58:Poniewa sprawa jest wczona do dokumentacji przeciw osobie..
01:29:01:kto zadaje bl komu. -Teraz pjd do tej dziewczyny zapyta..
01:29:03:Ten chopiec sprawi ci jakikolwiek bl?
01:29:05:Ona powie, nie poczuam jakiegokolwiek blu, Podobao mi si.
01:29:06:Czy mog si troch zabawi?
01:29:08:To nie jest interesujce? - rwnie wsta i dobrze si baw.
01:29:11:Tacz, piewaj, miej si i wesel.
01:29:26:Zrobie pocztek podrujc pocigiem, bratanku?
01:29:28:I stao si, wujku. -Ale co si stao, bratanku?
01:29:30:Co chciaem zrobi nie stao si.
01:29:31:Co nie stao si zdarzyo si, wujku. -To zdarzyo si?
01:29:34:Tak, to si zdarzyo.
01:29:35:Masz na myli stao si to, prawda?
01:29:37:Tak, przez spotkanie z sob. -Spotkanie ze mn? -Tak.
01:29:39:Suchaj, kochanie. Suchaj!
01:29:44:Co si stao? -Co si stao midzy nami w okresie modoci..
01:29:48:stao si teraz z nim . -Ale co si stao?
01:29:49:Co dobrego musiao si zdarzy.
01:29:52:miesznego? -Tak.
01:29:53:No, umiechnij si.
01:29:55:Umiechnlimy si z rana.
01:29:58:Jaki masz problem jeli umiechniesz si troch bardziej?
01:30:01:Ju ledwo yj po tym,jak musiaem si tyle umiecha.
01:30:04:Nie mog przeczyta gazety te.
01:30:05:Chod
01:30:07:Podaj to mi. Daj tu. Podaj to mi. Podaj tu. O, tak!
01:30:10:Daj to tutaj. - Chod, pospiesz si! Zrb to szybko.
01:30:14:Podaj tu. Omi to. Bd szybki. Pospiesz si. Omi to.
01:30:18:Daj mi to szybko. Hurra!
01:30:53:Ach, co robisz, siostro Siostro Gauri? -Siostro!
01:31:05:Siostro Gauri. -Tak? -Chod, chodmy i zabawmy si. -Tak.
01:31:08:Chod.
01:31:26:Spjrz, siostra Gauri siedzi tam. -Chodmy do niej.
01:31:29:Siostro Gauri! Siostro Gauri!
01:31:32:Gauri! Gauri Siostro! -Hej, tutaj siedzisz?
01:31:35:Wszdzie szukalimy ci.
01:31:37:Ucieka rwnie przed nami wczoraj..
01:31:39:i teraz siedzisz tu  z opuszczon twarz.
01:31:41:Nie przysza te gra z nami.
01:31:42:Dlaczego? Co jest?
01:31:44:Wiesz, e to niegrzeczny facet.
01:31:45:Poczuam si bardzo le widzc go z t dziewczyn.
01:31:48:Miaam ochot go udusi. -Naprawd?
01:31:51:Ale zastanawiam si dlaczego czuam si tak obco.
01:31:54:Wiem. - on jest twoj zabawk.
01:31:57:Czy grasz z nim albo i nie, to jest twoje pragnienie.
01:32:00:Ale nigdy nie moesz znie, jeli kto inny gra z nim. -Tak.
01:33:06:Dlaczego rozbijasz rzeczy?
01:33:08:Gauri, co z tob?
01:33:10:Czy wszystko w porzdku? -Tak w porzdku, babciu. Ale on zwariowa.
01:33:13:Znasz mojego ma!
01:33:16:Przytula t dziewczyn przed moim oczami.
01:33:19:Wic moje obawy si speniy w kocu -Jeste temu winna.
01:33:22:Dlaczego winisz drugich?
01:33:23:Babciu, rwnie artujesz sobie ze mnie?
01:33:24:Nie, nie artuj sobie z ciebie, wyjaniam ci tylko.
01:33:28:A ja zwykle mwiam mu, by skoczy z t dziecinad.
01:33:31:Miaam kontrol nad twoim dziadkiem przez..
01:33:33:40 lat bez robienia jakichkolwiek wysikw.
01:33:35:Kiedy zwykam stroi si i przystraja zanim wrci do domu.
01:33:39:Zwykle zaczyna krci si wok mnie jak tylko wraca.
01:33:42:On mia w zwyczaju nazwa mnie ukochan i kochanie.
01:33:45:Teraz rwnie moesz wrci do domu i ozdobi siebie.
01:33:47:Suchaj, pomaluj kohlem oczy, przystrj gow ozdobami..
01:33:51:Uo warkocz opleciony kwiatem...
01:33:53:Za bransolety na twoje rce i przyozdb siebie.
01:33:56:A gdy on przyjdzie, zarumie si i dotknij jego stp.
01:33:59:Nastpnie obserwuj, jak przycignie jego do Ciebie.
01:34:02:On nawet nie rzuci okiem na adn jeszcze. Tak.
01:34:06:Naprawd? -Oczywicie.
01:34:08:Oh, Babciu!
01:34:39:Cze.
01:34:41:Wejd.
01:35:14:Gauri. -Tak.
01:35:21:Gauri, prosz, nie rb tego.
01:35:24:Prosz.
01:35:29:Chc powiedzie ci co.
01:35:31:Rwnie chc powiedzie ci co.
01:35:35:Ale mwisz pierwszy.
01:35:44:Gauri, co powinno zdarzy si tu..
01:35:49:stao si gdzie indziej.
01:35:52:A co si stao gdzie indziej..
01:35:56:To nie moe si zdarzy tutaj.
01:36:00:Zakochaem si w kim innym.
01:36:06:Jestem tu.
01:36:08:Mj umys jest gdzie indziej.
01:36:11:Nie lubi go.
01:36:13:A bdzie niesprawiedliwe, te.
01:36:18:Nie mog by niesprawiedliwy ani dla ciebie ani dla siebie.
01:36:24:Ale posuchaj..
01:36:28:Powiedziae co miae powiedzie.
01:36:31:Lecz gdy bya moja kolej na powiedzenie ci..
01:36:33:wyszede bez suchania mnie.
01:37:13:Pomimo e pno. Ale zrozumiaam, co masz na myli.
01:37:17:Ukochany.
01:37:19:Ukochany.
01:37:22:Pomimo e pno. Ale zrozumiaam, co masz na myli.
01:37:26:Ukochany.
01:37:28:Ukochany.
01:37:31:Moje ramiona krzycz do ciebie.
01:37:35:Nie odchod.
01:37:39:Ukochany.
01:37:41:Ukochany.
01:37:44:Pomimo e pno. Ale zrozumiaam, co masz na myli.
01:37:46:Co si stao? -Co si stao?.
01:37:49:Ukochany. -Ukochany.
01:38:02:To bya moja niedojrzao.
01:38:04:Byam rwnie troch niewiadoma.
01:38:06:Dzi dostrzegam swoj Mio.
01:38:11:Bd sprawiedliwy i...
01:38:13:Wybacz mi.
01:38:15:Dzi dostrzegam swoj Mio.
01:38:20:Moje ramiona krzycz do ciebie.
01:38:24:Nie odchod.
01:38:28:Ukochany.
01:38:30:Ukochany.
01:38:33:Pomimo e pno. Ale zrozumiaam, co masz na myli.
01:38:37:Ukochany.
01:38:39:Ukochany.
01:39:00:Istnieje kilka tlcych pragnie.
01:39:02:Istnieje kilka potrzeb tsknoty.
01:39:04:Twoje serce jest teraz moim legowiskiem.
01:39:09:Pragn Ci cay czas.
01:39:11:Jest sodkie uczucie spalania w moim oddechu.
01:39:13:Musz zdoby twoj mio teraz.
01:39:17:Moje ramiona krzycz do ciebie.
01:39:22:Nie odchod.
01:39:26:Ukochany.
01:39:28:Ukochany.
01:39:31:Pomimo e pno. Ale zrozumiaam, co masz na myli.
01:39:35:Ukochany.
01:39:38:Ukochany.
01:39:40:Ukochany.
01:39:42:Ukochany.
01:39:44:Ukochany.
01:39:47:Ukochany.
01:39:49:Ukochany.
01:39:59:Sharon.
01:40:01:Dokd ona posza? -Cze.
01:40:04:Wyjedasz gdzie?
01:40:06:Ju czas wyruszy.
01:40:09:A co ze mn?
01:40:10:Happy.
01:40:11:ycz ci samego szczcia.
01:40:14:Nie.
01:40:15:Nie mog by szczliwy bez ciebie.
01:40:19:Nie kochasz mnie?
01:40:21:Oczywicie
01:40:22:Jeste moim bardzo dobrym przyjacielem.
01:40:25:Ale jestem wdrowcem.
01:40:27:Wolnym duchem.
01:40:29:Moesz uchwyci wiatr w swojej rce?
01:40:32:Nie.
01:40:35:Wic co to byo midzy nami?
01:40:38:To bya zabawa.
01:40:40:Co? - dlaczego? Nie lubie tego?
01:40:43:Tak.
01:40:45:Zrozum, Happy.
01:40:47:Jakiekolwiek lekcji Mioci nauczye si ode mnie..
01:40:50:we j do twojej ony. -I uczy j szczliw.
01:40:53:To jest ju pora, by i.
01:40:56:Do widzenia.
01:41:00:Do widzenia.
01:41:10:Do widzenia, Happy. Kocham ci.
01:41:20:Nauczeni ludzie mwi..
01:41:22:W szczeglnym roku, w szczeglnym miesicu..
01:41:25:w szczeglny dzie, gdy zakochasz si..
01:41:27:do konkretnej dziewczyny w szczeglny sposb..
01:41:29:Osigniecie szczcie.
01:41:30:Ale w Londynie, w Ameryce, kady tak robi.
01:41:32:I maj si bardzo dobrze. -No to w czym problem?
01:41:36:Cudzoziemcy maj sprawy. Oni bior lub. Potem wezm rozwd.
01:41:38:Oni rozwodz si. Nie rozwodz si.
01:41:40:Ale oni robi to dla tych, ktrzy robi to wszystko.
01:41:43:Jeli robi co..
01:41:44:dlaczego to si zdarza?
01:41:46:Zostawiem j.
01:41:47:Zostawia mnie.
01:41:48:Gdzie id? - Zaczekaj.
01:41:50:Zatrzymaem si.
01:41:52:Gauri, zaczekaj.
01:41:54:Mylisz, e jestem Gauri?
01:41:55:Nie id nigdzie.
01:41:58:Siostro. - gdzie idziesz?
01:42:00:Siostro, zaczekaj. -Siostro..
01:42:03:Siostro..
01:42:21:Gdzie idziesz?
01:42:24:zaczekaj.
01:42:31:Gauri.
01:42:39:Gauri.
01:43:06:Ty gupcze.
01:43:08:Zamierzaa popeni samobjstwo.
01:43:10:Teraz twoje ycie jest moim.
01:43:14:Nie masz prawa do ustanawiania..
01:43:16:swojego ycia, ktre jest teraz moim.
01:43:19:Co ty gadasz?
01:43:20:Zostawie mnie, prawda?
01:43:23:Tak.
01:43:24:Zostawiem ci.
01:43:27:Teraz zrozumiaem rnic pomidzy Mioci a dz.
01:43:32:Zrozumiaem to do pno.
01:43:35:Tylko mio moe zrozumie mio.
01:43:41:Co ci si stao, wujku?
01:43:43:Nic.
01:43:45:Po raz pierwszy, Mog paka z radoci.
01:43:49:Odejd. Nie kochasz mnie. -Kocham ci.
01:43:51:Dlatego staraem si Tak bardzo bo Ci kocham.
01:43:54:Cierpiaem. A ty kontynuowaa drczenie mnie.
01:43:56:Wic co z tego jeli dokuczaam ci?
01:44:01:Wic co jeli dokuczaa mi?
01:44:04:Nie ulegnie zmianie.
01:44:07:Powinienem skaka.
01:44:08:Nie. Nie bd drczy ci teraz.
01:44:10:Prosz.
01:44:22:Zagrajmy. - Jeszcze raz zagra.
01:44:24:Masz nadal obsesj na punkcie gry. -Nie, e gra.
01:44:26:Mwi o grze, ktra prowadzi do prokreacji.
01:44:29:To gra, e ludzie graj  dla prokreacji.
01:44:31:Ta gra? - tak.
01:44:34:To si zdarza. To si zdarza. -To si zdarza.
01:44:36:Nasz czas zaczyna si teraz.
01:44:47:Dlaczego paczesz?
01:44:50:Nie bd pi wicej mleka.
01:44:54:To nie jest dla Ciebie. To dla dzieci. Trzymaj.
01:44:56:A w ogle to kim jeste?
01:44:58:Dla ciebie.
01:45:00:Jakie imi wybraa?
01:45:02:Ty Decydujesz. - nie nazywaj go tylko Happy.
01:45:04:Jego odek bdzie jak to, jeli jest bardzo gruby.
01:45:06:Jeste taki niegrzeczny.