00:00:09:Napisy: BombayDream - Angie.
00:00:16:Wielkie dziki dla Jivitesha i Samira za pomoc w rozjanieniu zawioci punjabi w czci tekstw:)
00:00:25:Podczas krcenia pewnej (pamitnej) sceny nie ucierpiaa adna kura.
00:01:41:Kady, kto dokona czegos wielkiego,|dostaje pewien tytu.
00:01:44:Ale nad Chopakami, Strzelcami wyborowymi,
00:01:46:Szefami i Donami
00:01:49:stoi zawsze Krl.
00:02:05:Sto lat, krlu.
00:02:06:Dziki.
00:02:09:To jest mj film i show|na pycie.
00:02:13:Bdziesz mia rozryk|na pny wieczr.
00:02:15:Moje pierwsze kroki w Bollywood.
00:02:18:Wanie tak.
00:02:19:Wystarczy, e zadzwonisz do producenta czy reysera i powiesz,
00:02:21:e zagram gwn rol w ich filmie.
00:02:24:Zobaczysz, mwi ci.|Lara, Kareena, Bipasha, Malika...
00:02:27:Wszystkie usun w cie.
00:02:31:Jak tam, smutasku?
00:02:33:Mw mi Pankaj.
00:02:36:Ok Pankaj.|Co ci przygnbia?
00:02:39:Na twojej twarzy powinien by umiech|dzi urodziny krla..
00:02:43:Raz obchodziem urodziny|przy wodospadzie Niagara.
00:02:47:Z trzema przyjacimi.|Upili si i wpadli do wodospadu.
00:02:53:Teraz zawsze, gdy jestem na urodzinach
00:02:56:Przypominam sobie o tym wypadku.
00:03:00:Nie mog o tym zapomnie.
00:03:01:Czy jest jaka tragedia, ktra|jeszcze ci si nie przydarzya?
00:03:04:Napij si.
00:03:06:Ok, zdrowie.
00:03:07:Lucky, powinnimy pilnowa|Miki.
00:03:11:Mysli, e ta lampa to dziewczyna.
00:03:13:Zobacz, co z nim.
00:03:16:Hej Mika, wybrae t papierow dziewczyn|spord tylu licznotek.
00:03:21:Wszystko ok?
00:03:26:Rzecz w tym, e wszystkie te dziewczyny|nie maja wcale dobrych charakterw.
00:03:30:Ta papierowa jest lepsza|od nich wszystkich.
00:03:38:Do kiedy mam ukrywa przed wiatem,|e brat krla jest lepy?
00:03:42:Co?
00:03:47:I nie syszy na jedno ucho.
00:03:49:Bierze leki na uszy|do oczu i vice versa.
00:03:52:Czemu wic nie nosisz okularw?
00:03:55:Widziae kiedy Dona|w okularach?
00:03:56:Mw co chcesz,|Krl bardzo kocha Mik.
00:04:00:Mika nie jest wcale gorszy.
00:04:01:Przyj 6 kul na swoj pier|osaniajc krla.
00:04:05:Guruji?|- Tak?
00:04:08:Dlaczego Mika cay czas|na mnie patrzy?
00:04:12:Jaki scenariusz ma w|gowie, kiedy mnie widzi?
00:04:45:Wsta.|- Guruji, chod ze mn.
00:05:08:Gdzie on jest?
00:05:10:Tam.
00:05:40:Szybko, ten dra nie moe nam|dzi uciec.
00:05:45:Jak ma uciec? Ma Raftaara|na ogonie i krla nad sob.
00:05:54:Porbi go na kawaki!.
00:05:59:We to.|W go tam.
00:06:01:Zakopi to i nie zostanie aden|lad, gdzie znikn.
00:06:06:Mniejszej torby nie miae?
00:06:08:Mamy tam umieci czowieka,|nie jakie lizaki.
00:06:13:Po co nam wiksza torba?
00:06:15:Musimy tylko pozby si ciaa.
00:06:27:Popatrz tam.
00:06:30:Tam, widziae?
00:06:31:Mika ma sokoli wzrok.|Jasne, e widziaem.
00:06:34:Co robisz?|Gdzie strzelasz?
00:06:38:Mg zosta ranny!
00:06:50:Boe!
00:06:59:Dzisiaj przekonaam si, dlaczego|naszego krla nazywaj "Lucky".
00:07:03:Poniewa mier boi si go|tak jak
00:07:04:przemys filmowy piractwa.
00:07:11:egnaj.
00:07:38:Dzisiaj ci nie przepuszcz.
00:07:43:Psotnico, jak dugo masz zamiar|zachowa swoj modo i wigor?
00:07:54:Sprawia, e caa wie|lata za tob.
00:07:57:Ale dzisiaj Happy Singh|nie bdzie dla ciebie taki miy.
00:08:05:Przyjdziesz do mnie|czy ja mam podej?
00:08:07:Mam przyj do ciebie?|- Happy
00:08:11:Nie gadaj, tylko ap|szybko t kur.
00:08:18:Rodzina pewnej dziewczyny przyjeda|dzi, by mnie zobaczy.
00:08:20:Mama zrobi na nich wraenie, jeli|poda kurczaka w male.
00:08:22:Z pewnoci bdziesz mia swoje maso|i kurczaka ju dzi.
00:08:24:Zobaczysz.
00:08:43:Nie moge znale nikogo innego|do zapania kury?
00:08:47:Pomyslaem, e Happy si nada.
00:08:54:Nada si. Do pomocy. Wanie widzisz|jak bardzo nam pomaga.
00:09:01:Rusz si i zrb co trzeba.
00:09:21:Happy, chcesz rozwali nam gowy?
00:09:36:Co to ma znaczy? Zawsze ogldasz|wiadomoci.
00:09:38:Daj mi obejrze jakie telenowele.
00:09:41:Jasne, dla ciebie wszystko.
00:09:50:Happy, niech ci...
00:10:26:On si nigdy nie zmieni.
00:10:43:Panie, zlituj si nad nami.
00:10:45:Jak wynagrodz straty|tym wszystkim ludziom?
00:10:48:Cae to pobojowisko to|sprawka Happy'ego.
00:10:50:wietnie. Dostan|kur i swoje przyjcie.
00:10:54:A za wszystko pac ja.
00:10:55:Nic im nie mwi.|Ja tylko mu pomagaem.
00:10:58:Co to za pomoc, synu?
00:10:59:Poowa miasta jest nie do poznania.
00:11:01:Ale poowa jest, jaka bya.
00:11:03:A co jeli 10 domw|zostao zniszczonych?
00:11:05:Jeden nowy wkrtce powstanie.
00:11:08:Mdrze mwisz, synu.
00:11:10:Mwi tylko prawd.|Oni powinni j uszanowa.
00:11:13:Kto zapaci za zniszczenia?
00:11:15:Ten, kto zawsze paci.
00:11:16:Mj dziadek,
00:11:18:Guruchand Sqngh.
00:11:20:Ojcze, rzu im pienidze.
00:11:23:Umr rzucajc ludziom pienidze|do stp.
00:11:26:Dziadku
00:11:27:Powiedz, ile wynosi strata?
00:11:29:Chodzi o to, e nasz problem|nie jest jeszcze rozwizany.
00:11:31:Ten baran wszed do naszego domu
00:11:34:i zniszczy telewizor, lodwk, st,|krzeso i inne rzeczy.
00:11:36:Nam te zaszkodzi.
00:11:39:Tak naprawd w nocy tym domu by|zodziej.
00:11:42:Schowali si pod kiem |ze strachu przed nim.
00:11:44:Jak mogem wiedzie, czy|sami nie s zodziejami?
00:11:47:Zbiem ich wszystkich.
00:11:48:Wszystkich.
00:11:50:Jeste policjantem, eby|bra si za apanie zodziei?
00:11:52:Ja tylko chc pomaga.
00:11:54:Zamiast tego przynosisz zgub.
00:11:55:Rangeela, Happy jest twoim|przyjacielem z dziecistwa,
00:11:58:zrobi ci co zego?
00:12:01:Oszalaem na punkcie tej dziewczyny.
00:12:04:Spjrz, co zrobia.
00:12:06:Nie jest za moda?
00:12:07:co z twgo?|Bdzie pod kontrol.
00:12:10:Zrb co z tym.
00:12:11:Wylij trzech kolesi gangsterw|eby j nastraszyli.
00:12:14:Pniej zbij ich i uratuj dziewczyn.
00:12:28:Dranie, straszycie dziewczyn.
00:12:32:Sio, ucieka std.
00:12:33:Jest jaka granica nawet dla drani.
00:12:35:Preetoji Rangeela wysa ich,|eby ci straszyli.
00:12:41:Jak miesz, ty draniu, psie!
00:12:44:On nie jest wcale moim przyjacielem.|Jest moim wrogiem.
00:12:47:Dosy.|Obrazie mnie.
00:12:50:Nie znios tego wicej.
00:12:52:Koniec tego spotkania, koniec ze wszystkim!
00:12:54:Zepsu mi tez telewizor.
00:12:56:Kupiem go na raty.
00:12:58:Przykro mi, gdy widz,|co narobi.
00:13:01:Ale sprbuj zrozumie, Happy|w gbi serca jest dobrym czowiekiem.
00:13:05:Pomaga caemu miastu.
00:13:08:No, powiedz.
00:13:09:Wszyscy si zgadzaj.
00:13:11:Za 4 dni bdzie wesele.
00:13:14:Jeli Happy si na nim nie zjawi,|kto wszystkich zabawi?
00:13:27:Patrz, idzie ten palant.
00:13:31:*Dzi szczliwy dzie,*
00:13:33:*pomylny nasta czas.*
00:13:37:*Ten, ktry wczoraj jeszcze na sobie achmany mia,*
00:13:44:*dzi jest wystrojonym panem modym.*
00:13:49:*Nie powiemy nic o rodzinie.*
00:13:54:*eby nie wystraszy dzieci.*
00:13:58:*Bd z alu bi si w pier.*
00:14:16:Dalej, muzyka!
00:14:31:*Brat twj..*
00:14:33:*jest tak nieznony*
00:14:35:*A twoja siostra*
00:14:37:*ma zeza*
00:14:39:*ojciec za konierz nie wylewa*
00:14:41:*i zostawia matk bez grosza*
00:14:42:*Twj wuj, cho kuleje*
00:14:44:*wci taczy bhangr"
00:14:48:*Nazywaj ci bezwstydn*
00:14:51:*Popisujesz si tacem*
00:14:58:*wyperfumowany, w lubnym turbanie*
00:15:00:*Garnitur masz po bracie, poyczone buty*
00:15:07:*Kto ci za m wydaje, palancie*
00:15:08:*Kto ci zrobi panem modym, idioto?*
00:15:38:*To ja byem ulubiecem wszystkich*
00:15:41:*kawalerem od wiekw!*
00:15:44:*Wci jestem sam, a ty swojego dopie*
00:15:47:*Zdradzie przyjaciela*
00:15:51:*Wic teraz gdy na mnie patrzysz, pomyl, e to koniec przyjani*
00:15:53:*Jeet! Harjeet!*
00:15:55:*Suchasz, Manjeet?*
00:15:58:*Jestem ponad tym, a on si eni!*
00:16:01:*Kto ci za m wydaje, palancie*
00:16:03:*Kto ci zrobi panem modym, idioto?*
00:16:42:*Samolubny z ciebie kole*
00:16:46:*Ale masz liczn on*
00:16:49:*Mgbym patrze na ni godzinami*
00:16:53:*Ach, kto moe odmieni los?*
00:16:55:*Po co wic bardziej go mczy?*
00:17:02:*Kto ci za m wydaje, palancie*
00:17:06:*Kto ci zrobi panem modym, idioto?*
00:17:42:Punjabi Singh i Australian King|zostali zaatakowani.
00:17:46:Ten dra przynosi z saw|naszemu miastu i Punjabowi.
00:17:50:Ten biedak wyjecha do|Australii by troch zarobi.
00:17:54:Ale jaki palant podoy mu narkotyki|do bagau na lotnisku.
00:17:59:I tak to si zaczo.
00:18:01:I teraz widzisz.
00:18:02:Jest Sardar'em, musi|wic si zemci.
00:18:04:Strzela do wszystkich, jak|tylko go wypucili.
00:18:06:Przynajmniej dziki niemu|jego rodzina moga sobie pozwoli na dom.
00:18:10:Tayaji le si czuje.|Przynie mu wzek.
00:18:14:Dzwo po lekarza.
00:18:20:Wyglda na to, e Tayaji|przeczyta wanie o ataku na syna.
00:18:24:To pewnie zawa.
00:18:25:To atak astmy..
00:18:28:Wyjdzie z tego, jak tylko|dostanie zastrzyk w szpitalu.
00:18:32:Zamiemy astm na|atak serca.
00:18:36:Nie znajedziemy lepszego sposobu,|eby wykurzy Happy'ego z miasta.
00:18:40:Wszystkim ju da si we znaki.
00:18:44:Racja.
00:18:45:Czemu nie przyznasz, e|dopki Happy pozostanie w miecie,
00:18:49:nie uda ci si oeni z Preeto.
00:18:52:Moje maestwo ju jest ustalone.
00:18:54:Niepokoj si o nasz okolic.
00:18:56:Wylijmy Happy'ego do Australii,|by sprowadzi tu Lucky'ego.
00:18:59:Skoro Lucky nie moe na razie wrci,
00:19:01:Happy bdzie musia tam zosta.
00:19:02:Ale jak go tam wylemy?
00:19:04:jest bardzo uczuciowy.|Zagramy na jego emocjach.
00:19:09:Czytae dzi gazet?
00:19:10:Ojciec Lucky'ego skoczy|w szpitalu po jej przeczytaniu.
00:19:14:Tak
00:19:17:Syn zosta zaatakowany w Australii, a| ojciec dosta ataku tutaj.
00:19:20:Mia zawa.
00:19:22:To bardzo smutne.
00:19:25:To smutne, e Punjab zyskuje ze imi|na wiecie.
00:19:28:Zawsze pisz o nim|"Lakhan z Punjabu".
00:19:32:On czyni le, a nasze miasto
00:19:34:i nard s le widziane w wiecie.
00:19:40:To bardzo le.
00:19:42:Co si stao?|- Tayaji jest w szpitalu.
00:19:43:Niewiele mu ju zostao.
00:19:45:Na jego ustach wci tylko dwa imiona.
00:19:47:Lucky, Lucky.|Happy, Happy.
00:19:50:Happy, Happy.|Lucky, Lucky.
00:19:55:Dokd id ci ludzie,|zostawiajc swoje sklepy?
00:19:58:Do szpitala.
00:19:59:Odwiedzi ojca Lucky'ego.
00:20:01:To taki pobony czowiek.
00:20:03:Trzeba by bez serca, eby|nie wybra si do niego.
00:20:06:Oczywicie.
00:20:07:Happy|- Tak.
00:20:09:Cae miasto poszo do szpitala.|Czemu jeszcze ci tam nie ma?
00:20:11:Id. Bd cicho.
00:20:14:Moe bdziemy musieli|zabra ci do szpitala.
00:20:15:Przypilnuj, ja niedugo wrc.
00:20:17:Nie jedz tego.
00:20:18:Jeli ojciec nie bdzie zrozpaczony,|kiedy on si zjawi, nie uda si.
00:20:23:Nie martw si.|Wszystko zaatwiem.
00:20:27:Pokazaem mu zdjcie syna z gazety.
00:20:29:Spjrz sam jak bije si w pier i rozpacza..
00:20:31:Wanie nadchodzi.
00:20:35:Happy|- Co u Tayaji?
00:20:36:Jego stan jest cizki.
00:20:38:Nie opuci tego swiata pki|nie zobaczy si z synem.
00:20:43:On uczyni wiat swoim wrogiem.
00:20:47:Im bardziej prbujemy o nim zapomnie,|tym bardziej tsknimy.
00:20:52:Ju wykluczylimy go z naszego ycia.
00:20:56:Lecz co zrobi z tym sercem?
00:20:58:Dlaczego nie da si wyrzuci go z serca?
00:21:04:Mia atak serca.
00:21:06:To musi bole.
00:21:08:Happy, nie ma nikogo w miecie
00:21:12:kto mgby pomc temu ojcu spotka si z synem.
00:21:17:Przywrci honor naszej spoecznoci.
00:21:19:To haba.
00:21:21:Co powiedzia?
00:21:22:Pojechabys do Australii, eby sprowadzi tu Lucky'ego?
00:21:24:Ojcze, nie jest atwo by donem ani szefem gangu.
00:21:29:Ktregos dnia ginie si z czyjej rki.
00:21:32:Nawet rodzice nie zobacz ciaa.
00:21:34:Przesta tak mwi.
00:21:37:Jutro ju nawet nie bdziesz pamita tych sw.
00:21:39:Trzymaj jzyk za zbami.
00:21:42:Ja, Happy Singh
00:21:45:Syn tego miasteczka.
00:21:47:Pki nie sprowadz Lucky'ego z powrotem,
00:21:49:moja stopa nie postanie na tej ziemi.
00:21:51:Ta ryba jest ju zapana w sie.
00:21:53:Zacznijcie skandowa.
00:21:54:Niech yje Happy!
00:21:59:Dosy.
00:22:02:Koniec pieww.
00:22:07:Jak masz zamiar wyjecha za granic?
00:22:09:Nie masz nawet paszportu.
00:22:12:Bior na siebie odpowiedzialno za|zdobycie paszportu dla Happy'ego.
00:22:15:Mam znajomoci.
00:22:17:Ale potrzeba tylu pienidzy, eby wyjecha...
00:22:19:Juz sprzedaem, wszystko co miaem.
00:22:21:Zawsze kiedy pojawia si problem, mieszkacy skadali si, by pomc.
00:22:25:Tak
00:22:25:A on jest najwikszym problemem naszego miasteczka.
00:22:28:Mwi, e tylko on moe rozwiza problem naszego miasteczka.
00:22:31:Tak.Ludzie nas wspomog, by zdoby pienidze.
00:22:34:Ale on nigdy nawet nie opuci sam miasta.
00:22:37:Jak sobie poradzi w obcym kraju.
00:22:39:Szefie, wic wylij kogo z miasta z nim.
00:22:43:Susznie.
00:22:47:Kto jest najbystrzejszy z nas wszystkich?
00:22:53:Rangeela.
00:22:55:On nawet umie mwi po angielsku!
00:22:59:Ale skd.|Nie jad.
00:23:01:A co z twoim maestwem?
00:23:04:Co tam mwisz?|Nie jad.
00:23:12:Przecie nie jedziemy na zawsze.
00:23:31:Skocz ten cyrk.
00:23:34:Gdzie jest Gate 2?
00:23:38:Ej, nie jeste na swoim polu.
00:23:40:Jedziesz w wiat.
00:23:41:Id, jak naley.|Chodzisz z gow w chmurach.
00:23:46:Skup si wreszcie.
00:23:51:Ty durniu, jeste taki sam jak twj ojciec|a twoja siostra to ju...
00:23:59:To nie wasz lot.|Musicie wej przez Gate 7
00:24:03:Ale powiedzieli nam, e|przez Gate 2
00:24:06:Musicie si spieszy, |inaczej przegapicie wasz lot.
00:24:08:Dawaj, idziemy.
00:24:28:Czemu ona wci powtarza Egipt, Egipt?
00:24:30:To nic takiego, taki nowy trend na zmian nazw.
00:24:34:Tak samo jak Bombay zmieni si w Mumbai.|Madras w Chennai.
00:24:36:Lakhan to teraz Lucky.
00:24:38:Tak
00:24:40:A Australia zmienia si w Egipt.
00:24:52:Wszdzie policja, a ty si miejesz.
00:24:55:Tak sobie myslaem, e cokolwiek si nam przydarzyo,
00:24:58:ale kole, ktry chcia jecha do Egiptu i pojecha do Australii
00:25:02:ciekawe co mogo mu si sta?
00:25:07:Koniec artw, wypad!
00:25:09:C za wspaniae miasto i ludzie..
00:25:12:Dali nam bilet na wieczr do Australii
00:25:14:i wiz jednodniow!
00:25:16:Chodmy zobaczy miasto.
00:25:17:Wyjdziemy si rozejrze.
00:25:18:No chodmy.
00:25:19:Przez ostatnie 10 godzin|miaaem gow midzy kolanami.
00:25:22:Jesli ich tera nie wycign,|bd sparaliowany.
00:25:25:Po si.
00:25:26:Nigdy mnie nie suchasz.
00:25:28:Wzmacniaj swoje nogi.
00:25:33:Nie mog spa, wychodz.
00:25:35:Nigdy nie wyciubi nosa poza miasto|a teraz idzie zwiedza Egipt.
00:25:39:pij spokojnie.
00:25:49:Rozciga si..
00:25:59:Gdzie on si podzia?
00:26:01:Jeli ten baran si zgubi,|nie bd mia gdzie wraca.
00:26:03:Ani do Australii, ani|do Punjabu.
00:26:14:Jaki pikny meczet.
00:26:19:Zodziej, zodziej.
00:26:20:Zodziej?
00:26:22:Posu si.
00:27:33:Nie masz wstydu?
00:27:34:Bg da ci rce eby krad?
00:27:36:Wyjmuj.
00:27:38:Prosz, oto...
00:28:00:Oto twj zodziej.
00:28:11:Co robisz?|Zlituj si nad nim.
00:28:12:Litowa si? Nad przestpc?
00:28:15:Co robisz?
00:28:17:Moja torba.
00:28:21:Uratuj mnie, prosz, ona mnie zabije!
00:28:23:Uciekaj!
00:28:24:Gdzie lecisz?
00:28:26:Gdzie zamierzasz uciec?
00:28:30:Pu go.|Spokojnie.
00:28:32:Niech si pani uspokoi.
00:28:34:Ju wszystko ok.
00:28:35:Kto biegby za nim 10 km?|Spokojnie.
00:28:44:Tyle dla mnie zrobie.
00:28:46:To nic takiego.
00:28:48:To nasz obowizek pomaga ludziom.
00:28:51:Musz przyzna, e dobrze biegasz.
00:28:53:A ty wietnie si bijesz.
00:29:04:Zupenie jak kobieta-Sardar.
00:29:06:Jest jak bomba.
00:29:11:Przez ni moje serce eksploduje.
00:29:14:To pobojowisko to pewnie sprawka Happy'ego.
00:29:17:Musi gdzie tu by.
00:29:20:Sir.
00:29:24:Nie dajcie mu uciec!
00:30:00:Tak pikn stworzy ci Bg..
00:30:05: Chciabym cho raz..
00:30:08:Co si stao?
00:30:10:Ty?|- Nic.
00:30:12:Straciem rwnowag, ziemia si zatrzsa i upadem.
00:30:15:Ziemia si zatrzsa?
00:30:17:Nic takiego si nie stao.
00:30:18:Nie czuam nic.
00:30:21:Skd si tu wzie?
00:30:23:Czyby te chcia tatua?
00:30:25:Tatua?|- Obrazek
00:30:31:Ja te bd mia tatua.
00:30:33:Wybierz co fajnego.
00:30:38:Mwia co?
00:30:42:Pytaam po arabsku, czy jest|w pobliu jaki butik.
00:30:46:Musz kupi sukienk.
00:30:47:Mj kumpel urzdza dzi imprez.
00:30:49:Racja.
00:30:58:Chwaa jedynemu bogu.|- Chwaa jedynemu bogu.
00:31:05:mam ochot ozdobi swoje ciao:).
00:31:19:Co za dziwny kraj.
00:31:21:adna takswka si nie zatrzymuje.
00:31:23:Gdybymy byli w naszym kraju,.
00:31:25:ludzie zabijaliby si, by ci podwie.
00:31:29:Dobrze gadasz.
00:31:30:To caa prawda.|Ludzie to doceniaj.
00:31:34:Spni si i juz robi si godna.
00:31:36:Wci adnej takswki!.
00:31:37:Przejedziemy si tamtym wozem?|czerwon Impal.
00:31:41:Czyje to auto?
00:31:43:Nie powinno ci to interesowa.|Chod ze mn.
00:31:49:Co robisz?
00:31:51:Teraz nie ruszy.
00:31:53:Powiedz mu, ze jestem |dobrym mechanikiem z Indii.
00:31:55:Naprawi samochd, a ty zaatw, e nas podwioz.
00:31:57:Zgoda?
00:32:03:Szybko.
00:32:20:Jestem mechanikiem z Guru Nanak Garage w Indiach.
00:32:59:On si nigdy nie zmieni.
00:32:59:On si nigdy nie zmieni.
00:33:06:Napijesz si?
00:33:13:Widz, e nawet umiesz si bawi jak facet.
00:33:16:Daj mi te.
00:33:22:Sprawd torb, nic nie zgino?
00:33:24:Po co mam sprawdza? Nic w niej nie miaam.|Jest pusta.
00:33:29:Pusta torba?
00:33:31:Natuka tego biedaka za nic.
00:33:33:Biednego?
00:33:37:Studiuj prawo.
00:33:40:Wic jeste kamczuch? 
00:33:44:Nie kamczuch, prawniczk. (liar - lawyer)
00:33:45:Specializuj si w kryminologii.
00:33:48:Jak wytpi przestpcw,|pisz o tym prac.
00:33:52:Mog ci co powiedzie?
00:33:55:Nie nienawid przestpcw.
00:33:58:Mog si zmieni.
00:33:59:Nie zmieni si i nikomu nie uda si ich nawrci.
00:34:02:S jak robactwo w naszym spoeczestwie,
00:34:06:lecz nawet kwas na nich nie zadziaa.
00:34:09:Przestpcw powinno si wrzuci na gorcy olej i...
00:34:26:*Jestem tak dziewczyn, ktra lubi si zabawi, krci mnie ta gra.*
00:34:32:*Dla niej psota jest niewinna a cukier pikantny.*
00:34:35:*Suchaj, nie mamy si czym martwi*
00:34:39:*Wic dalej, zabawmy si, powiem wam, o co w tym chodzi!*
00:34:48:*Troch zabawy nikomu nie zaszkodzi*
00:34:52:*Wic czemu wci stoisz w miejscu, ruszaj!*
00:34:57:*Dalej, na miejsca, przygotuj si, by zagra ze mn*
00:35:08:*ycie to balanga, wic korzystaj z niego*
00:35:11:*Kogo obchodzi, co si stanie jutro?*
00:35:14:*Pragn ogromnie*
00:35:17:*By zbliya si do mnie*
00:35:38:*Cho raz..*
00:35:46:*Obejmij mnie*
00:35:51:*Obejmij mnie, moja pikna*
00:36:02:<znw peen gbi tekst o bujnym yciu nocnym Katriny K.>
00:36:34:*Cho raz, zawoaj mnie z uczuciem*
00:36:39:*Cho raz, popro o moje serce, a otrzymasz je*
00:36:44:*To jedyne, czego pragn, jeli tylko Bg tak chce*
00:36:51:*Ach, Boe, jaki ty szczodry!*
00:36:56:*Wysuchaj wic dzi moich prb*
00:37:00:*To, czego tak bardzo pragn, to uciec gdzie z tob*
00:37:07:*Uciec z tob..*
00:37:13:*I nie obchodzi mnie..jeli kto stanie nam na drodze*
00:37:20:*Tylko we mnie za rek..*
00:38:00:Za co si na mnie mcisz?
00:38:04:Przez ciebie ganaiaam jak szalony po caym miecie.
00:38:06:Gdzie si wczy?
00:38:08:Gdzie byem?
00:38:10:I gdzie dotarem?
00:38:12:To bya jawa czy sen?|Nie mam pojcia.
00:38:15:Nie wiem, dokd posza ta dziewczyna?
00:38:17:Zostaw dziewczyn w spokoju i suchaj mnie.
00:38:21:Gdybym nie musia lecie|do Australii po Lucky'ego,
00:38:24:w ogle bym si nie ruszy z miejsca.
00:38:26:Wiesz, czemu tu jestemy?
00:38:28:Wszystko przez nasz pech.
00:38:29:Jaki pech?.|Poniewa miaem spotka t dziewczyn.
00:38:33:Wiesz, czemu jeszcze si nie oeniem?
00:38:35:Bo jeste redniorozgarnitym prostakiem.
00:38:36:Nie jestem redniorozgarnitym prostakiem.
00:38:37:Dlatego, e ta dziewczyna jest w Egipcie,|a ja byem w Punjabie.
00:38:41:Bd musia tu wrci.
00:38:43:Musz j przedstawi dziadkowi.
00:38:45:Dopiero potem si oneni.
00:38:47:I bd mia dzieci.
00:38:48:Potem...
00:38:49:Najpierw chocia naucz si zsiada mleko!
00:38:52:Dopiero potem moesz zacz myl o dzieciach.
00:38:54:Jedmy do Australii.
00:39:10:Baga powinien by przyj wczeniej,|jak to moliwe, e zagin?
00:39:14:Trzeba byo zostawi portfel i adres Lakhan'a|w mojej torbie.
00:39:20:Co teraz zrobimy?
00:39:21:Daj mi pomyle.
00:39:26:Powiedzieli, e dostaniemy baga do wieczora.
00:39:28:Chod, czas spotka si z  Lakhan'em.
00:39:33:Jestem Happy, Happy! (szczliwy)
00:39:39:Nazywam si Happy Singh i jestem przyjacielem Krla.
00:39:45:Spjrz, moemy jecha z nimi.
00:39:49:Co nam da policja, skoro oni te nie znaj adresu.
00:39:53:Nie pakuj si w kopoty z prawem.
00:39:56:Nie mog nam nic zrobi.
00:40:02:C za wielki dom
00:40:04:To nie dom, to dwr.
00:40:09:Zobacz, jak nas wita.
00:40:10:yj dugo synu.
00:40:12:yj dugo.
00:40:24:Powiedz, ile jest warte twoje kasyno.
00:40:27:Ale krlu, to moje jedyne rdo dochodu. Z czego mam y?
00:40:31:O ile w ogle bdziesz y.
00:40:36:Happy przyjecha z Indii.
00:40:38:Jest z nim Rangeela.
00:40:41:Gdzie jeste, przyjacielu?
00:40:42:Kto to?
00:40:44:To Pankaj Singh.
00:40:50:A to Dilbagh.
00:40:52:Dilbagh.
00:40:58:Spjrz, on te si nam kania.
00:41:03:*Na kadej ulicy usyszysz, e nasz brat Lakhan zodziejem jest!"
00:41:11:Zapomniae?
00:41:13:Kiedy zdarzao ci si kra owki ze szkoy.
00:41:11:Teraz jeste wielkim krlem.
00:41:16:Pozdrowienia, szwagierko.
00:41:18:Powinienem zoy wyrazy szacunku czy mog si przytuli?
00:41:21:Co robisz?
00:41:30:Happy, jeste tu. Przyjechae sam?
00:41:32:Skd, Rangeela jest ze mn.
00:41:35:Padnij mu do stp. | Nie trzeba.
00:41:37:Pozdrowienia, Lucky, pozdrowienia, szwagierko.
00:41:41:On te nazywa mnie.. Skd ten wtek miosny w filmie akcji?
00:41:47:Happy i Rangeela..Co oni tam robi?
00:41:50:Pamitasz o swoich rodzicach? Wychowali ci.| Nadszed czas, by sta si ich si.
00:41:47: Wiem, mwi prawd, dlatego ludzie mi ufaj.
00:42:01:Wic chod, wracajmy do wioski. | Nie mog.
00:42:08:Ale moesz popenia te wszystkie przestpstwa bd Sikhiem?
00:42:11:Ludzie przysigaj na szczero i honor naszej spoecznoci.
00:42:15:Chod, nie rb zamieszania!
00:42:19:Zapomniae ju, czego nauczy nas guru?
00:42:22:Naleymy do Khalsy, Khalsa znaczy czysto,|Czy to jest czysto?
00:42:30:Skocz z t gangsterk i chod ze mn.|Bd prawdziwym Sardarem.
00:42:38:Musiaem to zobaczy.
00:42:41:Poka bro ludziom w Pind.| Mika, oni stoj po twojej prawej.
00:42:45:Co jest nie tak z twoim bratem?|W kogo on celuje?
00:42:48:Wyjem bro, by zachowa twarz.
00:42:50:Ale oni s z Pind, jak|mgbym w nich celowa?
00:42:56:Jest bohaterem nawet kiedy ma by zy.
00:42:59:Zabierz swojego kumpla i wracajcie.
00:43:02:I pamitaj, e nie musz|ci znw tego wyjania.
00:43:06:Zrozumiaem jak trzeba za pierwszym razem.
00:43:09:Kiedy nosiem ci na ramonach!
00:43:14:A teraz tak mnie traktujesz?
00:43:17:Ciesz si, e nikt do ciebie nie strzeli.
00:43:19:Zobaczysz, poaujesz! Zgnijesz w piekle!
00:43:23:Gdzie si podziay twoje maniery? To tak si traktuje goci?
00:43:31:Zajo nam 3 dni, by dotrze do Lucky'ego.
00:43:34:A on wykopa nas w 3 minuty.
00:43:37:Nie przekonasz go, mwi ci. Lepiej wracajmy.
00:43:40:Jak mog pokaza tam swoj twarz?
00:43:43:Uroczycie obiecaem przed wszystkimi,|e nie wrc bez Lucky'ego.
00:43:46:Nie wrc.
00:43:48:Cae miasteczko, eby wykurzy ci stamtd...
00:43:51:..powtarzao, e by to atak serca, nie astmy,|okamalismy ci.
00:43:57:A co z rodzicami Lucky'ego?
00:43:59:Ich zy. Te byy kamstwem??
00:44:03:Pewnie czekaj ju na lotnisku,|by odebra nas ze swoimi dziemi.
00:44:09:Nie wrc bez nich.
00:44:11:A ty i tak wkrtce si enisz.|Wsiadaj na osioka.
00:44:14:Ale kto mnie podsadzi?
00:44:19:Jeli Preeto chce by moja, to poczeka..
00:44:22:Nie opuszcz tego kraju sam.
00:44:33:Chodmy na lotnisko po nasz baga.
00:44:35:Tylko nie lotnisko, nie czuj ng..
00:44:38:Musimy odebra baga,|nie zmieniaem bielizny od 3 dni!
00:44:41:Dla mnie to nie problem chodzi w jednej.
00:44:47:Zosta tu.
00:44:48:Nie wiem jak ty, ale ja na pewno|zgubi si w tym kraju.
00:44:54:Hej, biaasku.
00:44:55:Twoi ludzie rano powiedzieli,|eby przyj wieczorem. Ju wieczr.
00:44:58:A mojego bagau wci nie ma.
00:45:01:Czemu mczysz tych biednych ludzi?
00:45:03:Bracie, to jest kasa biletowa.
00:45:05:Id tam , jeli twj baga zagin.
00:45:08:Tam znw bd musia gada po angielsku!
00:45:31:Zauwayam ci z mojego sklepu ju rano.
00:45:35:Mam kamery i alarm antywamaniowy w kwiaciarni.
00:45:38:Jeli tylko sprbujesz, policja bdzie tu w cigu kilku minut.
00:45:41:Jaka policja?
00:45:44:Kim jestem?|Co to ma by?
00:45:46:Wygldasz jak zodziej.|Zodziej?
00:45:50:Zodziej!|Nie jestem zodziejem.
00:45:56:Kiedy czowiek jest godny,|wyglda na zodzieja.
00:46:02:Mj baga zagin na lotnisku.
00:46:05:Z miejsca, w ktrym miaem si zatrzyma,|zostaem wyrzucony.
00:46:07:Od rana mam katar i nic nie jadem.
00:46:10:Nie jestem zodziejem, chociaz na takiego wygldam.
00:46:14:Mieszkam sama.
00:46:15:Nie mam adnych kamer ani alarmw w mojej kwiaciarni.
00:46:25:A ludzie tacy jak ty przychodz tu by umrze.
00:46:44:Suchaj, koniec skubania trawy.
00:46:47:Chod do mnie, nakarmi ci.
00:46:49:Mj przyjaciel wkrtce tu bdzie.
00:46:51:Mj dom jest tam.
00:46:53:Jeli przyjdzie, zobaczysz go stamtd.
00:46:56:No dalej.
00:46:58:Jeli duej bdziesz chodzi godny,|bdziesz wyglda na wamywacza.
00:47:11:To dziwne.|Nie znamy si, nie mamy wiele wsplnego.
00:47:14:A dzielisz si ze mn swoim jedzeniem.
00:47:17:Miae kopoty, ja si przestraszyam.
00:47:19:Poznalimy si.|Jeste biedny i ja nie mam wiele.
00:47:21:Co jednak nas czy.
00:47:22:Z jakiej wioski jeste?|Z wioski aktora Dharmindar'a.
00:47:26:Z Sanewal?|Tak.
00:47:37:Ojciec mia zawa.
00:47:39:Od kogo si dowiedziae?
00:47:42:Skd wiesz?
00:47:44:Od Guru Ji.
00:47:48:Lucky, ojciec kocha ci bardziej.
00:47:50:Powiniene wrci do wioski.
00:47:52:Poradz sobie ze wszystkim tutaj, nie martw si.
00:47:55:Kto nie chciaby wrci do wioski?
00:47:59:Pamitam.
00:48:01:Tata bra mnie za rk|i szlimy przez pola zb.
00:48:05:Tyle za wyrzdziem, eby si tu dosta..
00:48:08:Nie mog wrci, nawet gdybym uczyni wiecej dobra|ni za, ktre wyrzdziem.
00:48:12:Po tylu latach Happy przypomnia nam|o naszym domu, wiosce.
00:48:16:Syszaam, e policja z 11 krajw czyha na Krla.
00:48:21:Nie na krla. Na Dona.
00:48:24:Dona.|Tak.
00:48:26:Ale 11 takich Donw.
00:48:28:Chce dopa krla.
00:48:30:A ty chcesz zabra takich ludzi do domu.
00:48:33:Ludzie nigdy nie s  li.
00:48:35:To, co robi, moe by ze.
00:48:36:Ale pomyl - jeli ich rozdzielisz,|bd zupenie tacy jak my.
00:48:39:Mwisz bardzo mdrze.|Mwi tylko prawd.
00:48:44:Wydaj si dobrzy z natury.
00:48:47:Mog powiedzie jeszcze jedn prawd?
00:48:49:Nigdy nie widziaem swojej matki.
00:48:51:Lecz patrzc na ciebie, czuj,|e musiaa by taka jak ty.
00:48:57:Super, nie ma go.
00:49:00:Happy.
00:49:03:Happy, gdzie jeste?
00:49:06:Happy.
00:49:17:Nie krzycz, jasne.|I jak ja mam go znale?
00:49:21:Happy.
00:49:34:Ca noc przespaem na tej awce.
00:49:40:Czekaem na ciebie w tamtym domu.
00:49:56:Czyj to sklep, e traktujesz go jak wasny?
00:50:01:Mwiam.|Co to za wczga?
00:50:05:Mj przyjaciel, Rangeela.
00:50:09:Wygldasz raczej jak jego ojciec.
00:50:10:Cioteczko, kontroluj si.
00:50:12:Kogo nazywasz cioteczk?|I gdzie si podziewae ca noc?
00:50:20:Nie mogem si doprosi o nasz baga.
00:50:23:Musiaem wszystko wyjania po angielsku.
00:50:29:Naprawd bye na lotnisku czy gdzie indziej?
00:50:33:Nie jest podejrzliwa, ma dobre serce.|Tylko czepia si drobiazgw.
00:50:41:To statek.
00:50:42:Ozdb go kwiatami.
00:50:44:Napisaam z tyu adres.
00:50:49:Nie spaem od 2 dni|i jestem godny od wieczora.
00:50:53:A ty po prostu mwisz "chodmy".
00:50:55:Po dwch godzinach wezwali mnie na lotnisko.
00:51:00:Lepiej jechau nas pocigiem ni u tutaj lata!
00:51:08:Taki nastrj nie jest odpowiedni|w takim wieku, Rangeela Ji.
00:51:11:Spjrz, ugotowaam w domu.
00:51:14:Chod, zjesz i pjdziesz spa.
00:51:16:Popatrz, ten dom, to okno.|To mj dom.
00:51:19:Masz tu klucz,|tylko nie nkaj ssiadw.
00:51:26:Synu, mwi, e jeli bogosawi si z serca,
00:51:29:Los tej osoby si odmienia.
00:51:33:Na dzisiaj koniec twojej pracy.
00:51:36:Id synu, z Bogiem.
00:51:39:Dzisiaj wszystko mi si uda, wygldam z tum jak Pandit Nehru.
00:51:49:Z pozoru wszystko wyglda spokojnie, ale co mnie czeka w rodku?
00:51:52:Waheguru, wesprzyj mnie.
00:52:03:Chodzi o to, e kupiem pierwsz od.
00:52:06:Pierwsza dziewczyna, wic i pierwsza d.
00:52:12:Kupiem dk w wiosce.
00:52:15:Byem z wujkiem na rybach.
00:52:19:Podpyn do nas krokodyl.
00:52:21:I poar wujka.
00:52:23:Potem mama ani razu nie ugotowaa ryby.
00:52:31:Ach, czemu ten krokodyl nie zjad ciebie?
00:52:36:To ja, Happy.
00:52:42:Znowu on.
00:52:44:Co powinnimy zrobi?
00:52:47:Nie wyjechalicie.
00:52:49:On si tak atwo nie da.
00:52:51:Krlu, nie wiesz, e on nie jest|wcale taki sabiutki, jeszcze nam pokae.
00:52:57:To nie jest Punjab, Happy.
00:52:58:To mj wiat.
00:53:01:Wanie mwi, to nie Punjab.
00:53:03:Wracajmy wszyscy do wioski.
00:53:06:Bagam ci.|Widziaem si z twoimi rodzicami.
00:53:10:Widziaem zy w ich oczach.
00:53:13:Tak wiele dla ciebie pragn.|Nawet o tym nie pomyslae.
00:53:15:Chc by si oeni.
00:53:22:Co by si stao, gdyby wrci? Dawni przyjaciele si uciesz, uszczliwisz ca wiosk.
00:53:59:Nic si nie bj, Jestem przy tobie.
00:55:02:Tak dugo pynem,|gdzie jest ten cholerny brzeg?
00:55:07:Moe pyn w z stron?
00:55:21:Co si stao krlowi?
00:55:24:Kule ju wyjte.
00:55:26:Ale jest cizko ranny w gow.
00:55:28:Dobrze, e mia na gowie turban.
00:55:32:Lecz z powodu obrae gowy|bdzie niepenosprawny.
00:55:37:Hema..co. | Czciowy parali.
00:55:42:To co z Parel.
00:55:43:Bdzie widzia, sysza...
00:55:46:...ale nie bdzie mg nic zrobi ani powiedzie.
00:55:48:To ta choroba, ktr mia Shahrukh w filmie "Anjaam"!.
00:55:51:Shahrukh Khan cierpi na co w kadym filmie.
00:55:53:Ale co to za film Anjaam?
00:55:57:Czy to nie tem z Chandrachur i Sanjay'em Dutt'em?
00:56:00:Jakim cudm Chandrachur miaby znale si w filmie?
00:56:02:Te wasze gnioty..| Shahrukh Khan nigdy nie gra w adnym gniocie!
00:56:07:Czy to teatr?
00:56:10:Nie rozumiem, jak mg zosta zraniony,|skoro doniosem go tu bezpiecznie.
00:56:15:Chwalie si kung fu,|a mnie niose na ramieniu jak trzcin cukrow.
00:56:26:Spjrzcie, krew krla wrze!
00:56:34:Kto zasidzie na tronie w miejsce Krla?
00:56:46:Zabij Happy'ego, skocz z nim.
00:56:46:Jak mgbym?|Happy.
00:56:51:Krl wskazuje Happy'ego.
00:56:53:Nie pokazuj mnie palcem!
00:56:55:To nieadnie.
00:56:58:Happy ocali Lucky'ego.
00:57:04:gdyby nie on, nie byoby ju go midzy nami.
00:57:07:Nie.
00:57:15:Krew krla wrze coraz bardziej!
00:57:17:Pynie w nas jedna krew! Starszy brat powinien zaj jego miejsce.
00:57:21:Nie podnocie mu cinienia.
00:57:23:Lucky, rozumiemy twoje oczekiwania.
00:57:25:Dobrze Guru ji.
00:57:29:Chcesz, by Happy zaj twoje miejsce, prawda?
00:57:31:Oszalae?
00:57:32:Nie mog zosta krlem.
00:57:34:Happy zostanie naszym krlem dopki Lucky|nie wydobrzeje.
00:57:43:Nawet Ameryka nie czyni postpw tak jak my.
00:57:46:Przyjecha tu po krla, czy aby nim zosta?
00:57:49:Suchaj.
00:57:52:Lucky jest w szpitalu,|powinienem przywrci jego pozycj?
00:57:55:Jego ojciec dostanie ataku serca.
00:57:59:Moim jedynym wzorem i krlem jest Guru Govind Singh.
00:58:02:Bg pomaga tylko tym, ktrzy dobrze czyni.
00:58:06:Wszyscy krlowie czasem popeniaja bdy.
00:58:08:Sprbujmy y w jego wiecie zanim nie poczuje si lepiej.
00:58:11:Id, zobacz sobie jego wiat sam.
00:58:13:Ja nie chc by w tym wiecie.
00:58:19:On wpakuje si w kopoty.|Przecie mu mwi.
00:58:35:*Krl jest tu, wic lepiej uwaaj.*
00:58:54:*13 kart jednego koloru, lecz jeden jest tylko krl.*
00:58:59:*Jestemy asami, jedyn podstaw*
00:59:02:*Jestemy miali, tu i teraz!*
00:59:20:*Gramy, jak nam si podoba*
00:59:23:*Nie boimy si przekracza granic*
00:59:25:*Jeli twoje intencje s szczere, Bg ci dopomoe*
00:59:30:*Singh jest krlem*
00:59:45:*Wiesz, e to my siejemy tu zamt*
00:59:47:*Lepiej nie zadzieraj ze mn, bo dostaniesz w twarz*
00:59:51:*Wic lepiej zasalutuj krlowi*
00:59:53:*Lepiej poko si Singhowi*
00:59:56:*To jedyny suszny wybr, bo jestemy najlepsi*
00:59:58:*Nie ma dla nas strachu, jestemy najmniejsi*
01:00:02:*Punjabi miejcie si na bacznoci*
01:00:06:*Nie raz, nie dwa, lecz 10krotnie zdobd wiat!*
01:00:12:*I jeli wci moesz zdoby czyje serce, nic si z tym nie rwna!*
01:00:17:*Jeli po usyszeniu serii wystrzaw wci doceniasz piew kukuki*
01:00:23:*Nic nie bdzie ju takie jak dawniej!*
01:00:27:*Dalej, zapiewaj z nami ten poruszajcy serca refren*
01:00:37:*Singh jest krlem*
01:01:09:*Nie wywyszamy si ani nie stroimy w pira* (nie, wcale..)
01:01:11:*ylimy jak proci ludzie*
01:01:14:*Kiedy nagle, w cigu jednej nocy zmieni si nasz los*
01:01:19:*Wczoraj jeszcze nic nie miaem, dzi nic si nie zmienio*
01:01:23:*Jedynie serce jest moje, teraz straciem i je*
01:01:28:*Czym jest ycie bez mioci? Bez wielkich idei i marze?*
01:01:37:*Singh jest krlem*
01:01:53:*13 kart jednego koloru, lecz jeden jest tylko krl.*
01:01:57:*Jestemy asami, jedyn podstaw*
01:01:59:*Gramy, jak nam si podoba*
01:02:02:*Nie boimy si przekracza granic*
01:02:08:*Jeli twoje intencje s szczere, Bg ci dopomoe*
01:02:11:*Singh jest krlem*
01:02:33:Wiesz ju?|Jej dom jest wci zamknity.
01:02:38:Facet z lodziarni powiedzia, e|juz od trzech dni nie otwiera sklepu.
01:02:41:A jej ssiad mwi, e nie czuje si najlepiej.
01:02:44:Pacze i caymi dniami wdruje tu i tam.
01:02:49:Nie wiem, co moe by nie tak?
01:03:11:O co chodzi?
01:03:14:Co si z tob dzieje?
01:03:16:Czemu stae si Alladynem?|Nie Alladynem, jestem krlem.
01:03:22:Nawet nie jeste Singhiem.
01:03:24:Sikh prdzej uciby sobie gow ni wosy.|A ty...
01:03:28:Wiem, to by bd.
01:03:30:Znw bd Sikhiem|kiedy wrc do pind.
01:03:33:Wszystko to dla...
01:03:37:Opowiem pniej,|powiedz lepiej, co si stao?
01:03:41:Dlaczego jeste smutna?|Nic si nie stao. Usid.
01:03:46:Kiedy widz kogo paczcego, i w moich oczach pojawiaj si zy.
01:03:50:Nakarmia nieznajomego, Happy'ego w obcym kraju.
01:03:54:Happy nigdy tego nie zapomni.
01:03:59:Mog wszystko,|Powiedz, prosz i nie martw si ju.
01:04:07:Hej, ona jest ta matk.|Nie strzelaj.
01:04:13:Jutro przyjeda moja crka.|Po trzech latach.
01:04:17:To wietnie.
01:04:19:Wcale nie.|Wci jest przekonana, e jestemy bogaci.
01:04:24:Bogaci?
01:04:25:Kiedy bylimy bogaci.
01:04:30:Mj m zmar nagle.
01:04:34:I zostawi mi wiele dugw do spacenia.
01:04:39:Wszystko skoczone.
01:04:42:Nigdy nie pozwoliam, by moja crka si o tym dowiedziaa.
01:04:46:Gdyby o tym usyszaa,|rzuciaby studia.
01:04:50:Nigdy nie daam jej odczu, e nie jest rowo.
01:04:59:Nie chciaam, by mnie odwiedzia.
01:05:03:Bdzie tu jutro z mczyzn, ktrego kocha.
01:05:08:Syszaam, e pochodzi z bogatej rodziny.
01:05:15:Przyjedzie tu z nim i zobaczy, e|jej matka sprzedaje kwiaty na ulicy.
01:05:21:Mj dom jest niewielki, gdzie si zatrzymaj?
01:05:27:Tak si denerwuj.
01:05:30:Zrujnuj jej ycie!
01:05:42:Kwiaciarka jest wacicielk tego domu.
01:05:45:A my jestemy jej sucymi.
01:05:52:Pracowaem kiedy w pewnym domu..
01:05:54:Jeden ze sucych poda fenyl zamiast mleka..
01:05:57:Wszystkich 25 goci zmaro na biegunk.
01:06:01:Mj szef zosta powieszony, a ja straciem prac.
01:06:06:Koniec z tym! Tobie chyba ta biegunka zostaa, w sowach.
01:06:11:Dawny krl uczyni Singha krlem.
01:06:14:Teraz od tego krla zaley,|kto bdzie krlem midzy wami.
01:06:24:Co mamy robi?
01:06:26:Powinienem powiedzie tylko jemu|czy wszyscy chcecie usysze?
01:06:31:Chcemy.
01:06:35:Bdziecie robili to, co do tej pory.
01:06:37:Jak Guru ji zaciera lady przestpstw.
01:06:40:Tak teraz bdzie sprzta ogrd.
01:06:47:Mam tym kroi warzywa?
01:06:49:wietny pomys.
01:06:50:Bystrzak z niego, bdzie kucharzem.
01:06:54:Ty lepiej trzymaj si z dala od domu.
01:06:56:Nie ufam ci, co jeli|dodasz trucizn do drinka albo jedzenia?
01:06:59:Niech bdzie strem.
01:07:04:A co ze mn?|Co bdzie z t Hem Malini?
01:07:08:Byam osobista sekretark krla.
01:07:11:Mog by sekretark pani Rose?|Ok.
01:07:15:A Mika ji?
01:07:17:Czyci pistolet.
01:07:20:Skupia si na tym co robi,|ale uszy i oczy ma tu.
01:07:23:Ale nigdy nie widziaem, eby cokolwiek robi.|Co bdzie robi?
01:07:30:Zawsze si na mnie gapi.
01:07:32:Ocali naszego krla wiele razy.
01:07:36:Ok, niech wic bdzie ochroniarzem.
01:07:38:A ty, kim bdziesz?
01:07:41:Wszystkim tu zarzdzam, bd managerem.
01:07:43:Ok wic ja bd asystentem.
01:08:03:Nie tak atwo samym strojem sprawi, by kto wyglda wyjciowo.
01:08:25:Gocie nadchodz.
01:08:26:Zajmiemy si nimi.|Ok.
01:08:28:Schowajcie bro.|Nic ma si nie pojawi, jasne?
01:08:39:Ach, spjrzcie, co za pojazd!
01:08:41:Cicho, palancie, wszyscy go widzimy!
01:08:51:Moja crka..
01:09:19:Niech ci si przyjrz.
01:09:35:Mamo, to jest Punit.
01:09:30:Happy!
01:09:34:Happy!|Co ty tutaj robisz?
01:09:39:A tak tylko..| Co za niespodzianka!
01:09:47:To jest Happy.|Mwiam ci o nim.
01:10:01:Boj si...
01:10:02:Nie ma tu adnej strasznej sceny, ja, ty i|Sonia...
01:10:05:Gdyby dostaa rol,|Zagraabym j bez powtrki.
01:10:08:Jeste dobra aktork...
01:10:10:ale pozostali nie s tu aktorami.
01:10:14:Boj si, tylko...
01:10:17:Popatrz...
01:10:23:Ty draniu, udajesz niewinitko,|wycz to.
01:10:28:Nie zostawiaj mnie samego.
01:10:31:"Zabie mnie"
01:10:33:Nie pogrzebuj swojej mioci przez|przyklejanie umiechu na swojej twarzy.
01:10:39:Id, we Soni za rk i...
01:10:41:Ona nie jest taka.
01:10:45:Gdybym trzyma j za rk, stracibym jej przyja.
01:10:48:Poza tym obiecaem co Madam ji,|musz dotrzyma sowa.
01:10:54:Zaatwi ci, mwi ci!
01:10:55:Zastrzelisz mnie?
01:10:57:Zachowuj si.
01:10:59:Co si dzieje na moim przyjciu?
01:11:06:Bawimy si.
01:11:09:Czy ja jestem twoim niewolnikiem?
01:11:11:Czy jestem niewolnikiem twojego ojca?
01:11:12:Wszyscy jestecie niweolnikami.
01:11:13:Przynosisz bro na przyzwoite przyjcie?
01:11:17:Lepiej przyj z broni|ni przyprowadzi ze sob idiot.
01:11:21:Racja.
01:11:23:Nie strzelaj.
01:11:31:To nie ten numer.
01:11:35:Wy...
01:11:36:jestecie tu po to, by handlowa broni?
01:11:40:Poozcie je tu.
01:11:42:Nie tam, matko, tutaj.
01:11:47:Co masz w rkawie?
01:11:51:Zabieraj to te z rkawa.
01:11:54:I zza plecw.
01:11:56:Wyjmuj wszystko.
01:12:09:On ma sklep z broni.
01:12:14:Rujnuj moje przyjcie, Happy.
01:12:24:Dalej, pospieszcie si.
01:12:27:Szybko...
01:12:34:St przykryty.
01:12:35:Zapraszamy.
01:12:38:Ciociu, takie wspaniae przyjcie powitalne.
01:12:41:Caa przyjemno po mojej stronie.
01:12:42:Tylu ludzi..
01:12:44:To prawdziwa niepodzianka.
01:12:46:Ci tu jest!|Kwiaty.
01:12:48:Zapomniae doda, e kuj!
01:12:51:Ten diament na twoim turbanie wyglda wspaniale!
01:12:53:Wygldasz raczej jak krl ni manager.
01:12:56:Sonia opowiadaa mi, jak| zaszalelicie w jeden dzie.
01:13:00:Nie byo ci tam, to dlatego.
01:13:02:Waciwie miaem by tam, ale na lotnisku w Delhi|moja karta pokadowa...
01:13:05:w jaki sposb zostaa podmieniona.
01:13:09:Masz oczy czy dziaasz na dotyk?
01:13:16:Idiota, palant, razem z jego..
01:13:21:Madam, powinienem pozna go z reszt goci.
01:13:27:Za 2-3 dni moesz mie tyle pistoletw do zabawy, ile zapragniesz.
01:13:32:Ale prosz, niech najpierw wydam j za m.
01:13:37:Bdzie lepiej, jeli zachowasz spokj.
01:13:41:Patrzc takim wzrokiem,m kiedy lustro pknie na twj widok.
01:14:04:Panie i panowie, gocie..
01:14:07:Co si dzieje?
01:14:09:Jestem tu, by spotka si z mam Sonii.
01:14:13:Ale teraz myl, e powinienem wykra std Soni. Albo..
01:14:22:Sonia, wyjdziesz za mnie?
01:14:24:Nie wierz...
01:14:29:Kiedy?|Tak!!
01:14:41:Nie mog patrze na smutek przyjaciela.
01:14:44:Daj mi whisky.
01:14:49:Co za bzdury?
01:14:50:Juz api.
01:14:53:Siadaj.
01:14:55:Lucky, siedzisz tu?
01:15:01:Traktuje nas jak niewolnikw.
01:15:07:Przyjd do nas i sam zobacz, co narobi!
01:15:22:Kto postawi st na rodku?
01:15:24:Kto to, mamo?
01:15:26:To nasz prawdziwy krl.
01:15:28:Jest krlem krlw,|to wszystko nalezy do niego.
01:15:32:Do niego?
01:15:33:To znaczy...
01:15:35:To wszystko dziki niemu.
01:15:38:Chodmy si z nim zobaczy.
01:15:40:Jest wity.
01:15:43:Pozdrowienia.
01:15:44:Jest witym Palcem Boskim! Procie o bogosawiestwo..
01:15:49:Kogo on wskazuje?
01:15:52:Przyjrzyj si, wskazuje ku grze.
01:15:57:Chodzi mu o to, e wszystko ma jednego waciciela.
01:16:00:Od lat poci dlatego si nie odzywa.
01:16:02:A MAdam ji nie zrobi niczego|bez zasignicia rady u niego.
01:16:04:Moe pomoe nam zorganizowa wesele?
01:16:08:Baba pomoesz nam?
01:16:15:Ju nam doradza, trzy.
01:16:16:To znaczy, e 3ci tego miesica to odpowiedni dzie.
01:16:19:Zostao 13 dni.
01:16:22:Wszystko bdzie gotowe.
01:16:24:Chc pomwi z tob o czym wanym.
01:16:27:Co si dzieje?
01:16:29:Trzy dni pocigniemy, ale|nie moemy udawa przez 13 dni.
01:16:32:Wygldamy na idiotw? Musimy by cool.
01:16:34:Wiedziaem, e ten chudzielec Rawand pjdzie|po lubie.
01:16:38:Zapytaj wujka Palec,|moe przyjdzie tu na wiat pierwsze dziecko.
01:16:43:Zaopiekujemy si te dzieckiem.
01:16:47:Wiesz Sonia, biegam codziennie rano|o sidmej.
01:16:49:Pywanie o 8, joga o 9|i niadanie o 10.
01:16:52:A te leniwce maj 2 godziny opnienia.
01:16:56:Spjrz, niadanie na stole.
01:16:58:Co si gapisz, od to.
01:16:59:Po, szef lubi sobie poartowa.
01:17:02:Dzie dobry.
01:17:13:Jego twarz przypomina mi ojca.
01:17:19:Powiedz, e mnie kochasz..|Oczywicie.
01:17:22:Co to jest?
01:17:23:Paratha ziemniaczana...
01:17:24:Paratha warzywna...
01:17:27:I znw warzywna paratha?
01:17:30:Twoja twarz te jest jak paratha.
01:17:33:Ale to nie znaczy, e nie moesz ugotowa czego innego.
01:17:40:Nz.
01:17:42:Tutaj.
01:17:44:N.
01:17:45:eby posmarowa masem parath.
01:17:47:Taki wielki n?
01:17:49:Tak. Wielcy ludzie yj w king-size:).
01:17:53:Prosz, zimny napj.
01:17:54:Daj mi to.
01:17:55:Hej Devdas...
01:17:57:Nie Devdas tylko Pankaj Udhas.
01:18:00:Co tu u licha robisz, powiniene by przy bramie.
01:18:04:Wysae tu Chunilala?
01:18:07:Siadaj.
01:18:12:Powiniene natychmiast go zwolni.
01:18:16:Gydby mia jak pastwow prac,|ju 3krotnie przeszedby na emerytur.
01:18:21:Co tu robisz?
01:18:22:Spnilismy si dzisiaj, dlatego musimy sobie pomaga.
01:18:26:Dzisiaj bdzie Paratha...
01:18:29:Od jutra bdziesz dostawa angielskie sniadanie, mleko i wafle.
01:18:32:Patki kukurydziane..|A, tak.
01:18:35:Moe by te jajecznica, prawda?
01:18:37:Nie przejmuj si tak bardzo.
01:18:49:Mama ma te 5-gwiazdkowy hotel.
01:18:52:Nie mam pojcia, ilu rzeczy wci nie wiem.
01:18:56:Kasyno te.
01:18:57:Zagrajmy Sonia. Nie wiem jak si gra.|Ani ja, dalej...
01:19:08:Nie widzisz?
01:19:11:W zeszym tygodniu zdobyem zoty medal w strzelaniu.
01:19:14:Cel by 500 metrw std.
01:19:16:Nie nosz ze sob medalu, inaczej bym ci pokaza.
01:19:18:W zeszym tygodniu bya olimpiada?
01:19:21:Id do kasyna, pogadaj z wacicielem, powiedz mu.
01:19:25:To nasi goci, powinni wygra,|w cokolwiek zagramy.
01:19:29:Ale..
01:19:32:Do kasyna w t stron.
01:19:35:Mwie, e nie umiesz gra?
01:19:38:Jestem mistrzem, ale nie lubi si przechwala.
01:19:43:Znasz kadego waciciela kasyna w Las Vegas...
01:19:45:O tak, kady a baga, ebym nie wstpowa do jego kasyna.
01:19:49:To mie, Kuli Ji.
01:19:52:Twoja mama nie ma jakiego klubu?
01:19:55:Skd wiesz?
01:20:09:*Upi si*
01:20:12:*Spjrzcie, mj przyjaciel jest pijany*
01:20:14:*Koysze si z boku na bok..*
01:20:17:*Upada raz po raz*
01:20:26:*Bracie, otwrz butelk i daj mi z niej pocign*
01:20:30:*Kolego, zmieszaj troch sody i zrb mi drinka 'Patiala'*
01:20:36:*Jestemy peni ycia i chci*
01:20:38:*Wic daj mi cay rum, jaki masz, i za nasz przyja!*
01:20:49:*Dalej, wszyscy, pijmy za przyja*
01:20:51:*Upi si*
01:20:53:*Spjrzcie, mj przyjaciel jest pijany*
01:20:55:*Koysze si z boku na bok..*
01:20:57:*Upada raz po raz*
01:21:08:*Kiedy si napije*
01:21:11:*Jego zasady id w las*
01:21:21:*ycie jest tak krtkie*
01:21:24:*Wic po co si ogranicza (w piciu)?*
01:21:26:*Pij, by uradowa serce*
01:21:30:*Jestem odurzony*
01:21:32:*Najlepsze, e tyle tu piknoci*
01:21:35:*Kroczymy miao*
01:21:38:*Wybacz, jestem odurzona i wietnie si bawi*
01:21:41:*Wybacz prosz i we mnie w ramiona*
01:21:51:*Dalej, pijmy za przyja!*
01:22:36:Twoje zdjcie ukazao si w gazecie.
01:22:38:Od tego czasu nie moe si napatrze.
01:22:40:Dlatego ju mu lepiej.
01:22:42:Lekarz radzi, eby|przebywa w jego towarzystwie.
01:22:46:Szybciej wyzdrowieje.
01:22:48:Krlu, chod tu, moja szansa na gwn rol ucieka.
01:22:51:Daj troch wicej..szybko.
01:22:54:Tak bardzo mnie kochasz?
01:22:57:Bd przy tobie na zawsze.
01:23:00:Jedyne, co musisz zrobi, to wsta z tego krzesa.
01:23:03:W dniu, w ktrym to zrobi, ciebie na nim posadz.
01:23:06:Dzi wielki dzie.
01:23:07:Zamierzam rozda cz pienidzy biednym.
01:23:10:Znakomicie.
01:23:13:Od dzi Lucky bdzie coraz lepszy.
01:23:16:Rozdaje pienidze biednym.
01:23:18:Nie martw si.
01:23:20:Wyrzucie to, to pienidze ojca, wy dranie.
01:23:22:Lucky co si stao?
01:23:26:Ma problem w interesach.
01:23:28:Co ci trapi, powiedz mi.
01:23:31:Tam jest sprzedawca hot-dogw.
01:23:33:Tak?
01:23:33:Chcia to std usun.
01:23:35:To nic wielkiego.
01:23:36:Moemy spokojnie usun, mamy ze sob krla
01:23:38:Tuz obok s dwie restauracje.
01:23:42:Obie restauracje wkrtce upadn.
01:23:44:Byli przyjacimi krla.
01:23:47:I obieca im pomoc.
01:23:49:Jeli krl obiecuje, musi dotrzyma sowa.
01:23:52:Koniec z nimi.
01:23:53:Wspaniale, nawet mwisz jak krl.
01:23:55:Posuchaj mnie.
01:23:57:Nie wyrzucaj tego, we.
01:24:00:I zostaw w jego domu.
01:24:02:Daj mu te pienidze.
01:24:05:Do czego jeste zdolny...
01:24:07:Co si dzieje?
01:24:08:Krl potrzebuje modlitw...
01:24:40:Co to za cyrk?
01:24:48:Co si dzieje?
01:24:52:Dajemy mu pienidze.
01:24:56:Ta kawiarnia pomoe nakarmi ca rodzin.
01:25:01:Pyta, jaka jest cena wyywienia 7 ludzi| przez cae ycie?
01:25:13:Jakbymy si znali na matematyce.
01:25:16:Wemie nawet bez liczenia.
01:26:07:Jeste dla mnie bogiem.
01:26:14:Ogrodniku..co to za kwiat?
01:26:17:Nawet tego nie wiesz?
01:26:20:Kto ci zrobi ogrodnikiem?
01:26:22:Suacy z tak zoci?
01:26:26:Zostaw go, synu.
01:26:29:Jest w wieku twojego ojce.
01:26:30:Raczej dziadka.
01:26:36:Na jego urodziny wydamy wicej na wieczki ni na tort.
01:26:46:Hej Devdas, marzysz o|Paro czy Chandarmukhi?
01:26:51:Hej stru, do ciebie mwi.
01:26:54:Ja pilnuj, a ty siedzisz tu sobie i marzysz...
01:26:57:Dlaczego nie pjdziesz strowa?
01:26:59:Do pracy.
01:27:01:Ju.
01:27:06:Ci sucy s ju starzy, dlatego s tacy.
01:27:08:Dlaczego jeste smutny?
01:27:11:Co to za parada sucych?
01:27:13:Ogrodnik nie zna si na kwiatach,|str cigle zatopiony w marzeniach.
01:27:17:Nie ma pierwszej strony w gazecie.
01:27:19:T.V. ma wszystkie kanay oprcz wiadomoci.
01:27:21:Co si w tym domu wyprawia?
01:27:25:Chcia co zrobi z lew, id zrb to.
01:27:32:Od wczoraj nie ma adnej poprawy.
01:27:34:Wystarczy jeden ruch mojego palca, a strac przez was miliony.
01:27:37:Tylko tym razem mi si nie udao.
01:27:40:Spadaj, Julie.
01:27:42:To biuro Marynarki Indyjskiej...
01:27:44:chce przej majtek krla.
01:27:45:Jasne, jest Hindusem, dlatego chce pokaza swoja lojalno itd...
01:27:51:jego niewidome dziecko miao zosta porwane.
01:27:54:Czemu tego nie robisz..id i zrb.
01:27:57:Teraz pewnie znowu zacznie..
01:27:58:Suchaj.
01:28:01:Powiedziae, e jest niewidoma?
01:28:03:Tak.
01:28:04:Wic porwij j, zabierz do szpitala i postaraj si o leczenie.
01:28:08:Zmienie plan, co to za zmiana?
01:28:12:Kto jest twoim wrogiem?|Ojciec.
01:28:13:Ojciec..to on jest wrogiem, nie dziecko.
01:28:16:Potrzebuje modlitw...
01:28:19:Ruszy palcem! ruszy palcem! Poprawa!
01:28:23:Powoli, pomau zacznie rusza wszystkim!
01:28:25:W co ja wdepnem...
01:28:32:jest dobrym lekarzem.
01:28:33:Studiowa za granic, jak sam mwi.
01:28:42:Suchaj...
01:28:49:Znam ci.
01:28:51:Ale troch si zamotaam.
01:28:54:Zanim umara mama.
01:29:00:Zapytaam j "kiedy bd mg zobaczy wiat|na wasne oczy"
01:29:06:Wtedy powiedziaa.
01:29:07:"Zapytam o to Boga"
01:29:10:Poprosi go o to i on przyjdzie, by uleczy moje oczy.
01:29:16:Wic spytaam "Bg ma tyle czasu dla mnie"?
01:29:21:Odpowiedziaa:"Jeli bdzie zajty,
01:29:25:wyle do ciebie przyjaciela".
01:29:28:Nie ma w tym nic jasnego.
01:29:30:Jeste bogiem czy tym przyjacielem?
01:29:40:Powiedz mi.
01:29:47:To jest Rynek Indyjski.
01:29:49:Dobre miejsce na przedlubne zakupy.
01:29:56:Nie mamo, nie moemy przesun daty,|ustali j Wujek Palec.
01:30:03:jestem wanie z przysz synow.
01:30:06:Zaczekaj chwil.
01:30:08:Id, zaraz dojd.
01:30:10:Szybko.
01:30:13:Ojciec nie przyjedzie na lub.
01:30:17:Powiedziaem, e Pani Rose moe mu pomc w interesach.
01:30:22:Naprawd...
01:30:38:Co si dzieje?
01:30:39:Po co te fajerwerki?
01:30:41:Dalej, Anjali, pospiesz si.
01:30:51:Spotykamy si po 6ciu latach.
01:30:52:Co u ciebie?
01:30:54:Wszystko dobrze, a u ciebie?
01:30:57:W porzdku.
01:30:58:Hej kierowco, pani Sonia bya tu, dokd posza?
01:31:01:Powinna by gdzie w pobliu.
01:31:03:Co z nich za suzcy,|w gowie im tylko flirty.
01:31:06:Mio ci teraz widzie, a wic rzucie prac.
01:31:12:Odszede bez sowa?
01:31:16:Co miabym wtedy powiedzie?
01:31:18:Chodmy mamo.
01:31:22:To twoja crka?
01:31:24:Ile ma lat?
01:31:26:5.
01:31:27:Ok,id.
01:31:29:Mamo, czemu go okamaa?
01:31:34:Mam 6 lat.
01:31:46:Mamo, tata czeka.
01:31:58:Jak to?
01:32:00:Dzieci przyjad za rok, dlaczego chcesz teraz?
01:32:04:Happy to dla mnie.
01:32:06:Wstydni z niego,
01:32:09:chodmy do innego sklepu.
01:32:11:Chod, poka ci przyzwoite indyjskie ciuchy.
01:32:17:Zaoysz co indyjskiego na lub...
01:32:41:Happy, co si dzieje, co to za ludzie?
01:33:09:Chod, dziecko...
01:33:13:Czowiek taki jak ty nigdy si nie zmieni.
01:33:15:Tanya posuchaj...
01:33:19:O co chodzi?
01:33:20:To moje dziecko.
01:33:22:Czy kiedykolwiek pomylae, jak wiele dzieci zostaje sierotami z twojej winy?
01:34:41:Chca ci zabi.
01:35:14:Chc nas zabi? Dlaczego?
01:35:18:Wysalimy jednego przestepc do wizienia w zeszym tygodniu
01:35:20:moliwe, e chc zemsty.
01:35:24:I co teraz?
01:35:26:Wiesz jak pilotowa helikopter?
01:35:28:A moe umiesz lata? Albo chocia pywa
01:35:32:Dalej, Sonia. Skacz.
01:35:47:yjemy?|Tak, oczywicie.
01:35:50:Jeste pewien.|Chod, Sonia, chod.
01:35:52:Spokojnie.
01:35:56:Chod...
01:35:59:Widz, e wiele si zmienia na lepsze,|wspieracie ubogich...
01:36:05:To prawda, ale mamy powany problem. Jaki?
01:36:08:Tutaj szukamy biednych, ale w Indiach wystarczy wyjrze przez okno, eby ich zobaczy.
01:36:12:Torba z pienidzmi wdruje do nich kadego dnia.
01:36:15:eruj na tobie.
01:36:17:Kto mgby to zrobi.
01:36:19:Co mona dosta w kwiaciarni?
01:36:22:Kwiaciarni?
01:36:26:Kwiat ma 2 lata, jeli nie dostanie wody, uschnie.
01:36:30:Podlej go.
01:36:34:Btw, znasz si na kwiatach.
01:36:36:Tak, Kwiaciarka.
01:36:41:Id ju std...
01:36:44:Ju wieczr, a pytam od rana i wci nikt nie wie.
01:36:50:Gdzie si ukrywae?
01:36:54:Gdzie si podziewae cay dzie?
01:36:55:Czemu nie odbierae telefonu?
01:36:58:telefon..13 nieodebranych pocze.
01:37:01:Dzwonek by wyczony.
01:37:03:Ale gdzie bye, wszyscy pytaj.
01:37:06:Poszedem po zaproszenie lubne.
01:37:11:Chod tu.
01:37:12:Uwaga, to nowe buty.
01:37:14:Zabrae Julie ze sob?
01:37:16:Znaa to miejsce, dlatego posza ze mn.
01:37:21:O co tym razem chodzi?
01:37:23:To zupenie jak z butami.
01:37:25:Ty jeste inny ni ona.
01:37:29:I ona nie jest w twoim typie.
01:37:31:Jestem managerem i moim typem jest sekretarka.
01:37:34:Kto inny?
01:37:36:Miaam ci ostrzec, wic to zrobiam. Teraz to ju twoja sprawa i sekretarki.
01:37:48:Co si stao?
01:37:58:Pewnego razu zakochaem si.
01:38:02:Kiedy wychodziem z domu.
01:38:06:ona mnie przyapaa.
01:38:08:Obie zostawiy mnie tego dnia.
01:38:14:Napij si...
01:38:18:Jeli Sonia tak kocha Happy'ego,|jak moglimy tego nie wiedzie?
01:38:23:Black, wszyscy jestecie lepi i gusi|jak Rani.
01:38:26:Widziaem wiele mioci do Happy'ego w oczach Sonii.
01:38:29:Witam pani Ropand, Patiala,|w porzdku Patiala...
01:38:33:Skoro widziae mio w jej oczach, sprawd teraz zaproszenia..
01:38:39:Jeli kocha Happy'ego, czemu wychodzi|za tego gba?
01:38:42:Bo sama nie wie, e jest w nim zakochana.
01:38:44:Zakochana? I o tym nie wie?
01:38:47:Czasem tak ju jest... Guru Ji.
01:38:48:Jeli Happy'ego nie ma w zasigu jej wzroku, denerwuje si.
01:38:53:Kiedy widzi, e rozmawia z inn..
01:38:56:robi si zazdrosna.
01:38:57:To wanie mio.
01:39:01:Mika, z pustej szklanki?
01:39:03:Nie wypij ani kropli, dopki Sonia i Happy nie bd razem na zawsze.
01:39:09:Ale najpierw musimy si upewni, czy nasz krl j na pewno kocha..
01:39:13:Umiera z mioci do niej.
01:39:15:Dniem i noc, tylko Sonia, Sonia..
01:39:18:W Egipcie zacz planowa lub|jak tylko j ujrza,|nawet wspomina o dzieciach.
01:39:24:Z powodu Kwiaciarki, organizuje lub tak, jak ona tego chce.
01:39:29:Zostanie kawalerem.
01:39:34:Zrbcie co dla mojego Happy'ego.
01:39:41:Doskonale, szefie.
01:39:43:Jak to moliwe, e wstajesz tak wczenie,|skoro nie idziesz spa przed trzeci?
01:39:49:Jaka trzecia nad ranem, codziennie kad si o 22.
01:39:51:O czym ty mwisz?
01:39:52:O trzeciej rano ty i pani Sonia...
01:39:56:Nie ty?
01:39:57:Wic?
01:40:00:Mr. Happy zawsze siedzi do pna,
01:40:03:dlatego te dugo pi.
01:40:06:Moe rozmawiali o lubie...
01:40:09:Tak..ju id...
01:40:11:ju.
01:40:16:Nie mog znale Sonii.
01:40:18:Oszalae? Co Sonia mogaby tu robi?
01:40:21:Jeli chcesz j znale, szukaj tam gdzie|Mr. Happy.
01:40:24:Sonia tam bdzie.
01:40:26:Sir. Soczek...
01:40:30:Prosz pani, te kwiaty maj tak skomplikowan nazw.
01:40:33:Nie mog zapamita..
01:40:34:Nadaem im wasne imiona.
01:40:38:Co to za imiona?
01:40:39:Spjrz, kwiaty, ktre rosn razem...
01:40:42:to Sonia i Happy ji.
01:40:46:s zawsze wiee.
01:40:47:A ten suchy badyl...
01:40:51:Mr Punit.
01:40:52:Nie wane, ile go podlewasz, i tak pozostanie suchy...
01:40:59:Posuchaj...
01:41:02:zdradz ci sekret.
01:41:06:Nie chc niczego sucha.
01:41:08:Wic sucha.
01:41:08:Chodzi o to, e wszyscy sucy robi ci w balona.
01:41:16:Przez nich twj zwizek z Soni si rozpadnie.
01:41:20:Nie suchaj ich.
01:41:27:Czemu tyle pijesz?
01:41:29:Co tam mamroczesz?
01:41:30:Sam?
01:41:35:Tylko w samotnoci mona porozmawia z Bogiem.
01:41:37:Niech ma w swojej opiece Lucky'ego.
01:41:41:To jego los, ty zajmij si wasnym.
01:41:43:Wyzdrowieje, zobaczysz.
01:41:47:Zobacz.
01:41:51:Zasmucia mnie.
01:42:10:Co si stao, zrania si?
01:42:12:Pozwl mi.
01:42:15:To twoja wina.
01:42:32:Tak wiele spraw.
01:42:35:Wystp jest wspaniay.
01:42:37:Podoba ci si?
01:42:41:Obserwuj ci od dwch dni, nie wygldasz na szczeliwego.
01:42:48:Myle, e powinienem by "Happy"
01:42:51:bo Happy jest szczliwy, ale Punit nie jest.
01:42:59:O czym ty mwisz?
01:43:00:Wychodzisz za mnie, ale|caymi nocami rozmawiasz z Happym.
01:43:06:Spdzasz z nim tyle czasu.
01:43:12:Wic uwaasz, e co jest midzy mn i Happym?
01:43:15:Aha.
01:43:19:Wiem, e jeste ode mnie bogatsza,|ale to nie znaczy, ze moesz mn pomiata.
01:43:24:Jak nisko upade.
01:43:27:Mwisz o mnie.
01:43:30:Jeli co jeszcze przyszo ci na myl, powiedz mi.
01:43:36:Jeszcze chwila, a zapomn o mojej ksice i posun si do zbrodni.
01:44:05:Punit, zowie jak ryb?
01:44:19:Jeste managerem, prawda?
01:44:21:Pilnuj si.
01:44:22:Nie mw do mnie bez potrzeby.
01:44:25:To jest ze, nie tamto.|To, co robisz Sonii.
01:44:33:Kochasz j, prawda?
01:44:35:Nie moesz znie, e jest szczliwa?
01:44:37:Nie chcesz widzie jej umiechu?
01:44:39:Co to za uczucie?
01:44:45:Czemu mam si zamkn?
01:44:47:Dlaczego?
01:44:49:Umiecha si, gdy jest ze mn, wic sied cicho.
01:44:52:Ludzie miej si, gdy widz klauna lub cyrk.
01:44:55:Czy jestem dla niej mniej ni klaunem?
01:45:00:Uwaasz, e jestem inteligentny?
01:45:02:e mgbym zrobi wraenie na pisarzu?
01:45:08:Ona jest jedna na milion.
01:45:12:Kocha ci, wic musisz by jednym na miliard.
01:45:16:A ja. Analfabeta..
01:45:19:Gupiec.
01:45:21:Tutaj mwi si na takiego czowiek z wioski.
01:45:27:Umiem tylko rozmiesza innych.
01:45:30:Nie znajd miejsca w sercu kadego.
01:45:35:Chwila, podejdcie.
01:45:39:Co si stao wam obu?
01:45:41:Za dwa dni lub,|to teraz si zastanawiasz, czy si kochacie?
01:45:46:Dalej, ucinijcie sobie donie.
01:45:49:No ju, Sonia ji, podaj rk.
01:45:52:Ucinijcie si, wanie tak.|Tak powinno by.
01:46:36:*Straciam przez kogo serce me*
01:46:42:*Odnalazam szczcie swe*
01:46:47:*W moich snach*
01:46:53:*Odnalazam szczcie swe*
01:46:59:*Wi, ktra splata serca dwa*
01:47:05:*Popycha mnie ku tobie*
01:47:10:*Bliej, w tw stron*
01:47:45:*Ta atmosfera odurzenia*
01:47:48:*Blade chmury na drodze*
01:47:51:*Do nowego nieba, tu nade mn*
01:47:58:*Wszystkie kierunki zapraszaj mnie*
01:48:02:*Staj si dla mnie askawe*
01:48:07:*Ach, jedyne co wiem..*
01:48:13:*to, e niczego nie pragn bardziej*
01:48:16:*Bliej, w tw stron*
01:49:10:Mam czarny pas.
01:49:13:Jeli si zbliycie, pogruchocz wam koci.
01:49:35:Potn na kawaki...
01:49:39:Nie mam nic wsplnego z adnym gangiem.
01:49:41:I adnych kontaktw z podziemiem.
01:49:44:Musiae si pomyli...
01:49:48:Nawet nie jestem std, jestem tylko turyst.
01:49:52:Chyba raczej terroryst.
01:49:54:Zmienie ycie sucych w pieko...
01:49:58:Ten gos wdaje si znajomy.
01:50:01:twarz rwnie nie nowa.
01:50:03:Wy dranie...
01:50:12:Wszystko zwizane ze lubem ma by zapite na ostatni guzik,|zadzwoni do kapana...
01:50:15:Dobra?
01:50:16:Tak?
01:50:19:W porzdku.
01:50:20:Powiedz.
01:50:21:Znikny wszystkie maski aktorw z mojego pokoju.
01:50:24:Myl, e ycie Punita jest w niebezpieczestwie.
01:50:26:Chod, wszystko ci wyjani.
01:50:37:Jak mielicie..
01:50:39:Wszystkich was zwolni!
01:50:41:Ok, zwolnisz nas pniej..
01:50:43:Najpierw pokaesz nam swoje wntrznoci..
01:50:47:Durnie! Czy to czas na krojenie warzyw?
01:50:50:To odpowiedni czas na uycie noa.
01:50:53:Hmm, powiedzmy mu co nim kroilimy.
01:51:06:Oto, co ukrywa ogrodnik kadego dnia.
01:51:12:Moja twarz przypomina kartofel, tak?
01:51:16:Ja jestem tym kierowc, ktry zablokowa przekaz wiadomoci.
01:51:19:Musz wia!
01:51:27:Jeszcze dzi ci poszatkuj!
01:51:29:Posuchaj, jak na ciebie woaj?
01:51:31:Ziemniak Singh czy Tpy n, nie bierz tego do siebie..
01:51:50:Nie wane, jak bardzo bym si stara, wy si nie zmienicie.
01:51:54:Jeli go zabijecie, kto oeni si z Soni?
01:51:58:Ty. Przecie j kochasz.
01:52:04:Nie wiem, jak on mg stan midzy wami.
01:52:08:To nie on to zrobi.
01:52:08:Tylko ja.
01:52:12:Jeli chcecie, zabijcie mnie.
01:52:15:Rangeela napi si i nagada gupot.
01:52:18:A wy mu uwierzylicie.|Nie macie za grosz rozumu.
01:52:20:Guru Ji, ty przynajmniej powiniene mie.
01:52:22:Moge zrozumie.
01:52:34:Teraz powie wszystko Soni.|Co teraz, krlu?
01:52:48:Tak wiele zrobie dla mojej matki.
01:52:50:Dzikuj ci, Happy.
01:52:52:To znacz, dzikuj, krlu.
01:52:56:Sonia
01:52:58:Mwi prawd.
01:53:00:Tak powinnam si zwraca.
01:53:02:Krl.
01:53:05:Dobrze powiedziaa.
01:53:08:Krl.
01:53:09:On jest naszym krlem.
01:53:12:Ale czy wiesz czemu nim zosta?
01:53:14:eby uczyni z nas lepszych ludzi dla spoeczestwa.
01:53:22:Tak
01:53:23:ebymy si zatrzymali i pomyleli.
01:53:26:Wic robimy to, ale dlaczego?
01:53:28:I po co?
01:53:31:Sonia, wierzysz, e...
01:53:33:...pozbywajc si przestpcw...
01:53:35:...znikn wszelkie zbrodnie.
01:53:37:Ale nasz krl wierzy, ..
01:53:39:...t nienawi zwalczy moe jedynie mio.
01:53:41:Spjrz.
01:53:42:Bez jednej nawet kuli zabi przestpc w kadym z nas.
01:53:46:I jako nasz krl, nie sta si nim dla bogactw.
01:53:51:Przyj t rol, aby|zabra naszego prawdziwego krla z powrotem doo wioski.
01:53:57:eby zrozumia swj bd.
01:53:59:I odnalaz wciw drog.
01:54:00:I poczy si z rodzicami.
01:54:08:Cae moje ycie naznaczone jest zbrodni, Sonia.
01:54:12:Ale krla takiego jak on..
01:54:14:..w yciu nie widziaem.
01:54:18:Mj przyjaciel nie jest krlem, madam.
01:54:22:To po prostu Singh.|Happy Singh.
01:54:24:Ktry chce widzie wszystkich szczliwych.
01:54:27:A szczeglnie, jeli myli o kim jak o wasnej matce.
01:54:31:Nakarmiam go tamtego dnia..
01:54:34:..i moje smutki stay si jego smutkami.
01:54:40:Czy ktokolwiek tak si odwdzicza za posiek?
01:54:44:Zrobi to wszystko, eby moga wyj za m.
01:54:49:Ale czy mog teraz to zrobi?
01:54:54:Po tym wszystkim.
01:54:57:Czy Punit si ze mn oeni?
01:54:59:Tak.
01:55:09:Jeli mieliby mnie porwa lub zabi,
01:55:13:wci wracabym, by by przy tobie.
01:55:16:Nie obchodzi mnie, czy jeste bogata, czy biedna.
01:55:20:Kocham ci,|Nie twj majtek.
01:55:27:Jutro odbdzie si nasz lub
01:55:42:Wszyscy, prosz, przyjdcie na moje wesele.
01:55:49:Happy, ty te.
01:56:09:Chce polubi dziewczyn, ktr kocha krl.
01:56:12:Zginie i pocignie nas ze sob.
01:56:14:Boicie si o moje ycie,|a mj lub wisi na wosku.
01:56:18:Ten facet z tyu zabierze nas do kogo, kto sobie z tym wszystkim poradzi.
01:56:26:Ten chopak jest jak wrzd ju od 30 lat.
01:56:28:30 lat!
01:56:31:Ale ma tylko 29. Przez rok by w twoim brzuchu.
01:58:02:I dqdn't thqnk I'd see you here.
01:57:15:*Wszystko na tym wiecie ma swoj cen*
01:57:22:*Nikt nie zostaje tu na zawsze*
01:57:24:*Jestem tu czarnym koniem, nie myl, e jest odwrotnie*
01:57:26:*Jestem krlem, na imi mam Mika*
01:57:39:*Jestem najlepszy, suchajcie si mnie*
01:57:43:*Forsa, tak nazywa si ta gra*
01:57:46:*Pnoc czy poudnie, jej jzyk jest ten sam*
01:57:48:*Lepiej o tym wiedz*
01:57:50:*Dajc jedn do, we w zamian dwie*
01:57:52:*To najwaniejsza lekcja dla ciebie*
01:57:54:Wszyscy wielcy j poznali*
01:58:02:Nigdy nie pomylaem, e to ciebie tu znajd.
01:58:10:Wydawao mi si, e niewiele widzisz, a i such masz nie najlepszy.
01:58:14:Wydawao ci si.
01:58:16:Wszyscy to yknli.
01:58:19:Nawet mj brat.
01:58:23:Wci myl, e jestem lepy i guchy.
01:58:26:I co z tego mam?|Lito.
01:58:30:Powd, dla ktrego tu jestem...|Moesz zaja si Happy'm, prawda?
01:58:34:Happy jest przede wszystkim moim wrogiem, potem dopiero twoim.
01:58:45:Kochasz Soni.
01:58:47:A ja kocham tron Krla.
01:58:59:Mika, bracie, jeste niesamowity, co za przedstawienie.
01:59:02:Nawet si nie zorientowa, e nie widzisz!
01:59:08:To mj trik.
01:59:13:Znam kady centymetr tego pomieszczenia.
01:59:15:Jeli ktokolwiek bdzie mia wtpliwoci, jak mog nazywa siebie krlem?
01:59:18:Nie rozumiem jednej rzeczy.
01:59:19:Jak to si stao, e tak dobrze go syszae?
01:59:23:Idioto, nie nosz tego, eby lepiej wyglda!
01:59:26:Gdzie indziej miabym to schowa?
01:59:30:Teraz jeszcze tylko czekam na ten nowy wynalazek.
01:59:33:Najnowszy model okularw syszcych, prosto z Japonii.
01:59:38:Zamwim je sobie.
01:59:39:Jak tylko je dostan.
01:59:42:Wtedy bd sysza wszystko.
01:59:45:I widzia wszystko.
01:59:59:Rangeela, nie usprawiedliwiaj swojego picia moim smutkiem.
02:00:02:Powiniene by tu dzi ze mn.
02:00:04:Zamiast zapija si w domu.
02:00:07:To ty, a nie ten idiota powinien by panem modym!
02:00:11:Tak mi smutno.
02:00:13:Jeli Sonia wyjdzie za tego palanta,
02:00:15:serce Happy'ego bdzie na zawsze zamane.
02:00:19:Postarae si o wszystko, ale zapomniae o sindoor.
02:00:22:Ma tyle na gowie, e nie wie, co ma zrobi najpierw.
02:00:26: Powinnimy pomc mu zdoby dziewczyn tak,
02:00:28:eby nikt si nie zorientowa.
02:00:31:Dilbaug! Pan mody wydaje si by bardzo dzielny.
02:00:37:Tylko odwany syn polubiby dziewczyn, w ktrej krl jest zakochany.
02:00:50:Jest najlepszym strzelcem.
02:00:55:Dlaczego to tak dugo trwa?
02:00:59:Widziae? Zdaje si, ze pierwsza noc bdzie jego ostatni!
02:01:10:Krl jest wcieky! Pokroi go na 100 kawaeczkw.
02:01:21:Uwi si w godzin z rytuaami.
02:01:24:Jak ju zaczniesz, nie przestawaj, cokolwiek by si nie dziao.
02:01:28:To ja powinienem by ci zatrzyma.
02:01:30:Gdybym to zrobim ni miabym tak durnego syna jak ty.
02:01:33:Coo si stao? Snajperzy tu bd, by ci zabi, w dniu twojego lubu!
02:01:41:Co ten gang Kurczakw z Mandurii tu robi?
02:01:49:A ci faceci w czerni?
02:01:52:Co si wici. Musimy uwaa..
02:01:55:Dobrze pomylcie, zanim co postanowicie. |Ale, Guru, po to tu jestem!
02:02:18:Happy doprowadza mnie do szau! Musi zgin!
02:02:22:Nawet jeli nie moesz go zabi, przynajmniej daj mi Soni.
02:02:25:Wyjedziemy i pobierzemy si gdzie indziej.
02:02:39:Dobra robota! Jest ich conajmniej 15, tak?
02:02:41:No tak..przynios wicej.
02:02:43:Jeli usysz cho jeden strza, zabijcie wszystkich.
02:02:46:Zamiecie wesele w pogrzeb.
02:02:50:I porwijcie pann mod!
02:02:57:Ale..kto nam ukrad bro!| O nie, widz, e moi snajperzy maj te niezy dowcip.
02:03:16:Wychodzisz za m, a nie wygldasz na szczeliw.
02:03:19:Czemu miaabym nie by?
02:03:22:Punit zgodzi si, znajc ca prawd.
02:03:24:Jego rodzice,
02:03:25:gocie, wszyscy tu s.
02:03:27:Jeli lub zostanie przerwany.
02:03:30:Bardzo go to zrani.
02:03:31:Nic si nie stanie.|Spokojnie .
02:03:34:Nie mw tak.
02:03:38:tak, Rangeela ji. Madam ju, pozdrowienia.|Jeste pijany, prawda?
02:03:42:Od rana dzwonie ju 5 razy.
02:03:44:Mwie, e masz mi co do przekazania, powiedz.
02:03:41:Happy, pogadaj z nim.
02:04:03:On bardzo kocha troj crk.
02:04:10:Rozczya si.
02:04:12:Madam nie jest tym zainteresowana.
02:04:21:Na co si gapisz?|Zrzucie go.
02:04:35:Wybacz, Lucky, twj czas dobieg koca.
02:05:01:Niczego nie zrobiem,|to twj brat Mika.
02:05:04:Wysa mnie, ebym ci zabi.
02:05:23:Happy jest taki przygnbiony.
02:05:59:Punit!,|Biegnij! |Gdzie mj pistolet?
02:06:25:Happy, co to za ludzie?
02:06:44:To lub mojej crki!
02:06:46:Ju ja ci zaatwi, marny strzelcze!
02:06:53:Happ, gdzie Punit?
02:06:58:Widziae go gdzie?
02:08:05:Gdybym tylko sysza, gdybym mg zobaczy, co si tu wici!
02:08:11:Rytua dokonany, jestecie od teraz mem i on,|moecie odej.
02:08:16:Ale to nie ty miae by panem modym.
02:08:20:Ju po lubie, wecie zapat i spadajcie.
02:08:37:Baem si, e ci starc.
02:08:39:Zrobiem co mogem.
02:08:42:Ale.
02:08:44:Jak mona wygra z przeznaczeniem?
02:08:47:Happy ci uszczliwi.
02:09:04:Sonia Ji, nie zrobiem tego umylnie.
02:09:06:Zawsze bardzo si starasz,|ale jako nigdy ci nie wychodzi.
02:09:09:Koniec z tym.
02:09:10:Spieprzye tyle spraw.|Nie bd za.
02:09:15:Lecz dzisiaj...
02:09:17:Zrobie najlepsz rzecz w swoim yciu.
02:09:22:Happy, zgodzia si.
02:09:41:Hey Mika,|co z tob?
02:09:44:Nie mog zosta krlem dopki yjesz.
02:09:50:Niekt nie wejdzie midzy mnie a tron krla.
02:10:02:Strzelaj. Nad czym si jeszcze zastanawasz?
02:10:04:Skoro moesz wysa ludzi, eby mnie zabili,|dlaczego nie moesz zrobi tego sam?
02:10:08:Mika prbowa ci zabi.
02:10:10:Niewane, zapomnij.
02:10:16:Sam daem mu t bro.
02:10:18:By moe to jest moja kara.
02:10:20:Przyby, by zmieni ycie innych.
02:10:22:Zmieni nas wszystkich.
02:10:24:Ale nie potrafi zmieni ciebie, Mika.
02:10:25:Bo nie umiae dostrzec jego wielkoci.
02:10:27:Ani usysze jego prawdy.
02:10:29:Moge posucha.
02:10:30:Moge zobaczy.
02:10:32:Czy kiedykolwiek widziae bl niewidomego?
02:10:35:Czy kiedykolwiek usyszae gos guchego brata?
02:10:45:Nikt nie moe przesta by|dzi krlem.
02:10:47:Co zamierzasz osign poprzez bycie krlem?
02:10:49:Co zamierzasz zrobi?
02:10:51:Spjrz na swojego brata.
02:10:53:Co zyska?
02:10:54:Oprcz nienawici.
02:10:55:Nawet jego wasny brat
02:10:57:w niego celuje.
02:11:01:Prawdziwym krlem jest ten...
02:11:03:...ktry walczy za innych.
02:11:11:Ten kto cierpi, lecz nigdy si nie poddaje.
02:11:14:Co odpowiedziaby Krlowi?|Prawdziwemu krlowi (Bogu)
02:11:18:Ty pacanie.
02:11:20:Miej troch szacunku dla swojego turbana.
02:11:27:Kiedy twoi rodzice dowiedz si,
02:11:28:e brat zabi brata,| jak bd si czu?
02:11:32:Pomyl o tym, baranie.
02:11:35:Wybacz.
02:11:37:Przytul mnie.
02:11:51:Wracajmy do Punjabu.
02:11:59:On nie moe nic zobaczy, a ja sobie marz.
02:12:04:Ale ze mnie ciemnota.
02:12:06:Co z tob nie tak?
02:12:08:On nawet nie syszy.
02:12:11:A ja wci gadam i gadam...
02:12:14:Ok. Ty te jed z nami do Punjabu.
02:12:52:*Przyja jest dla nas yciem*
02:12:55:*Przepenia nas dzi duma*
02:12:57:*Rado nam towarzyszy*
02:13:00:*Dlatego wszyscy powtarzaj..*
02:13:12:*Singh jest krlem*
02:13:16:*Wszyscy to wiedz*
02:13:21:*Singh tu rzdzi!*
02:14:59:*Sikhowie mnie podnosz gowy*
02:15:01:*S gotowi odda ycie za honor*
02:15:03:*Krlowie i wadcy chyl czoa przed ich miaoci*
02:15:05:*Duma Singha kryje si pod turbanem*
02:15:07:*Sikhowie, ktrzy powicili swoje ycie*
02:15:09:*Zostawili po sobie lad*
02:15:12:*Singh sta siprawdziwym krlem wiata*
02:15:14:*Ale ponad wszystkimi najwyszym Krlem jest Bg*
02:15:25:Tumaczenie: BombayDream
02:15:28:Uwagi, sugestie: bombaydreamm@gmail.com
00:00:00:
